!Głosujemy! Najlepsza Miniatura Listopada !Głosujemy!

Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

"Ze zbrodnią im do twarzy"

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
MatMot
Pisarz osiedlowy
Posty: 284
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 13:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

"Ze zbrodnią im do twarzy"

Postautor: MatMot » pt 04 cze 2010, 23:43

Witam!

Chciałbym zaprezentować krótki twór aspirujący do miana etiudy teatralnej. Pominę wszelakie wstępy w stylu: "Zastanówmy się czym jest zbrodnia..." czy "Chciałbym was, szanowni państwo, skłonić do refleksji nad granicami miłości...". Chciałbym usłyszeć (zobaczyć) opinię o poniższym "kolażu" :).

Wykorzystane utwory/fragmenty:
Adam Mickiewicz „Lilie”
Musical „Chicago” – „Cell Block Tango” [tłumaczenie autorskie]
Małgorzata Hillar “Miłość”

Zawiera słowa: Bolesława Prusa, Napoleona Bonaparte, wielu innych i me własne.
Dodatkowo: definicje słownikowe.



"Ze zbrodnią im do twarzy."

Scena 1

Raj. Ogród. Ewa podaje Adamowi owoc. Adam pada martwy na ziemię. Ściemnienie.

Ulica. Na bruku leżą zwłoki. Młoda kobieta płacze. Pojawia się goniec.
Goniec: Zbrodnia!
Detektyw, Klawisz i Śledczy wpadają na ulice, z przeciwnej strony nadchodzi tłumek gapiów.

Detektyw: Zbrodnia – czyn człowieka, który spotyka się ze szczególnym potępieniem ze strony społeczności. Termin ten zawsze odnoszono do zbrodni umyślnego pozbawienia życia (zabójstwo, morderstwo), jak i zbrodni przeciw majestatowi.

Śledczy: Crimen laese maiestatis.

Detektyw: Zazdrość to uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt. Uważana zazwyczaj za uczucie negatywne, choć w łagodnej formie może być np. bodźcem do pozytywnej konkurencji i realizacji własnych aspiracji. Ne ma zazdrości bez miłości.

Śledczy: Nulla invidia sine amore.

Detektyw: Skujcie damę. Zaprosimy ją na posterunek, to jedyna podejrzana.

Goniec: Zbrodnie to niesłychana pani zabiła pana!
Tłumek: Zbrodnia…. Pani… Pana…
Goniec: Zabiła z zazdrości!
Tłumek: Zbrodnia… Zazdrość….
Goniec: Zabrano ją na posterunek w celu przesłuchania.
Tłumek: Zbrodnie to niesłychana pani zabiła pana!

Scena 2

Posterunek policji. Ciemno. Kobieta zwana Leilą siedzi na krześle. W tle więźniarki czekają w celach. Szepczą.

Więźniarki: Otruła męża…
Zabiła męża z zazdrości…
Podstępem zgniotła…

Penelopa: Zabiła dla sławy!

Leila i Penelopa siedzą w swych celach, po przeciwnych stronach sceny. Detektyw i Śledczy zbliżają się do Leili. Dziennikarze – zbliżają się do Penelopy. Przeprowadzają z nią wywiad. Przymilają się. Dają prezenty.

Śledczy: Pani Leila Ferrara?

Penelopa: Penelopa Flechter..

Leila: Jestem niewinna…

Śledczy: Dlaczego go pani zabiła?

Penelopa: Dla sławy…

Leila: Jestem niewinna…

Śledczy: Może z zazdrości? Miał romans z inną?

Penelopa: Tak…

Leila: Jestem niewinna…

Śledczy: Nie zdaje sobie pani nawet sprawy z tego jaka czeka panią kara!

Penelopa: Ona nie jest winna…

Leila: Kara? Jam jest winna…

Śledczy: Nareszcie!

Leila: Jam jest winna, żem kochała!

Penelopa: Kochała? Każda z nas zbyt mocno kochała, a wiesz jak jest za to kara?

Dziewczyny nucą.

Klawisz: Panie i panowie! Przed państwem sześć uroczych morderczyń w specjalnym występie… Tango Celi Śmierci.

Rozbrzmiewa „Cell Block Tango” z musicalu „Chicago”.

Scena 3
Więzienie. Ciemność. Więźniarki (dziewczyny) stają za kratami.

LIZ: Trzask!
JUNE: Sam!
WERONIKA: „Squish”
LEILA: Nie, nie
PENELOPA: Cicero
MONA: Lipschitz

LIZ: Trzask!
JUNE: Sam!
WERONIKA: „Squish”
LEILA: Nie, nie
PENELOPA: Cicero
MONA: Lipschitz

LIZ: Trzask!
JUNE: Sam!
WERONIKA: „Squish”
LEILA: Nie, nie
PENELOPA: Cicero
MONA: Lipschitz

DZIEWCZYNY:
Mają to w sobie,
Mają to w sobie,
I nie możecie winić nas.
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił i nie mów nie!

LIZ:
Wiesz, ludzie mają te swoje nawyki, które cię wnerwiają. Tak jak Ernie. Ernie lubił żuć gumę. Nie, on jej nie żuł, on z niej strzelał! Pewnego wieczoru wróciłam do domu. Byłam wykończona i naprawdę poirytowana, szukałam choć odrobiny współczucia. Ale tam był tylko Bernie. Leżał w fotelu, pił piwo i żuł gumę. Nie, nie żuł jej, strzelał. Powiedziałam mu, „jeśli strzelisz z tej gumy jeszcze raz…” Zrobił to. Zdjęłam, więc strzelbę ze ściany i dwa razy wystrzeliłam ostrzegawczo… Prosto… W jego… łeb!

DZIEWCZYNY:
Mają to w sobie,
Mają to w sobie,
I nie możecie winić nas.
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił
I nie mów nie!

MONA:
Kochałam Alvina Lipschitza bardziej niż mogłabym to opisać. Był prawdziwym artystą… Wrażliwiec. Malarz. Wciąż próbował odnaleźć siebie. Wychodził każdego wieczoru. Po drodze odnajdywał siebie… w Ruth, Gladys, Rosemary i innych. Przypuszczam, że zerwaliśmy ze sobą w wyniku zbyt wielkiej różnicy poglądów. On widział siebie żywego, a ja jego nie!

DZIEWCZYNY:
Mają to w sobie,
Mają to w sobie,
I nie możecie winić nas.
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił
I nie mów nie!

JUNE:
Teraz stoję w kuchni, przygotowując kurczaka na obiad. Sama zajmuję się domem mój maż Wilbur wpada zazdrosny i wściekły. „Zdradzasz mnie z mleczarzem!” – wrzasnął. Szaleniec. Ciągle krzyczał: “ Zdradzasz mnie z mleczarzem! Zdradzasz!” I wtedy wbiegł na mój nóż. On wbiegł na mój nóż dziesięć razy…

DZIEWCZYNY:
Mają to w sobie,
Mają to w sobie,
I nie możecie winić nas.
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił
I nie mów nie!

PENELOPA:
Moja siostra Veronica i ja występowałyśmy razem. A mój mąż Charlie podróżował z nami. Podczas ostatniego numeru, zrobiłyśmy dwadzieścia akrobatycznych sztuczek. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć… skok, szpagat, salto, kolejne, jedno po drugim. Tej nocy, po show byliśmy w hotelu Cicero, nas troje. Bąbelki i śmiechy, chlapnęliśmy trochę, ale skończył nam się lód, więc wyszłam, żeby kupić więcej. Wróciłam i otworzyłam drzwi, a tam Veronica i Charli. Robili numer siedemnasty – wolny orzeł. Byłam w takim szoku, że zupełnie straciłam przytomność. Nic nie pamiętałam, ale nawet kiedy zmywałam krew z moich dłoni. Wiedziałam, że to koniec.

Dziewczyny:
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił
I nie mów nie!

LEILA: Co ja tutaj robię? Mówią, że mój mąż mnie zdradzał, a ja otrułam go z premedytacją. To kłamstwo! Jestem niewinna. Nie wiem, dlaczego policjanci mówią, że to zrobiłam. To nie ja! Kochałam Toma…

MONA: Powiedz, ale tak szczerze…
JUNE: Zrobiłaś to?

LEILA: Nie! Jestem niewinna!

DZIEWCZYNY:
Ona nie gra, gra, gra, gra!
Ona nie gra, gra, gra, gra!

Myśmy kochały,
Myśmy kochały,
Chyba za mocno
Powiedz tak!
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił
I nie mów nie!

LIZ: Myśmy kochały,

MONA: Mają to w sobie.

JUNE: Chyba za mocno…

WERONIKA: I nie możecie winić nas!

LIZ: Gdybyś to widział…

MONA: Gdybyś to słyszał..

PENELOPA: Też byś to zrobił…

DZIEWCZYNY: …i nie mów nie!

Nucą.
Ściemnienie. Wyciszenie.

Scena 4
Detektyw I Śledczy wchodzą na scenę.

Detektyw: Nie uwierzysz mój drogi one twierdzą, że ich kochały…

Śledczy: To niebywałe… Amore…

Detektyw: Miłość jest przecież dowolną ilością emocji i doświadczeń nawiązujących do powodu silnej więzi. Słowo miłość może odnosić się do wielu różnorodnych uczuć, stanów i postaw, poczynając od ogólnego zadowolenia, a kończąc na silnej interpersonalnej atrakcji.

Śledczy: Amor vincit omnia!

Detektyw: Słucham?

Śledczy: Miłość wszystko zwycięża.

Detektyw: W tym wypadku: szczerze wątpię… Miłość.

Detektyw i Śledczy znikają w ciemności. Leila i Penelopa wchodzą z przeciwnych stron. Zbliżają się do siebie.

Leila: Miłość? Czymże jest miłość?

Penelopa: Zabawą? Zbrodnią…

Stają do siebie bokiem.

Leila: Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.

Penelopa: To więcej niż zbrodnia, to błąd.

Obrót, Leila zasłania Penelopę.

Leila: Mylimy się… Miłość…
Jest czekaniem
na niebieski mrok
na zieloność traw
na pieszczotę rzęs

Czekaniem
na kroki
szelesty
listy
na pukanie do drzwi

Czekaniem
na spełnienie
trwanie
zrozumienie

Czekaniem
na potwierdzenie
na krzyk protestu

Czekaniem
na sen
na świt
na koniec świata

Klawisz: Zabrać je… Do celi! <Więźniarki rozdzielają się> O świecie czeka was koniec, kara!

Scena 5
Pojawia się klawisz z gazetą, Penelopa siedzi samotna na swym krześle, Leila po drugiej stronie sceny.

Klawisz: Zbrodnia na Sunset Street. Penelopa Fletcher, lat… zabiła dla sławy, jak sama przyznaje w wywiadach, jej mąż należał do mafii. Upadła gwiazda… Do dziś nie odnaleziono ciała… Zbrodnia to niesłychana…

Penelopa:
Pani zabija pana;
Zabiwszy grzebie w gaju,
a łączce przy ruczaju,
Grób liliją zasiewa,
Zasiewając tak śpiewa:
"Rośnij kwiecie wysoko,
Jak pan leży głęboko;
Jak pan leży głęboko,
Tak ty rośnij wysoko ".

Klawisz:
Potem cała skrwawiona,
Męża zbójczyniżona,

Penelopa:
Bieży przez łąki, przez knieje,
I górą, i dołem, i górą;
Zmrok pada, wietrzyk wieje;
Ciemno, wietrzno, ponuro.
Wrona gdzieniegdzie kracze
I puchają puchacze.

Bieży w dół do strumyka,
Gdzie stary rośnie buk,
Do chatki…

Klawisz: …swojego kochanka, który wydał ją w ręce policji. Dlaczego to zrobiła? Jak sama mówi…

Penelopa: Jeżeli nie możesz zdobyć sławy, pozostaje tylko niesława.

Leila: Dlaczego? Nigdy nie kochałaś?

Penelopa: Nigdy!

Leila: Największą zbrodnią jest nigdy nie zaznać miłości…

Klawisz: Cisza!

Leila: Nigdy nie zaznać miłości!

Klawisz i więźniarki: Cisza!

Penelopa śmieje się opętańczo.

Klawisz: Rano zostanie wymierzona sprawiedliwość, do celi…

Więźniarki: …śmierci!

Scena 6
Z mroku wyłania się detektyw, a za nim śledczy bawiąc się jabłkiem.

Detektyw: Kara to surowe środki odwetu w stosunku do osób, które naruszyły prawo lub normy.

Klawisz: (patrzy na zegarek, zwraca się do detektywa) Nadchodzi świt, czas wymierzyć karę…

Penelopa: Karę? Za nasze małe zbrodnie? Pełne uśmiechy? Puder? Obłudę? Szminkę? Zdradę? Żądzę sławy?

Klawisz: Słońce wschodzi…

Penelopa: Karę? Bzdurą kara w naszych czasach, gdy bez serca, bez miłości, w związkach pustych uwikłani, już ją sobie wymierzamy, chociaż razem, będąc sami…

Więźniarki: Świt…

Leila: Nie masz zbrodni bez kary.
lecz jeśli szczera skrucha,
Zbrodniarzów Pan Bóg słucha!

Penelopa: Bóg? Karę zesłał nam z Adamem, to przez mężczyzn… Zbrodnie, zdrada…

Więźniarki: Mają to w sobie,
Mają to w sobie,
I nie możecie winić nas.
Gdybyś to widział
Gdybyś to słyszał
Też byś to zrobił
I nie mów nie!

Więźniarki ustawiają się w rzędzie.

Leila: Miłość…
Detektyw przechadza się wzdłuż rzędu. Dziewczyny po kolei cofają się, znikają w ciemności.

Detektyw: Widziałem wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.

Chór głosów powtarza słowa detektywa.

Detektyw i Klawisz wychodzą. Śledczy zostaje sam, poleruje jabłko.

Śledczy: Słowa puste ranią uszy. Czyżby miłość zbrodnią była? Jeśli tak:

To niech żaden się nie waży,
Dam kochankiem zwąc się dumnie,
Nie pamiętać owej frazy,
że ze zbrodnią… im do twarzy!

Śledczy gryzie jabłko, pada martwy.

Koniec



MatMot & LumpEx 2010 | Wszelkie prawa zastrzeżone i takie tam... ;)


[ Dodano: Czw 29 Lip, 2010 ]
Ciesząc się z wielkiego zainteresowania działem "Scenariusze filmowe i teatralnie" ;) postanowiłem zaktualizować temat nagraniem powyższej etiudy.

Ze Zbrodnią im do Twarzy 1/2
Ze Zbrodnią im do Twarzy 2/2

W przypadku słabego audio link do (trochę mniej szczęśliwego) występu w Częstochowie:
Występ Częstochowa
Ostatnio zmieniony pn 28 cze 2010, 14:10 przez MatMot, łącznie zmieniany 1 raz.



Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość