Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Nasza mowa nie horsza

Chcesz pokazać innym swój punkt widzenia? Tu możesz to zrobić

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
E.Horsztyński
Pisarz osiedlowy
Posty: 318
Rejestracja: czw 30 sty 2014, 10:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Nasza mowa nie horsza

Postautor: E.Horsztyński » pn 02 cze 2014, 01:43

Na naszej podlaskiej ziemi, nie tylko żubrom grozi wymarcie. W takiej samej, a nawet gorszej sytuacji wydaje się być nasza podlaska mowa, którą można jeszcze czasem usłyszeć na Białostocczyźnie czy Sokólszczyźnie. Usłyszeć można coraz rzadziej, bo czas leci, starsi ludzie umierają, a młodzi... „a bo to wiocha, a bo to wstyd”.
Jak to więc jest, że kiedy Ślązacy i Kaszubi są dumni ze swojej mowy i o nią dbają, my się swojej wstydzimy? Czy dręczą nas kompleksy, że to co nasze to gorsze, a cudze jest zawsze lepsze?
„A bo to co innego” – powiedziałby ktoś. Wcale nie, bo nie tak dawno językowi kaszubskiemu również groziło wymarcie. A jednak w 2005 roku został uznany jako język regionalny i zagościł w szkołach, urzędach i literaturze. A ja mówię, że nasza mowa wcale nie gorsza.
„A no bo pani w szkole powiedziała, że to niepoprawnie, że tak się nie mówi” – racja. Duży wpływ ma szkoła, gdzie uczymy się poprawnego, literackiego języka polskiego, a użyty regionalizm liczy się jako błąd. Sam pamiętam jak byłem mały i się zastanawiałem „dlaczego dziadek tak dziwnie mówi, przecież to jest niepoprawnie”. Owszem, ważne jest żeby umieć się posługiwać poprawną polszczyzną. Ale nie trzeba przez to zaniedbywać języka naszej małej ojczyzny. Nie musimy stawać się jedną masą mówiącą identycznie, czy to ktoś pochodzi z Poznania, Białegostoku czy Katowic. Czasem różnorodność jest plusem. W Polsce zawsze, niezależnie od epoki, słychać było różne języki, gwary, dialekty.
Gdy jedziemy w góry, miło nam posłuchać gwar góralskich. Wielu to pewnie zdziwi, ale turystom odwiedzającym Podlasie jest równie miło słuchać naszej mowy. Dziwne to, że obcy zachwycają się tym, czego my się wstydzimy.
Niestety, choćby nie wiadomo jak się zachwycali, to czy nasza prosta mowa przetrwa, zależy tylko od nas. Co możemy zrobić, żeby ją ocalić? Razmaulać pa prostu. Pa prostu rozmaulać.
Bo Padlasjaki nie husi i swaju mowu majuć.


Nie wierzę i nigdy nie uwierzę w żadne utopie, ale za to wierzę we wszelkie możliwe antyutopie.


http://edwardhorsztynski.blog.pl/

https://www.facebook.com/pages/Edward-H ... 81?fref=ts

Wróć do „Dziennikarstwo i publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość