Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Warszawska Firma Wydawnicza

Tu dowiesz się więcej o wydawnictwach i ich zwyczajach

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Warszawska Firma Wydawnicza

Postautor: MARCEPAN 30 » pt 11 sty 2013, 11:43

Czy słyszeliście o tym wydawnictwie? Proponują drukowanie za swoją (autora) kasę, ale najdziwniejsze jest to, że proponują 70 % marży dla twórcy od każdej sprzedanej książki. Czy jest w ogóle możliwe? Czy może ktoś z Was miał z nimi kontakt?

http://wfw.com.pl/


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4150
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Re: Warszawska Firma Wydawnicza

Postautor: Romecki » pt 11 sty 2013, 22:16

Po pierwsze, tam jest "do" :) niby dwie literki, a jakże zmieniają sens...

Po drugie, diabeł kryje się w szczegółach, i tak jest w tym przypadku. Nie ma cudów, zapewne jest to "do 70% ceny zbytu" albo coś podobnego. Bo jakoś nie widzę, aby mogło to być 70% ceny okładkowej, kiedy zwykle ok. 50% zabiera dystrybucja, czyli do wydawcy spływa 50% ceny okładkowej. To by oznaczało, że do każdego egzemplarza dopłaca tę różnicę - 20%. Nie wierzę w to :)

Poza wszystkim, wydanie za pieniądze, błeh :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Jarek Soja
Pisarz domowy
Posty: 57
Rejestracja: czw 20 gru 2012, 15:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Jarek Soja » sob 12 sty 2013, 09:29

Proste - nie ma dystrybucji, nie ma kosztów z nią związanych ;)



Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MARCEPAN 30 » sob 12 sty 2013, 11:18

Jarek Soja pisze:Proste - nie ma dystrybucji, nie ma kosztów z nią związanych ;)


No dystrybucję mają, nawet sporo miejsc tam opisali http://wfw.com.pl/dystrybucja Tylko nie mogę znaleźć haczyka. Jak to wygląda w rzeczywistości.

Poza wszystkim, wydanie za pieniądze, błeh :) Wysłałem powieść dla dzieci do kilku wydawnictw, czekam na odpowiedź. Dostałem jedną pozytywną odpowiedź, ale ze współfinansowaniem. Czy rozważam wydanie za własną kasę? Na razie nie, ale próbuję się zorientować w rynku. Nie mam wyrobionego nazwiska, wydawnictwa faktycznie wydają jeden tytuł na sto, więc mój optymizm (choć jest) powoli maleje. Czekam dopiero miesiąc, w tym czasie rozglądam się po świecie wydawnictw.


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4150
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » sob 12 sty 2013, 11:41

Podejrzewam, że dystrybucję mają, o ile za nią zapłacisz :)
W ten sposób za jedyne 20 tysięcy wyłożone na promocję w Empiku, twoja książka może wylądować nawet na eksponowanym stole :)

Zanim wyłożysz kasę, zastanów się, ile znasz książek, które tak wydane, w Polsce w ostatnich latach, odniosły sukces :) i ewentualnie, dlaczego :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MARCEPAN 30 » sob 12 sty 2013, 12:40

Aż tak bogaty to nie jestem :) I nie napisłaem "Harrego Pottera", żeby aż tak ryzykować. Właściwie to na stronach płatnych wydawnictw nie znalazłem żadnych znanych pozycji.

Pozostaje czekać i mieć nadzieję na tradycyjne wydanie.


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
Jarek Soja
Pisarz domowy
Posty: 57
Rejestracja: czw 20 gru 2012, 15:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Jarek Soja » sob 12 sty 2013, 14:04

MARCEPAN 30 pisze:No dystrybucję mają


A ty masz już umowę? ;) Bo że "mają" dystrybucję, to nie znaczy, że pozycja ze wspłfinansowaniem z niej skorzysta.

Ja osobiście uważam, że pieniądze powinny płynąć od wydawcy do autora, nie odwrotnie. Przy innym przepływie jaki interes ma wydawca w promowaniu książki, skoro już za nią pieniądze otrzymał?



Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MARCEPAN 30 » sob 12 sty 2013, 14:40

Jarek Soja pisze:Ja osobiście uważam, że pieniądze powinny płynąć od wydawcy do autora, nie odwrotnie. Przy innym przepływie jaki interes ma wydawca w promowaniu książki, skoro już za nią pieniądze otrzymał?


Niby racja, ale jakie są szanse na to, by się przebić przez gąszcz tekstów nadsyłanych każdego dnia do wszystkich wydawców? Prócz dobrej książki trzeba mieć też wiele szczęścia. Póki co, czekam na odpowiedzi wydawnictw i nie biorę na serio pod uwagę wydawania za własną kasę. Chociaż słyszałem o muzykach, którzy za własną kasę wydają płyty. Tylk (i tu chyba masz rację) jak już wydawca kasę otrzymał od autora, to po co ma się wysilać na promowanie takiej książki? Niech się autorzyna teraz martwi jak to sprzedać, w końcu to jego a nie nasze.

Czy to jest stereotypowe myślenie? Tak by to na zdrową logikę wyglądało, ale życie nie jest chyba aż tak bardzo czarno - białe.


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Legenda pisarstwa
Posty: 1918
Rejestracja: czw 06 paź 2011, 18:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: B.A.Urbański » ndz 13 sty 2013, 10:53

MARCEPAN 30 pisze:Chociaż słyszałem o muzykach, którzy za własną kasę wydają płyty.


Muzycy zazwyczaj nagrywają demo i za to płacą. Robią to po to, żeby przesłać i zainteresować tym wytwórnie. Nie nagrywają zazwyczaj całych płyt profesjonalnie.

Pisarz nie ma takiego problemu, bo sam może przygotować tekst, żeby był znośny.


I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4652
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » ndz 13 sty 2013, 11:37

Kolejna firma która poluje na jelenie :) Powiedzmy sobie szczerze ludziska: w biznesie wydawniczym, od poczatku jego istnienia, zawsze trzeba było się przebić, zademonstrować, że jest się lepszym od konkurencji. I tu nic się nie zmieniło. Natomiast dzięki Internetowi powstała pewna iluzja, iluzja powszechnej dostępności druku ( bo każdy może wysłać tekst do dowolnego wydawnictwa czy pisma). Do tego namnożyło się rozmaitych kursów czy podręczników które mają nauczyć pisania ( tak jakby tego można było się nauczyć), często prowadzonych/ wydawanych przez ludzi którzy zerżnęli pewne techniki z innych książek tego typu, a sami nie wydali ani jednej pozycji! Choć to podobno tak łatwo! :P Stąd frustracje autorów in spe. Tymczasem rzecz jest prosta - w pisaniu istnieją rzecz jasna umiejętności rzemieślnicze które można i trzeba sobie przyswoić, nic jednak nie zastąpi talentu tzn. specyficznego sposobu postrzegania świata właściwego tylko dla pisarzy. Stąd nie każdy może pisać, jakichkolwiek kursów by nie przeszedł. Firmy które wydają książki za pieniądze autora, w rzeczywistości oferują tymże autorom złudzenie, nic więcej. Złudzenie to polega na tym, że sugeruje się im, iż ponieważ świat nie poznał się na ich talencie, trzeba temu światu przedstawic ich płody bez pośrednictwa wrednych i głupich redaktorów, a za to z udziałem finansów własnych. Niestety wiele osób się na to nabiera... Ja jeszcze raz powtórzę to, co pisałem już wiele razy: możesz rzeczywiście trafić na głupiego czy wrednego redaktora, raz, drugi i trzeci, ale jeśli odrzuciło ci tekst dziesięć wydawnictw to znaczy, że nie umiesz pisać...


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4150
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » ndz 13 sty 2013, 12:44

W pełni się z tym zgodzę, z drobnym zastrzeżeniem: wydawnictwa z reguły gonią za zyskiem, w czym nic zdrożnego, ale nie lubią ryzyka :)
To odrzucanie coś mówi, Navajero ma rację - warto jednak pamiętać o drugiej stronie medalu: najczęściej odrzucają teksty, bo te są słabe albo nie lepsze od tego, co już mają w puli. Czasem jednak odrzucają, bo teksty są poza rynkiem, poza postrzeganiem przez wydawców tego, co można sprzedać. Żeby nie posługiwać się polskimi przykładami, weźmy "Paragraf 22" czy "Harry'ego Pottera".

Zresztą moim zdaniem wydawnictwa najczęściej odrzucają teksty nie tyle ewidentnie słabe, ile przeciętne. Które można wydać, ale takich na półkach jest już zylion, więc i tak kariery nie zrobią.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Jarek Soja
Pisarz domowy
Posty: 57
Rejestracja: czw 20 gru 2012, 15:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Jarek Soja » ndz 13 sty 2013, 13:34

Navajero pisze:ale jeśli odrzuciło ci tekst dziesięć wydawnictw to znaczy, że nie umiesz pisać...


Albo na przykład dlatego, że wszyscy zgodnie twierdzą, że nikt nie kupi książki o chłopcu-czarodzieju, której akcja dzieje się w szkole. Bo dzieci nie chcą czytać o szkole ;)

EDIT: Ha, odpisałem, zanim przeczytałem odpowiedź Romka.



Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MARCEPAN 30 » ndz 13 sty 2013, 14:02

Moją książkę odrzuciło na razie jedno wydawnictwo tłumacząc, że ma plan wydawniczy przepełniony na najbliższy rok i kilka miesięcy. Drugie zaproponowało wydanie ze współfinansowaniem (60% ja, 40% oni), więc jeszcze w czarną rozpacz nie popadam :) Na resztę czekam. Tak się zastanawiam, czy wydawnictwo, które zaproponowało współfinansowanie drukuje wszystko co popadnie, czy jednak jakieś sito też mają. Jeśli mają, to mogłoby oznaczać, że jakoś jednak zwróciłem ich uwagę i być może gdzieś tam jakaś szansa się tli. Nie wrzucałem na Weryfikatorium fragmentów z dwóch powodów. po pierwsze: nie weim czy weryfikujecie bajki. Po drugie: trochę z obaw przed tym, że potencjalnym wydawcom się to nie spodoba :)

Ale powoli przekonujecie mnie, że wydanie za własną kasę to bez sensu. No tak, to tak jakbym uwarzył piwo na strychu, a później płacił knajpom, by mi je sprzedały :)


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
Cerro
Debiutant
Debiutant
Posty: 691
Rejestracja: wt 27 lis 2012, 13:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Cerro » ndz 13 sty 2013, 21:03

MARCEPAN 30 pisze:Tak się zastanawiam, czy wydawnictwo, które zaproponowało współfinansowanie drukuje wszystko co popadnie, czy jednak jakieś sito też mają. Jeśli mają, to mogłoby oznaczać, że jakoś jednak zwróciłem ich uwagę i być może gdzieś tam jakaś szansa się tli.

Jak miałam dwanaście lat i szukałam po internecie wydawcy dla swojej wiekopomnej sagi, to też mi wydawnictwo zaproponowało współfinansowanie. Nawet miałam ze strony rodziny wsparcie w postaci propozycji kredytu na tysiak, ale na szczęście mądre dziecko wyczuło szwindel :p
Także w te legendy o sitach, to mocno wątpię. Chyba że "sito" polega na tym, że przyjęty tekst jest poprawny ortograficznie.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4652
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » ndz 13 sty 2013, 21:05

Selekcja jakościowa istnieje w normalnym wydawnictwie bo ono zarabia na czytelnikach. Kiepski tekst równa się klapa finansowa. Firmy wydające na koszt autora, zarabiają na tychże autorach. Po kiego im jakieś sito? Im więcej, tym lepiej i weselej :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson


Wróć do „Wydawnictwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości