Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Sonet - Na obronę Wertera

Obrazek
Rym i uśmiechnięte słońce.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Sonet - Na obronę Wertera

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 18:19

Postanowiłem napisać mały sonecik po przeczytaniu Cierpień młodego Wertera, Goethego. Uważam, że to świetna książka, która niesie mnóstwo uniwersalnych wartości, a w której współcześni widzą, jedynie strzelającego sobie w łeb, głównego bohatera.

W sonecie mowa o skarbie bolońskim. Jest to nawiązanie do tego co pisał raz Werter o miłości, a brzmi tak: Dzisiaj nie mogłem pójść do Loty, gdyż musiałem przyjąć nieuniknionych gości. Nie było rady. Posłałem jej służącego, byle tylko mieć obok siebie człowieka, który się dziś znalazł w jej pobliżu. Z ogromną niecierpliwością wyczekiwałem jego powrotu i powitałem go z niewysłowioną radością! Chętnie byłbym objął rękami jego głowę i ucałował, gdybym się tylko nie wstydził.

Opowiadają, że kamień boloński wystawiony na słońce, wciąga jego promienie i potem świeci w nocy przez czas pewien. Tak się dla mnie rzecz miała ze służącym. Świadomość tego, że spojrzenie jej spoczęło na jego twarzy, policzkach, guzikach i kołnierzu jego surduta, uczyniło mi go tak świętym i drogim, że za tysiąc talarów nie pozbyłbym się był tego chłopaka. Czułem się tak dobrze w jego towarzystwie! Nie śmiej się z mych słów na miły Bóg! Wilhelmie, czyż może być urojeniem to, co nam daje zadowolenie?


Na obronę Wertera

Wędrowcze po tej ziemi, wiecznym Tyś pielgrzymem.
Wzgardzony jesteś dzisiaj, lecz ja Cie rozumiem,
Pojmować listy Twoje, zaiste już umiem,
I wiem, że Tyś miłości, kochania olbrzymem.

Tyś godzien monumentu, odo do radości,
Bo Tyś oczyma sługi, Lotcie wysłanego,
Uczucia widział blaski, skarbu bolońskiego;
Nadzieją żyłaś duszo, tak wielkiej czułości.

Ochraniać Cię zamierzam, bronić sprawiedliwie.
Dzisiejszy gmin oziębły, wzgardza Twych wartości,
Powtarza jeno ciągle, tak zrzędzi kąśliwie,

Żeś głupcem był w kochaniu, piewcą namiętności.
I pamiętają tylko, jakobyś wzgardliwie,
Nad oko prawe strzelił, ujmując celności.



Awatar użytkownika
elka
Pisarz domowy
Posty: 125
Rejestracja: pt 16 sie 2019, 18:49
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Sonet - Na obronę Wertera

Postautor: elka » pt 16 sie 2019, 22:41

Dlaczego tak dużo tutaj patosu i ten rym taki ''be''?



Awatar użytkownika
Dziadek Mickiewicza
Zarodek pisarza
Posty: 23
Rejestracja: wt 13 lis 2018, 15:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Sonet - Na obronę Wertera

Postautor: Dziadek Mickiewicza » wt 27 sie 2019, 15:52

Sądzę podobnie jak poprzednik. Rymy mi się nie podobają - takie częstochowskie.
Ale to chyba poezja pisana sercem jak moja. Romantyzm to moja ulubiona epoka.



Awatar użytkownika
Jim Skalniak
Pisarz osiedlowy
Posty: 301
Rejestracja: sob 15 lis 2014, 11:58
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Sonet - Na obronę Wertera

Postautor: Jim Skalniak » sob 31 sie 2019, 01:16

Goethe to to nie jest (w doskonałości formy), ale zgadam się z myślą, no i ogólnie utwór też fajnie skomponowany, mimo braku bardziej wyszukanych rymów. Cóż... przekleństwo większości lektur szkolnych, dziedzictwo profesora Bladaczki. W szkole się "przerabia", nie "omawia", młody człowiek się zniechęca, a potem jak dorosły, nie wraca.


"Naucz się, że można coś innego roznosić niż kiłę. Można roznieść światło, tak?"
Robert Brylewski


Wróć do „Poezja rymowana”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości