Władcy Emocji

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Marzyciel
Pisarz domowy
Posty: 89
Rejestracja: wt 13 mar 2018, 21:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Marzyciel » czw 15 mar 2018, 19:45

P R O L O G
Stoję w cieniu wyczekując okazji. Szaro, buro i ponuro. Specyfika miejsca. Obskurnej bramy, w mglistej części Królestwa. Miejscowi mają nawet takie powiedzenie:

Szum miasta, gwar głosów i wszechobecny ruch, zapomnij o słońcu w Kirrenie to cud.

-Kolejny zwykły dzień - pomyślałem na głos, odpalając papierosa - muszę to w końcu poukładać:

Umarłem i muszę z tym żyć. Zmieniło się tylko miejsce. Mieszkańcy nazywają to Królestwem, a ten konkretny obszar to Kirren. Wolę nazwę Lustro, ponieważ ta sfera to projekcja wyobrażeń na temat ziemi, kreowana i zasilana przez ludzkie umysły. Zdarzają się tu pewne wariacje, nie powiem, w końcu ludziom chodzą po głowie różne głupoty, ale ogólnie rzecz biorąc, jest to idealna replika świata w którym przebywaliśmy za życia. Tego pierwszego życia.

To taki chichot losu, człowiek myśli, że jak zamknie oczy to będzie miał święty spokój, a praktycznie nic się nie zmienia. Można co prawda, trafić znacznie gorzej. Można i lepiej. Przy śmierci różnie bywa. W Kirrenie mieszkają głównie umarli, ale zdarzają się Śniący, ludzie którzy w jakiś sposób dotarli tutaj, poza wybroczyny własnych umysłów. To pierwsza brama, oczywiście czysto teoretycznie, bo jeśli masz dobre koneksje, dostaniesz taksówkę do nieba, w bardziej cywilizowane rejony. Tunel, światło bliscy... i takie tam. U mnie był trzask i ciemność. Trudno powiedzieć ile czasu byłem pogrążony w nieświadomości. Godziny, dni... aż w końcu, instynktownie podążyłem za jakimś wędrowcem i tak znalazłem się tutaj.

Jedyne co tu jest prawdziwe to ludzie. Chociaż nie widać żadnej różnicy. Można zjeść hamburgera i będzie smakował, napić się wódki i sponiewiera, wszystko działa tak samo, a jednak jest trochę inaczej. Ciekawe czy ktoś się kiedyś zastanawiał co robić gdy już nie musisz spełniać tych wszystkich cielesnych zachcianek które wypełniały całe twoje życie? Zwariować można. Niby mam ciało i nie różni się ono od poprzedniego, no może trochę, bo schudłem i poprawiła mi sie kondycja, ale tak naprawdę już nie potrzebuje o to dbać. To tylko projekcja. Moje wyobrażenie tego kim jestem. W pełni materialne, a przynajmniej sprawia takie wrażenie, bo czasem zachowuję sie dziwnie. Idzie się przyzwyczaić, w końcu człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego. Aby do przodu. Nowe horyzonty i stare nawyki.

Za życia byłem złodziejem i nie przeszkadzało mi, że bogacę się na krzywdzie innych. Teraz robię praktycznie to samo. Wbrew wierzeniom, ten świat jest tak samo drapieżny i niebezpieczny jak ziemia. Większość spodziewa się Boga, szczęścia i wyrównania krzywd. Poczują się zawiedzeni, gdy okaże się, że trzeba dalej walczyć o swoje. Są w sumie tak zwani szczęściarze i oni rzeczywiście zaznają spokoju w bezpiecznych enklawach. Podobno jest tu wszystko co można sobie wyobrazić i wiele, wiele więcej...

Ale wracając do mnie. Źródło utrzymania stanowi Lux, z którego okradam śniących. To pewna substancja. Mieszanka emocji wyzwalana przez strach. Tutejsza waluta. Dzięki niej i po wykorzystaniu odpowiednich wzorcy, można manipulować wiązką M. Czynnikiem spajającym ten świat. I najważniejsze. Lux produkują tylko organizmy żywe i mam na myśli te, które jeszcze muszą wymieniać tlen na CO2, bądź odwrotnie. Wszyscy trafiamy tu z pewnym zapasem. Wyzwala się on podczas śmierci która jest katalizatorem dla tego wszystkiego co nas ukształtowało. Taki zaświatowy ZUS, ile nazbierasz tyle będziesz miał na start.

Mój kapitał przypominał kiepski socjal. Ledwo starczało by utrzymać się poza ciemnością. Dziś jest już lepiej, ale ciągle mam za mało by się stad wydostać. Pierwszą przeszkodą jest Asechrron. To fala energii, napięcie powierzchniowe. Rzeka która oddziela Kirren od kolejnej sfery. By się przeprawić potrzebuje dużo Luxu i Sigila ruchu. Mógłbym co prawda zapłacić jakiemuś Charontowi, żeby mnie przewiózł, ale skąd pewność że mi się tam spodoba? Z nimi podróż tylko w jedną stronę. Lepiej zbierać na pojazd, który pozwoli rozwinąć moja małą działalność.

Luxu już trochę odłożyłem, zdobycie Sigila nastręcza pewne trudności. Nikt nie da ci nic za darmo. Trzeba zapracować, bądź zasłużyć. Sigile to pewne schematy. Coś jak wzorce, może mechanizmy. Brak ziemskiego odpowiednika by to opisać. To ruch który nadajesz umysłem. Umiejętność. By na to zapracować, służę u Nadzorcy, grubego Toma, który odsłania przede mną zasady działania Królestwa. Wszystkie te tereny, od Kirrenu, aż do Pałacu, należą do kogoś. Lustro to coś w rodzaju szarej strefy, która ze względu na niskie zyski, jest stosunkowo słabo kontrolowana. Aczkolwiek kontrolowana. Należy do Trontów, ale oni przychodzą tu tylko by zabrać podatki, na co dzień wysługując się Nadzorcami , tępymi jak mój opiekun.

W życiu pewne są dwie rzeczy. Po śmierci, już tylko jedna.

Za Asechrronem, znajdują się Terytoria Władców. Istnieją tam dużo lepsze możliwości rozwoju, ale i dużo więcej niebezpieczeństw. Dla mnie to odległa przyszłość, więc lepiej skupię się na celu.

Śniący są raczej marnym kąskiem. Głównie ze względu na ubóstwo emocjonalne większości dzisiejszych ludzi, skupionych tylko na materialnej stronie życia. Plusem jest to że gdy ich okradnę, to się obudzą. Z ciemną dziurą zamiast nocy, ale się obudzą. W przypadku umarłych może być inaczej. Skazuję ich na nieświadomość i wpływ sił, które niekoniecznie chcą naszego dobra. Śpiących nawet nie żałuję, oni i tak robią tu dokładnie to samo co za dziennego życia. Pracują, kupują, konsumują i kopulują. Jak nie będą tego pamiętać to nic się nie stanie. Mam jakieś resztki skrupułów, w odróżnieniu od większości złodziei. Miałem i za życia, pewnie dlatego trafiłem tu, a nie na terytorium odpowiednie dla ludzi takich jak ja. Pewnie finalnie, po prostu pracowałbym dla kogoś innego, o ile nie trafił bym blisko rdzenia. Wtedy byłbym niczym. Pogrążonym w agonii strzępem umysłu.

Żywi ludzie którzy dotarli tak daleko, do miejsca pomiędzy życiem i śmiercią, są zwykle mocno rozbici i mało świadomi tego gdzie trafili, zresztą zupełnie jak większość martwych. Są jednak wyjątki. To wędrowcy. Oni zawsze mają spore zapasy Luxu, bo ktoś kto świadomie eksploruje ten świat, jeszcze za życia, potrzebuję dużych nakładów energii. Na nich można się wzbogacić. Zazwyczaj nie są niebezpieczni. Tom co prawda opowiadał, że słyszał o takim, który tak manipulował Wiązką, że odesłał Tronta wprost do Otchłani. Tronty to najniższa kasta żołnierzy, jednak wystarczająco silne by utrzymywać władze nad tym obszarem. Nieprzyjemne typki.
Pewnie tylko mnie straszy, a jeśli nie, to cóż, nie ma ryzyka, nie ma zabawy. Czekam więc, aż mi się poszczęści i trafię los na loterii w postaci bogatego zagubionego wędrowca.

-Znów się obijasz! -krzyk spaślaka wyrwał mnie z zamyślenia - Tak to się nie dorobię! Namierzyłeś jakiegoś leszcza? Jestem głodny! - wykrzyczał mi w twarz. Kto by pomyślał że moim przewodnikiem po zaświatach, zostanie spocony grubas w przyciasnym podkoszulku, pomyślałem, wypowiadając na głos resztę:
- brakuję ci tylko reklamówki z biedronki
- co to jest reklamówka?

Zapomniałem że umarł pewnie za króla Ćwieczka. Zamiast tłumaczyć co to jest plastik, po prostu mu pokaże. Prosty schemat kreujący i odrobina Luxu wystarczy by w ręku zmaterializowała się charakterystyczna torba.
- jaka ładna siateczka! - pisnął jak Janusz na wieść o promocji.
Podziałało jak lep na muchy.
-jest twoja szefie- grzecznie odpowiedziałem, wykorzystując okazje, bo wiadomo, że jak tłuścioch głodny to zły
- pusta - spojrzał podejrzliwie przypominając sobie po co tu przyszedł
Ratując sytuacje wskazałem na przekupkę, po przeciwnej stronie ulicy, donośnym głosem zachwalającą swój towar.
- Kilogram truskawek?
-Ciekawe czy słodkie? - mlasnął Tom, usiłując sobie coś przypomnieć - po czym dodał - To pospolite żarcie dla umarłych i śniących, mnie nie zadowoli. Potrzebuję czegoś treściwszego.
Skoro i tak zacznie wrzeszczeć, to chociaż zapytam o coś co nurtuję mnie od dawna:
- Jak to jest, że wszyscy trafiają tu w świetnej formie, a ty jesteś gruby jak świnia?
- Nie wszyscy, nie wszyscy! Kocham jeść! Nie mędrkuj świeżaku, zwiń pierwszego lepszego i wracamy -toczył pianę prosiak chrypiąc tonem poganiacza niewolników - skanuj,a nie stoisz i myślisz o dupie Maryni. Wszystko muszę robić sam! - wybulgotał, po czym wyciągnął szkiełko, przyłożył do oka obierając na cel śniącego, który z zaciekawieniem przyglądał się cenie truskawek.
- taki niepozorny, a ocieka Luxem jak smażone mięso tłuszczem - chrumknął,oblizując wargi - pójdzie lekko, łatwo i przyjemnie. Wygraliśmy.
-chyba ty... dziewięć do jednego to dla mnie kiepski układ - warknąłem.
- zgodziłeś się to nie narzekaj, tylko bierz się do roboty! - krzyknął Tom, tonem kierownika zmiany.
- W sumie tak. Rok służby za Sigil ruchu. Na twoich warunkach - pomyślałem.

Patrzę na cel, który przygląda się otoczeniu, z głupią miną świadczącą o tym, że jest tu po raz pierwszy. Szybko przemieściłem się w jego stronę i wyskakując mu zza pleców, zapytałem:
-Nie boisz się chodzić sam w takim niebezpiecznym miejscu? - nie odpowiedział nic, popatrzył z głupawym uśmiechem, a potem mnie olał i poszedł dalej wpatrując się w tło z zachwytem nowicjusza.
-głuchy jesteś? A może głupi? - krzyknąłem chcąc go sprowokować, ale nawet się nie odwrócił. Nie lubię atakować w plecy, nie pozostawił mi jednak wyjścia. Schemat mam wyuczony. Strzelam w niego małą czarną kulą która po zetknięciu z ciałem zacznie reagować, co wyzwoli i zmagazynuję Lux.
Przynajmniej tak było do tej pory, bo pocisk przemknął przez niego jakby go tam nie było. Zauważył jednak. Zatrzymał się i odwrócił. W jego oczach było coś niepokojącego, to trudno opisać, ale chyba wtedy przeszyła mnie pierwsza fala strachu.

Potem rzeczy potoczyły się szybko. Uczucie pojawiło się nagle naciskając na splot słoneczny z siłą kilku atmosfer. Otoczenie pociemniało, a niebo zasnuła złowróżbna czerń. Po ciele wędrowca przebiegł impuls. Białe bezgłośne światło, które rozprysło się we wszystkie kolory. To tak jakby wlać przepalony olej do wody. Najpierw pojawia się kolorowa obwoluta, by za chwile ustąpić miejsca głębokiej czerni. Sekundę później istota już nie była człowiekiem. Jego kształt się rozmył i urósł niemal dwukrotnie. Przypominał szumiącą i trzeszczącą ciemność. Czarną dziurę o humanoidalnym kształcie, która zaraz zacznie pożerać wszystko wokół. Tam gdzie powinny być oczy, widniały dwie kreski z których wylewał się żar, sprawiający wrażenie gorącego jak słońce. Dziwny dźwięk który to coś wydawało, ciągle przybierał na sile. W końcu uderzył.
Fala cieniutkich igieł, wbiła się we mnie z niespotykaną prędkością. Zaczęły drgać, przeszywając każdą komórkę mojego nowego ciała. Ten uporczywy dźwięk wrzynał się w samo centrum mojego jestestwa. Czułem się jak ktoś komu jakiś zwyrodnialec wbił kościstą rękę w mózg, zupełnie ignorując czaszkę.
Obrzydliwe uczucie powoduję u mnie całkowitą niemoc. I ciągle przybiera na sile...
Dusi mnie i gniecie, wprawiając w wibracje. Świat zaczyna migać jak oświetlony potężnym stroboskopem.
Ciemność...Odpływam... Światło...Uderzenie...Ciemność...Na granicy agonii...
Nie wytrzymam...

I wtedy się rozpadł... Na tysiąc kawałków.


„Druga gwiazda na prawo, i prosto, aż do poranka". J.M. Barrie

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 537
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Eldil » czw 15 mar 2018, 20:40

Całość bardzo mi się spodobała. Coś takiego (po korekcie) z przyjemnością czytałbym drukiem.

Na minus:
- bardzo niechlujna interpunkcja. Ja sam mam z tym problem, więc jeśli przeszkadza nawet mnie, to jest kiepsko ;)
Brakuje masy przecinków, to wstawiasz spacje przed czy po znakach interpunkcyjnych, to nie, zupełnie losowo. Przejrzyj w necie strony z zasadami interpunkcji, poświęć czas na przejrzenie tekstu, zanim wrzucisz go ludziom. Nie martw się, że nie będziemy mieli czego krytykować. I tak sporo znajdziemy ;)
Marzyciel pisze:Source of the post zapomnij o słońcu w Kirrenie to cud

źle. Można "zapomni o słońcu w Kirrenie to cud", jeśli jest go tak dużo, albo "zapomnij o słońcu w Kirrenie, to cud", jeśli tak mało.

Marzyciel pisze:Source of the post I wtedy się rozpadł... Na tysiąc kawałków.

Kto? Popsułeś sobie tak ważną rzecz, jaką jest zakończenie. Pora na ostatnie wrażenie, po którym czytelnik Cię zapamięta. A czytelnik Cię zapamiętuje, że znów z bałaganiarstwa w tekście zgubiłeś podmiot.


System crash down. Out of order.

System crash down. Out of order.


Awatar użytkownika
Kadah
Pisarz domowy
Posty: 191
Rejestracja: ndz 09 wrz 2012, 18:27
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Władcy Emocji

Postautor: Kadah » czw 15 mar 2018, 20:55

Najpierw plusy.
Dobre 1:Pomysł jest. Ciekawy, i widać, że coś ci chodzi po głowie. Może coś by z tego wyszło, gdyby nad tym popracować. Podobają mi się niektóre założenia świata, jaki budujesz.
Dobre 2: Bohater. Nie jakiś hiroł, ale normalny, swojski złodziej, i to o brudnych rękach. Lubię niejednoznaczne moralnie typy, ale ty go rysujesz bardzo grubą kreską, kiedy trzeba delikatnych, subtelnych linii. Światła i cienia.
I teraz: masz nietypową sytuację, ciekawy (za)świat, niejednoznacznego bohatera i.... pupa. Nie chce się czytać.
Wyjaśniam, dlaczego:
1. Akcja. Nie ma jej. A w zasadzie jest odrobina, na samym końcu, kiedy to główny bohater atakuje niewinnego przechodnia. W rezultacie niczym nie sprowokowanej napaści złodziej odwala kitę. The end.
2. Metafory.
pisnął jak Janusz na wieść o promocji
– naprawdę to skojarzenie chcesz przywoływać w mrocznym (w zamierzeniu, jak sądzę) tekście o (nie)życiu po śmierci? Nie ma porównania do zagubionych dusz, mroku ludzkich serc, itp, itd.? To by też było oklepane, ale przynajmniej w klimacie. Fakt, reklamówki z Biedronki nikt nie przebije, ale zastanów się, czy coś takiego pasuje do tekstu, który usiłujesz pisać.
3. Zapis dialogów. Trzeba go wyprowadzić za stodołę i zastrzelić, nie zasługuje, żeby się tak dłużej męczyć. Tutaj masz kilka słów na temat, jak poprawnie zapisywać dialogi. http://fantazmaty.pl/2018/01/04/jak-zapisywac-dialogi/ Naucz się tego tekstu na pamięć. To słowa mądrości.
4. Interpunkcja. Robisz to źle. Dopóki nie nauczysz się, jak to robić lepiej, twoje teksty nie będą dobrze odbierane. Przez nikogo.

Powiem tak – dużo pracy przed tobą. Ale mam nadzieję, że za jakiś czas wrócisz z lepszym tekstem. Pomysł jest. Szkoda, że wykonanie tak ssie.


There is no God and we are his prophets.
The Road by Cormac McCarthy

Awatar użytkownika
Marzyciel
Pisarz domowy
Posty: 89
Rejestracja: wt 13 mar 2018, 21:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Marzyciel » czw 15 mar 2018, 22:26

Co do interpunkcji to nauczycielka walczyła ze mną przez całą szkołę. Skończyło się na tym, że sama mi te przecinki wstawiała. Z własnych braków zdaję sobie sprawę, wcześniej raczej nie pisałem. Uczę się i sam ma nadzieje że będzie lepiej.

Pomysł na Królestwo wykiełkował niedawno sam z siebie i domaga się urzeczywistnienia. Jest też złośliwy, bo często wymyka się spod kontroli. Dlatego nie ma zakończenia. On się rozpadł i jest czarna dziura. Myślę, że gdy w końcu napiszę fragment z perspektywy tego "niewinnego przechodnia", to poznam zakończenie. Co do rysowania bohaterów, to żadna z głównych postaci nie pojawia się w prologu. "Hirołów", nie będzie.

Co do klimatu, to dziękuję za zwrócenie uwagi. Może to z Januszem jest nie trafione. Chciałem osiągnąć efekt zwyczajności. Kirren to tylko namiastka, a Asechrron to tylko płytka rzeka. Świat jest dużo większy. Przyjdzie czas i na mrok.


„Druga gwiazda na prawo, i prosto, aż do poranka". J.M. Barrie

Awatar użytkownika
Kadah
Pisarz domowy
Posty: 191
Rejestracja: ndz 09 wrz 2012, 18:27
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Władcy Emocji

Postautor: Kadah » czw 15 mar 2018, 22:42

Tutaj nikt za ciebie przecinka nie wstawi. Taka jest prawda. Efekt zwyczajności daje wręcz komiczne wrażenie, jakbyś pisał pastisz.
Ucz się interpunkcji, dużo pisz, a jeszcze więcej czytaj. I pojaw się za jakiś czas z nowym tekstem. Postaraj się go bardziej dopracować przed wstawieniem.
Powodzenia!


There is no God and we are his prophets.
The Road by Cormac McCarthy

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 537
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Eldil » czw 15 mar 2018, 23:04

Chwila, ta reklamówka z biedronki to przecież oczywista wstawka humorystyczna. Mnie się podobało. Skoro konsekwentnie zaświaty są jak coś na ziemi, co najwyżej jak obcy kraj, to na miejscu jest, że bohater zachowuje się jak polski cwaniaczek, robiący sobie jaja z pracodawcy "Niemca".

Nie zwróciłem uwagi, ale zgodzę się z Kadah, że niewiele tu akcji. W samodzielnym tekście powinno się więcej dziać, zgodzę się.
Na plus - nie zwróciłem uwagi, bo opis poprowadziłeś dość ciekawie :)

Co do interpunkcji i innych zasad językowych - wciąż grzebię w poradnikach w necie, zapisuję sobie różne rady na dysk. Wiadomo, że bardzo wiele nie wiemy, ale wiedzą inni. I wie net ;)


System crash down. Out of order.

System crash down. Out of order.


Awatar użytkownika
Kingsleigh
Zarodek pisarza
Posty: 11
Rejestracja: śr 14 mar 2018, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Kingsleigh » czw 15 mar 2018, 23:23

Motyw życia po śmierci jest dość oklepany, więc ciężko jest stworzyć coś świeżego, ale moim zdaniem Ci się to udało. Interpunkcja została już wspomniana, ale sam mam z nią problemy dlatego nie czuję potrzeby dodawania czegoś na ten temat. Zamiast tego będę się trzymać tego na czym się "znam". Świat, który nam przedstawiłeś jest zdecydowanie najsilniejszym aspektem tego fragmentu. Podczas czytania miałem ochotę wyjść poza granice tekstu i zobaczyć co jeszcze ciekawego można zobaczyć w tych nietypowych zaświatach :D Bohater również niczego sobie. Wstawka humorystyczna do niego pasowała, ale muszę przyznać, że sam jej charakter nieco gryzł się z klimatem. Ogółem jednak mi się podobało i chętnie przeczytałbym więcej.



Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 909
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: P.Yonk » pt 16 mar 2018, 07:02

Pomysł bardzo fajny - widzę tu pewne podobieństwo do Bleach'a i Soul Society. Sam mam podobny pomysł, ale z działaniami na Ziemii. Rozumiem, czemu brakuje akcji, bo chciałeś jak najwięcej przekazać o samym uniwersum, panujących zasadach, itp - a to można zrobić lepiej, rozkładając całość na fragmenty w długiej opowieści. Co jest trudno w tak krótkim tekście.
O warsztacie, technice, błędach raczej się nie wypowiem. Natomiast co do błędów ort i interpunkcji, to jest taki dodatek do chrome, worda itp: https://languagetool.org/ - może pomóc.


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"All the signs show that I'll move somewhere soon. I don't know where, but the sky will be blue, and too bright the Sun."
"Jem kamienie. Mają smak zębów."

Awatar użytkownika
Lvmia
Zarodek pisarza
Posty: 19
Rejestracja: sob 23 gru 2017, 19:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Lvmia » pt 16 mar 2018, 10:43

Cześć!
Uwielbiam takie klimaty, udało Ci się bardzo mocno rozbudzić moją wyobraźnię.
Jedyne czego mogę się przyczepić (pomijając interpunkcję itd. ponieważ ekspertem nie jestem) to... Pisałeś, że chciałeś wywołać wrażenie zwyczajności, mimo wszystko Janusze, torebki i hamburgery nie pasują mi w tym tekście. Wydaje mi się, że od początku nakręciłem się na sto procent fantastyki i tak chciałbym widzieć tekst, a każda wstawka tego typu wybija mnie z rytmu i oddala od mojego wyobrażenia o przedstawionym świecie.



Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 942
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Władcy Emocji

Postautor: Kruger » pt 16 mar 2018, 13:22

Nikogo nie zdziwi jak pomarudzę.

1. Struktura
Kadah, Eldil sygnalizowali, a P.Yonk nawet konkretniej nazwał problem, ja rozwinę. To jest rzecz, która mi się rzuciła w oczy od razu.
Uległeś, Marzycielu, pokusie, dość częstej u początkujących, by opowiedzieć o świecie zanim zaczniesz opowiadać o wydarzeniach.
Czasem bywa tak, ze niektórzy do tego stopnia zatopieni są w genialności pomysłu na tło (czyli na konstrukcję świata), że poprzestają tylko na tym.
Opowiadanie (czy powieść) to historia konkretnych ludzi. Rewelacyjnie mieć dobry pomysł na konstrukcję świata i nawet da się tym zainteresować, ale proza jednak powinna mówić o ludziach, właśnie w tym wymyślonym świecie.
Zarzucenie czytelnika informacjami: geografią, nazwami, regułami - by wszystko wiedział od razu, to błąd. To usypia i zniechęca. Czytelnika trzeba złapać za jaja historią ludzi w trakcie której umiejętnie podaje się im po kawałku informacje o tym świecie, który wymyśliłeś. Nie można przesadzić z enigmatycznością, bo to tez czytelnika zniechęci, ale to odwrotna, niż u ciebie, sytuacja.

Dobrze, że nie opisałeś całego świata, dużo zostawiłeś na później, ale źle że zacząłeś od opisywania podstaw zamiast je dawkować "przy okazji".

2. Niespójność
Świat, pomijając powyższe, opisałeś ciekawie, ale wdarły się drobne niespójności. Jedna konkretnie mnie razi - skoro z jednej strony w tym zaświecie mnóstwo ludzi w ten czy inny sposób zajmuje się zdobywaniem LUXu a mają go tylko osobniki trafiające tam bardzo rzadko, to coś tu się nie klei.

3. Bohaterowie i narrator
To w zasadzie jest uwaga nie tyle do tekstu, co do wyjaśnień pod tekstem.
Marzyciel pisze:Source of the post Co do rysowania bohaterów, to żadna z głównych postaci nie pojawia się w prologu.

Poważnie? W tym prologu nie ma żadnego głównego bohatera? A ten który w nim występuje już się nie pojawi?
To po kiego grzyba dajesz mu narrację? To bez sensu.

4. Język
Twój bohater-narrator jest niespójny językowo. Z jednej strony gada o Januszach i biedronkach, z drugiej używa takiego języka:
Marzyciel pisze:Source of the post Źródło utrzymania stanowi Lux

To nie jest język prostaka.

5. Dialogi
Krótko mówiąc drętwe, to najsłabsza część tego prologu. Choć wrażenie drętwości może być związane z brzydki i błędnym zapisem dialogów i wtrąceń dialogowych.



Awatar użytkownika
Marzyciel
Pisarz domowy
Posty: 89
Rejestracja: wt 13 mar 2018, 21:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: Marzyciel » sob 17 mar 2018, 12:56

1. Struktura

Dziękuję za krytykę i cenne rady. Po prostu muszę nauczyć się pisać, więc pozostaje pracować. Zamiast porywać się z motyką na słońce, będę klepał opowiadania. Faktycznie, sam złapałem się na lep świata, zamiast skupić się na historii.

2. Niespójność

Świat i mechanizmy dopiero się zarysowują. Najwyraźniej nie udało mi się zaznaczyć, że LUX ma każdy , a ktoś bogaty to w Kirrenie rzadkość.

3. Narracja

Mógłbym przerzucić narracje na grubasa. On się jeszcze kilka razy pojawi. Chciałem uzyskać efekt dnia z życia Królestwa, oczami określonego typu człowieka.

4. Język

Nie pomyślałem o tym.

5.Dialogi

Pozostaję pracować.


„Druga gwiazda na prawo, i prosto, aż do poranka". J.M. Barrie

Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 942
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Władcy Emocji

Postautor: Kruger » ndz 18 mar 2018, 22:48

Możesz spróbować jak Sapkowski, w kolejnych opowiadaniach opisywać świat, zbudować sobie jego wizję, dopracować, a potem brać się za powieść.



Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2440
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Władcy Emocji

Postautor: ravva » pn 19 mar 2018, 06:16

Stoję w cieniu wyczekując okazji. Szaro, buro i ponuro.

Otwarcie straszne. Nie dosc, ze pierwsze zdanie sprawia wrażenie niedomnknietego (okazji do czego?, jak gość chce kogos obrabowac, niech taksuje przechodniów, jesli okazji by przejść na druga stronę ulicy, patrzy na pojazdy, etc.), to drugie to już bajka "nawet nie czuje, kiedy rymuje".

Czytelnik zerknie i - obojętnie co wsadziles dalej - odłoży ad acta.


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości