Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Chcesz pokazać innym swój punkt widzenia? Tu możesz to zrobić

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Andrzej Pilipiuk » pt 03 mar 2017, 21:40

Ostatni post z poprzedniej strony:

ja tam jestem tradycjonalistą uważam że powinno się mniej mówić a częściej używać nahajki.
dawniej by się obiło, albo w przypadkach szczególnych kazało zatłuc kijami - dziś dyskusje, wysłuchiwanie argumentów etc. Po co?

a wiedźmy kiedyś palili na stosie...

Nie wiem, czy ten wpis to specyficzny humor, czy został napisany na poważnie. Jednak chciałam przypomnieć, że nawoływanie do przemocy wobec kogokolwiek nie jest zachowaniem tolerowanym u żadnej ze stron sporu, lewej czy prawej. Dlatego apeluję o zachowanie umiaru i powstrzymywanie się od tego typu uwag. WR



Awatar użytkownika
Aq
Pisarz domowy
Posty: 156
Rejestracja: pt 10 maja 2013, 13:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Aq » pt 03 mar 2017, 22:08

Rubia pisze:Source of the post Aq, mnie nie interesuje wracanie do czegokolwiek, bo w tej dyskusji nie brałam udziału; odpowiadam jedynie na Twoje pytanie, czy "nie lepiej, by Panie robiły sobie sterylizację". Może i lepiej, ale to jest działanie pod sankcją karną dla lekarza, który to wykonuje, więc nie ma co liczyć na powszechność tej metody.


Rubia, a to o co walczą feministki nie jest pod sankcją karną?



Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4296
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Rubia » pt 03 mar 2017, 22:25

Aq, powtarzam jeszcze raz: odpowiedziałam na Twoje jedno pytanie, a dyskusja ogólna o feminizmie mnie nie interesuje. Wolę czytać forum ogrodnicze, bo już wiosna blisko, a tam ludzie nie biją piany, tylko rozmawiają o konkretach. Sorry.


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Andrzej Pilipiuk » sob 04 mar 2017, 01:06

Nie nawołuję do przemocy - po prostu chciałem zwrócić uwagę na fakt jak rozmiękczyła nas obecna sytuacja.
Jak bardzo różnimy się od naszych przodków.

Aczkolwiek nie ukrywam że w wielu przypadkach jestem zwolennikiem twardego kursu wobec ludzi świadomie i celowo niszczących naszą kulturę, tradycję, moralność, opluwających naszą religię etc.

Po prostu męczy mnie rzeczywistość w której byle łajza stroi się w piórka myśliciela czy uczonego.

Zbyt często pojawiają się różni hartmannowie którzy w poczuciu pełnej bezkarności ośmielają się głosić poglądy
kompletnie zoologiczne, a do tego traktowani są poważnie i zapraszani do dyskusji...

Uważam po prostu że sam fakt podjęcia rozmowy niepotrzebnie nobilituje i legitymizuje ludzi których miejsce jest
przy rozrzucaniu obornika...



Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 644
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Alicja Minicka » sob 04 mar 2017, 08:36

Andrzej Pilipiuk pisze:Source of the post Nie nawołuję do przemocy - po prostu chciałem zwrócić uwagę na fakt jak rozmiękczyła nas obecna sytuacja.
Jak bardzo różnimy się od naszych przodków.

Aczkolwiek nie ukrywam że w wielu przypadkach jestem zwolennikiem twardego kursu wobec ludzi świadomie i celowo niszczących naszą kulturę, tradycję, moralność, opluwających naszą religię etc.

Po prostu męczy mnie rzeczywistość w której byle łajza stroi się w piórka myśliciela czy uczonego.

Zbyt często pojawiają się różni hartmannowie którzy w poczuciu pełnej bezkarności ośmielają się głosić poglądy
kompletnie zoologiczne, a do tego traktowani są poważnie i zapraszani do dyskusji...

Uważam po prostu że sam fakt podjęcia rozmowy niepotrzebnie nobilituje i legitymizuje ludzi których miejsce jest
przy rozrzucaniu obornika...



Andrzej, Twój problem polega na tym, że swoje poglądy uważasz za jedyne słuszne. Nie rozumiesz na czym polega demokracja. Twoje wypowiedzi świadczą, że nasze część naszego społeczeństwa nie wyzbyła się całkiem mentalności postkomunistycznej. Uważasz swoją ideologię za tak doskonałą, że chcesz nią uszczęśliwiać innych nawet na siłę. Takie samo podejście mieli przecież komuniści.
Każda kultura, tradycja, moralność podlega zmianom. I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet. Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.
Niektórzy twierdzą, że nasze społeczeństwo jest raczej jednolite kulturowo. Chyba nie. Z jednej strony prawaki, prawdziwi patrioci, ludzie pierwszego sortu, pedofile w sutannach, geje w sutannach, obrońcy życia, etc., z drugiej lewaki, ateusze, lesbijki, feministki, masoni, cykliści, geje bez sutanny, pedofile bez sutanny, etc. I każdy, kto jest obywatelem tego kraju, ma TAKIE SAMO PRAWO do posiadania i artykułowania swoich poglądów. Ograniczeniem jest jedynie stanowione prawo. Generowanie niewybrednych epitetów nie deprecjonuje Twoich rozmówców. Świadczy jedynie o Tobie samym.



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Andrzej Pilipiuk » sob 04 mar 2017, 12:07

Alicja Minicka pisze:Andrzej, Twój problem polega na tym, że swoje poglądy uważasz za jedyne słuszne.


oczywiście że tak!!!

przecież jakbym uważał moje poglądy za niesłuszne to bym poszukał lepszych i je zaczął wyznawać!

Nie rozumiesz na czym polega demokracja.


rozumiem i dlatego tak często budzi ona moją głęboką abominację.

Uważasz swoją ideologię za tak doskonałą, że chcesz nią uszczęśliwiać innych nawet na siłę. Takie samo podejście mieli przecież komuniści.


na siłę - niekoniecznie.
ale uważam że ideologie które prowadzą do nieszczęść i cierpień (jak feminizm) powinny być w ramach inżynierii społecznej marginalizowane by niszczyły tylko swoich wyznawców.

Każda kultura, tradycja, moralność podlega zmianom. I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet.


tu się nie zgodzę. Po prostu za dużo widzę młodych dziewczyn przysypiających na kasie w przysłowiowych biedronkach.
za dużo widzę kobiet które skończyły studia teraz robią byle co za byle jakie pieniądze.
za dużo widzę ludzi którzy nie założyli rodzin albo im się rodziny rozsypały z różnych powodów.

nasz świat to cholerny syf.

Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.


70% naszych prababek jeszcze własnoręcznie doiła krowy. Babki zapieprzały w fabrykach albo siediząły w urzędach.
ale gdyby dać jako wybór życie żony przedstawiecla krasy średniej w Krakowie, Lwowie lub Warszawie okresu miedzywojennego?

I każdy, kto jest obywatelem tego kraju, ma TAKIE SAMO PRAWO do posiadania i artykułowania swoich poglądów. Ograniczeniem jest jedynie stanowione prawo. Generowanie niewybrednych epitetów nie deprecjonuje Twoich rozmówców. Świadczy jedynie o Tobie samym.


ok. mamy wolność słowa ale mi się to tak do końca nie podoba. jacykow i jej perfekcyjność zadeklarowali publicznie że są ...pedofilami.
nergal publicznie określił brutalny gwałt zbiorowy na pijanej kobiecie jako "dionizyjską radość życia". I co? I nic.



Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 644
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Alicja Minicka » sob 04 mar 2017, 12:54

Andrzej Pilipiuk pisze:Source of the post
Alicja Minicka pisze:
"uważam że ideologie które prowadzą do nieszczęść i cierpień (jak feminizm) powinny być w ramach inżynierii społecznej marginalizowane by niszczyły tylko swoich wyznawców."
Każda ideologia (także katolicka) powinna dotyczyć tylko swoich wyznawców. Katolicy usiłują narzucać innym swoje zasady - najchętniej przy pomocy restrykcyjnego prawa. Feministki walczą o prawo wyboru dla kobiet. Nie słyszałam, by postulowały zakaz zakładania tradycyjnej rodziny, nakaz stosowania antykoncepcji czy in vitro.

Każda kultura, tradycja, moralność podlega zmianom. I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet.


"tu się nie zgodzę. Po prostu za dużo widzę młodych dziewczyn przysypiających na kasie w przysłowiowych biedronkach.
za dużo widzę kobiet które skończyły studia teraz robią byle co za byle jakie pieniądze.
za dużo widzę ludzi którzy nie założyli rodzin albo im się rodziny rozsypały z różnych powodów."

Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.


70% naszych prababek jeszcze własnoręcznie doiła krowy. Babki zapieprzały w fabrykach albo siediząły w urzędach.
ale gdyby dać jako wybór życie żony przedstawiecla krasy średniej w Krakowie, Lwowie lub Warszawie okresu miedzywojennego?

Proponuję spytać samych kobiet, chyba, że wiesz lepiej od nich czego chcą. Ponadto, mają wybór. Są i takie, które wybierają życie na utrzymaniu dobrze sytuowanego męża. Ale większość woli niezależność ekonomiczną. Nie wiem, dlaczego praca kobiet kojarzy Ci się z Biedronką. W mojej Biedronce pracuje dwóch młodych sympatycznych panów a kierownikiem jest kobieta.

"ok. mamy wolność słowa ale mi się to tak do końca nie podoba. jacykow i jej perfekcyjność zadeklarowali publicznie że są ...pedofilami.
nergal publicznie określił brutalny gwałt zbiorowy na pijanej kobiecie jako "dionizyjską radość życia". I co? I nic.
"

Gwałt i pedofilia są przestępstwem. Jak pisałam, prawo stanowione jest granicą dla wolności jednostki. Byle tylko stosowano je równo wobec wszystkich, a nie tak: http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomos ... ,11645681/



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Andrzej Pilipiuk » sob 04 mar 2017, 17:34

Alicja Minicka pisze:Gwałt i pedofilia są przestępstwem.


wydaje mi się że w tym przypadku sytuacja nie jest przesadnie złożona.

tj. sama pedofilia jako skłonność nie jest karalna.
nie ma nawet przymusu leczenia.

karalne są akty pedofilii.

natomiast uważam że deklaracja "jestem pedofilem, nie leczę, się wstydzę i uważam ze to fajne" powinna natychmiast i dożywotnio dyskwalifikować towarzysko i społecznie.

fakt że celebryta wypowiedział takie rzeczy publicznie i nadal jest celebrytą - bardzo źle świadczy o jego środowisku.
najwyraźniej nie umieją pozbyć się zgniłego jabłka... Albo uważają że ich kasta jest ponad prawem stanowionym dla "ciemnych mas".

Mieliśmy publiczną pochwałę przestępstwa.
i co? i nic.

*

Gwałt jest ścigany z urzędu, nie trzeba zawiadamiać, jeśli policja/prokuratura/sąd podejrzewają że był gwałt - same wszynają sprawę.

W tym przypadku z tego co wiem ofiarą kumpli nergala padła pijana fanka metalu narodowości hiszpańskiej - kolesie nakręcili sobie z tej "zabawy" film, są świadkowie w postaci członków innej kapeli, nergal się tym chwalił ale - nie było dochodzenia.

i znowu mamy sytuację - celebryta oświadcza publicznie że gwałcenie pijanych kobiet jest FAJNE.
i co? I nic.

Nawiasem mówiąc to organizacje "kobiece" olały sprawę - a to właśnie feministki powinny zadbać by koleś był skończony raz na zawsze. Ale widocznie skoro "dokucza kościółkowym" to niech sobie czasem "puknie jakąś fląderkę".

Lewica chętnie poświęca życie i zdrowie dla sprawy - oczywiście nie swoje życie i nie swoje zdrowie...

Jak pisałam, prawo stanowione jest granicą dla wolności jednostki. Byle tylko stosowano je równo wobec wszystkich, a nie tak: http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomos ... ,11645681/


Tu nie znam sprawy bliżej - zdaje się wyrok odsiedział a posługę pełni w zamkniętym zakonie czy podobnym miejscu, bez możliwości kontaktu a parafianami. Może to być element dodatkowej kary ze strony samego kościoła.

Czemu nie został wyrzucony? Nie wiem. (wyrok zapadł jeszcze przed instrukcją Benedykta 16-tego: "śmieci za burtę"?)
Może hierarchia ma wątpliwości co do jego winy... A może ma protektorów.

z punktu widzenia prawa narozrabiał, skazano, odsiedział - ma czyste konto.

Ale ja bym się nie patyczkował.
Bo to jak odbezpieczony granat leżący na parapecie...



Awatar użytkownika
olla
Pisarz domowy
Posty: 188
Rejestracja: czw 04 paź 2012, 15:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: olla » śr 08 mar 2017, 14:52

Alicja Minicka pisze:I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet. Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.

Jako względnie młoda Polka napiszę tylko, że niezmiernie bardzo chciałabym mieć takie życie, jakie miała moja babcia. Albo którakolwiek z jej sióstr.



Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 644
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Alicja Minicka » śr 08 mar 2017, 16:09

olla pisze:Source of the post
Alicja Minicka pisze:I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet. Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.

Jako względnie młoda Polka napiszę tylko, że niezmiernie bardzo chciałabym mieć takie życie, jakie miała moja babcia. Albo którakolwiek z jej sióstr.


Możesz przecież mieć. Wyrzuć kompa, automatyczną pralkę i ewentualnie samochód. To, rzecz jasna, nie wszystkie różnice.



Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1113
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: szopen » śr 08 mar 2017, 16:31

ALe to nie są zmiany wprowadzone przez feminizm. TO nie feministki wymyśliły pralki, centralne ogrzewanie, palniki gazowe, komputery i potem tryumfalnie wprowadziły do domów. To postęp technologiczny. W związku z tym, w dyskusji o feminizmie i jego wpływie nie ma, moim skromnym zdaniem, sensu używać ich istnienia jako argumentu za feminizmem.

Added in 1 minute 11 seconds:
Mam na myśli ten cytat.
Alicja Minicka pisze:Source of the post Każda kultura, tradycja, moralność podlega zmianom. I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet. Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.

Nie ma tutaj mowy o zmianach technologicznych, ale o zmianach w kulturze, moralności i tradycji.



Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 644
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Alicja Minicka » śr 08 mar 2017, 16:51

szopen pisze:Source of the post ALe to nie są zmiany wprowadzone przez feminizm. TO nie feministki wymyśliły pralki, centralne ogrzewanie, palniki gazowe, komputery i potem tryumfalnie wprowadziły do domów. To postęp technologiczny. W związku z tym, w dyskusji o feminizmie i jego wpływie nie ma, moim skromnym zdaniem, sensu używać ich istnienia jako argumentu za feminizmem.

Added in 1 minute 11 seconds:
Mam na myśli ten cytat.
Alicja Minicka pisze:Source of the post Każda kultura, tradycja, moralność podlega zmianom. I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet. Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.

Nie ma tutaj mowy o zmianach technologicznych, ale o zmianach w kulturze, moralności i tradycji.


Zmiany w kulturze, moralności i tradycji dostosowują się do zmian, zaistniałych na skutek postępu naukowo-technicznego. Kiedyś kobiety - rodzące na zasadzie "co rok prorok", harujące w domu przez cały dzień, nie miały takich możliwości, jakie mają te żyjące współcześnie w wysoko rozwiniętych technologicznie społeczeństwach. Praca - i ta domowa i na etacie - nie wymaga angażowania siły fizycznej, a przynajmniej znaczenie tego czynnika maleje. Postulaty sufrażystek i feministek nie miałyby dawniej żadnych szans na realizację.



Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1113
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: szopen » śr 08 mar 2017, 16:59

ZMiany technologiczne mogą sprowokować zmiany kulturowe, to prawda, ale nie ma tu determinizmu. Mówienie także, że postulaty feministek dawniej nie miałyby szans na realizację - być może to prawda, może nie, nie dyskutuję na ten temat. Natomiast na pewno z tego nie wynika, że "nie podoba ci się feminizm, to jedyną alternatywą jest świat, w którym kobiety noszą wodę ze studni, codziennie wynoszą kilogramy popiołu, oraz umierają w połogu z braku antybiotyków".

Dlatego podtrzymuję swoje zdanie, że nie można pisać "wyrzuć komputer jak nie podoba ci się feminizm".

Ponadto efekty niektórych zmian widać dopiero po kilku pokoleniach. Owszem, mamy niektóre zmiany na lepsze, ale przecież niekoniecznie są one efektem feminizmu jako takiego, chyba, że pod feminizm podczepia się wszystko, co nie jest mizoginią.
Niemniej jeżeli zobaczy się np badania szczęśliwości kobiet i mężczyzn w USA, to tam szczęśliwość kobiet znacznie zmalała w stosunku do lat 50tych, a mężczyzn wzrosła.



Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 644
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Alicja Minicka » śr 08 mar 2017, 17:18

szopen pisze:Source of the post ZMiany technologiczne mogą sprowokować zmiany kulturowe, to prawda, ale nie ma tu determinizmu. Mówienie także, że postulaty feministek dawniej nie miałyby szans na realizację - być może to prawda, może nie, nie dyskutuję na ten temat. Natomiast na pewno z tego nie wynika, że "nie podoba ci się feminizm, to jedyną alternatywą jest świat, w którym kobiety noszą wodę ze studni, codziennie wynoszą kilogramy popiołu, oraz umierają w połogu z braku antybiotyków".

Dlatego podtrzymuję swoje zdanie, że nie można pisać "wyrzuć komputer jak nie podoba ci się feminizm".

Ponadto efekty niektórych zmian widać dopiero po kilku pokoleniach. Owszem, mamy niektóre zmiany na lepsze, ale przecież niekoniecznie są one efektem feminizmu jako takiego, chyba, że pod feminizm podczepia się wszystko, co nie jest mizoginią.
Niemniej jeżeli zobaczy się np badania szczęśliwości kobiet i mężczyzn w USA, to tam szczęśliwość kobiet znacznie zmalała w stosunku do lat 50tych, a mężczyzn wzrosła.


Nieładnie przekręcać czyjąś wypowiedź :) Nie: "wyrzuć komputer jak nie podoba ci się feminizm" lecz "wyrzuć komputer jak chcesz żyć tak, jak Twoja babka czy matka". Zasadniczym postulatem feministycznym jest danie kobiecie prawa do decydowania o sobie. Ja tego prawa chcę. Jeżeli jakaś kobieta nie chce, to nie mam jej za złe. Byle nie wciskała mi na siłę swojego światopoglądu.

Added in 10 minutes 45 seconds:
P.S. Zmiany na lepsze są efektem postępu naukowo-technicznego. Tak twierdzę od początku tej dyskusji. Feministki też dzięki owemu postępowi miały szansę zaistnieć. To, co mówi się o feministkach, to pikuś w porównaniu z tym, co spotykało sufrażystki. Nie miały też za sobą większości kobiet. Warto oddzielić to, co naprawdę mówią feministki od tego, co się im przypisuje.



Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1113
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: szopen » śr 08 mar 2017, 17:22

Alicja Minicka pisze:Source of the post Zmiany na lepsze są efektem postępu naukowo-technicznego

To musiałem coś przegapić. Ale w dyskusji o feminizmie nie ma sensu mówić o czymś, co efektem feminizmu nie jest a jedynie go umożliwiło. Postęp ten równie dobrze mógł skutkować innymi zmianami.

Alicja Minicka pisze:Source of the post wyrzuć komputer jak chcesz żyć tak, jak Twoja babka czy matka

Przepraszam, ale kontekst był jasny. Najpierw było o zmianach kulturowych, w moralności i tradycji, i że Polki nie chciałyby żyć jak ich matki. Mowa była o kulturze, nie technologii. Nie przekręciłem wypowiedzi, tylko skróciłem.

-
Alicja Minicka pisze:Source of the post Każda kultura, tradycja, moralność podlega zmianom. I są to zmiany na lepsze, zwłaszcza dla kobiet. Wątpię, czy jakakolwiek młoda Polka chciałaby prowadzić takie życie, jakie wiodła jej matka czy babka.
-> Nadaje kontekst, że mówimy o zmianach kulturowych

-
olla pisze:Source of the post ako względnie młoda Polka napiszę tylko, że niezmiernie bardzo chciałabym
-> jasno widać, że olla nie pisze o zmianach technologicznych, ale kulturowych

Co więcej, patrząc po retoryce używanej przez feministki oraz ich postulatach, uważam, że "danie kobiecie do decydowanie o sobie" może było kiedyś, dawno temu postulatem feminizmu, a obecnie wychodzi na sztandary tylko wtedy, kiedy ktoś zaczyna wytykać różne dziwactwa. Owszem, sto lat temu może bym popierał feminizm, może nawet osiemdziesiąt lat temu. Obecne wydanie feminizmu jest dla mnie wstrętne.

Parytety, prawo do drapania się po c****, żądanie, by nie wolno było oceniać wyborów kobiet, zrzucanie wszystkiego na patriarchat, pisanie o tym, że gwałt jest narzędziem, którym wszyscy mężczyźni utrzymują wszystkie kobiety w poddaństwie; żądanie, by w grach dla facetów koniecznie musiały być odważne i dzielne kobiety, a jeżeli w grze dla facetów jest kobita półnaga, to jest to seksizm; i kupa innych rzeczy.



Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 644
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pomyliłam się. Czyli jak przestałam kochać feminizm

Postautor: Alicja Minicka » śr 08 mar 2017, 17:35

"jasno widać, że olla nie pisze o zmianach technologicznych, ale kulturowych"

Przecież między nimi istnieje związek przyczynowo-skutkowy.

P.S. Wybory kobiet możesz oceniać. Chodzi o to, by nie dokonywać wyborów za kobiety. PRAWO WYBORU - to jest istota feministycznych postulatów. Sorry, jaśniej już nie potrafię.

Added in 1 minute 33 seconds:
P.S. Sufrażystki i ich postulaty też były kiedyś dziwactwem.

Added in 3 minutes 14 seconds:
Sto lat temu byłbyś za wsadzaniem sufrażystek do więzienia. Co też czyniono.




Wróć do „Dziennikarstwo i publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości