wlasnie czytam sobie....

Lubisz czytać książki? Podziel się wrażeniami!

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3397
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » czw 09 sie 2012, 17:11

Ostatni post z poprzedniej strony:

Obiecałam sobie zakupić własny egzemplarz i postawić koło łóżka. To książka, którą będę mogła czytać ciągle.


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 752
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Leszek Pipka » pt 01 lut 2013, 14:10

Marek Bieńczyk. „Książka Twarzy”.
Wciągający, cholerny eseistyczno-esencjonalno-egzystencjalistyczny snuj (ukradłem…to Bienczyk o Konwickim) ze zdaniami na pół strony przymuszający skłonną do hasania bokami myśl do wytężonej pracy. Z wyraźną nutą melancholii i metafizycznego smuteczku. Nie da się czytać na kiblu i to jest jego poważna wada. Bo wymaga skupienia i…no, oprawy jakiejś? Podążanie za autorem przynosi niekłamaną satysfakcję, smakują meandry myśli przyobleczone w arcybogatą, gęstą znaczeniowo polszczyznę, ale…k* mać, jaka frustracja! U czytelnika takiego jak ja. No bo tak: czytelnik strzelał bramki jak marzenie, kochał Winnetou, grywał w tenisa, czytał jak głupi, identycznie jak autor i co - jest w intelektualnej dupie. W przeciwieństwie do Bieńczyka, cholernego mędrca, arystokratę skojarzeń, wirtuoza wyobraźni, swobodnie przebiegającego erudycyjne pasaże. Jak mam sprawdzić, czy na rozpostartym przede mną kramiku leżą antyczne klejnoty, czy tylko błyskotki dla dzikich? Skąd wziąć narzędzia do oceny, czy nie robią mnie w balona?
Jak ma mi smakować wino, skoro każde powinno opowiadać historię – a nie chce? Profańskie podniebienie mówi tylko, że dobre, albo nie, w poetycznym porywie co najwyżej, że jest głębokie albo płaskie jak kartka A4, a pomiędzy – czarna dziura wrażeń. Albo pachnieć perfumy? Bez tej całej wiedzy? Życia mi nie wystarczy, żeby choćby okiem rzucić na porozrzucane mimochodem przez autora perły literatury, sztuki czy po prostu myśli. Dobrze chociaż, że twarz Beenhakkera mogę sobie postudiować na własną rękę. Chociaż nie wiem, czy cokolwiek z tego wynika…



Awatar użytkownika
kfk
Umysł pisarza
Posty: 982
Rejestracja: pn 27 cze 2011, 16:45
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: kfk » pt 08 lut 2013, 10:25

1Q84 Murakami - fascynuje detalem, realizmem, i podszytą fantastyką. Niby nic nowego, ale to jednocześnie takie bardzo wschodnie - wyekwilibrowane. Przypominają się trwające w nieskończoność walki samurajów z Kurosawy (i innych co to nazwiska mi nie zapadły). W jakiś sposób relaksująca. Jak masaż podczas którego przypomina ci się zostawione na koszuli żelazko.
Dotarłem do początku 3 tomu i jeszcze nie mam dość :)



Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3397
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » sob 30 mar 2013, 18:37

Catel&Bocquet "Kiki z Montparnasse'u" - dzieło nietypowe jak na mnie, bo książka licząca 400 stron jest komiksem. Opowiada o życiu Alice Prin znanej jako Kiki muzy, modelki, kochanki znanych artystów międzywojennych.
Doznanie literackie dość nietypowe, ale pokazujące świat artystycznej bohemy z ciekawej strony. Sporo smaczków i ciekawostek i choć lektura na mnie podziałała przygnębiająco, (tak samo jak cena książki - 99,90), to polecam.


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3397
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » czw 23 maja 2013, 22:42

Herling-Grudziński "Dziennik pisany nocą". Dziś "Monolog o martwej mniszce". Ma to pisanie niepowtarzalny urok i smak.


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
beny
Zarodek pisarza
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lis 2013, 09:12
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: beny » pt 22 lis 2013, 09:54

Właśnie czytam sobie 4 cze. sagi o Wiedzminie , Sabkowskiego :)

edit dorapa: A mnie się zdaje, że Sapkowskiego. :(
Ostatnio zmieniony sob 08 lut 2014, 00:49 przez beny, łącznie zmieniany 1 raz.


PODPIS SKASOWANY PRZEZ ADMINA

Awatar użytkownika
Libro_de_arena
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: wt 28 sty 2014, 14:04
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Libro_de_arena » pn 03 lut 2014, 11:22

A ja właśnie czytam sobie "Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy" Piaseckiego. Wciąga, wzrusza, bawi, daje do myślenia - czyli pełen pakiet :)


Mówić to popadać w tautologie.
Jorge Luis Borges, "Biblioteka Babel"

Awatar użytkownika
Cerro
Debiutant
Debiutant
Posty: 693
Rejestracja: wt 27 lis 2012, 13:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Cerro » wt 04 lut 2014, 11:22

Murakami. Przedtem były Retrospektywy Martina, a później może się wreszcie wezmę za nowego Mitchella.



Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 794
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Szczepko » wt 04 lut 2014, 11:32

Jak zwykle czytam kilka rzeczy na raz: o historii propagandy, o historii Japonii i "Lód" Dukaja do magisterki. W międzyczasie też notatki do egzaminów :P



Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1414
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » wt 04 lut 2014, 12:52

Natalio, na jaki temat piszesz magisterkę? :)


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

Baribal
Umysł pisarza
Posty: 776
Rejestracja: pt 04 sty 2013, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Baribal » pt 07 lut 2014, 12:16

Obecnie czytane:
- Jerzy Gąssowski "Mitologia Celtów"
- Stanisław Grzybowski "Historia Irlandii"

Literacki do dodatek do "researchowego" słuchania gaelickich pieśni ludowych, Dublinersów i przyśpiewek bojowych IRA. ;)



Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 794
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Szczepko » pt 07 lut 2014, 12:48

Marcin Dolecki pisze:Natalio, na jaki temat piszesz magisterkę? :)


O wizji Syberii w "Lodzie" Dukaja na tle innych literackich wyobrażeń w prozie polskiej: od martyrologii XIX-wiecznej po podróże Kapuścińskiego i przełamanie konwencji u Newerly'ego.



Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1414
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » pt 07 lut 2014, 13:38

Natalio, masz świetny temat :)

Przymierzam się do lektury Lodu :)

Gdy przeczytałem ten oto fragment, wiedziałem już, że chcę poznać przemyślenia Dukaja i sposób ich wyrażania :) :

“Na przykład.
Obudziłem się. Chcę wstać.
Chcę wstać. Co to znaczy. Jest taki czas, że chcę wstać, a nie wstaję. Bo skoro wstaję, to nie "chcę"; ot, wstaję. Wstałem.
A tu nie.
Chcę.
Co to za granica? Co takiego oddziela "chcę" od "robię"?
Co za dziwny bufor intencji?
Nie ciało.
Nie niemoc fizyczna.
Nie niedowład woli. (Bo CHCĘ!)
Dlaczego zatem chcę, a nie wstaję?
(Chcę, a nie pracuję. Chcę, a nie idę. Chcę, a nie jem. Chcę, a nie mówię. Na przykład.)
Nawet jeśli tylko przez chwilę, przez sekundę, ułamek.
Jak nazwać ów ośrodek, który stawia mi opór?
Dla pływaka jest to woda. Dla dżdżownicy - ziemia. Dla jonu - pole elektromagnetyczne.
A dla woli - co?
Coś. Przeciwchcenie.
Nolensum.”

Podane za:
http://www.goodreads.com/author/quotes/ ... acek_Dukaj


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett



Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 794
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Szczepko » pt 07 lut 2014, 21:16

Dukaj jest ciekawy, daje do myślenia, czytając chylę czoła przed jego wyobraźnią i myślę, że ja to zawsze będę skrobać co najwyżej tylko jakieś popierdółki :P Zachwyca mnie nieodmiennie waga, jaką przywiązuje do samej formy - cały "Lód" został napisany językiem stylizowanym na ten przedwojenny z zachowaniem kilku starych form typu "tłomacząc" czy "dawnemi". Ech, łza się w oku kręci!

Polecam, bo to - wyjąwszy może nudne dla mnie rozważania matematyczno-logiczno-filozoficzne - prawdziwa literacka uczta.



Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1414
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » sob 08 lut 2014, 00:05

Ja uwielbiam słowo "niemożebny" :), a także formę dopełniacza liczby mnogiej np. "substancyj" :)

Zapewne kupię sobie ten tom :)


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett



Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » sob 08 lut 2014, 00:07

Natalia Szczepkowska pisze:Polecam, bo to - wyjąwszy może nudne dla mnie rozważania matematyczno-logiczno-filozoficzne - prawdziwa literacka uczta.


Ja nie przebrnąłem ;)

Sam pomysł mnie nie wciągnął, a stylizacja wydała mi się niepotrzebnie egzaltowana i sztuczna. Szczególnie rusycyzowane dialogi. Gdzieś w połowie uznałem, że gra niewarta świeczki, a raczej książka czasu i odłożyłem. Ale rozumiem zachwyty. Samego Dukaja uważam za całkiem niezłego, chociaż marnującego potencjał; ale taki "Xavras Wyżryn" był świetny.


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]


Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości