Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Pogawędki, o wszystkim i o niczym.

O wszystkim i o niczym.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » pn 14 lip 2014, 13:50

Ostatni post z poprzedniej strony:

California, moim zdaniem musisz być "skądś" - nie znam prawa UK i Twojej sytuacji prawnej. Tu też chyba nie poradzą.
California pisze:"jakoś dogadać się z rodzicami"
- nie odeślą Cię przecież z kartką na szyi do rodziców. To absurd.


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
California
Szkolny pisarzyna
Posty: 37
Rejestracja: śr 09 lip 2014, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: California » pn 14 lip 2014, 13:55

Nataszo, jedyny plus w tym, że jestem tu legalnie zameldowana, posiadam wszystkie niezbędne dokumenty (potwierdzenie z urzędu rejestracyjnego, założone konto w banku, zaświadczenie o przysługującej opiece medycznej), do tego referencje z obecnej pracy. Czekam jedynie na National Insurancje Number, bo ma mi przyjść pocztą (jednak na interview byłam, więc jest to jedynie kwestia czasu). Nie idę więc z niczym. I mam nadzieję, że nie zostanę z niczym odprawiona.


Noc od dnia różni to, że nie widać sufitu
O uczucia już właściwie nie pytaj
Gdy przechodzisz przez szereg ciał bez imion
To nie przeszkadza, tego właściwie nie ma
Pozostał głód, już tylko głód...


Closterkeller, "California"

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1348
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Smoke » pn 14 lip 2014, 20:51

kim jest komandos (głównie piszę dla autorek)
nie będę pisał o pierdołach takich jak metody szkolenia, poligony, misje, uzbrojenie, struktura, taktyka, strategia itd, albowiem to najmniejszy problem (choć gigantyczny) przyszłych pisarek i pisarzy, w necie jest milion stron opisujących to wszystko + książki, relacje i prasa fachowa, rozmowy z mudnurowymi itd.
to, jak się zdobywa wiedzę na temat, na który chce się pisać, każdy powinien wiedzieć,

znacznie poważniejszym problemem jest niska jakość psychologiczna komandosa (lub też innych mundurowych, czy innych twardzieli) w utworach początkujących pisarzy

najczęściej wychodzi jakaś onanistyczna emanacja gimnazjalnych fantazji lub komandos jest współczesną wersją księcia na białym koniu, taki Grey w mundurze

aby wiarygodnie napisać o komandosach, trzeba wyjść od jednego, jedynego punktu wyjścia: to nie są supersamce, samce alfa, super herosi, twardziele odpalający zapałki od brody, twardziele jedzący na śniadanie połówkę wyborowej, twardziele golący się bagnetem, twardziele obijający się radośnie po ryjach, twardziele nie znający strachu itd.

wiele osób piszących o komandosach popełnia ten sam błąd, który popełniamy w życiu: podstawowy błąd atrybucji i przez to tworzymy wyobrażenie, a nie postać z krwi i kości.

aby dobrze napisać o komandosach, trzeba napisać o człowieku, a nie o mężczyźnie jakim chciałoby się być (gdy autorem jest facet) lub mężczyźnie z jakim by się chciało być (w przypadku autorek)

więc statystyczny komandos (przykładowo):
- może chlać te same browary, co osiedlowa patologia,
- nie musi być dobrym w łóżku,
- nie musi być “mężczyzną w domu”; może nie umieć wymienić gniazdka, wymienić uszczelki w kranie, itd.
- nie musi być opanowany,
- może być damskim bokserem,
- może cię nie obronić, gdy wieczorem w parku napatoczą się dwa solidne karczki,
- onanizuje się pod prysznicem,
- zacina się przy goleniu,
- nie umie załatwiać spraw urzędowych i spławiają go jak dzieciaka, a on bezradny jest,
- żyje w ciągłym stresie; pourazowym, zwykłym-wojskowym, albowiem wojsko to największa patologia i nigdzie nie ma więcej stresu,
- może być pantoflarzem,
- inne :)

chyba tyle wystarczy, by każda pisząca o komandosach miała świadomość, że poza polem walki, to zwykli faceci (i "normalnie" w wojsku, to też zwykli faceci)

a teraz dwa przykłady:
był sobie pewien młody komandos, szeregowy, Afganistan. Jego prawy wskazujący palec, który naciskał spust, gdy muszka i szczerbinka były w jednej linni z innym człowiekiem, jest tym samym prawym wskazującym palcem, który długo drży nad przyciskiem “wyślij”*.
* naciśnięcie spowoduje wysłanie do pewnej dziewczyny sms`a o treści: pojdziemy do kina w sobote?
wniosek: komandosi mogą mieć te same cierpienia, co przykurczona gimbaza

był sobie pewien świeżo emerytowany generał, krępy, energiczny, 27 lat służby z czego 21 na zagranicznych misjach. Postanowił wybudować dom, lecz miał problem z uzyskaniem jednego pozwolenia i kierowniczka wydziału autentycznie się wydarła na niego, mówiąc, że nie dostanie tego pozwolenia. Napisał odwołanie, lecz już w momencie jego składania, usłyszał, że będzie negatyw (to historia autentyczna, sprzed roku).
Wielu autorów umieściłoby w tym momencie egzaltowaną scenę, jak ściska urzędową sukę za gardło, podnosi i ponawia wniosek, z tonem oznaczającym (słuszną) pewność, iż teraz nie zostanie odrzucony. Ale komandos to nie Azazello odzyskujący podkówkę. Komandos to mężczyzna (zwykły).
Generał skłonił się, podziękował i wyszedł. Założył galowy mundur, poszedł wyżej i pozwolenie już czekało bez nowego wniosku u tej kierowniczki.
wniosek: komandosi nie radzą sobie w życiu codziennym lepiej niż inni (chyba, że pomaga wężyk na pagonach)

wszystko to jest w dużym skrócie i uproszczeniu, ale nie miałem zamiaru instruować dokładnie, lecz jedynie zwrócić uwagę na pewne kwestie, albowiem zbyt często powtarzają się te same błędy.
to, co napisałem, to oczywiste oczywistości dla wielu, lecz są tacy, dla których to absolutna nowość (wnosząc po jakości tekstów, jest ich jakieś 99%, tak jestem teraz złośliwy :) )

California, mam nadzieję, że pomogłem, a jeśli ktoś jeszcze ma pytania, to służę



Awatar użytkownika
ithilhin
Pisarz
Pisarz
Posty: 4611
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: ithilhin » pn 14 lip 2014, 20:55

California pisze:Nie chcę Wam zaśmiecać wątku. Jutro mam spotkanie w urzędzie do spraw bezdomności. Modlę się jedynie, by nie kazano mi wracać do domu i "jakoś dogadać się z rodzicami". Jeden mój koszmar się spełnił, nie chcę kolejnego.


To wątek dla każdego.
Daj znać jak poszło. Może praca i mieszkanie nie są tak daleko jak myślisz. Znaczy - oby.


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Awatar użytkownika
California
Szkolny pisarzyna
Posty: 37
Rejestracja: śr 09 lip 2014, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: California » pn 14 lip 2014, 21:12

Udało mi się załatwić sobie mieszkanie na cztery dni (znajoma znajomej wyjechała i zgodziła się na krótki czas odstąpić). Nie wiem, czy będę tam miała dostęp do Internetu, ale jeśli tak, to będę informować na bieżąco.

Smoke, dziękuję Ci serdecznie za wyczerpujący komentarz. O dużym stresie związanym ze służbą wojskową i jego wpływie na psychikę czytałam już wcześniej. Niestety uosabianie postaci super wyszkolonego komandosa z super bohaterem ratującym świat przed zagładą to bardzo często spotykany stereotyp, szczególnie u kobiet. Cóż poradzić, że tak wiele z nas na widok dobrze zbudowanego mundurowego robi się ciepło. Właśnie dlatego, że uważamy, że taki mężczyzna musi być facetem z charakterem. Odwrotnie zresztą mają też panowie - jak widzą piękną kobietę, to automatycznie przypisują jej mnóstwo pozytywnych cech charakteru. To są właśnie podstawowe błędy atrybucji. Co nie zmienia faktu, że wiele kobiet marzy o mundurowym super macho, a mężczyzn o kobiecie jednocześnie pięknej, mądrej i inteligentnej. Co też w opowiadaniach widać ;).

Mam też nadzieję, że dasz mojemu Nikicie Krasonovowi drugą szansę. Warto poznać go bliżej.


Noc od dnia różni to, że nie widać sufitu
O uczucia już właściwie nie pytaj
Gdy przechodzisz przez szereg ciał bez imion
To nie przeszkadza, tego właściwie nie ma
Pozostał głód, już tylko głód...




Closterkeller, "California"

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1348
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Smoke » pn 14 lip 2014, 21:34

dokładnie :) i miałem o tym wspomnieć, ale odpuściłem, by nie utrudniać; to, jak kobiety piszą o wojsku, można porównać do męskich błędów atrybucji, w stylu: ktoś z takimi cyckami nie może mieć wrednego charakteru :P
to dokładnie ten sam poziom błędu. dokładnie :)



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4664
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » pn 14 lip 2014, 22:19

Smoke - teoretyzujesz do upojenia: każdy kandydat do oddziałów specjalnych przechodzi testy psychologiczne, które min. mają odsiać ludzi o niestabilnej psychice, bo nikt takiego nie będzie szkolił za grube pieniądze ( np. wyszkolenie operatora "Gromu" kosztuje ponad 3 mln. złotych, a przecież nie jest to szkolenie od "zera" bo przychodzą tam już wyselekcjonowani wojskowi) czy uczył zabijać. Tak, że brak opanowania i bicie kobiet odpadają w przedbiegach. Podobnie jak alkoholizm. Niezaradnych także nie biorą z ww. powodów. Chyba pomyliłeś terminy "komandos" i "żołnierz".


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
California
Szkolny pisarzyna
Posty: 37
Rejestracja: śr 09 lip 2014, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: California » pn 14 lip 2014, 22:23

Navajero, opowiedz więcej o tym, jaki powinien być wzorzec psychologiczny takiego komandosa, tj. jakie dokładnie warunki musi spełniać. Bardzo mnie to interesuje I nie ukrywam, że pomogłoby mi w pisaniu.


Noc od dnia różni to, że nie widać sufitu
O uczucia już właściwie nie pytaj
Gdy przechodzisz przez szereg ciał bez imion
To nie przeszkadza, tego właściwie nie ma
Pozostał głód, już tylko głód...




Closterkeller, "California"

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » pn 14 lip 2014, 22:26

Smoke,
łał! odbierz PW
Ja chcę taki artykuł ma wrzesień


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1348
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Smoke » pn 14 lip 2014, 22:27

o tym, że wyszkolenie takiego żołnierza kosztuje parę milionów, pisałem już w komentarzu do tekstu, gdzie i Ty się wypowiadałeś

pisałem o komandosach, takich "zwykłych" komandosach, z których potem np. rekrutuje się do Gromu i celowo nie wprowadzałem rozróżnienia pomiędzy "zwykłymi" komandosami, a elitą komandosów, jaką jest Grom.
Pisałem zresztą ogólnie i w dużym uproszczeniu, bo tak trzeba pisać, gdy się coś demitologizuje.

i nie ma tu nic teoretyzowania, wszystko wzięte jest z paździerzowych tekstów i z życia



Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Legenda pisarstwa
Posty: 1918
Rejestracja: czw 06 paź 2011, 18:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: B.A.Urbański » pn 14 lip 2014, 22:39

Smoke, to może sprecyzuj, co masz na myśli pisząc "komandos", bo w tej chwili wychodzi, że np. mogą być zwykli i elitarni komandosi, co nie broni się pod względem rzeczywistości wojskowej, bo komandos z założenia należy do jednostki elitarnej.

Ja tylko dodam, że do takich jednostek należą zazwyczaj ludzie z wyższym wykształceniem, a rekrutacja, o której wspominał Navajero, łączy w sobie część fizyczną i psychiczną za jednym zamachem, w różnych kombinacjach.


I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4664
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » pn 14 lip 2014, 22:50

"Zwykli" komandosi też przechodzą testy psychologiczne z powodów jakie wyjaśniłem wyżej, tyle, że nie mają, aż tak specjalistycznego szkolenia jak "Grom" czy "Formoza".

California - to złożone pytanie min. dlatego, że potocznie słowem "komandos" określa się np. członków specjalnych oddziałów policyjnych, wojskowych jak np. żołnierzy JWK z Lublińca, czy wreszcie operatorów "Gromu" i "Formozy". To jest zupełnie inny poziom szkolenia, inne wymagania, przygotowanie do innych zadań. Na Wschodzie i Zachodzie polaryzacja jest jeszcze większa. A propos "twardości" komandosów - elita przechodzi warunkowanie manualne i emocjonalne, dzięki czemu operator jest w stanie perfekcyjnie posługiwać się bronią w każdych okolicznościach i nigdy nie traci zimnej krwi ( to ostatnie jest wynikiem dość złożonego procesu w którym manipuluje się mechanizmem atalistycznym danego człowieka). Tak, że konkludując: w porównaniu z facetem z ulicy, komandos jest jednak twardzielem :) Nb. jak chcesz, to prześlę Ci tekst wywiadu ze szkoleniowcem oddziałów specjalnych z całego świata, niejakim Kosskiem.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1348
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Smoke » pn 14 lip 2014, 22:50

że też muszę tłumaczyć najprostsze sprawy, ech

tak. są zwykli komandosi i są elitarni komandosi. łopatologicznie:
są zwykli żołnierze, którzy stanowią trzon wojska,
są komandosi, którzy stanowią elitę tegoż wojska,
są formacje, które stanowią elitę elity, w Polsce to Grom, który jest o poziom wyżej w hierarchii niż "zwykli" komandosi z Lublińca, Bielska czy Tomaszowa (którzy są o poziom wyżej od zwykłych żołnierzy)

ech



Awatar użytkownika
California
Szkolny pisarzyna
Posty: 37
Rejestracja: śr 09 lip 2014, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: California » pn 14 lip 2014, 22:53

Navajero, poproszę o ten tekst.

Smoke, mi własnie chodziło o takich naprawdę elitarnych komandosów, elitę elity.


Noc od dnia różni to, że nie widać sufitu
O uczucia już właściwie nie pytaj
Gdy przechodzisz przez szereg ciał bez imion
To nie przeszkadza, tego właściwie nie ma
Pozostał głód, już tylko głód...




Closterkeller, "California"

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Legenda pisarstwa
Posty: 1918
Rejestracja: czw 06 paź 2011, 18:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: B.A.Urbański » pn 14 lip 2014, 23:04

Smoke pisze:Bielska czy Tomaszowa

A więc tam są komandosi. Dobrze wiedzieć.


I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!

B.A. = Bad Attitude

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4664
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » pn 14 lip 2014, 23:17

To wszystko można znaleźć w Internecie np. tu:

http://archiwalny.mon.gov.pl/pl/strona/12/LG_14_20_25

Są też strony konkretnych jednostek np. "Gromu" czy "Formozy".


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson


Wróć do „Hyde park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość