Obrazek
    :arrow: Zasady konkursu 18+

  • duży słoik miodu porzeczkowego do wygrania!
  • na opowiadania z wątkiem erotycznym czekamy do 22 sierpnia

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Zabawy słowem, rymem, językiem.

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Wizimir » czw 11 lip 2019, 10:57

Ostatni post z poprzedniej strony:

Tajemnica Zapomnianej Krainy

– Opowiedzieć ci historię? – Mężczyzna zwraca się do dziewczynki o oczach wypełnionych niezrozumieniem. – Czasem wchodzi się do magicznej krainy, w której dzieją się różne, piękne rzeczy. Ta kraina jest... zapomniana. Żeby się do niej dostać, trzeba zasłużyć.
– A czy… jest w niej Bóg?
– Oczywiście! Bóg jest wszędzie. – Na twarzy mężczyzny wykwita delikatny uśmiech. – Najważniejsze jest jednak to, że kraina nie może zostać poznana przez innych ludzi. Oni by wszystko zniszczyli. To, co się wydarzyło… To właśnie ta kraina. Musi zostać naszą tajemnicą, rozumiesz?
Dziewczynka kiwa głową, choć bardzo się boi takiej tajemnicy. Mężczyzna zapina ostatnie guziki. Otwiera drzwi. Czuć woń kadzidła.


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
Babette
Pisarz domowy
Posty: 70
Rejestracja: ndz 03 lut 2019, 17:07
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Babette » pt 12 lip 2019, 16:09

Tajemnica Zapomnianej Krainy

Pamiętam, że kiedyś byliśmy tam razem. Zapuszczaliśmy się w ciche labirynty naszych pragnień, nie zważając na strach, czy ból, które nam towarzyszyły. Spijałeś westchnienia z moich ust, łapałeś moje gorączkowe spojrzenia i błagałeś o więcej. Szliśmy razem, ramię w ramię, w najdziksze zakątki naszych uczuć, szukając bardziej, mocniej, więcej. Tylko tam, i tylko wtedy poznaliśmy jądro życia. Tylko tam miałeś odwagę powiedzieć, że mnie kochasz.
Teraz patrzę na nią, jak siedzi przy Tobie, łapie Cię za rękę, na próżno szuka Twojej uwagi. Bo ja wiem, że w Tobie kiełkuje wspomnienie. Nasze wspomnienie. Tajemnica Zapomnianej Krainy.


Ujrzałem ją już z bardzo daleka: siedziała na tarasie brudnej kawiarni i paliła papierosa w taki sposób, że nawet pięcioletnie dziecko nie miałoby wątpliwości, czym się trudni..


Julio Cortazar, Gra w klasy

Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 284
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » sob 13 lip 2019, 11:25

Gratuluję wszystkim oryginalnego wykorzystania tematu i świetnych historii. Dziękuję za przyjemność czytania i mam nadzieję, że jeszcze ktoś dopisze. Czas do jutra :)



Awatar użytkownika
ithulu
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5583
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: ithulu » ndz 14 lip 2019, 17:41

Tajemnica Zapomnianej Krainy

Budzik. Poranna mieszanka dźwięków, zupełnie nie na miejscu, nie tu, nie teraz.
Obejmujesz dłońmi sen, trochę zbyt rozpaczliwie. Za daleko o ten jeden kruchy moment i w przesmyku pamięci blaknie najważniejsze wspomnienie.
Zamiast odczucia ciepła, jakie daje przyklejona do pleców obecność drugiej osoby, po odsłoniętej skórze wędruje nieprzyjemny dreszcz. To przez ślad potu i rześki powiew od okna.
Nie wyłączasz alarmu. Nitki gitarowego riffu meandrują powoli. Może sobie przypomnisz, może choć na chwilę…
A przecież zdajesz sobie sprawę, że tak będzie lepiej. Wczoraj mówiłeś, że rozumiesz.
To na nic.
Muzyka cichnie. Wstajesz, ale jutro znowu spróbujesz tam wrócić.
Do niesamotności.


gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 284
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » pn 15 lip 2019, 08:56

Każdy z tekstów bardzo mi się podoba i zostanie ze mną na długo. Wspaniale podeszliście do tematu :clap: i miałam trudny wybór, jednakże drabbelinową pałeczkę przekazuję Wizimirowi.
Pozdrawiam :)



Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Wizimir » pn 15 lip 2019, 19:49

Dziękuję bardzo! Ta runda była udana.

Wymieniam słowo wspomnienie ze Skrzydła I na słowo lustro.

Aktualna tabela:

Skrzydło I: czarodziej, oko, dziewczyna, słońce, tajemnica, ręka, lustro, przygoda, grzech

Brzuch: słodki, zapomniany, złoty, brudny, wesoły, cichy, ostatni, czarny, lepki

Skrzydło II: kraina, duch, słowo, zwierzę, kwiat, labirynt, mrok, księżyc, król.

Zaś nowy temat to, uwaga...

Przygoda ostatniego zwierzęcia.

Czas do 22 lipca. Powodzenia!


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Online
Awatar użytkownika
Chii
Dusza pisarza
Posty: 690
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Chii » wt 16 lip 2019, 17:12

Ciało jest klatką.
Nie, nie zgadzam się. Na kolanach - nie.
Myślisz – jestem nic. Jestem nic.
Patrz, czeka coś, czeka coś,
Coś cię, bo...

Słyszę szept Boga
Wzywa me imię
Uwolnię ciała
Ocalę dusze.

Dzieci indygo.
Kolor wybrany. Obiecuję ci,
Więc módl się, nie myśl, że to nic.
I patrz, kryj się, oj, kryj się,
Kryj się, bo...

Słyszę szept Boga
Wzywa me imię
Niesie je wiatr
Jestem Mesjaszem.

Dusza to pozór.
Ciało to topór.
Pędź, pędź, bo diabeł gna.
Choć nie chcę, wszystko dam.
Oddam, bo...

Słyszę szept wroga
Wzywa me imię
Niosą je kule
To on jest Mesja


Dzwoń po posiłki!

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1731
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Misieq79 » śr 17 lip 2019, 20:02

Przygoda ostatniego zwierzęcia
Biała gołębica stroszy pióra w deszczu. Kuli się, drażnią ją migoczące światła neonów. Ale nie ucieka.
Czy to możliwe, byś była ostatnia? Nie widziałem białej gołębicy od…
Co przeżyłaś? Pamiętasz deszcze, słońce umierające za chmurami, płonące metalowe ptaki?
Co czułaś, gdy zostawało was coraz mniej i mniej?
Kule, pazury, siatki, metalowe zadziory. Skorupki jajek pękające w szczękach. Krew na białym puchu. Wirujące pióra.
Ptak odpoczywa na złożonej dłoni.
Mój zmoknięty drapieżnik leży z odsłoniętym brzuchem i podkulonymi łapami.
A co się stanie z tobą, gdy nie będzie już kogo tropić?
Otwieram usta.
– Widziałem rzeczy którym wy, ludzie, nie dalibyście wiary.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 669
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: MargotNoir » sob 20 lip 2019, 18:08

Przygoda ostatniego zwierzęcia.

Dobry Boże! Która już godzina? Doprawdy, jesteś gotów jeszcze się spóźnić!


Jakże przyjemne było złote popołudnie, jakże błogo pod słońcem mezozoiku, a tu jak na złość musiało się rozpadać. Nie pora na lenistwo. Teraz, żeby utrzymać się w jednym miejscu trzeba biec, ile sił.

Biegnij! Przez ścieżki, dróżynki, strumyki, stróżynki, kałuże, bagna, jeziora, rwące wody!

A tu pada, pada, pada...

Mżawka, plucha, ulewa, burza, oberwanie chmury!

A łapki bolą, bolą, bolą...

Grzęźniesz, brodzisz, płyniesz, rzucasz się w odmęty, cel majaczy niedaleko - masa drewna na ostatniej wysepce.

Nie zdążysz. Wrota Arki z głuchym jękiem zamkną się tuż przed twoim pyszczkiem.



Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 284
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » ndz 21 lip 2019, 10:03

Przygoda ostatniego zwierzęcia

- Nie ma mowy. W tym domu już nie będzie zwierząt.
- Proszę, zgódź się. Ostatni raz. To odważne stworzenie uratowało życie...
- Odważne, mądre, odwdzięczy się miłością i wiernością - dodałam, naśladując głos męża.
- A żebyś wiedziała! - Na to zapewnienie skołtuniony York, przytulił się do nóg obrońcy i zaczął drżeć na całym ciele.
- On na pewno ma właściciela. Trzeba dać ogłoszenie. - Zaczęłam się łamać.
- Zrobię to rano. Teraz go nakarmię i wykąpię.
- Będziesz robił to w kurtce?
- Łi, łii, łiiii...
- Słucham? Co tam masz?
- Gdybyś dała mi skończyć... Otóż, ten dzielny psiak, przepędził dwa koty, które chciały upolować świnkę.
- Świnkę?
- Łi, łii łiii...



Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Wizimir » wt 23 lip 2019, 01:12

Dziękuję autorom za nowe drabble! To znowu były dobre rzeczy (z każdym stopniem drabelina podoba mi się coraz bardziej). Tym razem pomysłem, emocjami i wykonaniem największe wrażenie zrobiła na mnie MargotNoir, która dalej poprowadzi zabawę. Gratulacje ;).


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 669
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: MargotNoir » wt 23 lip 2019, 07:05

Oo, bardzo mi miło.

Wymieniam kwiat z ostatniej grupy na omam.

Aktualna tabela:

Skrzydło I: czarodziej, oko, dziewczyna, słońce, tajemnica, ręka, lustro, przygoda, grzech

Brzuch: słodki, zapomniany, złoty, brudny, wesoły, cichy, ostatni, czarny, lepki

Skrzydło II: kraina, duch, słowo, zwierzę, omam, labirynt, mrok, księżyc, król

Temat to:

Tajemnica wesołych królów.

Czas, start!



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 4101
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Thana » wt 23 lip 2019, 15:49

Tajemnica wesołych królów

Wróżka na pewno nie była pełnej krwi Cyganką, ale oczy miała, jak na wróżkę przystało, przenikliwe i głęboko czarne. Kiedy wydawało się, że powiedziała już wszystko, zanim złożyła karty i zawinęła je w ściereczkę, zatrzymała się na chwilę i popatrzyła uważnie na swoją młodą klientkę.
– Zdradzę ci tajemnicę, dziecko – zaszemrała cichym głosem. – Mało kto wie, że królów było czterech, jak w talii, a nie trzech. Kiedy wracali z Betlejem, było im lekko i wesoło. Jeden oddał złoto, drugi – mirrę, a trzeci kadzidło.
– A czwarty? – zapytała Kinga.
– Czwarty był Królem Kierowym. Zostawił tam serce. I dlatego historia o nim nie pamięta.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Online
Awatar użytkownika
Chii
Dusza pisarza
Posty: 690
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Chii » czw 25 lip 2019, 11:15

To jest opowieść o nudzie. Takiej zwyczajnej, szarej, obleśnej. Takiej ble.













Nuda.












Nuuudaaa.













N.U.D.A.
















Właśnie tak. Nuda.

















...A może nuta?













Nie, nie, nuda.

























NUDA...














Nudzi...














Nudności.
















To jest taka nuda, którą się rzyga, smarcze, wydala... którą się pierdzi i krwawi.




















Mam mówić dalej?















Nie?












Tak?













Może?
















Więc... nuda.






















To jest dopiero niemoralne. Chamskie. Wulgarne. Obrzydliwe. Odrażające. WSTRĘTNE.
Opowieść o niczym.
Strata czasu.
Bezsens.
Fuj.
















































I co teraz?

























Sekundy niemiłosiernie się dłużą.


















Kiedy ten koniec?



















No?



















Litości...



















Nuda.




















Nuda.





















Ślamazarna, obślizgła nuda.






















Ile można...





























Niedobrze mi...

























Im nuda jest ochydniejsza, tym król Lul weselszy.






















Luli-luli-laj.
Spier-da-laj.
























A teraz, bachorze, spaj.


Dzwoń po posiłki!

Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 284
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Gelsomina » pt 26 lip 2019, 11:00

Tajemnica wesołych królów

- Nigdy nie byłem taki wesoły i szczęśliwy! Kocham cię!
- Ciiii, mój królu... Nikt nie może się dowiedzieć o twoim szczęściu. To tajemnica.
- Dlaczego? Chcę ją wykrzyczeć całemu światu...

***

Piotra obudził dzwonek telefonu. - Kurwa - pomyślał - co tak wcześnie?
- Przyjeżdżaj, znaleźli następnego zadowolonego nieboszczyka. - Wściekły głos szefa sprawił, że Piotr błyskawicznie wyskoczył z łóżka, narzucił wczorajsze ubranie i ruszył do drzwi. Kiedy je otworzył, zobaczył na progu nieznajomą kobietę.
- Zdradzę ci sekret - obiecała.


***

- Był najlepszy. Jak mógł dać się podejść?!

Nagi, uśmiechnięty Piotr, na którego głowie błyszczała korona, siedział w fotelu.

- Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni i... żyje- pomyślał komisarz.



Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1731
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Siedem Stopni Drabeliny - zabawa

Postautor: Misieq79 » pt 26 lip 2019, 14:13

Tajemnica wesołych królów

Rozdano karty.
– Skąd nazwa tej oberży, mój dobry człowieku?
– „Pod Wesołymi Królami”? Za mojego dziadka pewien dżentelmen wygrał tu mnóstwo pieniędzy. Wołał, że królowie z kart szczerzą się do niego. I zginął.
– Jak to?
– Zastrzelił go współgracz, którego zrujnował.
– O, to mnie to nie grozi – zarechotał grubas. - Król się szczerzy aż miło, ale chyba z tych pieniędzy, co ode mnie odpłynęły.
Towarzystwo zachichotało kurtuazyjnie.
– Mnie… nie… grozi… - jęknął nagle tłuścioch, chwycił się za serce i osunął na stół. Z ręki wypadły karty, z uśmiechniętą szeroko parą króli na wierzchu.
- Diabelska sprawka!
Błyskawicznie pozbieraną talię wrzucono do kominka.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze


Wróć do „Nasze Zabawy Literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość