Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Objętość powieści

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Objętość powieści

Postautor: Andreth » wt 15 wrz 2015, 23:41

Myślalam, że dłużej wytrzymam bez pytań, ale jednak mam. Nie widzę podobnego wątku, więc zakładam.

Piszę powieść (urban fantasy, czyli popkultura, żadne tam mądrości). Utwór ukończony jest gdzieś w 85% i już widzę, że w mniej niż 850 000 znakach się nie zmieści (a raczej rozmawiamy o 900 000). Pytanie, czy nie jest to aby za dużo na debiut? Czy wydawca dostawszy coś takiego nie powie od razu, bym z tym szła do cholery, bo coś takiego to czytelnik weźmie do ręki Sandersona, ale nie kompletnie nieznanego autora?

Na upartego dałoby się to podzielić na dwa tomy, tylko nierówno, gdzieś w stosunku 60-40% (pierwszy musiałby być obszerniejszy od drugiego, by się w nim coś działo poza budowaniem świata i zawiązywaniem akcji, był jakiś punkt kulminacyjny itd). Trochę szkoda mi by było, bo to jest dość starannie budowana konstrukcja, która na pewno lepsze wrażenie zrobi w komplecie (zakładając, że ktoś to przeczyta). Pisane jest z myślą o kontynuacji, jeśli to ma jakieś znaczenie, jednak stanowi zamkniętą całość.

Marketingowo może lepsze by były dwa tomy... (Choć z drugiej strony, drugi wyraźnie cieńszy od pierwszego, chyba niedobrze.)

Czy w ogóle się nad tym nie zastanawiać, skończyć, słać, a w przypadku zainteresowania wydawcy kwestię ewentualnego podziału zostawić redakcji? Czy, być może, to w ogóle jest dobra objętość, a ja niepotrzebnie rozkminiam, zamiast pisać przedostatni rozdział?



Awatar użytkownika
D. Wiktorski
Wydawca
Wydawca
Posty: 185
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 13:23
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: D. Wiktorski » wt 15 wrz 2015, 23:49

To po kolei:
1. Taka objętość może być dla debiutanta samobójstwem, jak zauważyłaś, szansa na wydanie takiej kobyły jest niewielka, bo wydawca ma dwa wyjścia:
a) wypuścić w jednym tomie, z odpowiednią ceną z racji kosztów druku
b) wypuścić w dwóch tomach, z mniejszą jednostkowo ceną, ale czytelnicy raczej nie lubią takich zabiegów

2. Raczej z redakcją należy takie rzeczy ustalić, jak już się uda przepchnąć.



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » śr 16 wrz 2015, 00:16

Dzięki za odpowiedź.

Jeszcze jest opcja skrócić (z 50 tys znaków spokojnie mogę wyrzucić, jeszcze się nowelka wykroi). Jaka jest orientacyjna górna granica, od której powieść przestaje być książką o przyzwoitej miąższości, a robi się niewydawalną kobyłą?



Awatar użytkownika
Monivrian
Dusza pisarza
Posty: 426
Rejestracja: sob 01 paź 2011, 02:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Monivrian » śr 16 wrz 2015, 04:14

Czyli najbezpieczniej, żeby debiutancka powieści mieściła się w granicach 300-400 stron?



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4510
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » śr 16 wrz 2015, 09:13

To jeszcze zależy od wydawcy, bo część bez problemu wyda grubą książkę.
Ale faktem jest, że bezpieczniejsze są granice 400-600 tysięcy znaków, szczególnie przy debiucie. I przy średnim tekście, bo jeśli będzie rozwalać system, to i pierwszy tom mający milion znaków znajdzie wydawcę :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Zodiak
Debiutant
Debiutant
Posty: 162
Rejestracja: śr 13 sty 2010, 12:15
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Zodiak » śr 16 wrz 2015, 10:45

Nie zastanawiaj się na tym, czy napisać x znaków, tylko rób swoje i wysyłaj tekst wydawcom. Jeśli rzuci na kolana, wezmą z pocałowaniem ręki. Jeśli będzie tylko średni, może poradzą, co dalej: przyciąć, podzielić na części itp.
Najważniejsze, to dopracować tekst, reszta przyjdzie w odpowiednim momencie. Książka z potencjałem znajdzie wydawcę, prędzej czy później, ale znajdzie (w porządku, może nie zawsze, ale to temat na odrębną dyskusję).



Awatar użytkownika
Carewna
Pisarz domowy
Posty: 162
Rejestracja: sob 04 sty 2014, 00:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Carewna » śr 16 wrz 2015, 11:12

Hmm. A co z wydawnictwami typu harleqiun? "Kioskowe" serie romansowe miały kiedyś koło 200-250 k. Ktoś to jeszcze wydaje w tej objętości?


And the world began when I was born
And the world is mine to win.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » śr 16 wrz 2015, 12:05

Andreth pisze:Utwór ukończony jest gdzieś w 85% i już widzę, że w mniej niż 850 000 znakach się nie zmieści (a raczej rozmawiamy o 900 000). Pytanie, czy nie jest to aby za dużo na debiut? Czy wydawca dostawszy coś takiego nie powie od razu, bym z tym szła do cholery, bo coś takiego to czytelnik weźmie do ręki Sandersona, ale nie kompletnie nieznanego autora?


Da się.
Eperu ma około 845 tys. znaków. (I tom).
Ale łatwo nie jest.

Romek Pawlak pisze:bezpieczniejsze są granice 400-600 tysięcy znaków, szczególnie przy debiucie


Dokładnie tak.

Monivrian pisze:debiutancka powieści mieściła się w granicach 300-400 stron


Objętość wyraża się w znakach, ewentualnie arkuszach wydawniczych (strona stronie nierówna).

Carewna pisze: A co z wydawnictwami typu harleqiun? "Kioskowe" serie romansowe miały kiedyś koło 200-250 k. Ktoś to jeszcze wydaje w tej objętości?


Wydawcy harlequinów. Poza nimi nic mi o tym nie wiadomo :( ale może fachowcy niech się wypowiedzą.


f

Awatar użytkownika
dziko
Pisarz domowy
Posty: 118
Rejestracja: pt 21 wrz 2012, 22:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: dziko » śr 16 wrz 2015, 12:40

Szczerze mówiąc, nigdzie nie widziałem*, aby wydawca we wskazówkach dla autorów zamieszczał maksymalną długość powieści, za to minimalną to i owszem (np. 9 arkuszy w wyd. Czwarta Strona).

* i pewnie dlatego niedawno skończyłem swoją na ponad 1,1 mln, grunt to optymizm :wink:


pozdrawiam - Bartek
Dzikopis znaleziony w sieci...

Awatar użytkownika
Carewna
Pisarz domowy
Posty: 162
Rejestracja: sob 04 sty 2014, 00:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Carewna » śr 16 wrz 2015, 12:45

Augusta pisze:Wydawcy harlequinów. Poza nimi nic mi o tym nie wiadomo :( ale może fachowcy niech się wypowiedzą.


Właśnie o to pytam: czy romanse po 15 tomów w serii typu "tanie czytanie", Harlequin albo inny Amber mają objętość 400 k czy 200 k?


And the world began when I was born

And the world is mine to win.

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4510
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » śr 16 wrz 2015, 13:00

Można to przeliczyć bez trudu na danym egzemplarzu.
Inna sprawa, że najczęściej ci od kioskowej dystrybucji to jednak inny typ wydawców, często są to koncerny prasowe typu Springer, a nie typowe wydawnictwa książkowe. Wyjątek to oczywiście Harlequin, ale wydaje mi się, że jako książkowe używa labelu Mira :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Carewna
Pisarz domowy
Posty: 162
Rejestracja: sob 04 sty 2014, 00:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Carewna » śr 16 wrz 2015, 13:44

Sprawdziłam Danielle Steel i parę innych: od 500 do 700 kilo. Magrit Sandermo oscyluje wokół 350 kilo.

P. S. Nie uwierzycie, ile jest w tej objętości sztampowych opisów przyrody. O.o

[ Dodano: Śro 16 Wrz, 2015 ]
Zapytałam.

Amber - Bestsellery pisze: Najważniejsza dla nas jest treść (umiejętnie poprowadzona akcja + ciekawe dialogi). Jeśli chodzi o minimum objętościowe - preferujemy powyżej 6 arkuszy.


Czyli (40 000 znaków ze spacjami/arkusz * 6 arkuszy) 240 000 znaków to minimum.


And the world began when I was born

And the world is mine to win.

Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: MaciejŚlużyński » śr 16 wrz 2015, 19:33

Zodiak pisze:Najważniejsze, to dopracować tekst, reszta przyjdzie w odpowiednim momencie.


I to jest wszystko na temat objętości...

[ Dodano: Śro 16 Wrz, 2015 ]
Romek Pawlak pisze:jeśli będzie rozwalać system, to i pierwszy tom mający milion znaków znajdzie wydawcę


Z potwierdzeniem od kogoś, kto się zna ;-)

Czemu nie ma słowa na temat jakości tekstu, nowego spojrzenia, rewelacyjnego stylu, ciekawych bohaterów, niesztampowej fabuły? Mogę zapewnić - na objętość wydawca patrzy przez pryzmat wyżej wymienionych czynników.


Pozdrawiam
Maciej Ślużyński
Wydawnictwo Sumptibus
Oficyna wydawnicza RW2010

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » śr 16 wrz 2015, 19:53

MaciejŚlużyński pisze:Czemu nie ma słowa na temat jakości tekstu, nowego spojrzenia, rewelacyjnego stylu, ciekawych bohaterów, niesztampowej fabuły? Mogę zapewnić - na objętość wydawca patrzy przez pryzmat wyżej wymienionych czynników.


Bo jak nazwa wątku wskazuje - tu jest mowa o objętości powieści ;)


f

Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » śr 16 wrz 2015, 20:06

MaciejŚlużyński pisze:Czemu nie ma słowa na temat jakości tekstu, nowego spojrzenia, rewelacyjnego stylu, ciekawych bohaterów, niesztampowej fabuły?


Bo temat jest o objętości. :) (Poza tym każdy debiutant chyba powie, że u niego to jest, wszystko i jeszcze więcej, że sie uszami wylewa.) Ale dobry to sygnał, że, jak wnioskuję z całości wypowiedzi w tym wątku, bardziej puszysty tekst sam w sobie nie musi zniechęcać.

Augusta pisze:Da się.
Eperu ma około 845 tys. znaków. (I tom).


I to jest jeszcze lepszy sygnał. (Szkoda, że wydawnictwo nie bardzo podchodzi profilowo: co prawda powieść jest raczej adresowana do czytelniczek, ale nie łapie się raczej na "literaturę kobiecą", bo wątek romansowy jest nieśmiały i raczej ustępuje innym.)




Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość