Zanzibar

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Weryfikator, Moderator

Awatar użytkownika
Isabel
Pisarz domowy
Posty: 106
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
Płeć: Kobieta

Zanzibar

Postautor: Isabel » ndz 24 wrz 2017, 21:51

Zanzibar.



Notatka z takim nagłówkiem, wepchnięta na gazetowej stronie gdzieś pomiędzy ogłoszenie o zaginionym wyżle Scheiblera a informacje giełdowe, nie dawała Gizeli spokoju już od kilku dni. Dziewczyna nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, gdzie to jest – ani tym bardziej, jak tam jest – ale była niemalże całkowicie pewna, że ta wyspa jest miejscem nieporównanie lepszym od Łodzi. Już sama jej nazwa miała w sobie coś niezwykłego. Wystarczyło, że Gizela powiedziała "Zanzibar" – i już czuła na ustach smak południowych owoców, które widywała tylko przez szybę składu towarów kolonialnych; było dość, że tylko pomyślała o dalekiej wyspie – i łomot krosien w tkalni jakby cichł, duszący, bawełniany pył unoszący się w powietrzu jakby znikał – i słychać było tylko szum oceanu i piosenki w śpiewane dziwnym, murzyńskim języku...


-Gizela!


Dziewczyna drgnęła; czarni jak smoła Murzyni w spódniczkach z trawy – dokładnie tacy, jak na obrazku z opakowania czekolady – gwałtownie zniknęli, zniknęło morze i palmy – i tylko majster, ten okropny, stary Muller, wrzeszczał coś o wadach w schodzącym z krosna towarze...


"Ciekawe, ile trzeba pieniędzy, żeby tam pojechać... - Afrykańska wyspa wciąż i wciąż nie schodziła Gizeli z myśli, była ważniejsza w tej chwili niż cokolwiek innego. - Trzysta rubli? Może pięćset? Pana Scheiblera trzeba spytać, na pewno tam jeździ... - dziewczyna zatrzymała krosno, czółenko było już puste. - No, ale dajmy na to, że z pięćset... Tygodniówki mam dwa i pół rubla, powiedzmy, że jedną trzecią z tego dałabym radę zaoszczędzić – to trzebaby..." - Gizelę, kiedy znów puszczała w ruch maszynę, bez reszty pochłonęły rachunki.


To było jak błysk; uderzenie bidła w plecy, szarpnięcie nieostrożnej ręki przez rozpędzone czółenko – i rozkwitające z sekundy na sekundę plamy krwi na materiale, czerwone jak owoce afrykańskich drzew; znad oceanu ciągnęła bryza, Murzyni w trawiastych spódniczkach znów śpiewali...



Zanzibar...



Dobra architektura nie ma narodowości.

Awatar użytkownika
Strach na wróble
Pisarz osiedlowy
Posty: 249
Rejestracja: czw 27 lip 2017, 14:28
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Zanzibar

Postautor: Strach na wróble » ndz 24 wrz 2017, 22:40

Dobre. Mocne. Porażające zakończenie.


Strach herbu Cztery Patyki, książę na Miedzy, Ugorze etc. do usług

Awatar użytkownika
ithilhin
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 3738
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Zanzibar

Postautor: ithilhin » ndz 24 wrz 2017, 22:46

Podoba mi się.


gosia

me@Szortal
Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Awatar użytkownika
misieq79
Pisarz osiedlowy
Posty: 291
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Zanzibar

Postautor: misieq79 » ndz 24 wrz 2017, 23:25

Oj, ładne. Wymarzone owoce mórz południowych zaliczają crashtest o beton rzeczywistości. Puenta zaskakuje jak... no wiesz, jak z nagła wyrwane palce.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 3938
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
Płeć: Mężczyzna

Zanzibar

Postautor: Navajero » ndz 24 wrz 2017, 23:30

Dobre :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Online
Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz domowy
Posty: 172
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
Lokalizacja: Gdzieś w 1. Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Zanzibar

Postautor: Czarna Emma » pn 25 wrz 2017, 08:33

Podoba mi się, i to bardzo. Ale jakoś imię Gizel nie pasuje mi za bardzo do rublowej wypłaty... Chyba, że się czepiam. :)


Tylko nie radzę żadnych sprytnych sztuczek z alarmem. To niezdrowe.

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 3938
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
Płeć: Mężczyzna

Zanzibar

Postautor: Navajero » pn 25 wrz 2017, 09:11

Czepiasz się :) Od końca XVIII wieku w Łodzi, na dużą skalę zaczęli osiedlać się Niemcy, przez jakiś czas Łódź należała nawet do zaboru pruskiego. Niemieckie imiona były tam bardzo popularne.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
brat_ruina
Pisarz pokoleń
Posty: 1331
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Zanzibar

Postautor: brat_ruina » pn 25 wrz 2017, 19:56

Ciekawa scena. Prządź dalej.

Panienko z jelonka :P


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Zwodzisia Trąbisia
Pisarz domowy
Posty: 53
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 15:43
Płeć: Kobieta

Zanzibar

Postautor: Zwodzisia Trąbisia » pn 25 wrz 2017, 23:43

Trochę się czepnę, choć opowiadanie jest zgrabne. Nie przemawia do mnie prządka o imieniu Gizela, ani też jej wyobrażenia Zanzibaru, chyba, że to była jednak Janka Muzykant i tu występuje pod atrakcyjniejszym pseudonimem ? :)



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 3938
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
Płeć: Mężczyzna

Zanzibar

Postautor: Navajero » wt 26 wrz 2017, 00:05

No przecie wyjaśniłem, ale te czytacze uparte som :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Zwodzisia Trąbisia
Pisarz domowy
Posty: 53
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 15:43
Płeć: Kobieta

Zanzibar

Postautor: Zwodzisia Trąbisia » wt 26 wrz 2017, 00:11

Owszem, wyjaśnienie czytałam, (mam pewne wątpliwości :) i to off top tutaj :)



Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 3356
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
Płeć: Kobieta

Zanzibar

Postautor: Rubia » wt 26 wrz 2017, 00:17

Też nie rozumiem tej niechęci do Gizeli. Imię często spotykane w Niemczech i na Węgrzech, patronka zacna (niemiecka księżniczka, żona króla Węgier św. Stefana), jako błogosławiona została włączona do kalendarza katolickiego, więc jeśli dziewczynka urodziła się 7 maja, to sama sobie takie imię przyniosła nawet bez wyraźnych związków rodziny z Niemcami czy Węgrami :D


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Zwodzisia Trąbisia
Pisarz domowy
Posty: 53
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 15:43
Płeć: Kobieta

Zanzibar

Postautor: Zwodzisia Trąbisia » wt 26 wrz 2017, 00:22

To nie jest niechęć do Gizeli. Moje odczuwanie tego miasta i jego historii jest bliżej opisów Reymonta i nic ponadto. :)



Awatar użytkownika
Romek Pawlak
Pisarz
Pisarz
Posty: 3524
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Zanzibar

Postautor: Romek Pawlak » wt 26 wrz 2017, 07:47

Dobre.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Rumcajs
Dusza pisarza
Posty: 532
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
Lokalizacja: z nienacka
Otrzymane ostrzeżenia: 1
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Zanzibar

Postautor: Rumcajs » śr 27 wrz 2017, 15:06

Tak ciężki temat w tak krótkiej formie, szacuneczek.


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.


Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości