Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

O wszystkim co z literaturą związane.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
ebrio
Zarodek pisarza
Posty: 24
Rejestracja: sob 31 mar 2012, 15:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: ebrio » wt 06 cze 2017, 16:31

Cześć,
dzisiaj tak luźno. Od dłuższego czasu (właściwie odkąd dowiedziałem się o istnieniu Katarzyny Michalak), zastanawiam się, jakim sposobem jej książki są wydawane przez wielkie i renomowane wydawnictwa? Literatura Pani Michalak jest dla mnie niestrawna, więc czytałem tylko fragmenty, ale z nich na pierwszy rzut oka wynika, że mamy tam groch z kapustą w wątkach, błędy merytoryczne i stylistyczne, jakby powieści nie widział żaden redaktor (o jakichkolwiek korektach autorki nie wspominając).
Zastanawiam się czasem, bo często mówi się o problemach rynku wydawniczego, krążą legendy o tym, że niektóre książki były odrzucane po 30 razy, aż w końcu ktoś je wydał i okazały się ponadczasowymi hitami... zaś tutaj mamy do czynienia z czymś odwrotnym, całkowicie bezkrytycznym podejściem do gniotów, które autorka dumnie nazywa literaturą.
Ktoś zna? :P Chętnie podyskutuję o niektórych fenomenach.

P.S. Jeśli ktoś napisze, że pewnie debiut był dobry i autorka jedzie na opinii, to muszę powiedzieć, że tak nie jest.



Gruszka
Płeć: Nie podano

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Gruszka » wt 06 cze 2017, 16:38

Popyt, podaż. Kobiety, tak wychodzę z założenia, Ją czytają. Na co szukać rewelacji i problemów?



Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1114
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: szopen » wt 06 cze 2017, 16:50

Powiem tak: ja zero powieści, ona trzydzieści trzy. Zajmuje wysokie miejsce w rankingach bestsellerów. W związku z tym, póki nie pojawi się w księgarniach moja co najmniej trzecia powieść, nie będę się wypowiadał. Wstrzeliła się w grupę czytelniczą, najwidoczniej podpasowała się pod gusta. Może historie, które opowiada, rezonują w duszach niektórych tak mocno, że ignorują warsztat (wierzę na słowo, że warsztat nie jest najlepszy). Nie widzę powodów do żołądkowania się z tego powodu.



Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4927
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: ithi » wt 06 cze 2017, 16:52

ebrio pisze:Source of the post Literatura Pani Michalak jest dla mnie niestrawna,


Otóż - dla Ciebie. Dla tych co czytają widać strawna.
KM jakiś czas temu świętowała milionowy egzemplarz książki - widać daje Czytelnikom to, czego szukają.
Pozostaje nam znaleźć w sobie coś takiego, co chcemy dać innym i co się spodoba.
I pisać. I wydać.


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Augusta » wt 06 cze 2017, 17:25

Otóż to.
To czytelnicy tworzą autora.
Każdy, kto chce pisać i wydawać, musi brać pod uwagę czytelników (przede wszystkim).
:)


f

Awatar użytkownika
Grandel
Umysł pisarza
Posty: 769
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
OSTRZEŻENIA: 3
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Grandel » wt 06 cze 2017, 17:58

Augusta pisze:Source of the post Otóż to.
To czytelnicy tworzą autora.
Każdy, kto chce pisać i wydawać, musi brać pod uwagę czytelników (przede wszystkim).
:)

To najlepiej uderzyć w przedział wiekowy 3 - 6 lat, masa czytelników i zero krytyki. Podobna sytuacja jest na rynku muzycznym, ludzie słuchają masowo notorycznie dźwięków typu łupu cupu disko klepisko, ale to nie podnosi poziomu tej muzyki, marketing i coś czego nie napiszę czyni cuda. Świat kręci się wokół pieniędzy i...


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Augusta » wt 06 cze 2017, 18:14

IMO, czytelników (obu płci) w przedziale 3-6 jest istotnie mniej, niż czytelniczek (płci pięknej) w przedziale 16-80 :D ale okej, a jeśli uważasz, że mamusie tych dzieci (które kupują te książeczki i czytają swoim pociechom) nie są wymagające, nie zamierzam z tym polemizować :D
Ech...


f

Awatar użytkownika
Wolha.Redna
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1244
Rejestracja: sob 29 sie 2015, 20:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Wolha.Redna » wt 06 cze 2017, 18:27

Ta autorka nie trzyma się realiów, jej postaci są schematyczne i są psychologicznie nieprawdopodobne, styl też ma niezbyt dobry. No ale jest popularna. Cóż, takie zjawisko. ja radzę sobie z tym tak, że moim znajomym odradzam czytanie :P


"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, aby im okazać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi". Pratchett

"Dłubanie w źle wysmażonym kotlecie jest mało rozwojowe" by Rumcajs

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4351
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Rubia » wt 06 cze 2017, 19:01

Ja czytałam tylko jedną powieść KM, ale jeśli inne są podobne, to pewnie moje uwagi można uogólnić.
Ona wykorzystuje sytuacje ekstremalne. Powieść była o dziewczynce, 9 czy 10 lat (detali już nie pamiętam, książkę po przeczytaniu zaniosłam do kawiarni, gdzie odnoszę różne takie), której matka - piękna, dobra, mądra i dzielna, umiera na raka mózgu. Do tego matka jest biedna jak mysz kościelna i samotna jak palec. Jej matka, czyli babka dziewczynki, była piękna, harda i dzielna, do tego biedna jak mysz kościelna i samotna jak palec, a umarła przedwcześnie. Ale przed dziewczynką rysuje się jakaś szansa, gdyż jej matka wie przynajmniej, kto był jej własnym ojcem (dziewczynka o swoim nic nie wie). Był to człowiek zamożny i antypatyczny, który nie chciał znać swojej córki. Ujrzał ją pierwszy raz w życiu, kiedy stanęła przed nim z niemowlęciem w ramionach (oną dziewczynką, która jest główną bohaterką), źle potraktował, więc piękna, dobra i dzielna więcej kontaktów z nim nie utrzymywała, lecz dziewczynka ma przynajmniej dziadka, do którego matka ją wysyła, a sama trafia chyba do hospicjum, gdyż jej stan jest ekstremalny.
Dziadek okazuje się właścicielem stadniny, człowiekiem samotnym, szorstkim i nieprzystępnym, w młodości uczuciowo głęboko zranionym dumą i hardością pierwszej z tych trzech kobiet. Dziewczynka rozgrzewa jego zlodowaciałe serce, a w międzyczasie okazuje się, że zorganizowana przez nią w internecie (z pomocą nauczycielki, trafiła się jedna przynajmniej osoba pomocna na tej pustyni opuszczenia) akcja pomocy dla umierającej matki przyniosła skutek i jakiś słynny profesor w Wiedniu zdecydował się na operację nieszczęsnej umierającej na raka mózgu. Dziewczynka ma więc zadatki, żeby być piękną, mądrą, dzielną i dobrą, a przy tym będzie miała więcej szczęścia w życiu, bo w tej stadninie odnalazł się również jej ojciec, wprawdzie z więzienną przeszłością, lecz zabójcą był szlachetnym, gdyż w napadzie furii uśmiercił pedofila. Nie muszę dodawać, przez kogo został w młodości głęboko zraniony. Na koniec wszyscy mogą się cieszyć niełatwym szczęściem, gdyż matka dziewczynki, po operacji w Wiedniu, porzuca klinikę, żeby przyjechać do córeczki. Z zakrwawionym opatrunkiem na głowie.
Były tam również inne osoby i wątki, lecz ja się skupiłam na głownym.
Widzę w nim:
- wykorzystywanie sytuacji ekstremalnych: śmiertelna choroba, skrajna samotność, małe dziecko skazane na poniewierkę.
- zręczne posługiwanie się schematami (dziewczynka to przecież Mały lord z powieści F. Burnett, tyle że rodzaju żeńskiego. Skutecznie odmienia serca i prostuje charaktery).
- obfite stosowanie wyciskacza łez
- sprawne rozgrywanie kontrastów charakterologicznych. Kobiety są piękne, dzielne, itd, a mężczyźni twardzi, szorstcy, gwałtowni, ale w głębi serca uczuciowi i wrażliwi. Nawet jeśli popełniają przestępstwa, to ze szlachetnych pobudek.

Mnie cały czas zastanawiało, dlaczego te piękne, mądre, dobre, itd. żyją w takiej kompletnej pustce, bez przyjaciółek, koleżanek, dalszej rodziny typu ciocia czy kuzynki. Po prostu - żeby było bardziej dramatycznie. Tu prawdopodobieństwo musi się wycofać hen, hen, poza horyzont.

Jeszcze bardziej mnie zastanawiało to cudowne wyleczenie, a najbardziej - samotna podróż, tuż po operacji mózgu, z Wiednia gdzieś w tę polską głuszę. Nie będę rozwijać, lecz to wszystko razem zebrane jest jeszcze mniej prawdopodobne, niż wątpliwości dotyczące socjalno-towarzyskiej pustki, w której żyły heroiny. Po prostu, musi na koniec być optymistycznie, nawet wbrew prawdopodobieństwu.
Cnota musi zostać nagrodzona, zło ukarane. Bohaterowie muszą zostać źle potraktowani przez los i bliźnich, lecz mają wówczas okazję, żeby zabłysnąć zaletami serca i ducha. Walory fizyczne zostały im dane już wcześniej. No i z tego starcia z okrucieństwem życia wychodzą zwycięsko.

Skrajności, nieprawdopodobieństwa, schematyzmy i ogólnie, kiepski styl, w niczym nie przeszkadzają, jeżeli sytuacje, w jakich zostali postawieni bohaterowie, budzą emocje. Poza tym - ważna jest chyba też łatwość utożsamiania się z bohaterami, takie: bo ja na jej/jego miejscu... Wiadomo, każdy może zostać głęboko zraniony, każdemu (no, prawie każdemu) nie udala się jakaś młodzieńcza miłość.

A zatem - nie dziwcie się, tylko piszcie, wykorzystując te wszystkie zabiegi, które Wam tu właśnie zaprezentowałam :P


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Grandel
Umysł pisarza
Posty: 769
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
OSTRZEŻENIA: 3
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Grandel » wt 06 cze 2017, 19:25

Augusta pisze:Source of the post IMO, czytelników (obu płci) w przedziale 3-6 jest istotnie mniej, niż czytelniczek (płci pięknej) w przedziale 16-80 :D ale okej, a jeśli uważasz, że mamusie tych dzieci (które kupują te książeczki i czytają swoim pociechom) nie są wymagające, nie zamierzam z tym polemizować :D
Ech...

Są wymagające, w przeciwieństwie do odbiorców książek pani M,


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4974
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Navajero » wt 06 cze 2017, 19:52

Nie jest nijaką tajemnicą, że część książek zyskuje popularność nie ze względu na zalety literackie, a marketing i inne takie. Są autorzy którzy grają seksem, stereotypami, a nawet ciałem, zamieszczając słit focie w sieci. Takie życie. IMO ma to krótkie nóżki, ale przez jakiś czas działa. Trzeba też pogodzić się z faktem, że część czytelników ma dość proste, aby nie powiedzieć prostackie gusta i zawsze znajdzie się ktoś, kto je zaspokoi. To autor wybiera na czym mu zależy i odpowiednio do tego postępuje. Może musztrować fanów i działać w różnej maści klubach ( co owocuje gradem nagród), może łasić się do literackich autorytetów czy też "autorytetów", co także przynosi wymierne korzyści, może wreszcie starać się pisać coraz lepiej, niezależnie od gatunku jaki wybrał ( tak, także w ramach literatury pop). Jego wybór. Pani Michalak dokonała swojego i nie ma się co oburzać. Literatura zawsze składała się z dzieł wysokich, przeciętnych i kiepskich, przy czym o różnej popularności. Nic nowego. Nic nadzwyczajnego. Pamiętajcie też, że ktoś, kto przeczytał z przyjemnością Michalakową, niekoniecznie musi to robić do końca życia. To rzeczywiście literatura dla mało wyrobionych czytelników, ale może się okazać bramą do czegoś lepszego, bo od czegoś trzeba zacząć. Dlaczego nie od pani M? Ja tam jej życzę wszystkiego dobrego :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Augusta » wt 06 cze 2017, 20:36

Rumcajs pisze:Source of the post
Augusta pisze:Source of the post IMO, czytelników (obu płci) w przedziale 3-6 jest istotnie mniej, niż czytelniczek (płci pięknej) w przedziale 16-80 :D ale okej, a jeśli uważasz, że mamusie tych dzieci (które kupują te książeczki i czytają swoim pociechom) nie są wymagające, nie zamierzam z tym polemizować :D
Ech...

Są wymagające, w przeciwieństwie do odbiorców książek pani M,


Ciekawe, co miałeś z logiki?
:D

Najpierw:
"najlepiej uderzyć w przedział wiekowy 3 - 6 lat, masa czytelników i zero krytyki"
teraz "Są wymagające, w przeciwieństwie do odbiorców książek pani M" - to w końcu kto jest wymagający? Skoro mamusie czytelników 3-6 są wymagające, dlaczego zero krytyki?

Tak czy owak, dla każdej z tych grup warto pisać. Gdy autor jest dobry, znajdzie swoją grupę czytelników i tego Ci życzę :)
Oczywiście najpierw napisania i wydania dzieła, którym ich uwiedziesz. Powodzenia! :)


f

Awatar użytkownika
Grandel
Umysł pisarza
Posty: 769
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
OSTRZEŻENIA: 3
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Grandel » wt 06 cze 2017, 21:48

Proste jest napisanie abecadła, i podobnych dydaktycznych książek które rodzice kupują dzieciom w przedziale 3 - 6, pewne jest, że taki rodzic zadba o to, by abecadło było napisane poprawnie, chodzi o dobro dziecka. W przypadku pani M chodzi o jej dobro i dobro wydawcy, na pewno nie o dobro czytelnika :D Gdyby pani M kierowała się dobrem czytelnika nie sprzedała by swych książek. Lecz jak pisałem marketing czyni cuda. Stąd grupa czytelników, mało wybrednych i nic nie wynoszących z lektury. Ignorancja i lenistwo, proste. Realne życie jest mało logiczne @Augusto, ale masz prawo do własnego zdania.


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.

Awatar użytkownika
ebrio
Zarodek pisarza
Posty: 24
Rejestracja: sob 31 mar 2012, 15:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: ebrio » śr 07 cze 2017, 10:14

Dobrze było poznać Wasze opinie :p Napisałem ten temat tak po prostu, bo zastanawiają mnie tacy autorzy i to, dlaczego spodobali się wydawcom. Nic więcej, jednak w przypadku KM nie mogłem znaleźć niczego super pozytywnego, co mogłoby (gdybym był wydawcą) skłonić mnie do wypuszczenia tego na rynek.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4974
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ona królową gniotów czy ja ignorantem? Oto jest pytanie

Postautor: Navajero » śr 07 cze 2017, 15:00

A kassa? :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson


Wróć do „Dyskusje o literaturze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość