DRABBLE NA NIEDZIELĘ NR 3(45)_2015

Wery-miniaturyzowany tygodnik literacki

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
ithilhin
Pisarz
Pisarz
Posty: 4413
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

DRABBLE NA NIEDZIELĘ NR 3(45)_2015

Postautor: ithilhin » ndz 18 sty 2015, 15:50

[center]45 numer DNN - tym razem Drabble per Domenica,
czyli italiano vero: La ricetta di nonna Catarina,
don Pizzone, makaronizmy, włoszczyzna
i erotyczny sciopero bianco.
Oraz molto molto wszystkiego!


ZAPRASZAMY!

Do pobrania:
TUTAJ

Obrazek


===>>>
Zapraszamy też na profil DNN na Twarzoksiażce :)
===>>>

[/center]
Ostatnio zmieniony ndz 25 sty 2015, 13:29 przez ithilhin, łącznie zmieniany 3 razy.


gosia

me@Szortal
Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 18 sty 2015, 15:52

[center]Avanti! Forza DNN[/center]


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Online
Awatar użytkownika
Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1027
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » ndz 18 sty 2015, 18:56

Przeczytałam, ale co do poczucia klimatu tych miejsc - trzeba jechać :) i zobaczyć to wszystko na miejscu, zakurzone drzewka oliwne przy autostradach, Włochów jeżdżących bez żadnych zasad, ładu i składu, śliczne miasteczka przy morzu (między Genuą a granicą z Francją), itd. Wypić włoskie wino, zjeść pizzę itd...

A z DNN - najbardziej podoba mi się opowiastka o gotowaniu :) - bardzo włosko mi się zrobiło.



Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Dusza pisarza
Posty: 684
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Leszek Pipka » ndz 18 sty 2015, 21:18

1. Tydzień włoski? Jak w Lidlu? Było wcześniej, ominęła nas epicka bitwa o karpia. Będzie chińszczyzna? :-P

2. Dolecki się spóźnia, wstyd! :-P

3. Auguście się z grubsza podobało ? :roll: This is the end, my only friend, the end...

Dobra, żarty na bok. Bene, molto bene. Czytało się z przyjemnością. I bardzo dobry pomysł redakcji :-)



Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1413
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » ndz 18 sty 2015, 22:35

Leszku, bynajmniej :P

A może tydzień etiopski? :D


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
cru
Pisarz domowy
Posty: 96
Rejestracja: sob 28 cze 2014, 17:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: cru » ndz 18 sty 2015, 22:37

Buenos dias, kochani. Witajcie w mojej recenzji.

Kolejny numer DNN przeniesie Was w kraj oliwą z oliwek płynący, kraj ludzi cieszących się życiem mimo koszul lepiących się do pleców.

Że co? Po hiszpańsku to było?
A, to sorki, piszę jak umiem.

Zresztą, coś tam wiem, oglądałam przecież „Pod słońcem Toskanii”.

„Cari lettori”! Nie jarzę. Podążam za przypisem, dzielnie kręcę scrollem mimo bólu palca. Dlaczego przypis jest nie na dole strony, a na końcu dokumentu? Przecież mówiła nam pani, że to niewygodne i niemodne. Za wiedzą nie powinno się biegać. Pani miała diastemę i brudny segregator pod pachą. Oraz syna, który nie przeszedł z drugiej do trzeciej. Żeby było śmieszniej – nie zdał z polskiego.

Nie! Nie hejt.

Po przeczytaniu „Piekła” poczułam się, jak w, nomen omen… Hmm, nie. Od nowa.

Po przeczytaniu „Piekła” sądzę, że byłoby śmiesznie, gdyby demonem był również bohater. Na pewno śmiesznie ma właśnie autor, bo na bank źle to zinterpretowałam. Toto Cutugno… Więcej ciarków na plecach przysporzyłby Eros Ramazotti. Bo też jest straszny.

„O wytrwałości sentencji” – tak, bardzo mi się podobało. Czy brzmi to szczerze?

„Makaronizmy” to mój ulubiony drabel z pierwszej strony. Jest leciutki, powoduje uśmiech.

„Włoski dla początkujących” wydał mi się niesamowicie familiarnym tekstem. Polubiłam. W numerze czuję się dokładnie jak student z tamtej sali, mam tylko nadzieję, że zdążę zdjąć słuchawki przed wybuchem. Wiecie, jak to jest czytać coś i zerkać wciąż w tłumacza? Urzekło mnie zwłaszcza tłumaczenie na łacinę frazy „Kartagina powinna zostać zniszczona”. Jak brzmi? „Vici”. No dzięki.

Jasne, że nie ma obowiązku. Nie, nie hejt.

„Zagadki wszechświata” nie są o Włoszech, są o życiu, jakimś smutnym jego przebiegu i zapomnieniu. Lubię smutne teksty. Uwrażliwiają. Prawdopodobnie po całym numerze ten tekst wspomnę najpierw, a zaraz potem – „Makaronizmy”. Też smutne w swej duszy, mimo wesołej aparycji.

„Strajk włoski” to mój ulubiony drabel z drugiej strony. Jest leciutki i powoduje uśmiech.

Teraz czas na ulubione zdanie numeru. Uwielbiam wynajdywać najlepsze zdania, często poprawiają jakość albo dobijają sens gwoździami, żeby nie było wątpliwości. To nic, że doszłam do połowy, jestem pewna że tym zdaniem będzie „Chłopcy też mogą odprawiać czary”. Tak, znajomość kontekstu wymagana. Lećcie do „Carbonarry nonny Cateriny”, a pozostawi nie tylko miłe wrażenie w waszych głowach, ale i cieknącą ślinkę na waszej brodzie.

Och, powinnam zostać copywriterem.

Spodobał mi się też zdekompletowany uśmiech z „Piekła”, a przypomniałam go sobie, czytając „Jedną noc na Zatybrzu”. No sorry, barman się trochę guzdrał. Całościowo jest dobre (i smutne!), jednak czy aby odkrywcze? Oraz czy aby włoskie?

Ale nie, nie hejt. Asekuracja przede wszystkim.

Zoee zresztą nadała najwięcej włoskiego wydźwięku, choć nie w tym ostatnim. Tam – nic. Można było pójść w banał i opisać scenerię typowego dla tego kraju baru, ale nie. Taka już „Migawka z podróży” wywołała jakiś obraz przed oczami, trochę komedii zawartej w pocztówce. Jednak jest człowiek i jest jego mentalność.

Och, tekst jest tak bardzo włoski, bo pojawił się włoski zwrot. Hmm, nie.

Czemu mnie w ogóle nie złości nonna gotująca carbonarrę? Bo jest z tego świata i niemal widzę jej rubaszną naturę. Stereotyp? Jasne, wybaczcie. Przecież nawet w „Pod słońcem Toskanii” bohaterką jest Amerykanka, to co ja tam wiem.

Po przeczytaniu całości nadal utrzymuję swój pogląd o najlepszym zdaniu numeru. Bingo, hehe. O „Kronice Drabbla Anonima” nie będę mówić, bo jest to zupełnie oderwana od głównego motywu, ale jednak stała rubryka, bardzo doceniam styl, jednak pozwolę sobie przesunąć poza zainteresowania. A ja myślałam, że „włoskość” mnie nie obchodzi.

Właściwie to cały numer nie jest tak włoski, jak się spodziewałam. Jest dobrze, bo gdybym chciała folder turystyczny, to bym wzięła folder turystyczny. Fakt, są podróże i jest żarcie, ale doceniam również, że gdzieniegdzie tego nie ma. Jak choćby w drablu, gdzie jedynym włoskim elementem jest pojęcie z prawa pracy.

Hmm, po przemyśleniu – jednak ten powyższy najszybciej wspomnę. Może nawet przed „Zagadkami wszechświata”.

Proszę autorów, aby nie okazywali niezadowolenia (np. powtarzając słowa Don Pizzone’a).

Pozdrawiam!



Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Dusza pisarza
Posty: 684
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Leszek Pipka » ndz 18 sty 2015, 22:53

Łaaaa! :shock: Super! Tak to im jeszcze nikt nie dokopał! :-P
Ale feedback!

Marcin, i tak masz przegwizdane. Spaźniłeś się ponad siedem godzin :-P I gdzie pochwała?! ;D



Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 18 sty 2015, 23:46

cru, bardzo- bardzo dziękujemy! To jest super!
Tak właśnie ma działać DNN - i że zamysł odczytałaś to jestem happy!
DNN to zbiorek czytany "mrugnięciami", między wesołym a smutnym, bzdurką a myślą serio, trochę jak w pociągu - umykają obrazki, dzieją się chwilkę. Dziękuję. Serio!

aha! a dorapa kręciła nosem na wstępniak który stal się zakończniakiem!
Dorapa! Moja wina. Cue też pokręciła nosem. Oby Wam obu nie zostało z tym nietwarzowym nosem! Czego życzę! :)


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Dusza pisarza
Posty: 684
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Leszek Pipka » pn 19 sty 2015, 20:17

Taaa, no i właściwie zniknął gdzieś zarzut o hermetyczność (czy coś podobnego, może niedokładnie pamiętam z SB, a się przewinęło). To jak to jest, cru? Da się ten DNN przeczytać przez tzw. zwykłego czytelnika - czy nie?

A jeśli tak, to inne numery może też? ;-)

No i Chryzostomowa notatka (kiedy się jej dokładnie przyjrzeć) jak najbardziej mieści się we włoskiej tematyce, pod warunkiem, że nie oczekuje się (jak słusznie zauważyłaś) przewodnika Pascala po "cudownej Italii". A jak zawsze napisana z biglem i dowcipnie.
Zerknij raz jeszcze :-P

Natasza pójdzie do Canossy :-P za niesłuchanie.



Awatar użytkownika
cru
Pisarz domowy
Posty: 96
Rejestracja: sob 28 cze 2014, 17:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: cru » pn 19 sty 2015, 21:40

Leszek,
nie zawsze wskażę hermetyczność w konkretnym utworze, a w tym numerze - wcale. Wypowiadałam się o niej przed przeczytaniem DNN 45. Pisałam już o tym trochę z Nataszą. Gdy ciągnęła mnie za język, zaczęłam się nad tym zastanawiać głębiej (a raczej nie głębiej, tylko bardziej zewnętrznie - ciężko, bo trzeba rzucić myślenie ALE JA BYM CHCIAŁA :D ). Wręcz przeciwnie, trzeba zrozumieć, że ALE REDAKCJA TAK CHCIAŁA.

Hermetyczność to geneza niektórych utworów. Jak pomysły, które mgliście kojarzyłam z SB, z rzuconych gdzieś w Kreatorium postów, co można było uznać za zamkniętą formę, mimo wyrwania gdzieś ze środka. Powodowało to jednak myślenie: WTF, co to tu robi, ja chcę poczytać drabelki a tu jakieś pompatyczne mądrości o pracy nad tekstem, jakieś dywagacje we wstępniaku nad zasadnością... wstępniaka.
No i czasem redakcyjne rozmówki na forum, dla Was skróty myślowe a dla mnie dezorientacja :D

W ogóle fajnie, że Natasza tak wypytuje i wysłuchuje (nie że jest posłuszna, tylko że to do niej trafia), a mogła przecież wysłać na drzewo. Właściwie to nie zdziwiłabym się. Hermetyczności już nawet nie nazwałabym zarzutem. Dla mnie jest tylko wrażeniem, dla was pewnie wypadkową, z której nie zdawaliście sobie sprawy.

Leszek Pipka pisze:To jak to jest, cru? Da się ten DNN przeczytać przez tzw. zwykłego czytelnika - czy nie?

Tak.
Leszek Pipka pisze:A jeśli tak, to inne numery może też? ;-)

Poprzednie nie zawsze. Następne - jestem pewna, że tak.

Leszek Pipka pisze:No i Chryzostomowa notatka (kiedy się jej dokładnie przyjrzeć) jak najbardziej mieści się we włoskiej tematyce

A rzeczywiście. Sorki :D



Baribal
Umysł pisarza
Posty: 729
Rejestracja: pt 04 sty 2013, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Baribal » pn 19 sty 2015, 22:18

„O wytrwałości sentencji” – tak, bardzo mi się podobało. Czy brzmi to szczerze?

„Strajk włoski” to mój ulubiony drabel z drugiej strony. Jest leciutki i powoduje uśmiech.


Dziękuję, cru za słowa uznania. Nad obydwoma tekstami długo ślęczałem. Tym bardziej cieszy mnie, że zbiór czytelników, którym przypadły do gustu jest niepusty. :)


N

Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1413
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » pn 19 sty 2015, 23:17

Leszku, powiem krótko: dobra robota :D


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett



Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
Łokuciejewska
Szkolny pisarzyna
Posty: 30
Rejestracja: czw 08 sty 2015, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Łokuciejewska » czw 22 sty 2015, 10:44

Skąd Ty Nataszo masz tyle pary intelektualnej? To się czerpie skąd? Jest jakieś łącze?




Wróć do „Drabble na Niedzielę”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość