Obrazek Weryfikatorium

[ZAKOŃCZONA] Begied21 vs Godhand

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5245
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

[ZAKOŃCZONA] Begied21 vs Godhand

Postautor: ithi » śr 05 wrz 2018, 19:24

Temat: Sterowana destylarnia
Gatunek: dowolny
Objętość: max 8.000 znaków ze spacjami
Czas do: 15.09.2018 do 23:59


Oceniać można przez tydzień od wstawienia, tak więc w tym przypadku ostateczny termin wystawienia oceny to 23.09.2018 godz. 12:00. Po tym czasie temat zostanie zamknięty, a punkty podliczone.


Prosimy o przyznawanie od 0 do 5 punktów [bez połówek] w poniższych kategoriach:
1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność (idea, podejście do tematu, potencjał, rozwój i wykorzystanie możliwości zamysłu)
2. Realizacja tematu (wypełnienie warunków pojedynku)
3. Błędy (błędy ortograficzne, gramatyczne, interpunkcyjne, stylistyczne i leksykalne)
4. Warsztat (błędy logiczne [fabularne], ocena stylu, narracji, dialogów oraz kompozycji)
5. Subiektywne wrażenia/odczucia
i ewentualnie 1 punktu dla wybranego tekstu jako:
6. Ekstra punkt! (niezależnie od powyższych ocen przyznaj 1 dodatkowy punkt - za element, który Cię urzekł/Twojemu zwycięzcy - albo nie przyznawaj nikomu; nie można dać każdemu po jednym)

Suma: 0-26.

Wzór:

Kod: Zaznacz cały

Kategoria 1. [b]Pomysł i rozwinięcie/kreatywność[/b]
Tekst I:
Uzasadnienie:
Tekst II:
Uzasadnienie:

Kategoria 2. [b]Realizacja tematu[/b]
Tekst I:
Uzasadnienie:
Tekst II:
Uzasadnienie:

Kategoria 3. [b]Błędy[/b]
Tekst I:
Uzasadnienie:
Tekst II:
Uzasadnienie:

Kategoria 4. [b]Warsztat [/b]
Tekst I:
Uzasadnienie:
Tekst II:
Uzasadnienie:

Kategoria 5. [b]Subiektywne wrażenia[/b]
Tekst I:
Uzasadnienie:
Tekst II:
Uzasadnienie:

[b][i]Ekstra punkt![/i][/b] dla:
Za:

[b]Suma[/b].
Tekst I:
Podsumowanie:
Tekst II:
Podsumowanie:


gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4058
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Begied21 vs Godhand

Postautor: Faraon » ndz 16 wrz 2018, 12:07

Tekst nr 1

Czytałem właśnie Thorgala, kiedy zabrzmiał dzwonek sygnalizujący nową dostawę.


Nie wiem na cholerę dalej ich tu przywożą. Ostatni ze Złotym Pierwiastkiem trafił się ponad siedem lat temu. Zmienił wiele, to prawda, ale i tak nie wystarczająco dużo. Trudno, taka praca. Góra wymaga tego cyrku, ale też karmi, daje bezpieczeństwo i odpędza złe sny.


Wstałem niechętnie, przeciągnąłem się aż strzeliło w stawach i odłożyłem komiks. Rzut oka na kamery – pokoje obiektów w porządku, destylarnia także, pomieszczenia socjalne i magazyn też. Odczyty wskaźników – w normie. Zabrałem kurtkę z wieszaka i wyszedłem ze sterowni.


Jesień przyszła w tym roku szybciej niż się spodziewaliśmy. Gwałtownie jak tamto, dziesięć lat temu. Wystarczył internet i masy zwolenników, żeby tryby rewolucji antykulturalnej poszły w ruch. Koniec z Zolą, Kierkegaardem, Tołstojem, Byronem i Balzakiem. Do piachu z pamięcią o Molierze, Kafce. Gazety są zupełnie wystarczające, zniszczyć różnice między oczytanymi i nieoczytanymi, zrównać wszystko do poziomu tabloidu. Dawniej wyobrażałem sobie, że kiedy to nadejdzie, będą masowo palić książki. Myliłem się bardzo, z dymem poszło ledwie kilka egzemplarzy. Dużo gorsze było to, że o książkach po prostu zapomniano. Stare arcydzieła znalazły się w piwnicach i w zatęchłych magazynach, gdzie nikt nie zaglądał, czytanie i znajomość literatury w ciągu zaledwie kilku miesięcy stały się powodem do wstydu. Chociaż rząd walczył o utrzymanie placówek związanych z czytelnictwem, z braku wpływów finansowych zlikwidowano biblioteki, wydawnictwa i księgarnie. Nastał błogi - według rewolucjonistów – okres, kiedy nie musi jako człowieka określać cię to, co przeczytałeś. Wtedy rząd powołał nas. Komórki specjalne Do Spraw Rozwoju Czytelnictwa i Treści Kulturalnych.


Wyszedłem przed budynek. Stali przed busem, zagubieni i odrobinę przejęci. Vega, kierowca oparty o samochód, wskazał ich palcem i pokręcił z niesmakiem głową. Było trzech. Postawny mężczyzna z długimi, rudymi włosami patrzył hardo rozglądając uważnie. Badał teren. Niski okularnik, który nerwowo skubał palcami brzegi rękawów zbyt dużego swetra i otyły brunet patrzyli w ziemię.


- Dzień dobry. Znajdujecie się panowie w ośrodku do spraw rozwoju czytelnictwa, na mocy prawa o obowiązkowym stawiennictwie na wezwanie Komórki Specjalnej. Nazywam się Gusian, jestem dyrektorem tej placówki. Prosiłbym panów o przedstawienie się i podanie swoich przydziałów.


Rudy wyrwał się pierwszy.


- Wejlo. Piszę fantastykę oraz grozę, i nie wiem na cholerę mnie tu ściągnęliście. Pracuję tylko u siebie, na tyle efektywnie, że pieprzona Destylarnia nie jest mi do niczego potrzebna.


Spojrzałem na niego twardo.


- Jak pan widzi, Wejlo, ktoś zdecydował inaczej. Panowie?


Głos okularnika był cichy i słaby, jak dźwięk odległego strumienia.


- Jakub Streszecki. Literatura dziecięca – wyszeptał nadal patrząc w ziemię i miętoląc rękawy swetra.


- Dziękuję.


- Dyński. Poezja – zahuczał brunet, wycierając spocone czoło chustką.


- Doskonale. Weźcie panowie swoje rzeczy i chodźcie za mną. Gdybyście mieli jakieś pytania, możecie je zadawać w czasie kiedy będę was oprowadzał.


Wzięli torby i ruszyli za mną.


*

Mgła, rhodesian ridgeback, ukochana suka dyrektora Gusiana, przyglądała się wszystkiemu zza rogu budynku. Oczyma pełnymi smutku lustrowała tych obcych ludzi. Wiedziała, że jeszcze się spotkają.



*

Doszliśmy do jadalni. Usiadłem na stole i gestem wskazałem żeby zajęli miejsca na krzesłach naprzeciw.


- Pan Wejlo wie co to za miejsce, a pozostali Panowie? – zapytałem.


Dyński pokręcił przecząco głową. Streszecki miał wzrok wbity w podłogę.


- Ten ośrodek nazywa się potocznie Destylarnią. Panowie piszecie i – pozwolę sobie na tę uwagę – piszecie nieźle. Ale jak wszystkich twórców przytłacza was życie. Macie swoje problemy, kredyty, choroby, problemy rodzinne i tak dalej, i tak dalej. Kraj, co doskonale wiecie, znajduje się tragicznej sytuacji kulturalnej, potrzeba kogoś, kto tworzy dzieła, mogące porwać ludzi. Musimy dostać książkę, która przełamie w społeczeństwie modę na nieczytanie. To niełatwe, wiem. Ale tutaj dostaniecie szansę na pełne skupienie się na treści waszych projektów, nawet odrobinę poza waszą świadomością.


- To znaczy? – Streszecki po raz pierwszy podniósł głowę. W okularach z dziwnego stopu, z okrągłymi, zupełnie niemodnymi oprawkami wyglądałby jak przestraszone dziecko, gdyby nie jego oczy. Nieprzeciętnie zielone, przyciągające niezwykłym, intensywnym kolorem. Zupełnie jak dwa małe kawałeczki wiosny.


Uśmiechnąłem się do niego ciepło, ale wywołałem efekt przeciwny do zamierzonego bo speszony opuścił głowę.


- Zostaniecie panowie podłączeni do naszych maszyn i komputerów. Wydestylują one wasze pomysły, odrzucając jednocześnie wszystko, co nie pozwala wam się skupić. Obawy, problemy i resztę czynników rozpraszających. Po zakończonym procesie destylacji – o ile będzie udany – zostaniecie podłączeni bezpośrednio do destylatów i bez przeszkód możecie pisać, ograniczać będzie was tylko wydolność fizyczna.


- Czy to bezpieczne? – zapytał Dyński.


- Podobno tak. – Wejlo wtrącił się zanim zdążyłem odpowiedzieć. – Chociaż coraz częściej słyszy się, że nasi nie wracają z ośrodków.


- Panowie. - Wstałem z krzesła i założyłem ręce na piersiach. – Proces jest całkowicie bezpieczny. Faktycznie kilka osób nie wróciło do domów, ale wyłącznie z własnej woli. Postanowili korzystać z uroków destylacji pomysłów, lub zostali powołani jako fachowcy do kadry w ośrodkach takich jak ten.


- Jakieś minusy? – Dyński nie dawał za wygraną. Biedak pocił się coraz bardziej.


- Cóż. Legenda mówi, że w ciele lub duszy najlepszych pisarzy jest kawałek szczerego złota. Proszę nie prychać panie Wejlo, widziałem na własne oczy, jakkolwiek dziwnie to brzmi. My chcemy go wydestylować i przerobić na genialną książkę. Możecie po prostu go w sobie nie mieć. To jedyne niebezpieczeństwo.


Pokiwali niepewnie głowami.


*

Mgła przysłuchiwała się przemówieniu swojego pana. Była psem tropiącym, a nos i instynkt nigdy jej nie zawiodły. Już prawie wiedziała.


*

Kiedyś było inaczej. Pełen żaru przeprowadzałem badania wstępne, obliczałem prawdopodobieństwo udanej destylacji, a nawet badałem obiekty po procesie zakończonym niepowodzeniem. Fascynacja i wizja szansy powodzenia płonęły żywym ogniem. Kalkulowałem, usprawniałem komputery i proces destylacyjny, żyłem pracą w ośrodku. Wszystko minęło z czasem. W ciągu dziewięciu lat znalazłem jednego człowieka ze Złotym Pierwiastkiem. Przeszedł pomyślnie cały proces, napisał nawet książkę, którą czytało sporo osób, choć mnie akurat nie udało się dostać egzemplarza – mała, domowa drukarnia nie wypuściła ich zbyt wiele. To wszystko było jednak za mało. Zorientowałem się, że musiałbym znaleźć kilku, jeśli nie kilkunastu Złotych, żeby coś faktycznie uległo zmianie. Praca mnie wypaliła, po dawnym żarze został tylko stygnący popiół. Nie badam już nic. Obiekty są podłączane bez badań wstępnych i nie są analizowane po zakończeniu procesu. Ot, po prostu destyluję i tylko czasem przed zaśnięciem liczę na ślepy traf.


A czasem nie.



*

Mgła przewracała się radośnie w kojcu, merdając wesoło ogonem. Miała już pewność.


*

Dwa tygodnie później w drzwi biura zapukał, Fiorin, mój asystent.


- Dyński nie przeżył panie dyrektorze. Wyssało go do cna. Wejlo i Streszewski ciągną ostatkiem sił. Żaden z nich nic nie wydestylował. Działania?


- Zostaw ich podpiętych, teraz to i tak warzywa.


- Tak jest. Panie dyrektorze…


-Tak?


- Może powinniśmy wrócić do badań przed i po procesie?


- Szkoda czasu, energii i funduszy, Fiorin. Co się uda, to się uda.


- Rozumiem. – Skinął głową i wyszedł, delikatnie zamykając za sobą drzwi.


Tego samego dnia wieczorem, kiedy pierwsze gwiazdy pokazały się na niebie, pracownicy ośrodka wrzucili trzy ciała do wielkiego dołu niedaleko ośrodka. Polali benzyną i podpalili. Zwłoki skwierczały nieprzyjemnie, zaburzając naturalne dźwięki leśnej okolicy. Dół był głęboki. Leżało w nim kilkanaście ciał.



*

Mgła weszła delikatnie do pogorzeliska. Ostrożnie badała łapami stabilność gruntu i temperaturę popiołu. Stąpając rozważnie podeszła do dymiącego ciała i odsunąwszy nosem nadtopione okulary z dziwnego stopu, wyszarpała z ciała zastygłą kroplę złota. A potem, merdając z zadowoleniem ogonem, zaniosła ją do swojego legowiska, gdzie nikt nigdy nie zaglądał.


I położyła obok siedmiu innych.




#########################################


Tekst nr 2

Sterowana destylarnia

- Nie wytrzymasz – krzyczy do mnie Berko. Ja tylko się śmieję. Przede mną szczyt nasypu.


Nienawidzę tej drogi. Obrzydliwie tu cuchnie, a stopy znikają w grząskiej papce.


- Głupia! Tylko my tak możemy! – dokłada Mosi.


Zawsze wlecze się z tyłu. Wiem, że to on ma największego cykora.


- Zobaczycie – dodaję zdyszana. Tory są na wysokości mojej głowy. Daję susa i patrzę na chłopaków z góry. Wspinający się Mosi mruży oczy i wygląda jak nastroszona, czarna kura. Jego ojciec sprzedaje benzynę przy głównej ulicy. Dlatego ma takiego pulchnego syna.


Z nieba leje się żar. Kropla potu spływa mi z nosa i wygląda jak wielka łza.


- Już! Już! – wrzeszczę na całe gardło. Dookoła biegają ludzie. Tacy jak my – czarni jak smoła, o wielkich oczach i szczerym uśmiechu. Widzę dziewczynkę w różowiutkiej sukience, która sięga jej aż do ziemi.


Jedzie. Żółto-zielona lokomotywa tnie okolicę na dwa rzędy baraków. Sprzedawcy zwijają prześcieradła ustawione na torach, pełne noży i maczet. Ostrza lśnią w słońcu. Im bliżej nas jest pociąg, tym silniej Berko chwyta mnie za dłoń.


Jeszcze bliżej.


Boje się, że umrę. Boje się o mamę. Leży i drży. Jest mocno chora, bo zwykłe „kocham” pomaga tylko na chwilę. Też się boi. Ale o mnie.


Mosi ucieka w lewo. Chowa się u straganiarza za firanami. Podły tchórz.


Lokomotywa pędzi na nas. Nie zwalnia. Czuję jej łoskot i pisk. Jestem na samym środku torów i wyciągam ręce na boki. Mój przyjaciel ucieka w ostatniej sekundzie, a ja stoję, przerażona stalową ścianą maszyny.


Przerażona śmiercią.


- Toroka! Toroka! 1 – cios zwala mnie z nóg. Upadam nosem na grunt. Czuję tylko podmuch wiatru na nogach, który wsysa mnie z powrotem. Skręca mnie od szarpnięcia. Słyszę głuche uderzenie, jakby ktoś kopnął piłką o ścianę. Coś trzeszczy; gdy lokomotywa odjeżdża, jest już tylko ciemność.


Przeżyłam. Chciałam iść do jego rodziny, ale gdy się tam pokazałam, obrzucili mnie kamieniami.


***

Teraz tylko siedzę. Kładę ręce na gorącym czole matki. Szepcze do mnie niby bez ładu i składu, ale ja pamiętam każde jej słowo. W tym szczebiocie kryje się harmonia i sens. Wiem, że odpływająca woda z wanny układa się w taki mały wirek. Z mamą chodzi o coś podobnego, ale wciąż nie wiem o co. Wir zobaczyłam u Mosiego, zanim zabronili mi się tam pokazywać.


***

Ojciec zabiera mnie do pokoju obok. Nie byłam tam jeszcze. Cuchnie tu czymś ostrym i nieprzyjemnym. W fioletowym światełku widzę ogromną, przerdzewiałą beczkę. Jasny okrąg przesuwa się nieco i dostrzegam też małą rurkę, która łączy się z rozłożonym gumowym wężykiem. Znajdowałam takie skarby przy torach i od razu chowałam je w fałdach zielonej koszulki. Giętki koniec włożony jest do żółtego kanistra. Przy ścianie stoją jeszcze jakieś. Są duże i mają różne kolory. Jeden jest całkowicie biały, z rysunkiem płomienia i czaszki. Obracam wzrok.


- Twoja matka umarła, więc teraz zajmiesz się destylacją. Rozpalaniem ognia.


Boje się spojrzeć mu w oczy. Ale i tak pytam.


- Co to?


- Changa’aa – mówi ochrypłym głosem.


Włosy stają mi dęba.


To znaczy „zabij mnie szybko”.


***

- Wypij to! – on krzyczy na mnie, gdy w pomieszczeniu jest jeszcze kilkoro gości. Wszyscy są bez koszulek. Mają na sobie jedynie krótkie spodenki. Najwyższy z nich ma w ręku duży, płaski nóż. Mama czasem kroiła nim mięso.


Któryś stawia mi pod nos brudną szklankę. Ten płyn jest jeszcze bardziej mętny, niż woda wlana do ogromnej beczki. I w dodatku śmierdzi. Ojciec pochodzi do mnie. Jedną ręką trzyma moją głowę, a drugą wlewa mi breję do gardła. Chcę wypluć, ale jego wielka łapa ląduje na moich ustach. Pali mnie żywym ogniem i nie oddycham przez nos, a potem wszystko mnie parzy. Oni się śmieją, odsłaniając swoje białe zęby. Mój ojciec rży najgłośniej. A wtedy wszyscy naraz podnoszą swoje szklanki i piją jednym haustem.


Po kilku minutach zataczam się kompletnie, kołysząc biodrami w dzikim tańcu. Wywijam rękoma i nogami, a oni tylko klaszczą. Rzędy ich krzeseł zaczynają się mnożyć; stoi przede mną olbrzymia widownia, a ja kołyszę się do dźwięków muzyki. Któryś z nich leje mi kolejną szklankę. Piję już sama. Gdy płonę w środku od tego paskudztwa, to pojawia się pociąg. Pędzi na mnie tak samo jak wtedy, ale nie ginę. Lecę. Wyrzuca mnie daleko, za nasyp i torowisko, za dachy z rzędami anten, prosto w ciemność i ciszę rozgwieżdżonego nieba.


***

A jednak wracam. Akurat, gdy cały ląd pode mną znikał i byłam już tylko otulona ciepłym kocem; mój ojciec sadza mnie na materacu i rozchyla moje nogi. Pluję mu w twarz i krzyczę. Gryzę też, ale on tylko wymierza mi policzek. Chciałabym, żeby teraz było tak ciemno jak kilka chwil wcześniej, ale widzę i czuję wszystko. Bardzo chciałabym chociaż nie płakać.


***

Przywiązał mnie do uchwytu na ścianie. Słyszę, jak chrapie. Zwinął się w kłębek, splatając ręce koło piersi. Jak niewiniątko. Już nigdy nie będę tak spała; nawet, jak stąd ucieknę; nawet, jak wsadzę mu tysiąc noży w czaszkę. Chciałabym wykręcić jego oczy jak dwie małe śrubki. Wyobrażam sobie, że z jego twarzy zostaje czerwone ugali 2, które rozrzucam po głównej drodze. Będę leżeć na wznak, zawsze czujna.


***

Wciąż mam nadzieję, że źle to zrobił. Ostrożnie macam pętlę śliskiego sznura. Nic z tego. Mam zbyt zimne dłonie i prawie ich nie czuję. Mogę tylko dotknąć swoich więzów. Mój ojciec śpi spokojnie. Wiem, że nic go nie zbudzi, nawet moje niezdarne szamotanie, więc zostaje mi czekać do świtu; nie ma tu okien, więc siedzę, pijana nienawiścią i co chwila zabijam go w snach.


***

Otwiera oczy. Są białe jak futro kozy. I tak samo brudne. Wiem, że chce tego samego, co wtedy. Podchodzi do łóżka i trzęsącymi dłońmi odwiązuje obślizgły sznur. Wstrzymuję oddech, by nie czuć jego potu zmieszanego z moim. Nie zaciskam pięści. On kołysze się na wszystkie strony. Jest wciąż pijany. Ślini się i wodzi językiem po ustach.


Czekam, aż stanie na jednej. Prostuję się powoli; gdy wstaję, czuję w sobie pustkę. Wielkie nic.


Teraz. Natychmiast odskakuję i rzucam się na niego całym ciałem; gdy pojmuje, że jest już za późno, to jestem już na nim, a on spada na krawędź wielkiej, stalowej beczki. Słyszę, jak chrupie mu kark.


- Ga…sira… - szepcze.


Nie smucę się. Oprócz żalu jest we mnie coś jeszcze. Idę do jego posłania i macam rękojeść noża w pościeli, a gdy ją znajduję to nachylam się nad tym człowiekiem; nic nie mówi, a ja zamykam oczy i obiema rękoma wbijam ostrze w jego paskudną twarz, a potem wybiegam za kotarę i płaczę jak nigdy wcześniej. Tylko dobrzy ludzie mają swój wirek.


***

Pociągam za klamkę. Drzwi nie otwierają się do końca. Coś je blokuje.


- Hej! – krzyczy do mnie potrącony. Ma wytartą kurtkę i kołysze się w słońcu.


Jest też dwójka innych. Przymykam oczy i wypuszczam powietrze nosem; śmierć przyszła do mnie. Trzęsą mi się nogi.


Ale oni nic nie robią. Jeden z nich nachyla się nade mną. Tylko patrzy.


- Na dzisiaj specjalne zamówienie. Sto litrów.


- T…tak. – odpowiadam.


Odprowadzają mnie spojrzeniem, przed którym uciekam do środka.


Nie. Nie zrobicie tego. Nie w taki sposób; nie po tym, co przeszłam. Wszyscy oni wiedzieli, na pewno wiedzieli, a kupowali od niego. Czuję to, patrząc na ich twarze. Myślą, że dalej jestem jego dziwką. Że to wszystko będzie trwało. Już wiem, co robić, wiem jak odpłacę się za wszystko. Odciągam ciężką kotarę i wchodzę do destylarni. Chang’aa jest już przelana. Starczyło akurat na połowę zbiornika. Dopełniam to zawartością białego kanistra z czaszką i płomykiem, a potem dolewam jeszcze sporo niebieskiej cieczy, aż strumyki spływają po ściankach na ziemię, ścierając zapach krwi i śluzu z przeklętego domu.


***
WOJNA GANGÓW W KIBERZE. ZMARŁY 42 OSOBY
Wszystkie z nich najprawdopodobniej zatruły się domowej produkcji trunkiem wzbogaconym o paliwo lotnicze i metanol. Na miejscu rzekomej sprzedaży napoju wyskokowego znaleziono ciało mężczyzny z raną zadaną nożem. Nie znaleziono przy nim żadnej gotówki. Sprawca – najprawdopodobniej działający w afekcie – nie został złapany.



___________________________________________________________
1 Uciekaj!
2 Kenijska potrawa z grubo mielonej mąki lub kaszki kukurydzianej


############################################

Oceniamy! :ulan:



Awatar użytkownika
uniwers
Debiutant
Debiutant
Posty: 502
Rejestracja: śr 25 cze 2008, 19:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Waldenburg i. Schl.
Płeć: Mężczyzna

Begied21 vs Godhand

Postautor: uniwers » ndz 16 wrz 2018, 17:45

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 5
Uzasadnienie: za koncept i próbę ugryzienia pewnej idei
Tekst II: 3
Uzasadnienie: dramat obyczajowy o czarnym zabarwieniu

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Uzasadnienie: 100%
Tekst II: 4
Uzasadnienie: destylarnia jest, ale sterowana? Czym? Jak? Skąd?

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 4
Uzasadnienie: w paru miejscach przecinki są nie tam, gdzie trzeba. Małe babolki z atrybucją dialogów.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: w paru miejscach przecinki są nie tam, gdzie trzeba. Małe babolki z atrybucją dialogów.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie: degeneracja czytelnictwa jest grubymi nićmi szyta, przynajmniej w perspektywie tych 10 lat. Za to podoba mi się kompozycja całości opowiadania.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: niby mamy tu narrację z perspektywy dziecka, ale widać, że przemawia przez nie osoba dorosła. Trochę za dużo zaimków osobowych. To:
Kropla potu spływa mi z nosa i wygląda jak wielka łza.
jest niemożliwe do zobaczenia z perspektywy narratorki.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 5
Uzasadnienie: za pomysł. Po pierwszym czytaniu miałem wrażenie, że Głównym Złym jest Mgła, bo wykrada i chomikuje złoto. Za drugim dotarło, że ona ratuje to złoto, bo durny Gusian nawet go nie szuka, tylko nieświadomie grzebie razem z trupami.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: za to, że autor idzie w stronę wywołania w czytelniku emocji (negatywnych, ale jednak) i mu się to udaje.

Ekstra punkt! dla: tekst 1
Za: Po prostu bardziej mi się spodobał :-)

Suma.
Tekst I: 24
Podsumowanie: Autor 1 poszedł w pomysł i wygrał.
Tekst II: 20
Podsumowanie: Ale autor 2 dyszy mu w kark.

Brawo dla obydwu!



Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 946
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Begied21 vs Godhand

Postautor: Kruger » pn 17 wrz 2018, 15:17

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Historia przemyślana i dobrze skonstruowana, ale w porównaniu z drugim tekstem, brakuje w niej pewnej głębi. Z braku lepszego słowa - jest nieco przaśna. Dałbym pewnie mniej, ale dobrze ulokowane smaczki - piec, złote krople.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Jest głębia, są emocje, reaserch, osadzenie historii, jest bardziej realistyczna.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Znów - w porównaniu realizacja tematu lepsza.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: A tu to sterowanie nieco na siłę.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Nic mnie nie gryzło, nic nie zabieram.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Nic mnie nie gryzło, nic nie zabieram.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Wszystko ładnie i w porządku, ale (patrz niżej).
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Kupują mnie precyzyjnie odmierzone krótkie zdania, po prostu ładniej to wyszło niż adwersarzowi.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 3
Uzasadnienie: Solidnie, ale słabiej niż drugi.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Się mi podoba.

Ekstra punkt! dla: 2
Za: Za głębię i styl.

Suma.
Tekst I: 21
Podsumowanie: Dobry tekst. Pisałem, że pomysł kapkę przaśny, ze nieco mu brakuje głębi, dodam, tak trochę bez wykopu, bez emocji. Pozostawia z brakiem satysfakcji - Mgła ratuje złote krople przed pogrzebaniem... i co? I nic.
Tekst II: 24
Podsumowanie: Bardzo solidnie i ładnie językowo choć poprowadzone nieco w bok od tematu. Gdyby realizacja tematu była warunkiem sine qua non, tekst by przegrał, ale jest jednym z kryteriów, więc wygrywa.

Obu autorom dopowiem jeszcze - ładna bitwa, dobry poziom.
(antologię tekstów z Wery, to jest myśl)



Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 630
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Begied21 vs Godhand

Postautor: Escort » pn 17 wrz 2018, 15:46

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Daję maxa, bo pomysł mnie zaskoczył, do tego może i zdarzały się jakieś wątki literackie w książkach, oprócz tego niszczenia literatury, aż wreszcie ukazują się filmy, zwykłe obyczaje o pisaniu, które są nisko notowane. Ale sam tekst jako krótka, zwięzła forma zarobiła na siebie - rozwinięcie fajne, klimatyczne, pomysł też dobry, zaskoczył mnie, bo nazwa tematu nazwą... Ale było miło, dobrze się czytało, dało się wyczuć, że autor wpadł na pomysł i już nie odpuścił, żadnych wahań. Dobre, kreatywne, mówcie co chcecie.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Trochę dziwnie - pomysł jak najbardziej ok, ale nie porwał mnie przez rwanie klatek filmo...pisarskich;). Sceny miały być pełne dramatu, ale czasami się tylko pogubiłem, głównie w przenośnym? znaczeniu zarysowanego wątku. Dla mnie zagmatwane, jestem prostym czytelnikiem.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Uzasadnienie: W pełni zrealizowany i nie po najmniejszej linii oporu, za to plus.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Chyba ok, doceniam niezbyt proste podejście, tekst na wysokim poziomie.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 3
Uzasadnienie: Trochę było, kilka, może drobne, ale tekst wymagał większego przyłożenia się z tej strony - i w sumie to z jeden elementów, do których można by się doczepić. Pomysł zakrył błędy, które wystawały jak zepsute wafle za kurtyną.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Chyba mniej, tam jakaś literówka i chyba też przecinki. Dobrze się czytało - błędy niemal niezauważalne.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Dla mnie dobrze, składnie, pobudzająco wyobraźnię.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Niestety, pod tym względem może opanowanie było, ale jakby trochę ciasno i nie dało się przekazać, co się chciało. Chyba nieumiejętność taka, co?

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 4
Uzasadnienie: No, byłem zaskoczony tym tekstem. Bo czytało się przyjemnie, trochę zniechęciła mnie mgła. Ale nawet krótkie opowiadanie miało fajny element rozwinięcia, klimatu tajemnicy <spotkanie>, więc ostatecznie podobało mi się i czytałbym dłuższe, rozbudowane.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Dla mnie gorszy tekst, nie pociągał mnie w takiej prostocie jak ten pierwszy, chyba trochę przekombinowany - zbyt wiele tajemnicy i ja nie rozgryzłem jaki cel miała pierwsza scena, zresztą chyba kolejne też do mnie nie przemówiły. To znaczy jako urywki bardzo ciekawe, na plus jeden bardzo brutalny akapit, wiadomo jaki.

Ekstra punkt! dla: oba zasługują, więc żaden: 0.
Za: -

Suma.
Tekst I: 21
Podsumowanie: Już chyba wszystko napisałem, co potrzebne. Wyszła mi wysoka suma, więc opowiadanie jak najbardziej na plus poza potknięciami z błędami (drobne, bo to przecinki, chyba z jedno dziwne zdanie, plus coś skrzeczało w jednym dialogu? drobinki).
Tekst II: 18
Podsumowanie: Całkiem niezły tekst pod kątem językowym i klimatu, dla mnie, jako czytelnika, byłoby lepiej, gdybym się na nim poznał, a tak, rwane sceny trochę mnie zniechęcają przed wyższą oceną. Zgubiłem się - to tylko opko, ale miejsca były słabe, duża koncentracja na uczuciach/odczuciach, a i tego mi zabrakło. I tak zebrała się całkiem pokaźna liczba. Plus czyli jeden punkt już dałem w subiektywnych wrażeniach za akapit "A jednak wracam(...)"

Co złego to nie ja ;>


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
Aktegev
Dusza pisarza
Posty: 619
Rejestracja: pn 06 gru 2010, 21:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Begied21 vs Godhand

Postautor: Aktegev » pn 17 wrz 2018, 16:45

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 5
Tekst II: 4

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Tekst II: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 5
Tekst II: 5

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Tekst II: 4

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 5
Tekst II: 3

Uzasadnienie:
Tekst I: Tekst miał dla mnie ciekawszy pomysł, mniej bezpośredni, choć zabrakło w wykonaniu większych emocji. Nie kupuję do końca też takiej rewolucji antykulturalnej - jest za skrótowo, zabrakło miejsca. A jednak tekst spodobał się bardziej.
Tekst II: Tu z kolei opowieść powiązana z faktami (za co plus). Lepiej działa na emocje, ale miałam wrażenie przeszarżowania – okrutnie skrzywdzone dziecko to zbytnia droga na skróty. I dla mnie zbyt nachalna w tym przypadku.

Ekstra punkt! Bez punktu

Suma.
Tekst I: 24
Tekst II: 20


"Kiedy autor powiada, że pracował w porywie natchnienia, kłamie." Umberto Eco

Miłek z Czarnego Lasu /film/

Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 534
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Begied21 vs Godhand

Postautor: Juliahof » pn 17 wrz 2018, 17:41

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Tekst II: 5

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Tekst II: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 5
Tekst II: 5

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Tekst II: 5

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 3
Tekst II: 5

Ekstra punkt! Dla tekstu nr 2.

Suma.
Tekst I: 21
Tekst II: 25

Gratulacje dla obu autorów:-))



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3899
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Begied21 vs Godhand

Postautor: Thana » wt 18 wrz 2018, 08:37

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Metafora zamiast dosłowności, wieloznaczność, wielopoziomowość. Sam pomysł mocniejszy niż rozwinięcie, zabrakło chyba czasu i miejsca, żeby to dobrze rozwinąć, ale złoty zarodek i tak wygląda (jak na warunki) dość zgrabnie.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Nie podoba mi się dosłowność destylarni, poza tym mam odczucie, że pierwsza połowa tekstu jest z innej (literacko lepszej!) bajki, a później następuje podciąganie opowieści na siłę pod temat.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Zrealizowano.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Na siłę, ale zrealizowano.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Interpunkcja.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Niedoczyszczony tekst i pozostawiane np. takie bezogoniaste zwierzątka: Boje się, że umrę. Boje się o mamę.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Widać, że co Autor chciał powiedzieć, to powiedział i nawet zbyt mały limit znaków mu nie przeszkodził.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Nie rozumiem metafory z wirkiem, który mają dobrzy ludzie i uważam, że końcowa "notatka prasowa" psuje tekst.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Tekst skłonił mnie do rozważań, a ja to bardzo lubię. Jest w nim wiele ukrytych pytań, np. a co, jeśli to nie byłby pies, tylko sroka? :)
Tekst II: 4
Uzasadnienie: W porządku, ale dla mnie za płasko - cała kawa od razu na ławę i nie mam się przy czym zatrzymać.

Ekstra punkt! dla: Bez ekstra punktu.
Za:

Suma.
Tekst I: 24
Podsumowanie:
Tekst II: 20
Podsumowanie:


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2462
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Begied21 vs Godhand

Postautor: Adrianna » wt 18 wrz 2018, 09:48

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Dużo fajnych elementów, ciekawe pomysły, ale trochę zabrakło chyba autorowi miejsca na ich rozwinięcia. Myślę, że dlatego momentami miałam wrażenie, że są sklejone trochę na siłę lub za słabo wyjaśnione. Mimo wszystko doceniam kreatywność.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Pomysł był. Taki, że mógł chwycić za gardło. Został niestety potraktowany powierzchownie. Proste chwyty, żeby zaszokować, tematyka ledwo muśnięta.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 5
Uzasadnienie: Jest destylarnia, jest "sterowana" (a przynajmniej mogłaby być, bo bohater sobie trochę odpuścił ;) ) i wokół niej krąży tekst. Wszystko na miejscu.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Ta destylarnia mignęła. Sterowana? Jak się uprzeć, to jest, ale trochę na siłę. Nie do końca mam poczucie, żeby była tematem tekstu, bardziej wspomnianym elementem. Może czegoś nie wyłapałam, nie wiem.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Parę rzeczy zgrzytnęło.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Niedoczyszczone. Ogonki, miejscami zalew zaimków. Przeszkadzało mi to bardziej niż w tekście powyżej.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Sprawny, ale nie porwał. Trochę męczyła mnie schematyczność pisarzy - jak już raz ich zarysowałeś w jakichś pozycjach, to tak trwali. Może to wspomnienie o oczach trochę to przełamało. Za to super oddałeś zachowanie Mgly.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Nierówny. Miejscami "chwytał", miejscami metafory czy porównania mało plastyczne jak dla mnie.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Pomysł "kryzysu kulturalnego" trochę na wariata wprowadzony, ale dalej fajnie ograny. Podobało mi się zestawienie ról Mgły i jej pana. Kilka rzeczy zgrzytnęło, ale ogólnie bawiłam się przy tym tekście dobrze.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: Szokujące? No jest. Wzięcie na warsztat krzywdzonej dziewczynki chyba zawsze będzie. Tym bardziej drażniło mnie, że jakoś to po łebkach przeleciane. Autor sięgnął po bardzo ciekawe realia, ciekawe zjawisko i trudny temat... I niestety, moim zdaniem, nie wykorzystał tego potencjału. Oniryczne sceny nieźle budowały klimat, ale ostatecznie miałam irytujące poczucie, że brakuje tu opowieści, a tylko są ładne obrazki i emocjonalne wrzutki. Dla mnie za mało.

Ekstra punkt! dla nikogo.
Za:

Suma.
Tekst I: 21
Tekst II: 17
Podsumowanie: Ciekawa bitwa ze względu na zestawienie dwóch różnych klimatów. Obu autorom gratuluję, bo każdy tekst miał zdecydowanie swoje mocne strony (a temat wzięliście sobie niełatwy). :)


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo (SFFiH nr 3/2012) | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Demony Witkacego | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 951
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Begied21 vs Godhand

Postautor: Czarna Emma » śr 19 wrz 2018, 13:46

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Ciekawa koncepcja, ale pomysł jakby się "dusił" w ramkach limitu. To materiał na dłuższe oppowiadanie.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Dobry klimat, fajna forma.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 4
Uzasadnienie: w zasadzie, jak w kat. 1. :)
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Udanie dobrany rozmiar do treści.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 5
Uzasadnienie: nie zauważono
Tekst II: 5
Uzasadnienie: brak

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 5
Uzasadnienie: nie znam się, więc nie oceniam. Mnie się podobało.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: jak wyżej, podobało się. Bardzo.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 4
Uzasadnienie:Za mało miejsca na w gruncie rzeczy dobry pomysł.
Tekst II:5
Uzasadnienie: Zarówno forma jak i treść pasują do siebie.

Ekstra punkt! dla: II
Za: klimat

Suma.
Tekst I: 22
Podsumowanie: nie mam nic do dodania. :oops:
Tekst II: 26
Podsumowanie: uwag uzupełniających brak. :oops:


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 1310
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

Begied21 vs Godhand

Postautor: P.Yonk » śr 19 wrz 2018, 20:35

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Uzasadnienie: ciekawy pomysł z destylarnią złotego pierwiastka z pisarzy. To nie jest wizja przyszłego Wery? :shock:
Tekst II: 4
Uzasadnienie: pomysł wymagający więcej pracy riserczowej. Ciężkie.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 4
Uzasadnienie: płynna i spójna
Tekst II: 3
Uzasadnienie: gdzie tu sterowanie destylarnią? Nie było czym sterować.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Coś tam zauważyłem.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Coś tam zauważyłem.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie: dobry
Tekst II: 3
Uzasadnienie: nieznacznie słabszy. Proszę wziąć pod uwagę, że to trochę jednak subiektywne odczucie.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 4
Uzasadnienie: nie pasowały mi wtrącenia z Mgłą. Rozumiem po co były, ale wydały mi się takie zbyt krótkie.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: pierwsza scena jest z czapy. Nic by historia nie straciła bez niej.

Ekstra punkt! dla: nikogo
Za:

Suma.
Tekst I: 20
Podsumowanie: Czytało się lepiej.
Tekst II: 18
Podsumowanie: Czytało się dobrze, ale waga historii zmęczyła. To nie znaczy, że źle się czytało. Po prostu zmęczyły mnie ciężkie emocje.


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"Jem kamienie. Mają smak zębów."

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2899
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Begied21 vs Godhand

Postautor: Bartosh16 » śr 19 wrz 2018, 22:31

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4.
Uzasadnienie: całkiem oryginalne: pędzenie literackiego bimbru z pisarzy.
Tekst II: 3.
Uzasadnienie: to nie pomysł, tylko inspiracja. Poza tym nie lubię dramatów.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 4.
Uzasadnienie: sterowana destylarnia obecna.
Tekst II: 2.
Uzasadnienie: destylarnia jest, acz mało sterowana.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 5
Uzasadnienie: nie zauważyłem
Tekst II: 5
Uzasadnienie: takoż

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 3.
Uzasadnienie: nieznaczne potknięcia, które wytykam czasem w Tuwrzuciu. A to już sporo.
Tekst II: 5.
Uzasadnienie: tekst bardzo sprawny, akcja wartka, autor świetnie panuje nad językiem.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 5.
Uzasadnienie: postać psa... rewelka. Zwyczajnie mi się podobało.
Tekst II: 4.
Uzasadnienie: obyczaju nie znoszę, krzywdy czynionej dzieciom także. Stąd odjęty punkt.

Ekstra punkt! dla: tekst I.
Za: puentę.

Suma.
Tekst I: 22
Podsumowanie: lepiej mi się czytało.
Tekst II: 19.
Podsumowanie: wszystko chyba wyjaśniłem.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1132
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Begied21 vs Godhand

Postautor: Filip » śr 19 wrz 2018, 23:43

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Jest fajny pomysł i dobre rozwinięcie.
Tekst II: 3
Jest dobry pomysł, ale słabo wyciśnięty z tekstu.

Kategoria 2. Realizacja tematu

Tekst I: 5
Fajnie pomyślane: odwrócenie sytuacji z Fahrenheit 451, połączone z motywem pereł rzuconych przed wieprze. Bardzo dobra realizacja.
Tekst II: 4
Realizacja tematu jest i to pełna – została przedstawiona dosłownie (destylarnia) i w przenośni (sterowana). Pomysł był kapitalny: pokazać sterowanie, jakiemu ulega życie człowieka pod wpływem świata zewnętrznego (wychowanie, środowisko, zło). Niestety, pomysł nie został odpowiednio wyeksponowany w tekście, stąd -1 pkt.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 5
Nie zwróciłem uwagi
Tekst II: 5
Nie zwróciłem uwagi


Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Warsztat bardzo sprawny, wymagający jednak wprowadzenia większej dyscypliny; w kilku miejscach język staje się zbyt formalny (...rząd walczył o utrzymanie placówek związanych z czytelnictwem, z braku wpływów finansowych zlikwidowano biblioteki...), co odrobinę łamie wcześniejszą potoczystą narrację (Góra wymaga tego cyrku, ale też karmi, daje bezpieczeństwo i odpędza złe sny.). Konstrukcyjnie jest średnio: mam wrażenie, że po rozciągniętej ekspozycji zabrakło znaków, żeby odpowiednio podkreślić zakończenie (miałem wrażenie nagłego przyśpieszenia). Warto podkreślić bardzo zdecydowane ostatnie zdanie. Ładnie.

Tekst II: 3
Jest tu materiał na naprawdę fajne pisanie. Podobało mi się szczególnie kilka fragmentów, które bardzo ładnie podkreślają niebanalny sposób myślenia przy podawaniu informacji (Jego ojciec sprzedaje benzynę przy głównej ulicy. Dlatego ma takiego pulchnego syna.) oraz umiejętność obrazowania emocji (Chciałabym wykręcić jego oczy jak dwie małe śrubki.). Konstrukcyjnie podobnie jak w poprzednim tekście: rozbudowana ekspozycja i przyśpieszający finał, ale większe wrażenie nieuporządkowania.


Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 4
Bardzo przyjemna lektura. Podobał mi się główny motyw: rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, ale bohater jest już tak zmęczony życiem, że tego nie dostrzega.
Tekst II: 3
Zupełnie nie mój klimat. Wg mnie problem molestowania jest zbyt poważny, żeby dotykać go w tak powierzchowny sposób.

Ekstra punkt!
Brak


Suma.
Tekst I: 22
Dobrze napisany tekst.
Tekst II: 18
Nieźle napisany tekst, ale zbyt powierzchownie przedstawione problemy.


Coś tam było? Człowiek! Może dostał? Może!

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4704
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Begied21 vs Godhand

Postautor: Romecki » czw 20 wrz 2018, 22:52

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Szału nie ma.
Tekst II: 4
Uzasadnienie: Początek więcej oferuje niż w efekcie daje.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Trochę naciągania było.
Tekst II: 3
Uzasadnienie: W obu przypadkach naciąganie było, ale w pierwszym kapelusz z głowy sięgnął ud, a w drugim jednak przynajmniej kolan :)

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 3
Uzasadnienie: Sporo błędów.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Czysto, albo nie zauważyłem.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie: Jak na moje potrzeby, zbyt płaska historia. Może być, ale...
Tekst II: 5
Uzasadnienie: Nieźle poprowadzona myśl.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 3
Uzasadnienie: Nie kupuję założeń, to raczej skecz niż wizja, która ma mnie przekonać.
Tekst II: 5
Uzasadnienie: gęste opowiadanie o czymś. Choć bolesne :)

Ekstra punkt! dla: dla nikogo.
Za:

Suma.
Tekst I: 18
Podsumowanie: Mimo iż nie kupuję logiczności takiego upadku, miałem nadzieję na coś ciekawego, ale dostałem skecz, kabaret. Niewykorzystany pomysł. Może objętość zadecydowała.
Tekst II: 22
Podsumowanie: Dobry tekst, ja takie lubię, choć struktura nieco zwichrowana, zbyt poszarpana. Wolałbym płynniej poprowadzoną narrację.


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1535
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Begied21 vs Godhand

Postautor: Gorgiasz » pt 21 wrz 2018, 20:24

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I: 5
Uzasadnienie:
Pomysł jest, a wstęp (tło) - w pewnym stopniu – przypomina „451 stopni Fahrenheita” Raya Bradbury'ego, choć wydaje się nawet bardzie realistyczny i prawdopodobny. Motyw psa – przerywający zasadniczy tok narracji – bardzo ciekawy; wprowadza nastrój i urozmaicenie. Złoto – jako realna materia i symbol wartości materialnych pełni nieoczekiwaną, kontrastową rolę. Akcja rozwija się konsekwentnie do nieoczekiwanego, ale logicznego finału.
Tekst II: 3
Uzasadnienie:
Dla mnie pomysł wtórny. Było sporo zbliżonych opowieści. I męczy mnie powtarzająca się wielokrotnie kwestia: autor w prawie reporterskim stylu pragnie stworzyć ważenie rzeczywistości, opisać niby prawdziwe i to nader dramatyczne i bolesne wydarzenia – których nie przeżył, których nie był naocznym świadkiem, które zna z opisów n-tej ręki, czyli nie zna wcale. Jeśli się mylę – to bardzo przepraszam i cofam, co napisałem; ale jeśli nie – to IMHO, nie powinien tego opisywać.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Uzasadnienie:
Tekst I: 5
To jest dla mnie mało istotne kryterium. Jest takie czy inne nawiązanie – i w porządku (choć w pierwszym jest bardziej wyraziste).
Tekst II: 5
Uzasadnienie:
Jak wyżej.

Kategoria 3. Błędy
Tekst I: 3
Uzasadnienie:
Jest trochę. Przecinki zwłaszcza.
Tekst II: 4
Uzasadnienie:
Kilka się znajdzie.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst I: 4
Uzasadnienie:
Mogło być lepiej. Narracja nieco łopatologiczna, nazbyt dosłowna, styl trochę szkolny.
Tekst II: 5
Uzasadnienie:
Nie mam się do czego przyczepić.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I: 5
Uzasadnienie:
Podoba się przekaz i wymowa utworu. Czyta się dobrze i zaciekawia.
Tekst II: 3
Uzasadnienie:
Nie wszystko rozumiem. Trudne w odbiorze. Męczące uczucie (być może mylne) – że nie ma to związku z rzeczywistymi doświadczeniami autora. Oczywiście, to bardzo subiektywne podejście.

Ekstra punkt! dla: tekstu nr 1.
Za: Interesującą lekturę.

Suma.
Tekst I:
Podsumowanie: 23
Tekst II:
Podsumowanie: 20




Wróć do „Nowa bitwa!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość