ObrazekNajlepsze z prozy" /> STARFUCKERS INC. [Uwaga! 18+] - Strona 2 - Weryfikatorium.pl

16

Latest post of the previous page:

To i ja strzelę komentarz koledze po fachu.



Fabularnie - do dupy, ale zręcznie dobierasz słowa, a "Chcesz pieprzyć gwiazdy?" to chyba najfajniejszy zlepek liter, jaki ostatnio czytałam.

Potrafisz pisać, bawić się słowami, dosadnie przekazać pomysł. Poza tym, że nienawidzę takich tekstów, Nine, jest ekstra.



Trzymaj się.
- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

17
Eeeeeeeee



wiem, że to wiesz, i może nawet taki cholerny mało ktoś jak zuzanna nie musi Ci mówić takich rzeczy ale to jest naprawdę jeden z najlepszych tekstów.



Nie tu, na forum, ale w ogóle jakie czytałam w życiu.



Ale balansowałeś na granicy bardzo bardzo złej literatury. Balansowałeś, powiem Ci... ale ryzyko się opłaciło.



Zazdroszczę Ci, do bólu.
w podskokach poprzez las, do Babci spieszy Kapturek

uśmiecha się cały czas, do Słonka i do chmurek

Czerwony Kapturek, wesoły Kapturek pozdrawia cały świat

18
świetny utwór. Dzięki tej formie i sposobowi w jaki piszesz siedzi w nim strasznie dużo energii. Czytając go czułem się, jak bym rozbrajał bombę. Jezeli nie bierzesz heroiny to tym wieksze gratulacje. świetny język i styl, mega dynamiczny - dobrze widzisz (słyszysz?) słowa i budujesz z nich doskonałe frazy. Chylę czoła



Kmiotku, zważaj na słowa. Tak, to cenzura. - Grey edit

19
Zachęciłeś mnie tym "+18" ;)

Ta, teraz rozumiem, czemu najlepsze z najlepszych. Ale czy przed "aż" nie ma przecinka?
Bo lubię pisać.

20
Szewczyk pisze: Dlaczego zawsze Jack jest lepszy od Jacka, George od Grzegorza,


Pewnie dlatego, że George to Jerzy, a Autor chciał imię na "G", żeby te Gwiazdy... no wiesz.



Tekst świetny. Bardzo odważny, a najbardziej rozczulił mnie ostatni - pointowy - opis Johna. Congrats.
'ad maiora natus sum'
'Infinita aestimatio est libertatis' HETEROKROMIA IRIDUM

'An Ye Harm None, Do What Ye Will' Wiccan Rede
-------------------------------------------------------
http://g.sheetmusicplus.com/Look-Inside ... 172366.jpg

21
Jeżeli brać pod uwagę realizację tematu "przemyślenia ćpuna" to zgodzę się, że tekst jest dobry, ale tylko pod tym względem. Nie poruszył mnie. Rozumiem konwencję i łapię ją szybko. Tekst o ćpunie, sprawny , nieźle napisany i...? I nic (odpowiadam na pytania retoryczne, czyli czas kłaść się spać :P). Nic więcej nie wnosi. Czytałem sporo innych narkotycznych stanów uniesienia, które zakwalifikowałbym, jako lepsze. Bluzgi mają oddawać charakter narratora, ale jest ich za dużo. Czytał ktoś Dariusza Piątka Ludzie i krety (lub jakoś podobnie) z wydawnictwa Runa? Tam wszystko: narrator, bohaterowie poboczni, przyroda i główni protagoniści stwierdzają, że jedna z bohaterek jest k... . Tak przez trzy tomy, nic tylko sobie żyły podciąć. W tym krótkim fragmencie również jest tego zbyt wiele.

22
No ja też przyznam że na tę 18-tkę w tytule poleciałem.



Niestety jest to osiemnastka która ma nic do zaoferowania poza wulgaryzmami. Czytając cały czas miałem wrażenie, że tekst jest "pożyczony", tzn. napisany cudzym stylem, pulpowym, naśladującym manierę jaką mówią bohaterowie popularnych filmów sensacyjnych a la tarantino.



Druga sprawa, jest to tekst kompletnie obcy mi kulturowo... Zupełnie jakby był pisany przez Jankesa o Jankesach dla Jankesów (tu całkowicie zgadzam się z opinią jaką wyraził jeden z przedmówców nt. bezsensu używania imion/realiów made in USA). To stawia sensowność jego egzystencji pod znakiem zapytania. Po co polski autor pisze polskim czytelnikom o amerykańskich czarnuchach...zamiast choćby o polskich żółtkach?

Dziwi mnie bardzo, że niektórzy uważają, że to "ich bajka". Moim zdaniem te osoby żyją najwyraźniej nie w tej bajce co trzeba. To jest bajka obca, mało tego, nudna. Kompletnie nic mnie nie obeszło - ani bohaterowie, ani zdarzenia, a powtarzana fraza o czarnuchu bez głowy to też klisza, w założeniu mająca szokować czytelnika, ale mnie tylko zirytowała powierzchownym efekciarstwem.



Konstrukcja, którą zachwycają się Łasic i Epejos ("Chcesz pieprzyć gwiazdy?") mnie nie ruszyła. Podoba mi się zamysł, tzn. dwuznaczność tego pytania. Teoretycznie wynika z niego poetyckość... ale znowu, dla mnie to tylko pseudopoetyckość, w amerykańskim stylu - na pokaz, efekciarska. Być może przyczyną mojej obojętności na "pieprzenie gwiazd" jest to, że poprzedzająca to większość tekstu była bardzo słaba.



Skojarzyło mi się to z piosenką Fatboy Slima o tytule, jeśli się nie mylę, "Fat Boy Slim is Fucking in Heaven". Piosenka zresztą mocno średnia.

Ale w przypadku Fatboya "pieprzenie w Niebie" miało więcej sensu niż "pieprzenie gwiazd". No bo gwiazd (tych na niebie, nie w tv) nie można pieprzyć. Nawet dla kosmonauty ich seksowne ciałka będą zbyt gorące :( A pieprzenie w Niebie, choć też niedostępne śmiertelnikom, można sobie łatwo wyobrazić;)



Tekst ma dwa plusy: jeden to skrótowość - nie chciałoby mi się czytać więcej niż kilku stron powieści napisanej taką narracją, tak mało oryginalną i pozbawioną wnikliwości psychologicznej. Drugi plus to dobra reklama: wystarczyło dodać 18+ w wątku żeby ściągnąć odbiorców;)

23
Powiem wprost - świetny tekścik. Chciałam początkowo cytować, ale jakiś głupi styl forum wzięłam i nie mogę z niego wyleźć (jak się nie przyzwyczaję, to będe musiała gdzieś o tym napisać...). Minus jeden - za krótko, za mało! Serio, mogłabym czytać nawet trzy tomową powięść tak napisaną.



Muszę się przyznać, że też przyciągnęło mnie 18+ Szczerze mówiąc - posługując się językiem narratora - walę to, że jeszcze tyle nie mam. Przyciągnęło mnie również to, że tekst jest w najlepszych, a ja lubię "sprawdzać", czy na to zasługuje, czy nie. Ten jak najbardziej tak.



Podoba mi się przede wszystkim styl. Lubię taki, ostry, w którym autor się nie hamuje, wulgarny nawet. Przypomniało mi sie pisanie innego człeka, znajomego - pisze podobnie, chociaż u niego wychodzi to jeszcze bardziej naturalnie.



Na obce imiona nie zwracam uwagi. Moim zdaniem dzięki nim tekst brzmi bardziej "kurewsko". Chociaż przy Garym się skrzywiłam - od razu skojarzyło mi się z Pokemonami (Gary był przeciwnikiem Asha, jakby ktoś nie wiedział).



"Druga sprawa, jest to tekst kompletnie obcy mi kulturowo"



też jest mi on obcy, ale staram się na to nie patrzeć. Świetne się czyta, wiele perełek, pomysł również ok. narrator fajnie gada. Chyba tam jedna wielka litera potrzebna zamiast małej. Interpunkcji się nie przyglądałam, ale nawet jeżeli byłaby zła, to bym to zauważyła :D



Zdecydowanie na tak. Po prostu uwielbiam takie pisanie, daleko odchodzące od babskiego.



Pozdrawiam

Patka
Zajrzyj, może znajdziesz tu coś dla siebie

Jak zarobić parę złotych

24
"...i z wrzaskiem spadasz w chmury, ale nie kurwa, takie amorkowate cumulusy, ale kurwa chmury, które wiesz, że coś znaczą, a nie, kurwa! "



Ten tekst żyje, narrator wrzeszczy, czasem syczy przez zęby. To wszystko tak zaje*** brzmi, że wyrażę się w klimacie.



Widzę, że niektórzy zwrocili uwagę na pieprzenie gwiazd. Zgadzam się, świetny tekst. Bo BRZMI!



(Wybaczcie skrzywienie muzyczne:))
Ah, gravity - thou art a heartless bitch.
by Sheldon Cooper
ODPOWIEDZ

Wróć do „Najlepsze z prozy”