Płeć V

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4808
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Płeć V

Postautor: ithi » ndz 03 sty 2016, 17:34

wwwMaciek leżał bezsennie w pokoju. Nie myślał. Nie chciał myśleć. Za żadne skarby świata nie mógł o tym myśleć. To było głupie, to wszystko zepsuło. Już nigdy nie będzie tak samo, bo od tego z Irminą też nie było z nim nigdy tak samo.
wwwŚwitało, kiedy Zuzanna zadzwoniła. Jej telefon zapowiadało wesołe końskie parskanie i teraz uświadomił sobie, że czekał na to parsknięcie.
– Zu… – poskarżył się dziecinnie i prawie płaczliwie.
– Śpisz? – zapytała po długiej, może minutowej ciszy, w której słyszał jej oddech.
– Nie. Nie mogę.
– Ja też nie. Chcesz się spotkać?
– Tak… Nie!… Nie wiem...
– Dupek! – Zaśmiała się cicho. – To śpij!
– Zu. Nie odkładaj słuchawki. Nie wiem.
– Głupio ci?
– Głupio. Nie chcę, żeby było rano.
– Będzie, mały…
– Wiem. Nie chcę.
– Maciek…
– Zu… Co to jest?
wwwLeżeli z telefonami przy uchu i milczeli. Zuzanna piętro wyżej i do jej pokoju przez okno dachowe zaglądał na pewno ten wczesny letni świt z poszumem porannej bryzy i pierwszym trelem ptaków. Mógł sobie to wyobrazić – jak leży w zimnym świetle świtu. Jej gorące włosy na poduszce.
– Przyjdź… – zaszeptała w końcu Zuzanna.
– Wstydzę się – odpowiedział po niemiecku. Szczerze, bo tym języku było mu przecież łatwiej.
– Ich auch...
wwwA po chwili zaśmiała się głośno, wesoło i z ulgą.
– Przyjdę… – zaszeptał. I powtórzył też po niemiecku, choć był to język ich dzieciństwa, ich przyjaźni.
wwwPoczerwieniał jednak gwałtownie, gdy sięgał do szuflady po prezerwatywę. Była w tym jakaś trywialna oczywistość tego, co miało się stać i zrezygnował. Siedział bezradnie na łóżku i obracał w ręku srebrny krążek.
wwwNie pójdzie. To jest Zuzanna! Zuzka od lat jak siostra. Ona kiedyś dała mu misia i kazała przestać się mazać, uczyła go polskiego, waląc w łeb, gdy źle wymawiał słowa. Bili się o miejsce na tylnym siedzeniu samochodu, gdy jechali razem na wakacje, sypiali w jednym łóżku, gdy spędzali razem święta, a pod kołdrą zjadali ukradzione wiśnie w koniaku i wydawało im się, że są pijani. Przecież to Zuzka. Zu.
wwwKiedy tak siedział, hamując łzy, otworzyły się drzwi. Zu wsunęła się w koszulce, boso i biegnąc na palcach, wskoczyła z impetem do łóżka, aż sprężyny ugięły się z jękiem.
– Wiedziałam, że stchórzysz, dupku! – Zaśmiała się i przyciągnęła go do siebie bezceremonialnie. – Co będzie, to będzie. Nie chcę teraz tam leżeć sama. Chcę z tobą. Ty też chcesz! – orzekła, decydując za niego, bo zawsze nim rządziła.
wwwChciał. Bardzo. Bardziej niż bał się czy wstydził. Bardziej nawet niż kiedyś myślał. Więc gwałtownie ściągał jej koszulkę i pomagał ściągać własną. I wplatał się w jej włosy, ustami zagarniał usta.
wwwTylko bał się tak mocno, jak kiedyś skoku na spadochronie. Albo wtedy, trzy lata temu, pierwszy raz z Irminą.
wwwI ona znów była odważniejsza. Żądała, wprowadzała go w to, czego pragnął.
– No! – prychnęła zabawnie, obejmując go nogami. – Już traciłam nadzieję!
wwwI nigdy tak się nie działo. Żeby nie czuł tego obcego ponaglania własnego ciała, żeby mu się nie spieszyło donikąd, tylko chciał patrzeć prosto w oczy tej dziewczynie. Pragnął siebie w niej. W Zu.
wwwZakołatało mu w głowie to, co o tej fizjologii mówiła tak błagalnie mama. Nagle rozumiał mamę i był jej wdzięczny, kiedy prosiła go kiedyś, by umiał kochać, by wiedział. I tata tak opowiadał o mamie… Przecież Maciek już rozumiał, co jest po wielokropku, gdy tato urywał wspomnienia Zawsze wiedział? Teraz wie?
– Ruda! – Śmiał się, bo robiło mu się od tego wesoło.
wwwPomrukując i sapiąc żartobliwie zagarniał Zuzkę znowu rękoma i nogami.
– Jak niedźwiadek wyjadający miód – zaśmiała się i też objęła go silnymi udami jeźdźca.
– Bo miód! Jesteś słodka. Wiedziałem! – Mościł się w żywym, ciepłym aksamicie.
– Jestem! – sapnęła i poddawała się mu także z pomrukiwaniem.
– I będziesz! – obiecał – Oj, jak będziesz!
wwwPrzewinęła się na niego i objęła go nogami w pasie. Włosy opadały na piersi i była śliczna. Przytrzymała jego ręce na swoich biodrach, splotła z nim palce i patrzyła w oczy.
– Robiłeś tak? – spytała po prostu.
wwwPrzesunął ich dłonie ku jej piersiom i chłonął ciężar i piersi, i wspólnych rąk. Przymknął oczy, ale widział balansujące w tym samym rytmie, który w nim tętnił, białe ciało Zuzanny.
– Nie.
– Ja też nie. Ale na Baszkirze umiem. – Ścisnęła go mocniej, agresywniej, jakby popędzała Baszkira do biegu.
– Baszkir nie ma jaj! – jęknął i zdecydowanie przytrzymał pewne siebie, a niewprawne biodra dziewczyny.
wwwWybuchali więc serdecznym śmiechem i wzajemnie sobie zasłaniali usta.
– Zaczniemy od podstaw ujeżdżenia!
– Podstawy to już trochę mam.
– A tam! – Ścisnęła go udami i łydkami z wprawą zawodniczki WKKW. – Zaczniemy od „stój” do „wyciągniętego kłusa”. Dzień pierwszy. Posłuszeństwo. Jutro cross, mój ogierze, na dzielność.
– Wariatka! – Wierzgnął pod nią i znowu się śmiali, więc żeby stłumić jej zaraźliwy śmiech, powrócił władczo do klasycznego modelu i całował usta, przyjmując w siebie jej śmiech. Oczy ciemniały obojgu.
– Jeździectwo to jednak męski sport – sapnęła, gdy potem zmęczeni leżeli obok siebie. – Ale kiedyś cię ujeżdżę, żebyś wiedział!
– Obserwując los Baszkira, nie dam ci się do siebie zbliżyć na metr.
– Dasz, mały, oj, dasz! Albo sama wezmę. Teraz zmykam. – Pocałowała go w nos.
– Zu… Co potem…? – Zatrzymał jej twarz obiema dłońmi. Popatrzyła rozszerzonymi, przestraszonymi oczami.
– Cicho, dupku. Sama nie wiem. Potem pomyślimy, co?
Ostatnio zmieniony ndz 03 sty 2016, 21:29 przez ithi, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4278
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Rubia » ndz 03 sty 2016, 17:58

Kobieta. Jeśli z naszych - Natasza?


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 03 sty 2016, 18:14

No, nie wiem. Można założyć i kobietę, i mężczyznę - terget wyznacza charakter erotyki


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4278
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Rubia » ndz 03 sty 2016, 18:17

Ważniejszy od targetu jest styl indywidualny :D


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Galla
Dusza pisarza
Posty: 606
Rejestracja: sob 16 mar 2013, 10:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Galla » ndz 03 sty 2016, 19:05

Kobieta. Natasza ;)



Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 03 sty 2016, 21:27

Dlaczemu widać, że kobieta?


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Galla
Dusza pisarza
Posty: 606
Rejestracja: sob 16 mar 2013, 10:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Galla » ndz 03 sty 2016, 21:42

Do sceny seksu nie widać. A potem kobieta przejmuje inicjatywę. Jest wyrazista, jest jej bardzo dużo - a on w tym znika, ze swoim wcześniejszym strachem i pragnieniem.



Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 03 sty 2016, 22:12

Galla, jesteś genialna, mówiłam Ci już?


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Galla
Dusza pisarza
Posty: 606
Rejestracja: sob 16 mar 2013, 10:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Galla » pn 04 sty 2016, 23:23

A gdzież tam ;) Ja już na SB narzekałam, że trudno przejść do sedna w erotyce z punktu widzenia przeciwnej strony... bo jak tu się wczuć?

Ale trzymam kciuki, żeby się udało. Blisko jesteś, tylko nie duś faceta ;)



Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » wt 05 sty 2016, 08:26

a tu:


Popatrzyła na niego uważnie spod uniesionych brwi i uniosła kącik ust pogardliwie.
– Maciek wziął rachunek z baru. I jeszcze wjazd tu, rezerwacja stołu, wyżerka i benzyna. Kasę możesz mu oddać jutro. Sporo ci się tam nazbierało. Możesz go ewentualnie poprosić o umorzenie. Grzecznie raczej poproś. Karolina spłukana, ona ma honor i dorzuciła do kapelusza. Na jej kasę więc nie licz, dżentelmenie.
Potem najspokojniej wróciła do układania wieżyczki z kolorowych podkładek. Ot, bo takie zarozumiałe pindy potrafią okazać pogardę, zaleźć boleśnie jak drzazga pod paznokieć.
Dominik na kasę solidnie jednak spanikował, bo nie żałował sobie, kurwa, nawet whisky i przed Wackiem się popisywał, jemu też stawiał za magiczne „dopisz do rachunku”. I okazało się, że te szczeniaki rozliczały wszystko jak pieprzone Żydy. Tauzena od tatusia dostanie [Maciek - przypis. aut] na konto, a pewnie liczył teraz za kibel po złotówce.
– Niby skąd wiecie, ile kto dał i ile wydawał? – spróbował negocjacji.
– Nie wiemy. Wiemy, że ty nic nie dałeś i ciebie liczyli osobno. Taka zasada. Reguł gry trzeba się uczyć, zanim zacznie się grać. Było pytać.
Wstała i zasalutowawszy pożegnanie, wyszła z dyskoteki. Pomimo wściekłości, Dominik z zachwytem patrzył Zuzannę - nigdy nie spotkał takiej, żadna taka nie będzie.
Karolina piła wino z wódką i powróciła w niej dawna szydercza apatia. Obalili sami litr zaprawionego wódką wina i Dominik z wisielczą desperacją kupił drugie. Jak radziła Zuzanna, dopełnił wiśniakiem, spróbował. Smakowało. Dominik był już zresztą pijany, Karolina półprzytomna, miękki blondas zgarniał ich bez pardonu z parkietu.
– Jak które zarzyga mi samochód, to zabiję!
W samochodzie Dominikowi wypadło tylne siedzenie pomiędzy chichoczącą grubą i zasypiająca Karoliną. Gruba chętnie przyjęła podaną butelkę i żłopała, jakby to był sok. Miała niezły spust. Beknęła przeciągle, co rozśmieszyło Dominika i chichotał razem z nią lub z niej, bo przypomniał sobie jej wyłażący z dekoltu biały cyc, gdy Wawrzyniak prowadził ja za budynek. Miała te cycki jak melony!
Wyjechali na szosę i w samochodzie zapadła prawie całkowita ciemność, ledwie czerwonawe światełka kontrolek błyskały z przodu. Monotonny szum motoru i buzujący alkohol go usypiały, a obie laski pchały się na niego. Karolina nawet przewaliła przez niego nogi, odsłaniając połowę dupska, bo zadarła jej się spódnica. Z prawej noga grubej, wciąż kołysana przez rytm samochodu, uderzała raz po raz o jego udo. Zaczęła go tym podrażniać, więc w końcu przytrzymał jej udo mocno. Pozostała w rozkroku i tylko zamruczała przez sen, pokręciła dupą, układając się wygodniej. Przyszło mu na myśl, że szkoda, że go nie widzą koledzy: w wypasionej terenówce, dwie laski same się rozkraczają, a on jak ten basza z butelką w ręku… Dopił do końca i skontrolował tych z przodu. Głowa Zuzanny kołysała się rytmicznie, widocznie też zasnęła, blondas wypatrywał dziur w szosie, więc zajęty.
Właściwie miał ochotę na melony, więc udawszy, że zakręt rzucił go na grubą, został w tej pozycji. Ręką sięgnął po ciężkie, niespodziewanie ostro podniecające pierś i wyłuskał jedną spod czerwieni. Opadła mu na rękę uległe i podnieciła pełną, dużą brodawką. Karolina miała drobne, twarde, jakby chłodne i oporne, ta grzała jak to wino z wiśniakiem. Spróbował językiem i ożyła niespodziewanie chętnie, drażniąco. Ten buc może zobaczyć w lusterku, więc Dominik resztką przytomności opanował chęci, które rozbrzmiały w spodniach.

jest facet?


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4278
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Rubia » wt 05 sty 2016, 10:00

Natasza, jasne, skoro mamy tu: pindę, kurwy, pieprzonych Żydów, żłopanie z butelki, bekanie, cycki jak melony, dupsko i przewalanie nóg, laski, co się same rozkraczają, to w warstwie leksykalnej kojarzy się to z facetem, tym bardziej, że narracja jest z jego punktu widzenia. Tylko tak się zastanawiam: a co by było z tą "męskością" narracji, gdyby bohaterem był nie myślący wulgaryzmami chłopak, który poderwał szczuplutką Chinkę, która się nie upiła? Bo "dupsko", "cyce" i zachowania poalkoholowe jednak dużo ułatwiają :)

Tylko o chęciach, które rozbrzmiały w spodniach, to już nie pisz. Przynajmniej na serio.


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Aktegev
Dusza pisarza
Posty: 583
Rejestracja: pn 06 gru 2010, 21:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Aktegev » wt 05 sty 2016, 11:35

Rubia pisze:Tylko o chęciach, które rozbrzmiały w spodniach, to już nie pisz. Przynajmniej na serio.

Zdecydowanie zgadzam się z Rubią :)

W pierwszym fragmencie, mnie początek bardziej zasugerował kobietę jako autora. Dużo rozmyślania, analizowania szczególików sytuacji i relacji z Zu (swoją drogą ten skrót imienia fajnie indywidualizuje podejście bohatera do Zuzanny) itp.


"Kiedy autor powiada, że pracował w porywie natchnienia, kłamie." Umberto Eco

Miłek z Czarnego Lasu /film/

Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2225
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » wt 05 sty 2016, 12:05

Natasza pisze:Ręką sięgnął po ciężkie, niespodziewanie ostro podniecające pierś i wyłuskał jedną spod czerwieni.


Jaki facet tak powie / pomyśli ?


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!

Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.
:ulan:

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4808
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: ithi » wt 05 sty 2016, 12:10

Grimzon pisze:
Natasza pisze:Ręką sięgnął po ciężkie, niespodziewanie ostro podniecające pierś i wyłuskał jedną spod czerwieni.


Jaki facet tak powie / pomyśli ?


Pisarz :D


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek


Wróć do „Eksperymenty literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość