Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Niewolnictwo mentalne

Chcesz pokazać innym swój punkt widzenia? Tu możesz to zrobić

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Owsianko
Pisarz osiedlowy
Posty: 291
Rejestracja: sob 27 mar 2010, 17:49
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Niewolnictwo mentalne

Postautor: Owsianko » czw 17 sie 2017, 12:30

 
Szlachty już nie ma, za to w dalszym ciągu istnieje ZŁOTA WOLNOŚĆ; od rozbiorowych czasów tkwimy we frustrującej sytuacji petenta. Zamiast oczekiwanej sprawiedliwości otrzymaliśmy prawo do życia między młotem, a kowadłem.

Jesteśmy zafascynowani pozorami, uprawianiem pustosłowia, poruszaniem tematów zastępczych, podczas gdy te, które należałoby rozwiązać od razu i zupełnie, zatruwają nam rzeczywistość.

Już nie potrafimy żyć bez bata; po dawnemu na wiele rzeczy nas NIE STAĆ (między innymi nie stać nas na prawidłowo funkcjonujący rozum). Tak jak na wykreowanie międzyludzkich więzi czy realizację tradycyjnych marzeń o społeczeństwie obywatelskim.

Od prawie dwustu lat (z drobną przerwą na dwudziestoletnią niepodległość) szarpano naszym krajem na różne strony: wzdłuż, wspak i w poprzek. W tak zwanym międzyczasie, przeżyliśmy zabory i dwie okupacje. Pod pozorem wolności, różne patriotyczne chorągiewki sprawowały nad nami władzę i dzierżyły w rękach nasz los. A myśmy się z tym godzili.

Przez pokolenia, odwykliśmy od poczucia narodowej godności. Przeważnie sami, zaczopowani w idyllicznych nadziejach na wsparcie w niepodległościowych dążeniach, po uszy zanurzeni w niestabilnych aliansach, w gąszczu deklaratywnych gwarancji, ulegaliśmy dyplomatycznym harcom obietnic bez pokrycia, oczekiwaniom należącym do mrzonek, złudzeniom wywierającym zgubne piętno na naszym myśleniu  i już nie potrafimy żyć bez bata; po staremu na wiele rzeczy nas NIE STAĆ (między innymi nie stać nas na prawidłowo funkcjonujący rozum).

Tak jak nie stać nas na wykreowanie międzyludzkich więzi czy realizację odwiecznych marzeń o społeczeństwie obywatelskim.

*

Prawda to niemal banalna, że Państwo jest dla narodu, a nie odwrotnie. Teoretycznie wypadałoby rzec: jest znana od lat. Lecz co z tego! Choć wiadoma wszem i wobec, i każdemu z osobna, to u nas, na zapleczu normalności, nie funkcjonuje; w kraju nad Wisłą nadal mamy swoje zasady, a zasady te mówią, że naród jest dla państwa i szlus.

Buntujemy się, wmawiamy sobie, że nie chcemy, by tak było, ale buntujemy się po cichutku, półgębkiem, niezbyt publicznie, zazwyczaj szeptem i raczej w piwnicy, niż na ulicy; prędzej w kominiarce przy świeczce, niż w biały dzień na dachu wieżowca.

Nadal boimy się samodzielnie myśleć, wyrażać własne zdanie, obawiamy się wszechobecnych kreatur z politycznego świecznika, małych i dużych oszuścików wyrastających z nicości, a boimy się z przyczyn ekonomicznych: utraty pracy na przykład.

Brakuje nam etycznego zdefiniowania różnic między dobrem, a złem, określenia rozbieżności pomiędzy odwagą cywilną, a moralnym tchórzostwem eufemistycznie nazywanym kibicowaniem.


Marek Jastrząb (Owsianko) https://studioopinii.pl/dzia%C5%82/feli ... N9tKoJZNoo

nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
Pisarz osiedlowy
Posty: 207
Rejestracja: czw 02 cze 2016, 15:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Niewolnictwo mentalne

Postautor: Anna Nazabi » czw 17 sie 2017, 19:24

Pomijam, że tekst ma wydźwięk polityczny. Skupiam się na jego cz. psychologicznej. Owsianko, można na Cb liczyć. Jak miło poczytać takie narzekanie od serca. W ogóle wiedziałam, że wrzucisz tekst. Moje przewidywania rzadko szwankują heh. Jeszcze się pochylę raz (przy kawie) nad tym tekstem... I wisi mi, że są setki rodzajów w sklepach. Kawa to kawa. Dla mnie. Dobro to dobro, a zło to zło, jakkolwiek by je zakamuflować.

Added in 2 hours 59 minutes 29 seconds:
Jesteśmy zafascynowani pozorami, uprawianiem pustosłowia, poruszaniem tematów zastępczych, podczas gdy te, które należałoby rozwiązać od razu i zupełnie, zatruwają nam rzeczywistość.

Ogólnie ludzie są zafascynowani ostatnio tylko materialną sferą życia, jest to widoczne prawie wszędzie. Liczy się sława, kasa, ścianka, i stanie przed nią. Dla mnie totalna abstrakcja, i tak skończymy w czeluściach - pytanie czego?- i co nam po tej mamonie? Bowie był sławny, miał talent, miał wszystko, i już go nie ma, z nami też tak będzie.
Już nie potrafimy żyć bez bata; po dawnemu na wiele rzeczy nas NIE STAĆ (między innymi nie stać nas na prawidłowo funkcjonujący rozum
To zasługa poniekąd wspaniałego systemu edukacji, mam nadzieję, że to się teraz zmieni.No i oczywiście show medialnego, skoro rajcują nas tańce, śpiewanie i przebieranki z "gwiazdami". Przecież "myślący" człowiek nie zatrybi, po co to wszystko. "Show must go on", szkoda że nie w wykonaniu Freddiego.
Buntujemy się, wmawiamy sobie, że nie chcemy, by tak było, ale buntujemy się po cichutku, półgębkiem, niezbyt publicznie, zazwyczaj szeptem i raczej w piwnicy, niż na ulicy; prędzej w kominiarce przy świeczce, niż w biały dzień na dachu wieżowca.

No przepraszam bardzo, ja ostatnio widziałam jak ludzie na ulicy leżeli i walili nogami w mur, czy cuś takiego. Widziałam w TV, na własne oczy... drwię, naprawdę - to drwię. Przecież prawdziwy bunt wywodzi się z romantyzmu. A romantyzm, jak wszyscy wiemy, to czas wielkich indywidualności. Teraz mamy czasy nieco inne...mniej duchowe, bardziej przyziemne, czasy tłamszące wielkie indywidualności, a wywyższające tych, co na selfie, pokazują swój siedzący na sedesie zad.... żeby bardziej nie obrazić, zamilknę już w tym aspekcie.



Awatar użytkownika
Grandel
Umysł pisarza
Posty: 769
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
OSTRZEŻENIA: 3
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Niewolnictwo mentalne

Postautor: Grandel » pt 18 sie 2017, 15:30

Coś w tym jest, ale co?


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.

Awatar użytkownika
Owsianko
Pisarz osiedlowy
Posty: 291
Rejestracja: sob 27 mar 2010, 17:49
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Niewolnictwo mentalne

Postautor: Owsianko » pt 18 sie 2017, 23:06

Rumcajs

rację mają zwolennicy używania rozumu, ale ich racja przywalona jest demokratycznie wybranymi tumanami. Pozwalamy im sobą kiereszować, co świadczy, że brakuje nam politycznej dojrzałości. Do tej pory niewolnictwo żyje w nas, w naszej zaściankowej i małostkowej mentalności, w naszym wewnętrznym, zawistnym i sfrustrowanym samopoczuciu, a ludzie odwykli od obywatelskiego myślenia, rozproszeni i pogubieni, mówią: PAŃSTWO, TO NIE MY.
Działanie na szkodę najeźdźcy było nieomal szlachetnym obowiązkiem Polaka. Powodem do dumy. Prawie honorową i poniekąd zacną profesją: podprowadzenie okupantowi zysków, finansowe robienie mu koło pióra i namiętne zniechęcanie go do życia w naszym kraju, stanowiło zaszczyt. Ale choć na razie jesteśmy - jak mówią - na swoim, jakkolwiek teoretycznie powinniśmy zaprzestać samo okradania i co prawda pozbyliśmy się zewnętrznych grasantów, to jednak dalej postępujemy tak, jakbyśmy nadal byli pod knutem.


Marek Jastrząb (Owsianko) https://studioopinii.pl/dzia%C5%82/feli ... N9tKoJZNoo

nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.

Awatar użytkownika
Grandel
Umysł pisarza
Posty: 769
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
OSTRZEŻENIA: 3
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Niewolnictwo mentalne

Postautor: Grandel » pt 18 sie 2017, 23:45

Owsianko pisze:Source of the post Rumcajs

rację mają zwolennicy używania rozumu, ale ich racja przywalona jest demokratycznie wybranymi tumanami. Pozwalamy im sobą kiereszować, co świadczy, że brakuje nam politycznej dojrzałości. Do tej pory niewolnictwo żyje w nas, w naszej zaściankowej i małostkowej mentalności, w naszym wewnętrznym, zawistnym i sfrustrowanym samopoczuciu, a ludzie odwykli od obywatelskiego myślenia, rozproszeni i pogubieni, mówią: PAŃSTWO, TO NIE MY.
Działanie na szkodę najeźdźcy było nieomal szlachetnym obowiązkiem Polaka. Powodem do dumy. Prawie honorową i poniekąd zacną profesją: podprowadzenie okupantowi zysków, finansowe robienie mu koło pióra i namiętne zniechęcanie go do życia w naszym kraju, stanowiło zaszczyt. Ale choć na razie jesteśmy - jak mówią - na swoim, jakkolwiek teoretycznie powinniśmy zaprzestać samo okradania i co prawda pozbyliśmy się zewnętrznych grasantów, to jednak dalej postępujemy tak, jakbyśmy nadal byli pod knutem.


Jeśli zaściankowość i brak rozeznania utożsamiasz z brakiem angażu w polytyke, to ja odpadam, i nawet powiem czemu; ściema i mydlenie oczu, polytyka nijak ma się do zasad jakie wymieniłeś, nie zawsze byliśmy pod, byliśmy potęgą, jednak Polska ( a szkoda ) to nie cały świat który nas wydymał i to nie raz. Więc darujmy sobie polytyke,


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.


Wróć do „Dziennikarstwo i publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość