miekyzęj (avatar)

16

Latest post of the previous page:

Najkrócej
"Wynikami filozofii są odkrycia zwykłych niedorzeczności oraz guzy, jakich nabawia się rozum atakując granicę języka" Pan W. :D
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

miekyzęj (avatar)

17
Natasza pisze:Najkrócej
"Wynikami filozofii są odkrycia zwykłych niedorzeczności oraz guzy, jakich nabawia się rozum atakując granicę języka" Pan W. :D
I cała zabawa z "Alicją w krainie czarów" popsuta :)
Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.

miekyzęj (avatar)

18
To teraz ja! Teraz ja! ;)
Ładne. A moja [od razu mówię - subiektywna i być może zupełnie niezgodna z intencją Nataszy] interpretacja prowadzi do rozmyślań o samopoznaniu - kreowaniu siebie i naiwnej wierze, że ta kreacja staje się rzeczywistością.
No :)
„Styl nie może być ozdobą. Za każdym razem, kiedy nachodzi cię ochota na pisanie jakiegoś wyjątkowo skocznego kawałka, zatrzymaj się i obejdź to miejsce szerokim łukiem. Zanim wyślesz to do druku, zamorduj wszystkie swoje kochane zwierzątka.” Arthur Quiller-Couch

FB - profil autorski

miekyzęj (avatar)

19
ravva pisze:
Romek Pawlak pisze: Naprawdę niezłe.
fajnie, a czemu "niezłe"?
ithi wkleiła serducho.
weźcie mi, 'lajkonikowi' poezji, wyjasnijcie wasz zachwyt.
nataszowi też przy okazji.
Ja tyż chciałbym wiedzieć... Tytuł mi się podoba, czytając go od tyłu, a potem uderzając o lustro, i znowu trochę inaczej :)
Intelektualista - to człowiek mówiący zawile o rzeczach prostych; artysta - to człowiek mówiący prosto o rzeczach zawiłych.
Buk

miekyzęj (avatar)

20
Romek Pawlak,
popróbowałam:

w lustrzanych słowach
prawą rękę zgubiłam
trzymam jak różaniec wisior z recept na siebie
koraliki z milczenia plączą w domysłach
od którego zacząć odliczanie
nie wiem
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

miekyzęj (avatar)

21
koraliki z milczenia plączą w domysłach
to nie.
koraliki plączą w domyslach - co plączą nat? przekombinowałas tu.

recepty mi się podobają.
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

miekyzęj (avatar)

23
Ja tam się nie znam, to się znów wypowiem :)

Wersy 1-2 świetne
Wers 3: za dużo prozy, za mało skrótu, ale pomysł dobry
Wers 4: zgadzam się z Ravvą, pomysł dobry, ale zaplątany :)
Wersy 5-6: jestem na nie, nie w sensie idei, ale brakuje lapidarności znów :)

Ale kierunek dobry, na ile umiem rozeznać. Tylko nie wiem, czy mi nie będzie tak bardzo brakowało "zabijającej" puenty, że nie przestawiłbym obecnych 1-2 na sam koniec :)

Kombinuj - warto.
"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

miekyzęj (avatar)

24
Trzecia wersja:

naiwnie określałam granice mego lustra
potem po drugiej stronie
nie wiem kim jestem

w lustrzanych słowach
prawą rękę zgubiłam
korale trzymam jak różaniec
splątany wisior milczenia
dziesiątek domysłów na siebie
od którego zacząć
nie wiem

przypadkiem zdarzam się w odbiciu
językiem miekyzęj
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

miekyzęj (avatar)

25
Natasza pisze:naiwnie określałam granice mego lustra
potem po drugiej stronie
nie wiem kim jestem

w lustrzanych słowach
prawą rękę zgubiłam
koraliki milczenia trzymam jak różaniec
splątany wisior domysłów
dziesiątek recept na siebie
od którego zacząć

nie wiem

przypadkiem zdarzam się w odbiciu
językiem miekyzęj
Nie wiem dlaczego:)
Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek

Mąż mojej siostry Krystian jest nudny i śmierdzą mu stopy, smród jest do wytrzymania, nuda - nie.
Rozmawiać może tylko o sobie, osiągając szczyty erudycji. Co robi i jak, czy mógłby lepiej, albo inaczej.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Myśli krótkie”