!Głosujemy! Najlepsza Miniatura Listopada !Głosujemy!

Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Spisek Vegetabili

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
nebbia
Pisarz domowy
Posty: 120
Rejestracja: pt 30 sie 2019, 11:37
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Spisek Vegetabili

Postautor: nebbia » śr 02 paź 2019, 21:41

Roślinna tragikomedia science fiction w jednym akcie

Postacie:
Agentka Q.: jeszcze nieustalonego pochodzenia.
Astrowate: Łopian (Arctium lappa L.), Oset (Carduus nutans L.).
Bodziszkowate: Pelargonia (Pelargonium).
Kapustowate: Chrzan (Armoracia rusticana), Rzeżucha (Cardamine L.).
Psiankowate: Wilcza jagoda (Atropa belladonna), Bieluń dziędzierzawa (Datura).
Różowate: Jabłoń (Malus Mill.), Wiśnia (Cerasus Mill.), Śliwa (Prunus L.)
Selerowate: Barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi Manden, zw. zemstą Stalina).
Ślazowate: Lipa (Tilia).


Akt pierwszy, scena pierwsza i ostatnia

Zapomniany zaułek na tyłach resztek ogródków działkowych, nieopodal Parku Rzecznego „Drwinka”. Opuszczone kwiaty, warzywa, drzewka owocowe, a nawet chwasty postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce, a raczej - łodygi, konary i korzenie.

RZEŻUCHA
No co, to że jestem raczej niskopienna, nie znaczy że nie nadaję się na, przepraszam, przejęzyczyłam się, do WINO - Wolnego i Niezależnego Oddziału.

PELARGONIA
Nie chodzi o twój wzrost, tylko zapach, smak oraz tę prowokacyjną minę. Kiedy w końcu przestaniesz pozować na „działkową wszechmatkę”? Taka z ciebie Rzeżucha – Rzepicha, jak ze mnie Lilia Weneda.

RZEŻUCHA
Chcesz o tym podyskutować? (Zacietrzewiona, jeszcze mocniej zzieleniała). Ty to niby nie posiadasz takiego wyznacznika? Ja nie rzucam się w oczy, a swoją moc i wieki tradycji mam! A ty nie bądź taka angielska, przecież jesteś tylko zwykłą rabatową odmianą, a nie królową parapetów. A poza tym, wiesz - de gustibus non est… et cetera.

JABŁOŃ
Przestańcie! W obecnej sytuacji wasza rywalizacja nie jest zabawna. Musimy myśleć całościowo, globalnie o naszej wolności, a w konsekwencji i o przetrwaniu. Wiśnia i Śliwa napomknęły, że wśród różowatych już powołały i ukonstytuowały TASS (Tajny Antydeweloperski Spisek Sadowniczy). To, póki co, ciało nie całkiem formalne, ale wydaje się być dobrym tropem. Każda z naszych rodzin powinna uzgodnić swoje stanowisko i dołączyć do sprawy. Migdałowiec, Magnolia oraz Bez są tego samego zdania.

WIŚNIA I ŚLIWA
(Jednocześnie zaszumiały liśćmi).
Tak, tak, właśnie ostatecznie doprecyzowujemy główne zadania.

CHRZAN
Chrzanić ten cały TASS. To prowokacja wrażych sił! Łopian i Oset podsłuchały telefoniczną rozmowę Agentki Q. z jeszcze niezidentyfikowanym rozmówcą. Wiecie jaką bronią chcą walczyć? Łopian mówił coś o месть сталинa. Czy to w porządku? A poza tym, dlaczego tylko sadowniczy? Czy np. my, kapustowate, albo astrowate już się nie liczymy?

МЕСТЬ СТАЛИНA
(Na boku, niezauważony, z chytrym uśmieszkiem).
Я уже здесь.

AGENTKA Q.
(Również na boku, a z powodu zbytniej bliskości Pelargonii, rozlana w niedużą, urokliwą kałużę, chlupnęła z wdziękiem).
Siedź cicho, tak jak było w zaszyfrowanym rozkazie, to ja dam ci znak do ataku.

LIPA
Nie widzicie, że zostaliśmy całkiem sami? Czy po ogłoszeniu komunikatu Najwyższego Zarządu, iż nasze ogródki zostały przekazane Najgłówniejszemu Deweloperowi - a przecież wiadomo, że jest wielokrotnie powiązany, każdy wie z kim - na potrzeby ichniejszego chemiczno-fizyczno-nuklearnego Koncernu XYZQ, czy ktoś tu pielił, grabił, podlewał, sprzątał? Widzieliście? Bo ja nie! Oni, zniechęceni, poddali się. Czy my też pójdziemy w ich ślady?

ŁOPIAN
(Rozkołysaną łodygą strzelił rzepem w ich kierunku, próbując zwrócić na siebie uwagę).
Nie należy bawić się w półśrodki, propagandę, śledztwa i tym podobne, a uderzyć z grubej rury. Już gdzieś wiosną rozmawiałem o tym z Wilczą Jagodą. Mamy plan.

Do tej pory Bieluń Dziędzierzawa i Wilcza Jagoda zajęte wzajemną wymianą nowatorskich receptur w zastosowaniu swoich właściwości, nie brały udziału w naradach.

WILCZA JAGODA
Nasza chata z kraja. My wszędzie sobie poradzimy i zawsze będziemy potrzebne. Czy te, ważniaki, z głównych grządek nie ignorowały nas? Tylko Konwalia oraz Ciemiężyca chciały żyć z nami w przyjaźni.

BIELUŃ DZIĘDZIERZAWA
(Ostrożnie zwijając płatki swoich dorodnych trąb).
Tak, to prawda, ja tam lubię tę naszą alienację. Mnie to odpowiada, to takie… takie arystokratyczne.

PELARGONIA
Jaka szkoda, że Dąb został zabrany do sanatorium. On z pewnością wiedziałby co robić.

LIPA
Jaka ty jeszcze jesteś naiwna, Jakie sanatorium?

PELARGONIA
Przecież sama słyszałam, jak oni powtarzali słowo, które tak przyjemnie brzmiało i kończyło się na „miła”, „miłe”, czy jakoś tak.

LIPA
O święta naiwności! I ty pozujesz na angielską odmianę, a języka nie rozpoznajesz? To nawet ja wiem, że dla zamydlenia oczu mówili po angielsku; tartak – sawmill.

PELARGONIA
(Jej delikatna, bladoróżowa barwa zmieniła kolor na purpurowy).
Przepraszam, nie wiedziałam. To straszne! (z wolna wracając do swojej poprzedniej barwy, potrząsnęła płatkami bujnego kielicha, uwalniając intensywny zapach.) Ale to tylko ja posiadam broń, zdolną unieszkodliwić Agentkę Q. Ot, co!

ŁOPIAN
Dobrze, już dobrze, Nie przechwalaj się. Mamy pilniejsze sprawy! Mówisz - straszne? A jak w takim razie nazwiemy naszą przyszłość?

WILCZA JAGODA
Jak wy lubicie zbaczać z tematu. Takie bicie piany. Bezproduktywne. Jemu już nie pomożemy. Zastanówmy się lepiej, jak możemy użyć tego, co posiadamy - my, rośliny trujące. Nawet Ciemiężyca zielona obiecała dostarczyć swoją weratynę. Tak, tak, właśnie tę, śmiertelnie skuteczną. Jednak, doszliśmy do wniosku, że do akcji wkroczymy tylko w ostateczności. Spróbujcie się dogadać. Ponadto, jeżeli TASS wprowadzi w życie swój plan z tym całym barszczem Sosnowskiego – antropofitem, będziemy wałczyć na dwa fronty. Chcecie tego?

Prawowici mieszkańcy ogródków coraz bardziej zaaferowani wyłuszczaniem, każdy swojej, jedynie słusznej racji, wierząc w nią szczerze, lub nieszczerze (co w wirze pyskówki przestaje mieć znaczenie), nie zauważają, jak bury, ogromny cień z wolna, stopniowo oraz konsekwentnie przesłania niebo, kładąc się ciężką, betonową pomroką na cały obszar ostatniego fragmentu miejskiej zieleni.

Czy jest już za późno?


KONIEC



Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość