To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Literackie Weryfikatorium! - sprawdź swoje umiejętności przyszły pisarzu!
Razem raźniej! Kulturalnie, miło i rodzinnie.

Jak pisać - Ludzie mający problemy z powtórzeniami, ł

Gorin - Śro 05 Lis, 2008
Temat postu: Ludzie mający problemy z powtórzeniami, ł
Witam was forumowicze! :D

Powtórzenia, powtórzenia, powtórzenia. Uważam, że wielu( w tym ja) ma z nimi problem. Często psują one całokształt naszej pracy. Poza tym, widać czarno na białym, że przy samym czytaniu tekstu są nieznośne. Nawet niewprawne jeszcze ucho wyłapie zgrzyt.

Jak sobie jednak z nimi radzić?

Jak ich unikać?

Zaglądanie do książki z synonimami czy innymi takimi różnościami, mnie osobiście, wydaję się nużące.

Sądzę, że wspólnymi siłami pomożemy sobie. Gdyż każdemu z nas przyda się parę mądrych słów na temat irytujących powtórzonek.



Zapraszam zatem do zabrania głosu w kwestii przeze mnie poruszonej! :)

Madison - Śro 05 Lis, 2008

Ojej. Powtórzenia. Jasne, podpisuję się obiema rękami!

W sumie dowiedziałam się o tym moim problemie dopiero, jak jakaś ocenialnia skrytykowała mojego bloga - właśnie z powodu powtórzeń. Od tej pory czytam teksty uważnie po kilka razy i staram się likwidować wszystkie powtórzenia, ale zawsze znajdzie się coś, co umknie mojej uwadze. Poza tym czasem ciężko jest znaleźć jakieś słowo zastępcze, które w pełni oddawałoby mój zamysł.

Moja rada? Czytać, czytać, czytać. Wzbogaca to słownictwo, co pozwala uniknąć powtórzeń i pozwala obyć się bez słownika synonimów.



BTW, słowa "powtórzenia" użyłam tu aż cztery razy. No i czym to zastąpić? ;)

Gorin - Śro 05 Lis, 2008

Widzę, że masz podobny problem co ja. Mówisz, że należy dużo czytać... zgadzam się w pełni. Niestety... choć chłonę książki niczym słodką bułkę mojej babci :P to często nie potrafię uniknąć powtórzeń.

Zawsze mam problem, czym zastapić słowo "jest" :D

Jacek Skowroński - Śro 05 Lis, 2008

Gorin napisał/a:
Zawsze mam problem, czym zastapić słowo "jest" :D


Problem z zastąpieniem słów tego typu można rozwiązać inną konstrukcją zdania. Np.

Zauważyłem, że jej cera jest przejrzysta niczym... - Uderzyła mnie jej przejrzysta cera...

Budynek jest wysoki... - Budynek sięga...

To nie jest dobry człowiek... - Nie można go nazwać dobrym człowiekiem...



Jak widać, dobrym sposobem jest (wydaje się być) rezygnacja z powtarzającego się słowa.

Gorin - Śro 05 Lis, 2008

Tak, tylko nie zawsze wyrzucenie powtarzającego się słowa jest takie proste.Gdyż... może to popsuć ogólny kontekst zdania, przynajmniej mi się tak zdarzało, że rezygnowałem z jednego słowa, ale już nie mogłem znaleźć dobrego(!) zastępczego wyrazu. Podałeś akurat proste przykłady, w których zamiana nic nie zepsuje. :D
ZviR - Śro 05 Lis, 2008

Trzeba zmieniać konstrukcję zdań, tak, jak napisał Jacek. Na początku to może nie będzie proste, ale po jakimś czasie się wprawisz. To jest umiejętność, która jak każda inna, też wymaga ćwiczenia. Słownik synonimów też nie jest złym rozwiązaniem. Powiększanie zasobu słów pomaga, ale - nie można przesadzać i używać egzotycznego słownictwa.

Generalnie, proponuję zmieniać konstrukcję zdania.

Przykłady podane przez Jacka dwa posty wyżej są może i proste, ale często powtórzenia w tekście nie są w zdaniach o dużo większej komplikacji. Odrobina dobrej woli i cierpliwości i wszystko się da.

adamele - Czw 06 Lis, 2008

Dobry temat do dyskusji. Ja wlaśnie piszę jeden tekst i mam pytanie: jak uniknąć ciągłego używania słówka "się". Cały czas kombinuję i nie zawsze mi wychodzi. "się" wraca jak zły sne. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że języko polski jest tak zbudowany, że niektórych słówek nie da się uniknąć. Na przykład "się" "że".
Łasic - Czw 06 Lis, 2008

To ja was pocieszę. Miałam kiedyś podobny problem, ale przeszło samo ( zupełnie jak katar :) ).



Im więcej piszę, tym lepsze są efekty.



Cytat:
Trzeba zmieniać konstrukcję zdań, tak, jak napisał Jacek. Na początku to może nie będzie proste, ale po jakimś czasie się wprawisz. To jest umiejętność, która jak każda inna, też wymaga ćwiczenia.




Amen.

Gorin - Czw 06 Lis, 2008

adamele, jeśli chodzi o "się" to szczerze mówiąc nigdy nie miałem problemu z tego rodzaju powtórzeniem. Ale jeżeli mam staram się zastąpić wyraz z "się", np. Długo przygotowywał się do podróży = Zwlekał z przygotowaniami do podróży.

Jeśli zaś chodzi o "że", to również nie mam problemu akurat z tym typem nieznośnych powtórzeń. Lecz gdybym miał się wypowiadać... sądzę, że szczepionką na tego nygusa jest znowuż zmiana słowa lub konstrukcji zdania( jak mówił Jacek).

Np. Myślałem, że zejdę na zawał = Byłem o krok od zawału.

Np. Wiem, że umiem materiał na sprawdzian = Jestem pewny swej wiedzy na sprawdzian.



Wydaje mi się, że to jedyne wyjście! :D

Sir Wolf - Czw 06 Lis, 2008

Gorin napisał/a:
Długo przygotowywał się do podróży = Zwlekał z przygotowaniami do podróży.


To nie do końca to samo. Raczej "przygotowania do podróży trwały długo" albo jakoś tak.

icy_joanne - Czw 06 Lis, 2008

Powtórzenia...Właśnie poprawiam swój tekst i zgrzytam zębami. Grr powtórzenia. Niektórych to się wręcz nie da zastąpić. Szukam w słowniku synonimu i hmm nie bardzo mogę znaleźć, albo są jakieś archaizmy, które w tekście będą brzmieć groteskowo. Grr zgrzytam dalej zębami. Ale to nic - ostatecznie po długiej walce pozbędę się wszystkich chwastów.
Andrzej Pilipiuk - Pią 07 Lis, 2008

1) zasadniczo trzeba czytać to co się napisze na głos. Zawsze na głos. wtedy powtrórzenia się słyszy.

2) czytać należy z wydruku - to zaskakujące ale na papierze widać o wiele więcej.

3) nie ma się co rozczulać nad sobą i tekstem. powtórzenia muszą zostać wyeliminowane. BEZ LITOśCI

Sir Wolf - Pią 07 Lis, 2008

Czytanie na głos ma zresztą dużo więcej zalet. Pozwala zwrócić uwagę na rytm zdań, na różne śmieszne konstrukcje, które niby wyglądają całkiem zgrabnie, ale w praktyce...
icy_joanne - Sob 15 Lis, 2008

Zgadzam się. Raz prawie nie ochrypłam przez czytanie na głos, ale trochę tych chwastów wyłapałam. Co ciekawe niektóre zdania w sumie poprawne też trochę pozmieniałam bo jakoś nie brzmiały.
emigrant - Nie 16 Lis, 2008

Ja mam też problem z innymi powtórzeniami. W dialogach.

Np. siedzi w pokoju i prowadzi dialog dwóch klientów. Jeżeli im się nie nada imion ani nic się o nich nie powie, to wpada się w pułapkę.

Jeżeli to ma być krótka rozmowa, to jeszcze pól biedy ale, gdy przychodzi do dłuższej, to kicha. Trzeba ich jakoś "dookreslić": młody, młodszy albo młody, stary. Niski, wysoki, jeden ma bliznę, drugi blondyn, Szerokobary, chuchro. Z tym, że , oczywiście nie musza to być przeciwieństwa, grunt, żeby były jakieś cechy charakterystyczne. Czasami same imiona wystarczają, ale rzadko. Nazwać ich z imienia i nazwiska pomaga ale czasem to nie wystarcza. Potykaliscie się już kiedyś o to?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group