Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

"Wywiad z uciekinierem politycznym"

Miejsce rozmów o tekstach publikowanych na forum.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
minojek
Pisarz osiedlowy
Posty: 255
Rejestracja: sob 11 kwie 2009, 16:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

"Wywiad z uciekinierem politycznym"

Postautor: minojek » czw 06 maja 2010, 21:18

Witajcie!

Moffis stworzył naprawdę dobry tekst (szacunek, Przyjacielu!). Od dawna zastanawiałem się nad eksperymentem z narracją a'la wywiad (coś podobnego do tej z "Kasyna" Martina Scorsese). "Wywiad..." przypadł mi do gustu, moim skromnym zdaniem to świetny tekst, ale ciągle chodzi mi po głowie jedna kwestia - co dalej? Czy tego typu narracja (mam na myśli samą narrację, nie opowiadanie Moffisa) ma przyszłość?

Trzecioosobowa zaczyna się czytelnikom nudzić, w pamiętnikach bywa za dużo rutyny i niekiedy razi brak dystansu, z kolei nietypowa narracja pierwszoosobowa - wywiad - wprowadza parę istotnych zmian.

Co o niej myślicie?



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3861
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » pt 07 maja 2010, 09:20

Bardzo proszę o przestrzeganie regulaminu tego działu:
http://www.weryfikatorium.pl/forum/viewtopic.php?t=8280

To ważne, szczególnie przy zakładaniu wątków. W pierwszym poście podajemy obowiązkowo link do wzmiankowanego tekstu, a w temacie, oprócz tytułu i autora, sygnalizujemy problem, o którym chcemy rozmawiać.

Tekst jest tutaj:
http://weryfikatorium.pl/forum/viewtopi ... 8d8c#72166

Ad rem: tekst Moffissa, chociaż ma w tytule słowo "wywiad" wcale wywiadem nie jest. Raczej ma formę relacji, poprzedzonej wstępem w stylu dziennikarskim. Gdyby Autor zamierzał ten tekst rozwinąć (bardzo bym chciała, bo podobał mi się), to ma pełną wolność - ta relacja w żadnym stopniu nie narzuca formy potencjalnej reszcie tekstu. Dalej może się pojawić cokolwiek - dialog, monolog, opis, właściwie wszystko...

Pomysł stworzenia powieści, która miałaby formę wywiadu (prawdziwego wywiadu, nie relacji), jest ciekawy. Zastosowała go, między innymi, Amélie Nothomb w "Higienie mordercy" - z dobrym skutkiem. Ale taka forma ma swoje wymagania: trzeba skonstruować naprawdę mocne, wyraziste postacie. Jedna z nich będzie szarą eminencją, która niby jest w cieniu i tylko zadaje pytania, a tak naprawdę steruje całą rozmową, a druga postać - to bohater, który w blasku fleszy opowiada o czymś. Oczywiście, w pewnym momencie sytuacja może się odwrócić - tak jest właśnie u Nothcomb.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka


Wróć do „Rozmowy o tekstach z 'Tuwrzucia'”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość