!Głosujemy! Najlepsza Miniatura Listopada !Głosujemy!

Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

(szkic) Zmiany

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
jakubzoltowski12
Szkolny pisarzyna
Posty: 40
Rejestracja: śr 13 kwie 2016, 20:08
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Mężczyzna

(szkic) Zmiany

Postautor: jakubzoltowski12 » czw 14 kwie 2016, 18:54

kołatanie serca, ciśnienia, brak pulsu. Zatrzymałem się na chwilę, zobaczyć jak kormorany odlatują znad plaży, nic się nie stało, po prostu tam stałem z pustką w głowie pytając czy będę kiedyś w stanie zmienić punkt widzenia, z upartego żółtodzioba na hipisa, który toleruje zielony tryb życia. Ciekawe czy wtedy te igły, które kłują mnie w klatkę piersiową przestaną zostawiać ślady. Przepraszam, nie powiedziałem nic o sobie , jestem z Quebecku, to tyle na mój temat. No, dobra, mam dwójkę sąsiadów których nazywam parą aktorów. Pewnie dlatego, ze żaden z nich nie chodzi bez maski. Ubierają je pod prysznic, zakładają parę przed snem, nawet jedzą w nich śniadanie, nie narzekam bo sam lubię oglądać przedstawienia teatralne, tylko, maski są trochę dziecinnym fetyszem. Kormorany, no tak. Niby wolne a zamknięte w czterech ścianach, latają z jednej strony wybrzeża na drugą. Nudne zajęcie, ale lubię je oglądać. Za plażą jest mały hotel w którym spotykam się z grupka zielonych liści, to takie zbiorowisko osób po trzydziestce którzy nie mają zbytnio co zrobić po wyjściu z pracy. Spotykamy się o szóstej rano i słuchamy o problemach wczorajszego dnia. Dzisiaj słuchałem jednego z nich jak próbował nawrócić mojego wujka na New Age.



Awatar użytkownika
Carewna
Pisarz domowy
Posty: 162
Rejestracja: sob 04 sty 2014, 00:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

(szkic) Zmiany

Postautor: Carewna » pt 15 kwie 2016, 10:59

Dla mnie trochę taki bełkotliwy słowotok, ale nigdy nie przepadałam za formą "strumienia świadomości". Z tego powodu ograniczę się do technikaliów.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post kołatanie serca, ciśnienia, brak pulsu.

Po pierwsze: z wielkiej litery. "Kołatanie ciśnienia"? Nie ma czegoś takiego!

jakubzoltowski12 pisze:Source of the post Zatrzymałem się na chwilę, zobaczyć jak kormorany odlatują znad plaży, nic się nie stało, po prostu tam stałem z pustką w głowie pytając czy będę kiedyś w stanie zmienić punkt widzenia, z upartego żółtodzioba na hipisa, który toleruje zielony tryb życia.

Podzieliłabym to zdanie na kilka krótszych, ale może to tylko moja osobista preferencja. "Pytając" musi mieć przecinki przed i po.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post Ciekawe czy wtedy te igły, które kłują mnie w klatkę piersiową przestaną zostawiać ślady.

Ciekawe, czy wtedy te igły, które kłują mnie w klatkę piersiową, przestaną zostawiać ślady.
jakubzoltowski12 pisze:nic o sobie , jestem z QuebeckuSource of the post

Za dużo spacji przed przecinkiem.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the postsąsiadów których nazywam parą aktorów.

Przed "który" zawsze przecinek: sąsiadów, których nazywam parą aktorów.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post dlatego, ze

że
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post Ubierają je pod prysznic

W co ubierają te maski? We wstążki i kokardki? Maskę się
zakłada
, nie ubiera.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post zakładają parę przed snem

Tego wyrażenia już całkowicie nie rozumiem. Jak to "parę"? Rozumiem, że są dwaj sąsiedzi i każdy zakłada jedną maskę, czyli w sumie zakładają dwie maski, ale z tego zdania to nie za bardzo wynika. Bardziej stwarzasz wrażenie, jakby każdy z sąsiadów zakładał kilka masek (jedną na drugą?), a zakładam, że nie o to Ci chodziło.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post tylko, maski są trochę dziecinnym fetyszem.

Zbędny przecinek.
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post Niby wolne a zamknięte w czterech ścianach

Niby wolne, a zamknięte.
Zaraz potem masz powtórzenie: drugi raz występuje wyraz "oglądać".
jakubzoltowski12 pisze:Source of the post Za plażą jest mały hotel w którym spotykam się z grupka zielonych liści, to takie zbiorowisko osób po trzydziestce którzy nie mają zbytnio co zrobić po wyjściu z pracy. Spotykamy się o szóstej rano i słuchamy o problemach wczorajszego dnia. Dzisiaj słuchałem jednego z nich jak próbował nawrócić mojego wujka na New Age.

Brak przecinków przy "który" i innych:
Za plażą jest mały hotel, w którym spotykam się z grupka zielonych liści, to takie zbiorowisko osób po trzydziestce, którzy nie mają zbytnio co zrobić po wyjściu z pracy. Spotykamy się o szóstej rano i słuchamy o problemach wczorajszego dnia. Dzisiaj słuchałem jednego z nich, jak próbował nawrócić mojego wujka na New Age.

Poza tym powtórzenia, powtórzenia, powtórzenia. "Który", "słuchałem". No i brak ogonka w "grupką".


And the world began when I was born
And the world is mine to win.


Wróć do „Archiwum Miniatur i Drabbli”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości