Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Klątwa balistyczna

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1346
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Klątwa balistyczna

Postautor: Smoke » ndz 26 cze 2016, 22:22

- Nie wyjdziecie, dopóki norma nie będzie wyrobiona! - zapowiedź ucięła marzenia o zakończeniu dniówki przed północą.
Yan Quan padał na twarz, pracując ósmy dzień z rzędu po szesnaście godzin, lecz by uniknąć krwiożerczego wzroku szefowej, pokornie pochylił się nad blatem. W akcie bezsilności wysyczał jedynie: "Niech przeklęty będzie, do którego to trafi".
Granatowe balerinki, które akurat sklejał, trafiły do Julity.
Ta, nie uszła w nich nawet stu metrów, gdy cofający po chodniku dostawczak omal nie wprasował jej w elewację kamienicy.
- Kretynie! - apodyktycznym wrzaskiem zagłuszyła szum porannego szczytu - wracaj, palancie, do pługa!
Chwilę później, po kostkach zaczął kąsać ją francuski buldożek, lecz precyzyjnie wymierzony w podbrzusze kopniak ostudził bojowy zapał Filipka, a próbująca go bronić właścicielka usłyszała szereg bluzgów, spośród których jedynie: "tłusta raszpla" nadaje się do powtórzenia bez konieczności gwiazdkowania tekstu.
Julicie do głowy nie przyszło wiązać tych incydentów z nowymi bucikami, przeciwnie - była z nich wyjątkowo zadowolona.
Służyły jej długo, zyskując, w bogatej kolekcji, status najwygodniejszych.
Zakup nie spodobał się za to narzeczonemu. Rzecz jasna, Alanowi nie przyszło nawet do głowy zająknąć się o tym, lecz w łazience pomstował na żółtka, który maczał palce przy feralnych balerinkach: "Żebyś tak, dziadu, zamiast premii, karnego kutasa zebrał... patafianie jeden... żesz w mordę...”
Trzeci raz płukał usta, a mimo to wciąż czuł posmak butaprenu.



Awatar użytkownika
Chabanina
Szkolny pisarzyna
Posty: 28
Rejestracja: wt 07 sty 2014, 17:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Klątwa balistyczna

Postautor: Chabanina » pn 27 cze 2016, 02:10

Zgrabnie chybiona klątwa, mi się podoba, chce jeszcze.



Awatar użytkownika
RebelMac
Pisarz osiedlowy
Posty: 241
Rejestracja: ndz 05 cze 2016, 13:12
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Bielsko - Biała
Płeć: Mężczyzna

Klątwa balistyczna

Postautor: RebelMac » pn 27 cze 2016, 12:52

Tekst niezrozumiały. Czemu Alan płucze trzeci raz usta po butaprenie? Buldożek ok, ale jak francuski to raczej buldog. O co chodzi w ogóle w utworze? Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
gebilis
Pisarz pokoleń
Posty: 1009
Rejestracja: sob 28 sie 2010, 15:07
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Klątwa balistyczna

Postautor: gebilis » śr 29 cze 2016, 11:41

Hihihi - chyba nic więcej nie wydobędę :lol:


Jak wydam, to rzecz będzie dobra . H. Sienkiewicz

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1346
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Klątwa balistyczna

Postautor: Smoke » czw 30 cze 2016, 16:00

- Nie wyjdziecie, dopóki norma nie będzie wyrobiona! - gniewna zapowiedź ucięła marzenia o zakończeniu dniówki przed północą.
Yan Quan padał na twarz, pracując ósmy dzień z rzędu po szesnaście godzin, lecz pokornie pochylił się nad blatem. Wolał uniknąć krwiożerczego wzroku szefowej i w akcie zemsty wysyczał jedynie: "Niech przeklęty będzie, do którego to trafi".
Granatowe balerinki, które akurat sklejał, trafiły do Julity.
Ta, nie uszła w nich nawet stu metrów, gdy cofający po chodniku dostawczak omal nie wprasował jej w elewację kamienicy.
- Kretynie! - apodyktycznym wrzaskiem zagłuszyła zgiełk porannego szczytu - wracaj, debilu, do pługa!
W drodze zaś z pracy, jakiś francuski buldożek próbował kopulować z jej lewą balerinką; ostudził go dopiero wprawny kopniak w słabiznę.
- Chodź na rączunie, Filipku. - Właścicielka wzięła psa na ręce. - Co za chamstwo! Zła pani chce cię skrzywdzić...
- Lepiej pilnuj swojego pokurcza, tłusta raszplo! - Julita ucięła scenę bez trybu odwoławczego.
Nareszcie w domu. Nie przyszło jej do głowy wiązać dzisiejszych incydentów z nowymi bucikami, przeciwnie - była z nich wyjątkowo zadowolona.
Mniej zadowolony był Alan. Oczywiście, nie tylko nie zająknął się o swoich wątpliwościach, ale nawet pochwalił (choć przez zaciśnięte zęby) pomysł dokupienia takich samych w kolorze białym, czarnym i zielonym oraz w groszki.
Przeklinał potem w łazience żółtka z fabryki nieszczęsnych balerinek:
- Żebyś tak, dziadu, zamiast miski ryżu, karnego kutasa zgarnął... żesz w mordę...
Przepłukał usta raz za razem, lecz posmak butaprenu nieco tylko zelżał.



Awatar użytkownika
gebilis
Pisarz pokoleń
Posty: 1009
Rejestracja: sob 28 sie 2010, 15:07
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Klątwa balistyczna

Postautor: gebilis » czw 30 cze 2016, 16:14

Smoke pisze:Source of the post "Żebyś tak, dziadu, zamiast premii, karnego kutasa zebrał... patafianie jeden... żesz w mordę...”

proszę mi nie zmieniać tekstu - bo to nie to samo! :evil:

Added in 44 seconds:
gebilis pisze:Source of the post
Smoke pisze:Source of the post "Żebyś tak, dziadu, zamiast premii, karnego kutasa zebrał... patafianie jeden... żesz w mordę...”

proszę mi nie zmieniać tekstu - bo to nie to samo! :evil:

:lol:


Jak wydam, to rzecz będzie dobra . H. Sienkiewicz

Awatar użytkownika
Barbara Kirszniok
Zarodek pisarza
Posty: 22
Rejestracja: ndz 24 lip 2016, 17:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Klątwa balistyczna

Postautor: Barbara Kirszniok » czw 08 wrz 2016, 13:46

Plusy:

„Niech przeklęty będzie, do którego to trafi” - podoba mi się.

„gdy cofający po chodniku dostawczak omal nie wprasował jej w elewację kamienicy.” - Plusik za „wprasował”.

Minusy:

Drobnostka – powinny być długie myślniki a nie krótkie.

Trochę wulgarna końcówka – chodzi o tego kutasa.




Wróć do „Archiwum Miniatur i Drabbli”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość