Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Plaga lemingów (tytuł roboczy) Powieść obyczajowa Baśka Sęk

Miejsce rozmów o tekstach publikowanych na forum.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Sęk w tym
Pisarz
Pisarz
Posty: 164
Rejestracja: śr 27 lut 2013, 00:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Sęk w tym » pn 08 kwie 2013, 19:13

Ostatni post z poprzedniej strony:

gebillis

Uwaga! Uwaga! Kto zanim zacznie pisać, zastanawia się nad grupą docelową? Myślę, że niewielu. ja to robię dopiero, gdy mam tę kwestię zawrzeć w konspekcie, bo piszę przede wszystkim dla siebie. I użyłam czasu przeszłego: zastanawiałam się. Teraz mogę podejrzewać, ale jak do tego odniesie się ewentualny wydawca, zobaczymy.

Po drugie, nie twierdziłam, że powieści obyczajowe są wyłącznie literaturą kobiecą. Lecz niewątpliwie zalewają rynek książki pisane przez kobiety o kobietach. I przez to do nich samych są kierowane. Dlatego pisałam, że pod tym względem łamię pewien stereotyp.

Co do uwag technicznych. Oryginalne, bardzo oryginalne może być potwornie brzydkie. Przerażająco brzydkie. Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości, dlatego o tym piszę.


SĘK w tym, aby pisać tak, żeby odbiorca czytał trzy dni, a myślał o lekturze trzy lata.

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3866
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » pn 08 kwie 2013, 19:15

Baśka, to ja Tobie gorąco polecam teksty antropologiczne o inicjacji męskiej w kulturach pierwotnych. Eliadego, chociażby, na początek. W skrócie chodzi o to, że chłopiec, żeby stać się mężczyzną, musi wyjść ze świata kobiet i przejść do świata mężczyzn. Obecnie, w naszej kulturze nie mamy dobrego odpowiednika takiej inicjacji, co według niektórych stanowi źródło słabości i zagubienia mężczyzn. Starsi już nie wprowadzają chłopca w ten świat i musi on szukać swojej dojrzałości sam, po omacku. Ale "mężczyzna" i "ojciec" to nie jest to samo. "Ojciec" (jako figura, bo o to tu chodzi, a nie o sens tylko biologiczny), to jest znacznie więcej - to powinien być mężczyzna, który już się jako mężczyzna sprawdził. Jeżeli to się nie stało, to nawet wchodząc (niejako z przymusu) w rolę ojca, tej męskości nie znajdzie. To znaczy - nie stanie się mężczyzną poprzez samo ojcostwo. Jeżeli tak byś chciała to poprowadzić, to on by musiał dojrzewać niejako dwutorowo - z jednej strony powinno dziać się coś, co będzie odpowiednikiem tej jego spóźnionej inicjacji, przemianą chłopca w mężczyznę (wiek biologiczny tu nie ma nic do rzeczy) a równolegle - kwestia ojcostwa. To by było tak, jakby zdawał dwa egzaminy jednocześnie - jeden zaległy, a drugi - aktualny. I do tego wszystkiego obok jest kobieta, która nic nie rozumie. Może wyjść rewelacyjnie. Ale temat inicjacji od strony antropologicznej i psychologicznej powinnaś mieć w małym paluszku, żeby było wiarygodnie.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Sęk w tym
Pisarz
Pisarz
Posty: 164
Rejestracja: śr 27 lut 2013, 00:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Sęk w tym » pn 08 kwie 2013, 19:18

polish

Dzięki za doprecyzowanie. Ciekawy głos, dotyczący narracji i jej odniesień do narracji. Pozdrówka!

[ Dodano: Pon 08 Kwi, 2013 ]
Thana

Bomba! O coś takiego właśnie się rozchodzi. Dzięki za cynk!


SĘK w tym, aby pisać tak, żeby odbiorca czytał trzy dni, a myślał o lekturze trzy lata.

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » pn 08 kwie 2013, 21:24

Nie dyskredytuję weryfikatorów, ale mam do nich mniejsze zaufanie, gloryfikuję pisarzy, bo wiem, że wiedza i świadomość literacka do czegoś ich doprowadziła. Są tego dowody. Jeśli uważasz, że to dziwne, chore, nie na miejscu, to trudno. I bardzo proszę o nie imputowanie mi pewnych kwestii, których nie wyraziłam, bo z wieloma zastrzeżeniami weryfikatorów się zgodziłam. Coś jeszcze? Podpowiesz mi, kto ma być moim autorytetem, podpowiesz, gdzie mam publikować, co jeszcze zaproponujesz? Ano, jeszcze możesz mi powiedzieć, czego oczekuję od oceny swoich tekstów, bo widzę, że wiesz lepiej ode mnie. Dzięki Tobie zyskuję wiedzę o sobie


Więcej nie zabiorę głosu w tym wątku.
Nie dlatego, że moje zdanie o Twoim tekście jest jakieś wyjątkowe. Ale dlatego, że szanuję weryfikatorów i czytelników mojej pisaniny. Ich - jako osoby, znajomych, kolegów, pokrewne dusze - nie trampoliny do zawodowego uprawiania pisarstwa.
Możesz mieć to w nosie - ale dla mnie stało się ważne, żeby to powiedzieć publicznie i w Twoim wątku.
Szkoda, zaczęłaś bardzo sympatycznie, ale teraz myślę, że robisz to, żeby zyskać komentarze, które zwrócą uwagą na Twój tekst pisarzy. Potem spróbuj przez pisarzy do wydawców... oni będą skuteczniejsi w pomocy w realizowaniu Ci zawodowych planów.
To też chciałam powiedzieć.

Pewnie dostanę ostrzeżenie. Trudno. Nie ma ze boli...


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Sęk w tym
Pisarz
Pisarz
Posty: 164
Rejestracja: śr 27 lut 2013, 00:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Sęk w tym » pn 08 kwie 2013, 21:36

gebillis

Jeszcze jedno: wcale nie twierdzę, że osoby, które wydały książkę są mądrzejsze, ale w trybie natychmiastowym mogę potwierdzić ich doświadczenie, stąd moje większe zaufanie.

ancepa
Natasza
Nie podważam ogromnej pracy weryfikatorów. Ale nie uważam, żeby nie można było dyskutować z ich opiniami. Bo każda praca - nawet charytatywna - podlega ocenie. Obrażamy w ten sposób autorów, którzy również wykonują ogromną pracę, żeby zredagować tekst i publikują go tu, nie mając korzyści majątkowych. Fakt, uczą się dzięki temu. Tak samo jak weryfikatorzy. Uważam, że wszyscy powinniśmy wyciągać wnioski z tej dyskusji. Nataszo, przykro mi, że tak to interpretujesz, bo Twój głos był ciekawy. Ale rozumiem, tutaj nie można się narażać.


SĘK w tym, aby pisać tak, żeby odbiorca czytał trzy dni, a myślał o lekturze trzy lata.


Wróć do „Rozmowy o tekstach z 'Tuwrzucia'”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość