Przygotowania do wesela - dyskusja o realiach (przemoc, zasiłki itp)

Miejsce rozmów o tekstach publikowanych na forum.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1675
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Przygotowania do wesela - dyskusja o realiach (przemoc, zasiłki itp)

Postautor: Misieq79 » czw 08 cze 2017, 18:34

Ostatni post z poprzedniej strony:

kamienna pisze:Source of the post pijany, agresywny mąż bił żonę, a ona zasłaniała się przed jego ciosami... niemowlęciem, które trzymała w ramionach. Traktowała swoje własne dziecko jak tarczę.


Może niemowlę było jedyną znaną jej osobą w rodzinie, którą "Pan Mąż" traktował z czułością, nie bił etc.

Romek Pawlak pisze:Source of the post I bezsilność, pogodzenie się z losem jest tu rzeczywiście kluczem.


Syndrom sztokholmski. Usprawiedliwianie na siłę. Przecież tylko dał z liścia, a Baśkę to stary leje sznurem od żelazka.
I co będzie, gdy jego zabraknie? Nagłe zniknięcie z życia ładunku emocji (negatywnych, owszem, ale emocji) tworzy potężną dziurę, którą trzeba zapchać. Tata dostał 3 lata za znętki, siedzi, dzieciaki dokazują... i nagle matka, która zawsze ich broniła, nigdy nie uderzyła, nagle zdziwiona własną reakcją daje najgłośniejszemu w twarz.

Znam przypadek, gdzie po kilku(nasto?)letnim chlaniu matka poszła wreszcie na odwyk, o dziwo skuteczny. Efekt był taki, że niedługo dwie córki, przyzwyczajone do wiecznego stawiania do pionu nawalonej i zarzyganej matki, same zaczęły pić.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
kamienna
Pisarz domowy
Posty: 92
Rejestracja: wt 14 lut 2017, 08:22
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Przygotowania do wesela - dyskusja o realiach (przemoc, zasiłki itp)

Postautor: kamienna » czw 31 sie 2017, 13:27

misieq79 pisze:Source of the post
Może niemowlę było jedyną znaną jej osobą w rodzinie, którą "Pan Mąż" traktował z czułością, nie bił etc.
No tak, ale normalna matka nie narażałaby zdrowia i życia dziecka. Jaką ta osoba miała gwarancję, że pijak nie uderzy maluszka? Żadną. Takie zachowanie świadczy o tym, że była wykolejona.



Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2899
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Przygotowania do wesela - dyskusja o realiach (przemoc, zasiłki itp)

Postautor: Bartosh16 » pt 01 wrz 2017, 13:34

Obawiam się, że nam postronnym nigdy nie będzie dane poznać, co tak naprawdę gnieździ się w umyśle takiej osoby.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1675
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Przygotowania do wesela - dyskusja o realiach (przemoc, zasiłki itp)

Postautor: Misieq79 » pt 01 wrz 2017, 14:02

kamienna pisze:Source of the post Takie zachowanie świadczy o tym, że była wykolejona.

Wykolejenie czy może rozpacz i bezsiła?
Przylepienie etykietki to pójście na skróty i zamiecenie pod dywan całego mechanizmu "przed". A to jest proces, który mógł ciągnąc się od pokoleń. Dziadek prał babkę (ale nie matkę), ojciec prał matkę (ale nie ją), to i mąż przeca małego nie uderzy. A przemoc domowa często dziedziczy się z pokolenia na pokolenie.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
Wolha.Redna
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1297
Rejestracja: sob 29 sie 2015, 20:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Przygotowania do wesela - dyskusja o realiach (przemoc, zasiłki itp)

Postautor: Wolha.Redna » pt 01 wrz 2017, 19:04

Ech, jak ja to lubię. Określimy kogoś, że jest np. "wykolejony" i już, problem z głowy, nie musimy się przejmować motywacją, uwarunkowaniami itp. Bo przecież skoro "wykolejony", to tylko on ma problem, nie?
To tak nie działa.


"ty tak zawsze masz - wylejesz zawartośc mózgu i musisz poczekac az ci sie zbierze, jak rezerwuar nad kiblem" by ravva

"Jedna struna mi się zerwała.
- To co? Masz przecież jeszcze pięć.
- Tak. Ale nie umiem grać na pięciu.
- Na sześciu też nie umiałeś. Więc teraz twoja ignorancja się zmniejszyła." Pratchett


Wróć do „Rozmowy o tekstach z 'Tuwrzucia'”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość