Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 202
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » pn 24 cze 2019, 14:39

Ostatni post z poprzedniej strony:

Labirynt brudnych wspomnień

- Dlaczego tak się uparłaś? Przecież odwiedziła cię raz i to po pięciu latach.
- Co noc śniłam, że próbuję wydostać się z labiryntu. Ciemne korytarze, które prowadziły zawsze w jedno miejsce. Do meliny, gdzie matka leżała nieprzytomna i obnażona, a obok niej mężczyzna ze spuszczonymi spodniami i puste butelki. Myślałam, że ona umarła. Wystraszyłam się i wtedy zrozumiałam, że ją kocham.
- Ale mówiłaś, że kiedy tylko doszła do siebie, wpadła w złość i skrzywdziła twojego brata.
- Tego jej nie wybaczę. To on mnie tam zaprowadził. Pięcioletni chłopczyk, którym mogłabym się zaopiekować.
- Jednak chcesz ją odwiedzić.
- Chcę znaleźć inne wyjście z labiryntu.



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3676
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Thana » pn 24 cze 2019, 15:29

Labirynt brudnych wspomnień

Skaczę w kałuży, deszczówka pryska na wszystkie strony, bawię się grudkami błota. Raz, dwa, trzy, cztery, ból. Jest gorąco, czekolada się topi i brudzi mi ręce. Całuję usta Malwiny czarne od jagód. Osiemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia, dwadzieścia jeden. Przednia szyba jest cała upstrzona szczątkami owadów. Piasek Cascais oblepia mi ciało, Atlantyk wyrzuca na brzeg śliskie rozgwiazdy.
– Wracaj! – Ktoś krzyczy.
Dwadzieścia cztery, … pięć. Jeszcze nie, proszę, jeszcze nie! Jasiek, Rudy i ja strzelamy z procy do gwiazd, popiół z ogniska barwi nam twarze na szaro. Osiem, dziewięć, trzydzieści. Biały szum. Lizał mnie pies. Pimpuś. Raz, dwa… Pimpek!
– Nic. Kończymy. Czas zgonu?

Podziękowania dla Miśqa79 za konsultację! <3


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Zaqr
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1115
Rejestracja: pn 03 sty 2011, 23:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Zaqr » pn 24 cze 2019, 17:55

Tym razem będę czysty – bez czynów, bez słów, bez gestów obelżywych, bez zbędnej żądzy i pożądania zwierzęcego, tego, które na drogę tragedii sprowadza. Poranek budzi już z falą słabości, co przezwycięża najwytrwalszych, lecz przetrwałem i z tarczą wyruszam dalej. I choć z tarczą porannej wiktorii nie czuję się wcale pewniej niż gdybym wyszedł jak niewinne pisklę przeciw czarnej żmii grzechu. Każda godzina jak kamień milowy, jak fundament i przedmurze, lecz co ze zwycięstwa bitwy pierwszej, drugiej i piętnastej gdy przede mną batalia ostateczna. I pojawia się ona, kusicielka, która jednym czynem, słowem, gestem wybudza demony uśpione.
Pomóż, Boże, przezwyciężyć pokusę.



Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1402
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Misieq79 » wt 25 cze 2019, 11:38

Labirynt brudnych wspomnień

Idzie przez soczyście zieloną łąkę. Rozgląda się, wypatruje białej sylwetki. 
Dociera do miejsca, gdzie ziemię przecina powykrzywiany rów. Za nim drugi i trzeci. Pół wieku nie zatarło osobliwego labiryntu.
Schodzi po zielonej pochyłości.
Wpada po kolana w błotnistą breję. Ryk spadającego pocisku. Sypiące się na głowę grudy rozmiękłej ziemi. Woń stęchlizny, krwi, prochu, gówna i szczyn. Krzyk komend. Jęk rannych.
Ostry dźwięk oficerskiego gwizdka. Ściska broń do bólu. Serce przyspiesza.
– En avant!  
Wspinają się na śliski parapet. Bojowy okrzyk zagłusza palbę. Honneur et patrie.

Przeciera oczy. Pośród zielonej trawy krąży biały kształt.
– Tu jesteś.
Zarzuca jagnię na plecy i zawraca.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
Czuowiek Roku
Pisarz domowy
Posty: 132
Rejestracja: pn 31 sie 2015, 21:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Czuowiek Roku » sob 29 cze 2019, 11:40

Bardzo ładne drable daliście mi do poczytania, dziękuję i gratulacje. Dalej zabawę poprowadzi Thana.



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3676
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Thana » sob 29 cze 2019, 13:42

Ha! :D Dziękuję bardzo!

Wymieniam morze w Skrzydle I na strumień.

Aktualna Tabela:

Skrzydło I: czarodziej, oko, dziewczyna, słońce, strumień, ręka, wspomnienie, przygoda, grzech

Brzuch: słodki, zapomniany, złoty, brudny, wesoły, cichy, ostatni, czarny, lepki

Skrzydło II: kraina, duch, słowo, zwierzę, kwiat, labirynt, mrok, księżyc, król.

Temat: Strumień lepkich słów. Czas: do 6 lipca.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 202
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » wt 02 lip 2019, 13:57

Strumień Lepkich Słów.

- Za karę musi wejść do Strumienia Lepkich Słów - oznajmił Zyhyron III władca Krainy Strumieni.

Niejednokrotnie widziałam co dzieje się z ludźmi, którzy ponieśli tę karę, więc błagałam go o litość dla córki. Jest za delikatna. Nie zniesie tego. Prosiłam, żeby w zamian ukarał mnie.

- Lepsze to niż śmierć. - Był nieprzejednany.
- Jesteś okrutny. Lud cię nienawidzi - powiedziałam. - Kiedyś...
- Wrzućcie ją do Strumienia Samobójczych Myśli. Natychmiast - rozkazał żołnierzom.

Nim mnie dopadli spojrzałam na córkę. Jej naga skóra lśniła, jak wtedy, kiedy wyciągali ją z Zakazanego Strumienia Wierszy.

- Matko - krzyknęła. - Ta kąpiel była tego warta. On te wiersze pisał dla ciebie.

- Zabić je.



Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 215
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Wizimir » wt 02 lip 2019, 20:47

Strumień lepkich słów

Zróbmy coś szalonego, wiemy przecież jak wszystko się skończy, mamy wino i chusteczki, dookoła umiera świat, co może pójść nie tak? Popatrzmy wspólnie na upadające wieżowce, zatańczmy w deszczu z okruchów szkła pasadoble do muzyki alarmowych syren, zliżmy sobie z czół strużki krwi – tak namiętnie, jak tylko potrafimy. Wieczorem zawędrujemy na skraj dogorywającej planety, położymy się na resztkach cywilizacji i przypomnimy sobie wszystko, co mówiliśmy, żeby się zdobyć. Słowa będą jak strumień lepkiej cieczy – oblepią nas, zespolą dłonie, ochłodzą, ogarną. Damy się porwać temu strumieniowi. Ostatniemu, który jeszcze nie wysechł.

Będziemy patrzeć na koniec, ale nie nasz.
Nie nasz.
Nie.



Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 3565
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Godhand » wt 02 lip 2019, 22:38

Zwykły szkolny mecz w piłkę. Szósta na siódmą. Ten nowy, nieśmiały rudy chłopak, który przyszedł tydzień temu z innej szkoły. Jest dobry. Pada nieoczekiwanie, na jego twarzy pojawia się grymas bólu. Podchodzisz. Podajesz rękę, pomagasz wstać. A potem, nie wiadomo dlaczego, pocieszajacym gestem starszego kolegi mierzwisz rudą czuprynę. Zaczyna się następnego dnia, tuż przed geografią. Korytarz wibruje brzęczeniem jak gniazdo os.
Pedał!!!
Ciota.
Gejoza!
Parówa.

Wracasz cichy. Wkradasz się do domu, umykając przed pytającym wzrokiem mamy i bierzesz kąpiel. Pumeksem trzesz skórę tak mocno, że łzy mieszają się z wodą i krwią. Jeszcze nie wiesz.
Lepkich słów zmyć się nie da.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 202
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » sob 06 lip 2019, 18:18

Strumień lepkich słów

- Wyskakuj z kasy siostra, bo inaczej...
Słowa oblepiają ją, jak wata cukrowa uśmiechniętą buzię dziecka. Justynie nie jest do śmiechu. Ostatnim razem, kiedy jadła różową słodycz była dzieckiem, które czekało na przejażdżkę karuzelą.

- Jesteś śliczna. Za tydzień znów zabiorę cię do lunaparku. - Łagodny głos w mroku pokoju, stał się nagle chrapliwy i brzydki. Zaczęła krzyczeć.
- Ciiii maleńka...
Nagle rozbłysło światło. Znów poczuła, że jest bezpieczna.
- O, nareszcie będę miała spokój. Tatuś nie źlobi ci ksiwdy. Tatuś cię kocha. Da liziaćka. - Śmiech urwany głośnym trzaśnięciem drzwiami.

- Fajne berbecie. Najwyższy czas, żeby poznały dziadziusia.
- Czas na prawdę. - Tym razem Justyna zatrzaskuje drzwi.



Awatar użytkownika
Chii
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 530
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Chii » sob 06 lip 2019, 23:14

Kocham cię.
Siedzieli na kanapie, grając w „Tekkena” losowo wybranymi postaciami. Żeby nie było nudno, na początku przegrani robili przysiady, pompki. Wkrótce przestali mówić, o co zakłady. A stawka rosła wraz z niewyartykułowanym przez gusta.
Zaczęła przegrywać, więc pogładził po bruzdach.
Kocham cię.
Zaczęli na ustach.
- Kocham cię.
Jego słowa między jej usta.
Kocham cię, kocham cię, kocham cię.
Ustał.
Odprowadził ją na dół. Ulica ciemna i pusta.
Gdy drzwi się zamknęły, wzięła chusteczkę. Obtarła usta.
Kocham cię.
Potem łyk wody – rozlała się chłodem jak krusta.
Kocham cię.
Wypluła na chodnik. Lecz smak już zdążył weżreć się w usta.


Kotlet.

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3676
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Thana » ndz 07 lip 2019, 08:57

Dziękuję Wam bardzo! Fajne drabelki, w każdym jest coś ciekawego. Batutę dyrygenta otrzymuje Gelsomina (za pierwszy utwór, bo choć niby niepozorny, to bardzo zyskuje przy drugim, trzecim i czwartym czytaniu).


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 202
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » ndz 07 lip 2019, 11:59

Bardzo dziękuję Thano. Nie ukrywam, że jestem miło zaskoczona. :)
Wszystkim gratuluję wspaniałych pomysłów. :)

Wymieniam strumień ze Skrzydła I na tajemnicę.

Skrzydło I: czarodziej, oko, dziewczyna, słońce, tajemnica, ręka, wspomnienie, przygoda, grzech

Brzuch: słodki, zapomniany, złoty, brudny, wesoły, cichy, ostatni, czarny, lepki

Skrzydło II: kraina, duch, słowo, zwierzę, kwiat, labirynt, mrok, księżyc, król.

Temat: Tajemnica Zapomnianej Krainy. Czas: do 14 lipca.



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3676
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Thana » wt 09 lip 2019, 12:41

Tajemnica Zapomnianej Krainy

Ten z lewej to pewnie lekarz, a ten skośnooki, w mundurze, chyba wojskowy. Może wreszcie czegoś się dowie.
– Wie pani, gdzie pani jest? – zapytał wojskowy.
– Pamięta pani swoje imię? – zapytał lekarz.
Pokręciła głową. Spojrzeli na siebie porozumiewawczo.
– Jest pani w szpitalu. Spała pani. Długo. Bardzo… długo – powiedział lekarz.
– Świata, który pani znała, już nie ma. Jest wojna – wtrącił wojskowy. – Potrzebujemy takich osób, jak pani, to znaczy… ojczyzna Ziemia potrzebuje – poprawił się.
– Takich?
– Takich, które nie pamiętają dawnego świata i nie zdradzą nic Obcym.
– Nie zdradzę! – Obiecała.
Gdy wyszli z kanałów, zobaczyła świat, jakiego nie pamiętała i nigdy nie chciała widzieć.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Online
Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 131
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: AndrzejQ » wt 09 lip 2019, 17:55

Tajemnica Zapomnianej Krainy

Miał może siedem lat. Piłka, kopnięta z całej siły, odłupała ze ściany kawał tynku. Pod spodem zobaczył jakiś pożółkły papier. Dziwne starodawne litery, takie same jak te na potrzaskanych płytach w zarośniętej części cmentarza. Wyobraził sobie, że znalazł ślady zaginionej cywilizacji, cenne jak staroegipskie hieroglify. Ale dziadek wytłumaczył mu, że tu byli Niemcy i na szczęście ich nie ma.

- Zobacz, dziadku, co to? Piegowata wnuczka malutką dłonią, z całej siły próbowała wyrwać z ziemi spory kamień pokryty prawie już niewidocznym napisem.
- Nie ruszaj, Wiki, to kawałek macewy, żydowskiego grobu. Niech leży.
- Dziadku? Oni byli dobrzy, czy źli?
- Po prostu byli...


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 215
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Wizimir » czw 11 lip 2019, 10:57

Tajemnica Zapomnianej Krainy

– Opowiedzieć ci historię? – Mężczyzna zwraca się do dziewczynki o oczach wypełnionych niezrozumieniem. – Czasem wchodzi się do magicznej krainy, w której dzieją się różne, piękne rzeczy. Ta kraina jest... zapomniana. Żeby się do niej dostać, trzeba zasłużyć.
– A czy… jest w niej Bóg?
– Oczywiście! Bóg jest wszędzie. – Na twarzy mężczyzny wykwita delikatny uśmiech. – Najważniejsze jest jednak to, że kraina nie może zostać poznana przez innych ludzi. Oni by wszystko zniszczyli. To, co się wydarzyło… To właśnie ta kraina. Musi zostać naszą tajemnicą, rozumiesz?
Dziewczynka kiwa głową, choć bardzo się boi takiej tajemnicy. Mężczyzna zapina ostatnie guziki. Otwiera drzwi. Czuć woń kadzidła.




Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości