Obrazek Weryfikatorium

Dziennik - anbe

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Dziennik - anbe

Postautor: anbe » śr 02 sty 2013, 13:24

Pomyślałam sobie, że założę tu temat i może w końcu ruszę z miejsca. Bo ostatnimi czasy napisanie choć jednego zdania sprawia mi trudności. Może tu znajdę jakąś motywację. Głównie chodzi mi o kontynuowanie powieści (ma teraz zaledwie 100 k surowego tekstu, obstawiam, że zajmie około 500 k, jeśli kiedykolwiek ją skończę. ;). Fajnie byłoby wyrobić sobie nawyk przez ten miesiąc pisania chociaż po kilka tys. znaków 5-6 dni w tygodniu. Jak dotąd nie udało mi się, mimo kilku prób. Kiedy już przerwałam na kilka dni, to był koniec. :D

Kolejnym celem jest to, żeby trochę wyluzować i nie być aż tak krytyczna. Chciałabym po prostu wreszcie to skończyć, chociażby nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego. I nawet gdyby jedyną osobą, która stwierdzi, że do czegoś to się nadaje miałabym być ja sama. ;) Od próbowania jeszcze nikt nie umarł (chyba). ;) Co wyjdzie, to wyjdzie, ale niech coś wyjdzie.
W zmaganiach będzie mi towarzyszyć przeszkadzajka , która pojawiła się kilka tygodni temu. ;)



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3899
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » śr 02 sty 2013, 15:54

anbe pisze:Co wyjdzie, to wyjdzie, ale niech coś wyjdzie.


Podoba mi się Twoje podejście. :)
Natomiast co do przeszkadzajki, to z pewnością się mylisz: to jest Pomocniczka!

Powodzenia, melduj się często i nie rób kilkudniowych przerw!


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
paulina.itp
Pisarz domowy
Posty: 178
Rejestracja: czw 10 maja 2012, 18:36
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: paulina.itp » śr 02 sty 2013, 16:56

Tak, przerwy mogą zabić. :) Ja bez maratonu miałam podejście "chociaż kilka zdań" i wiedz, że da się w ten sposób dokończyć powieść. Ale nie bój się, będziemy przypominać, byś nie zbłądziła ;) Z własnego doświadczenia mogę dać tylko tą radę, że najlepiej się pisze gdy 'zaprzyjaźnisz się z bohaterami' (spójrz w mój maraton a się przekonasz).
Można spytać co to za powieść?



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » czw 03 sty 2013, 16:29

Dzięki, że ktoś zagląda. Może przez to trochę wstyd będzie mi nic nie pisać i w końcu się ruszę. ;)


Thana pisze:Natomiast co do przeszkadzajki, to z pewnością się mylisz: to jest Pomocniczka!

Zobaczymy. ;) Może rzeczywiście tak wyjdzie, choć na razie potrafi być z niej mały upierdliwiec. ;)

paulina.itp pisze: Z własnego doświadczenia mogę dać tylko tą radę, że najlepiej się pisze gdy 'zaprzyjaźnisz się z bohaterami' (spójrz w mój maraton a się przekonasz).
Można spytać co to za powieść?


Bohaterów lubię, choć na razie mam jeszcze wrażenie, że nie do końca wiem jacy oni są. Mimo że jakoś tam określam na początku jacy mniej więcej mają być, to później i tak nie są tacy do końca. Może tak to już jest. Z fabułą jeszcze bardziej się zmienia.
A powieści chyba najbliżej do urban fantasy, choć to raczej za dużo powiedziane. Takie malomiasteczkowe fantasy bardziej. W szczegóły wolę się nie wdawać, bo jeszcze mi się koncepcje zmieniają w trakcie i nie wiem w końcu co z tego wyjdzie. ;) Na razie mam taki ogólny plan i zamysł, a szczegółami chce się trochę pobawić.


Dzień 1
Wczoraj oczywiście zmogło mnie przeziębienie, takie że nie nadążam chusteczek z opakowań wyjmować. Do tego straciłam węch kompletnie. Miałam zacząć wieczorem, ale oczywiście zbyt późno się do pisania zabrałam i okazało się, że bez porządnego przypomnienia nie dam rady ruszyć z miejsca.
Dopiero dziś się udało trochę napisać. Na razie mało - 3000 znaków. Planowałam więcej dziennie, ale na początek ujdzie. Lepsze to niż nic. ;) Może później jeszcze trochę dosztukuję, ale może być ciężko, bo wkurzają mnie te smarki. ;) Podejrzewam, że przez pierwszych kilka dni będzie drętwo szło, bo tekst dość długo leżał odłogiem i teraz jest o wiele trudniej się wbić w rytm. Mam nadzieję, że jakoś dam radę, bo jeśli tym razem znowu to porzucę, to nie wiem czy tekst nie zdechnie mi śmiercią głodową i straci tę iskrę, którą jeszcze w tym pomyśle widzę.



Awatar użytkownika
Magic
Dusza pisarza
Posty: 597
Rejestracja: pt 16 lis 2012, 11:31
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Niemcy
Płeć: Kobieta

Postautor: Magic » czw 03 sty 2013, 17:38

paulina.itp pisze:Ja bez maratonu miałam podejście "chociaż kilka zdań" i wiedz, że da się w ten sposób dokończyć powieść.


Mam podobnie. Moim mottem jest: "dzień, w którym napisałam przynajmniej jedno dobre zdanie, nie jest dniem straconym" :)


Nie jest naj­ważniej­sze, byś był lep­szy od in­nych. Naj­ważniej­sze jest, byś był lep­szy od sa­mego siebie z dnia wczorajszego. - Mahatma Gandhi

"tylko grafomani nie mają żadnych wątpliwości odnośnie swojej tfurczości" - Navajero

Awatar użytkownika
qaz56
Pisarz domowy
Posty: 87
Rejestracja: ndz 25 lis 2012, 18:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: skądinąd
Płeć: Mężczyzna

Postautor: qaz56 » czw 03 sty 2013, 18:39

anbe pisze:Dzięki, że ktoś zagląda. Może przez to trochę wstyd będzie mi nic nie pisać i w końcu się ruszę. ;)


Obserwujemy Cię :)

Pisać, tworzyć, chwalić się.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pt 04 sty 2013, 20:30

Magic pisze:
paulina.itp pisze:Ja bez maratonu miałam podejście "chociaż kilka zdań" i wiedz, że da się w ten sposób dokończyć powieść.


Mam podobnie. Moim mottem jest: "dzień, w którym napisałam przynajmniej jedno dobre zdanie, nie jest dniem straconym" :)


To rzeczywiście trochę działa, bo najgorzej się zabrać. Jak już się przysiądzie, to i tak często więcej niż te kilka zdań wyjdzie, a założenie "chociaż kilka zdań" nawet dla leniwców mojego pokroju nie wydaje się aż tak straszne. :D

Pisać, tworzyć, chwalić się.


Oby tylko było czym. ;)


Dzień 2

Dziś też ciężko było się zabrać, ale jakoś się przemogłam. Z pisaniem szło już trochę łatwiej. Może dlatego, że dalej nie mam węchu i smaku, a co za tym idzie nie mogę się realizować w moim drugim hobby - czyli żarciu. ;)
Znaków na dziś - 5000



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » ndz 06 sty 2013, 22:53

Dzień 3 - 5000 znaków


Dzień 4

Dziś niestety tylko 3000 znaków, miało być więcej, ale nie wyszło. Planuję jutro nadrobić, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Na razie latam trochę po scenach i piszę dość swobodnie. Niestety błędy też walę nieziemskie i sporo poprawiania mnie będzie czekało, mimo że te najgorsze babole staram się poprawiać w miarę na bieżąco, żeby nie utknąć potem na końcu w przekopywaniu się przez śmietnik. ;) Ale na razie chcę po prostu pisać, bo jak już mi się krytyka włączy zbyt wnikliwa, to znowu utknę.
A "przeszkadzajka", mimo że w innych rzeczach potrafi przeszkadzać (nawet nauczyła się wyłączać mi laptopa - zawsze musi trafić na ten przycisk), albo usypiać (w lepszym przypadku), to w pisaniu jeszcze nie przeszkadzała. Cud normalnie. ;)



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » pn 07 sty 2013, 01:33

Powodzenia!
Zazdroszczę przeszkadzajki.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pn 07 sty 2013, 20:30

Kamiko pisze:Powodzenia!


Dzięki. :)



Dzień 5

Dziś udało mi się nastukać 10 000 znaków. Jestem zadowolona, chociaż powoli zbliżam się do momentu, gdzie będę musiała rozsupłać kilka węzłów fabularnych, a inne powiązać, żeby się nie rozłaziło wszystko. I czeka mnie sporo myślenia. A jak zaczynam zbyt wiele myśleć, to mało piszę. Oczywiście niektóre rzeczy przemyśleć trzeba, bo tekst byłby nielogiczny, ale ja mam tendencje do przeginania w tym zakresie niestety. Namnoży mi się kilkanaście możliwości i później nie wiem co wybrać. Albo wszystkie rozwiązania wydają mi się banalne i głupie. A z góry wszystkiego dokładnie też nie lubię mieć zaplanowanego, bo strasznie drętwo mi się wtedy pisze.
Zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że się nie zapętlę. ;)



Awatar użytkownika
qaz56
Pisarz domowy
Posty: 87
Rejestracja: ndz 25 lis 2012, 18:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: skądinąd
Płeć: Mężczyzna

Postautor: qaz56 » wt 08 sty 2013, 08:16

Powodzenia w dalszym pisaniu. Jak natrafisz na węzeł gordyjski, to spokojnie, daj go nam rozsupłamy wszystko.



Awatar użytkownika
Magic
Dusza pisarza
Posty: 597
Rejestracja: pt 16 lis 2012, 11:31
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Niemcy
Płeć: Kobieta

Postautor: Magic » wt 08 sty 2013, 09:11

Albo weźmiemy miecz i łup! :)


Nie jest naj­ważniej­sze, byś był lep­szy od in­nych. Naj­ważniej­sze jest, byś był lep­szy od sa­mego siebie z dnia wczorajszego. - Mahatma Gandhi



"tylko grafomani nie mają żadnych wątpliwości odnośnie swojej tfurczości" - Navajero

Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » wt 08 sty 2013, 22:18

W razie czego, zgłoszę się. ;)


Dzień 6

Dziś wpadło 4000 znaków. Trochę też myślałam nad fabułą i będę musiała jeszcze dużo rzeczy przemyśleć, bo dziur sporo. Najgorszy jest ten środek. Niby wiem jak wszystko ma mniej więcej się skończyć i o czym ma być, a nie wszystko mi się klei w sensowną całość. Na razie jeszcze do węzłów nie doszłam, więc nie jest tak źle. ;)



Awatar użytkownika
qaz56
Pisarz domowy
Posty: 87
Rejestracja: ndz 25 lis 2012, 18:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: skądinąd
Płeć: Mężczyzna

Postautor: qaz56 » śr 09 sty 2013, 12:24

Bywa i tak, że widzimy dokładnie jedną lub dwie sceny które są kluczowe dla opowiadania i trzeba długo dłubać w treści która złączy całość. Z drugiej strony to bardzo fajne i kreatywne zajęcie, szukać odpowiedniego wypełnienia.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » czw 10 sty 2013, 22:53

qaz56 pisze:Bywa i tak, że widzimy dokładnie jedną lub dwie sceny które są kluczowe dla opowiadania i trzeba długo dłubać w treści która złączy całość. Z drugiej strony to bardzo fajne i kreatywne zajęcie, szukać odpowiedniego wypełnienia.


Potrafi to być fajne rzeczywiście, ale i trochę mózg się lasuje. ;) Z opowiadaniami jednak było mi trochę łatwiej pod tym względem. A ogrom powieści czasem mnie przeraża, bo trudniej "zobaczyć" ją całą.



Dzień 7 - Niestety nic nie przybyło, ale miałam taką migrenę, że udzieliłam sobie dyspensy i poszłam wcześniej spać. Bo i tak raczej niewiele by z tego wyszło.



Dzień 8

Dzisiaj przybyło 10 000 znaków, bo chciałam trochę nadrobić. Utkwiłam sobie w scenach bliżej końca i na razie dobrze mi się pisze, więc nie będę przeskakiwać do przeszłości (znaczy wstecz). Zobaczymy jak daleko zajdę. ;)




Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości