Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Recenzja na żądanie

Tu dowiesz się więcej o wydawnictwach i ich zwyczajach

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Legenda pisarstwa
Posty: 1918
Rejestracja: czw 06 paź 2011, 18:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: B.A.Urbański » pn 11 sty 2016, 20:01

Ostatni post z poprzedniej strony:

A czy to nie jest tak, że przeceniacie siłę recenzji książek z blogasków?


I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4150
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » pn 11 sty 2016, 20:02

Ja nie. Dlatego się nie wysilam, koncentruję na czytelnikach w księgarniach :P

Ale w jednym Augusta ma rację: poza blogosferą niewiele się wykształciło na pustyni.
Ostatnio zmieniony pn 11 sty 2016, 20:03 przez Romecki, łącznie zmieniany 1 raz.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » pn 11 sty 2016, 20:05

Romek Pawlak pisze:staram się, żeby to była literatura


Uważasz, że inni autorzy się nie starają?
Na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski?
Każdy się stara.

Romek Pawlak pisze:o sztucznym pompowaniu ich popularności


Sztucznym? Bo?
Co dokładnie masz na myśli?

A teraz z innej beczki.
Zwróć uwagę na chociażby ostatnią kampanię reklamową książki "Dziewczyna z pociągu". Jak jest wg Ciebie reklamowana? Jestem ciekawa Twojej opinii :) Bardzo.

[ Dodano: Pon 11 Sty, 2016 ]
Romek Pawlak pisze:Ja nie. Dlatego się nie wysilam, koncentruję na czytelnikach w księgarniach


Wybacz, żebyś po 20 latach pisania musiał się wysilać - znaczyłoby, że kiepski z Ciebie pisarz. ;)

Porozmawiajmy o debiutantach. Nie o pisarzach z ogromnym dorobkiem i stażem liczonym w dziesiątkach lat i wydanych książek.


f

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4150
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » pn 11 sty 2016, 20:07

1. Poważnie nie widzisz różnicy między kopiowaniem tego, co modne a pisaniem czegoś, co chce się napisać bez względu na modę? To niejedyny wyróżnik. I owszem, część autorów pisze to, co modne, i nawet jeśli umiałoby pisać lepiej, to świadomie obniży poziom i zrezygnuje z trudniejszej problematyki, bo by im to sprzedaż zaniżyło :)

2. Ja pierdzielę. Naprawdę nie widziałaś na fejsiku autorów, którzy sprzedali 30 egz książki, a na portalach, fejsiku i innych takich mają tryliard fanów? Skąd ich niby mają, jak nikt prawie nie zna książki? :) Jaki mechanizm odpowiada za to Twoim zdaniem? :)

3. Dziewczyna jest mi zjawiskiem totalnie obcym, nawet nie wiem, o czym to jest :) zatem zdanie mam takie, że nie mam zdania :)

4. O tym właśnie ta rozmowa - na ile warto, na ile nie warto :) Mnie to mało dotyczy z podanych przez Ciebie powodów.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » pn 11 sty 2016, 20:17

Romek Pawlak pisze:3. Dziewczyna jest mi zjawiskiem totalnie obcym, nawet nie wiem, o czym to jest :) zatem zdanie mam takie, że nie mam zdania :)


Zacznę od zadka :D
Radia nie masz?
Wszędzie leciała ta reklama.
W rankingach sprzedaży topka empiku i to b.długo.
Mam, kupiłam, przeczytałam, spoko, choć nie powala.

Romek Pawlak pisze:2. Ja pierdzielę. Naprawdę nie widziałaś na fejsiku autorów, którzy sprzedali 30 egz książki, a na portalach, fejsiku i innych takich mają tryliard fanów? Skąd ich niby mają, jak nikt prawie nie zna książki? :) Jaki mechanizm odpowiada za to Twoim zdaniem? :)


Hm... Akurat takich osób nie znam. Z reguły duży fanpage - w miarę duża popularność/sprzedaż książki w egz. (oczywiście "duża" to kwestia umowna, ale na pewno nie 30 egz. a raczej 1000 egz. i więcej - co w przypadku debiutantów w małych wydawnictwach/wydawnictwach vanity nie jest wcale złym wynikiem, jak na dzisiejsze czasy). Oczywiście mówimy o debiutantach, a nie autorach z Twoim dorobkiem i wydających się w dużych wydawnictwach.
Myślę, że dla takich osób wszelka forma reklamy jest dobra.
Znam liczby (z wieloma autorkami z tej grupy rozmawiałam i akurat w kobiecej literaturze ma to jakieś przełożenie liczbowe, oczywiście książka musi się podobać - bez tego ani Święty Boże nie pomoże. Tu łeb wystawia kolejne pytanko: co się teraz podoba? ;) )

Romek Pawlak pisze:1. Poważnie nie widzisz różnicy między kopiowaniem tego, co modne a pisaniem czegoś, co chce się napisać bez względu na modę? To niejedyny wyróżnik. I owszem, część autorów pisze to, co modne, i nawet jeśli umiałoby pisać lepiej, to świadomie obniży poziom i zrezygnuje z trudniejszej problematyki, bo by im to sprzedaż zaniżyło


Chyba tu nie masz na myśli debiutantów :D
Ciężko obniżać poziom, gdy ma się na koncie 0 lub 1 wydaną powieść.
To chyba raczej uwaga dotycząca znanych autorów (wszak oni jedynie mogą coś obniżać/podwyższać i widzieć tego efekty po poziomie sprzedaży konkretnych tytułów).
Więc w tej materii ja się nie wypowiem (brak doświadczenia).


f

Awatar użytkownika
Godhand
Junior Admin
Junior Admin
Posty: 3189
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Godhand » pn 11 sty 2016, 20:23

A coś może o etyce? Nie?

Pozdrowienia,

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4150
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » pn 11 sty 2016, 20:27

Przecież nie twierdzę, że nie widziałem żadnej reklamy, tylko że kompletnie się to ode mnie odbiło. ale ja dziwny jestem, nie śledzę list popularności etc. albo raczej bardzo rzadko.

Co do tej popularności niewynikającej ze sprzedaży, nazwisk z oczywistych powodów nie podam, ale widać wiem więcej, bo bez trudu mogę sobie porównać prawdziwą sprzedaż z hypem w sieci, i to często nie idzie w parze.
Nawet linkowałem niedawno jakiegoś selfa, który taką ilość sprzedał, a popularność miał dużo większą :) o autorach i autorkach publikujących w normalnych wydawnictwach tym bardziej nie będzie po nazwisku, jak rozumiesz :)

I owszem, mam na myśli także debiutantów, którzy tak kalkulują, że łatwiej sprzedadzą to, co modne.

Rzecz jasna, każdemu wolno kochać, rynek jest ciężki, etc. Ale nadal pozostaje kwestia, czy poza skutecznym marketingiem taki autor czy autorka mają do zaproponowania coś ciekawego literacko? :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » pn 11 sty 2016, 20:35

Romek Pawlak pisze:Ale nadal pozostaje kwestia, czy poza skutecznym marketingiem taki autor czy autorka mają do zaproponowania coś ciekawego literacko?


No przecież pisałam, że gdy książka kiepska to ni Święty Boże nie pomoże :)
A gdy dobra (podoba się/poczytna/polecana) - autor prędzej czy później wypłynie.

Godhand pisze:A coś może o etyce? Nie?


Pewnie. Chętnie przeczytam, co masz ciekawego do powiedzenia. A jeśli zaproponujesz jakieś konkretne rozwiązania, będę bardzo usatysfakcjonowana :)


f

Awatar użytkownika
Godhand
Junior Admin
Junior Admin
Posty: 3189
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Godhand » pn 11 sty 2016, 20:55

Augusta pisze:Pewnie. Chętnie przeczytam, co masz ciekawego do powiedzenia. A jeśli zaproponujesz jakieś konkretne rozwiązania, będę bardzo usatysfakcjonowana


Nie rozumiem dlaczego zwrócenie uwagi na fakt, że coś jest nieetyczne pociąga za sobą konieczność prezentacji rozwiązania problemu.
Myślę, że nie ma rozwiązania - kluczem jest tutaj odbiorca recenzji, jak wiemy informacje z sieci należy filtrować. Recenzje także. Nie wydaje mi się aby dla średnio rozgarniętego odbiorcy wielkim problemem było sprawdzenie podstawowych informacji o wiarygodności recenzenta.
Sprzeciwiam się tylko stanowisku że syndrom "przyjacielskich recenzji" jest normalny. I dziwię się zdaniu że "nie ma w tym nic złego".
Na szczęście ma to krótkie nogi, bo "znajomy" który będzie się zachwycał jakimś badziewiem szybko zniknie bez pamięci. I z plakietką szarlatana.

Pozdrowienia,

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » pn 11 sty 2016, 21:04

A ja nigdy nie zrozumiem osób, które sygnalizują problem/ewentualnie krytykują, a zapytani o konkretne rozwiązanie - milczą lub odpowiadają, że nie wiedzą ;)

To takie:
- Nie lubię tego.
- Dlaczego?
- Bo nie.
;)


f

Awatar użytkownika
Godhand
Junior Admin
Junior Admin
Posty: 3189
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Godhand » pn 11 sty 2016, 21:08

Augusta pisze:A ja nigdy nie zrozumiem osób, które sygnalizują problem/ewentualnie krytykują, a zapytani o konkretne rozwiązanie - milczą lub odpowiadają, że nie wiedzą


Może w tej konkretnej sytuacji dlatego, że znajdujesz się po stronie problemu?

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 603
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Łukawski » pn 11 sty 2016, 21:51

Augusta pisze:A jakiś normalny i poważny pomysł? Czy nie bardzo?
Wiem. Najłatwiej coś obśmiać, gdy się nie ma pomysłu, ale proszę o odrobinę wysiłku. A nuż się uda :)


Wolę pożartować, niż irytować, szczególnie gdy nie mam na coś wpływu.

Ale, Augusto, jeśli dobrze rozumiem to sugerujesz, że jednostka ma moc sprawczą by powstrzymać negatywne społeczne zjawisko. Na na jakiej podstawie?



Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » pn 11 sty 2016, 22:01

Jacek Łukawski pisze:że jednostka ma moc sprawczą by powstrzymać negatywne społeczne zjawisko. Na na jakiej podstawie?


Np. wynalazca pralki (jednostka) - pomysł - powstrzymał/ograniczył zjawisko ręcznego prania ;)

Jednostka coś wymyśla, setki osób wdrażają pomysł, tysiące korzystają. Tak mniej więcej to widzę :)
Nie zawsze sztab ludzi musi coś wymyślić, żeby wszystkim się polepszyło.
Z reguły to właśnie jednostki zmieniały bieg wydarzeń/historię.


f

Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 704
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Leszek Pipka » pn 11 sty 2016, 22:08

Augusta.
Wszystko się bierze stąd, że książkę można traktować jak dzieło, posiadające taką a nie inną zawartość myślową czy artystyczną, albo jako produkt - bo w końcu się je sprzedaje.
Przywołałaś "Dziewczynę" - a to jest produkt, gotowy, jak format do "Big Brothera". Zdanie autora o tym, co napisał jest w tym momencie nieistotne, on oddał efekt swoich starań wydawnictwom i handlowcom, a ci opakowali produkt w kampanię reklamową ze wszystkimi stosownymi narzędziami i... pooooszło!

Postanowiłaś, że swoją książkę potraktujesz jak produkt - i to był Twój wybór. Efektem są na przykład recenzje na LC, z których poważna część stymulowana jest egzemplarzami recenzenckimi. O jakości tych recenzji nie ma co wspominać - ale OK, taka jest Twoja strategia.

W moim pojęciu pisarz ma pisać tak, żeby wydawnictwo chciało od niego kupić owoc wysiłku i samo inwestowało w ewentualną reklamę.
Co więcej - sądzę, że pisarz (w granicach rozsądku) powinien mieć w sobie zgodę na pewną magię, sprawiającą, że jakieś książki są znaczące, wielkie, ważne, świetne, a inne po prostu towarzyszą ludziom na jakimś dystansie i z perspektywy czasu warte są tyle, co papier, na którym je wydrukowano. Że ta magia nie zawsze spływa sprawiedliwie, to już inna historia...

Że tak można? Olać Fejsa i media?
Thomas Pynchon na przykład zaświadcza, że można...

A propos tych w selfie, którym się udało (od tego zaczął się temat). Jest sobie taka pani Jasinda Wilder. W Polsce wydaje ją Amber. Tu link o osiągnięciach, które najbardziej lubisz :-P

http://www.theguardian.com/books/2015/a ... al-imprint

Nie czytałem. Nie przeczytam. Nie polecam :-)
O cholercia, pardon, Jasinda jest do innego wątku, przykleiło mi się :-(



Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 603
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Łukawski » pn 11 sty 2016, 22:12

Augusta pisze:
Jacek Łukawski pisze:że jednostka ma moc sprawczą by powstrzymać negatywne społeczne zjawisko. Na na jakiej podstawie?


Np. wynalazca pralki (jednostka) - pomysł - powstrzymał/ograniczył zjawisko ręcznego prania ;)

Jednostka coś wymyśla, setki osób wdrażają pomysł, tysiące korzystają. Tak mniej więcej to widzę :)
Nie zawsze sztab ludzi musi coś wymyślić, żeby wszystkim się polepszyło.
Z reguły to właśnie jednostki zmieniały bieg wydarzeń/historię.


O ile znalazły się we właściwym miejscu i czasie ;)
Cóż, najwyraźniej nie mierzę, aż tak wysoko by zapisać się w annałach lub ze zwykłego egoizmu będę zazdrośnie strzegł swych światłych pomysły na usprawnienie wszechświata. Niech się inni męczą i walczą z wiatrakami ;)

Aczkolwiek pozostanę w roli krytyka, który sponsorowane recenzje będzie zrównywał z nierzetelnymi reklamami i sarkał na zakłamywanie w ten sposób rzeczywistości :)



Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » pn 11 sty 2016, 23:11

Jacek Łukawski pisze:Aczkolwiek pozostanę w roli krytyka, który sponsorowane recenzje będzie zrównywał z nierzetelnymi reklamami i sarkał na zakłamywanie w ten sposób rzeczywistości :)




Zrobiłam sobie kwerendę - przestudiowałam "recenzje" jednej z blogerek, która "służy" patronatami głównie z półki tzw. "kobiecej dla kobiet"

to jest recenzja (sic) pisana (produkowana) wedle szablonu - formatu na jedno kopytko:

i tak:
X.(bohater).. jest (niezależną kobietą, żyje według własnych przekonań i bez ciągłych kompromisów; to zwyczajna kobieta, nauczycielka, której mąż przyprawia rogi z jej byłą uczennicą; ma 19 lat i jest piękną dziewczyną. Pewną siebie, pozbawioną hamulców i kompleksów., itd)
Jednak pewnego dnia ... (na jej drodze staje... niespodziewanie wygrywa... itd)

potem jest trochę sprawozdania z fabuły, że dobrze się czyta, bo cośtamcośtam (wyraziste, barwne, intrygujace)

potem - laurka o stylu danego autora (lekki i przyjemny styl pisania, operuje barwnym i sugestywnym językiem, a jednocześnie prostym w odbiorze)


patrzyłam i szukałam, że może pojawi się JAKAŚ MYŚL WŁASNA - coś o własnej refleksji po lekturze, coś co świadczyłoby, że powieść jest przepracowana w głowie autorki recenzji, a nie, że to produkcja taśmowa na zamówienie autora.

O dziwo - pozycje, które nisko tam się ocenia, są JAKOŚ ciekawiej zanalizowane - wybierałabym te właśnie, bo obrane z waty cukrowej i lukru da się zjeść jako recenzję :)


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)


Wróć do „Wydawnictwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość