Języki polskie

Chcesz pokazać innym swój punkt widzenia? Tu możesz to zrobić

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
_Lab
Szkolny pisarzyna
Posty: 34
Rejestracja: ndz 13 sty 2019, 17:53
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: anus mundi
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Języki polskie

Postautor: _Lab » pt 05 kwie 2019, 18:47

Tekst, który zaprezentuję, jest samplem stylu felietonowego. Interesuje mnie Wasza opinia na temat takiego lekko-frywolnego acz ciężkawego podejścia do tematów bieżących.
______________

Śledząc losy głupoty, czyli tego, co najbardziej śmieszy, smuci, przeraża, irytuje i dlatego zadowala najpełniej, wycofałem się do jej źródła, a więc badań kognitywistycznych nad dziećmi. Wiadomo, że dzieci są najgłupsze. Badaczom umysłu znany jest test fałszywego przekonania. Może on wyglądać następująco.

„Staś wkłada czekoladkę do pojemnika A, z którego następnie, pod nieobecność Stasia, jest ona niespodziewanie przełożona do pojemnika B. Dzieci są pytane, gdzie Staś będzie szukał czekoladki po swym powrocie” [H. Wimmer, J. Perner., "Beliefs abort beliefs: Representation and constraining funktion of wrong beliefs in young children's understanding of deception".]

Otóż uważa się, że dzieci, które osiągają w nim wynik negatywny, nie mają opanowanego języka w stopniu pozwalającym na utworzenie reprezentacji fałszywego przekonania. Krótko mówiąc, nie mają zdolności umożliwiającej atrybucję myśli innym podmiotom.

„W efekcie wyciąga się wniosek, że w umiejętności czytania innych podmiotów język nie ma charakteru jedynie wyjaśniającego, ale nade wszystko charakter warunkujący ukształtowanie się opisywanej [...] kognitywnej zdolności. W konsekwencji przyjmuje się, że zdolność ujęcia myśli innych osób jest rodzajem zdolności psycholingwistycznej.” [A. Gut. "O relacji między myślą a językiem".]

„Osobnik taki [ze słabszym opanowaniem języka] nie tylko nie potrafiłby dać adekwatnego wyjaśnienia tego, dlaczego ktoś postępuje dziwnie [...], lecz także nie zdołałby wykazać się zrozumieniem, dlaczego osoba ta zachowywała się w taki sposób, w jaki się zachowywała.” [Tamże, za J. de Villiers, P.A. de Villiers. "Language for Thought: Coming to Understand False Belief".]

„Przywołuje [to] ideę Wygotskiego, której sens polega na tym, że na pewnym etapie rozwoju język przefiltrowuje myśl, staje się jej wewnętrznym rusztowaniem i przejmuje funkcje kierownicze oraz regulacyjne wobec myślenia.” [A. Gut., "O relacji...".]

„Na pewnym etapie rozwoju”, a więc na etapie niedojrzałości lingwistycznej. Jeśli ktoś jest ukształtowany przez jeden dominujący dyskurs, na przykład religijny, codziennie macza w nim swoje doświadczenia, myśli, marzenia, nogi... to w pewnym sensie jest niedojrzały lingwistycznie, ponieważ średniowieczny język (tomizm) nie obejmuje w pełni współczesnego świata, a przede wszystkim nie pasuje do jego dynamicznie zmieniającego się charakteru. Kościół jest jak klocek z lat 80’, który nie nadaje się do kompletu dzisiejszych klocków i nie może służyć jako budulec.

Księża palący książki z fantastycznymi postaciami może rozumują w następujący sposób. Mając strukturę psycholingwistyczną opartą na Biblii przetrawionej w kwasach mózgowych pracowitego dominikanina, automatycznie osadzają Hallo Kitty, Harry Pottera i in. w miejscach objętych kultem, czyli podstawiają ich za świętych. Wymaga tego struktura ich umysłów. Jeśli zniszczę fotel, to dla mnie logiczne jest, że będę się rozglądał za nowym fotelem, tego wymaga struktura mojego mieszkania. Jeśli powiem komuś „normalnemu”, że nie mam telewizora, to będzie współczuł, że muszę patrzeć w sufit (przykład naciągany), tego wymaga struktura jego pojmowania życia w mieszkaniu.

Brak wyobraźni, brak zróżnicowanych doświadczeń, nie czytanie wybitnych autorów (patrzących na świat z nietypowych kątów), tkwienie w bezruchu psychicznym (lub wożenie tego bezruchu po świecie), jest przyczyną autyzmu, już nie jednostki, ale dużej części społeczeństwa.

Innym przykładem rzucającej się w oczy struktury psycholingwistycznej jest neo-patriotyzm, czyli odtwarzanie modelu patriotyzmu z czasów zaborów. Aby ten model funkcjonował, należało znaleźć zaborcę. Znaleziono go w postaci Unii Europejskiej. Brak konfliktu zbrojnego zastąpiono odświeżaniem pamięci o historycznych zbrodniach wojennych. Wymusza się na - Bogu ducha winnych - dzisiejszych Niemcach, Rosjanach i Ukraińcach akty skruchy, co ma na celu sprowokowanie ich do aktów agresji i tym samym potwierdzenie słuszności działania "prawdziwych Polaków". Jednak nie wszystko daje się odtworzyć. Struktura bogoojczyźnianego patriotyzmu skąpana była w bezgranicznej miłości, a nie w browarze obalanym (przepraszam) na meczu jedynej słusznej drużyny. W warunkach pokoju i we względnym luksusie nie da się czynnie kochać ojczyzny. W obecnych warunkach patriotyzm przejawia się dbałością o to, co zostało osiągnięte - pokój i spokój. Pozytywne formy okazywania miłości są nieporównywalnie uboższe i nie tak efektowne jak okazywanie miłości w formie negatywnej, a więc nienawiści wobec nie-ojczyzny. Nienawiść daje się stroić w najwyszukańsze szaty, podczas gdy miłość wymaga powściągliwości, subtelnej uwagi, powietrza, ciszy i spokoju. Zakapturzeni, anonimowi, odindywidualizowani wymachiwacze sztandarami nie są nastrojeni na poranne rozkoszowanie się polskim wschodem słońca, słuchaniem polskiego ptaszka, woskowaniem rodzimego Poloneza, tylko jeżdżeniem BMW (Jürgen Stroop kochał samochody tej marki) w poszukiwaniu wroga, żeby go ubić. Gach ojczyzny mówi: bądź, Polsko, taką jaką Cię kocham albo Cię zap......ę, k.... !

Posiadanie struktur psycholingwistycznych jest nieuniknione. Dzięki nim myślimy szybciej, ale brak świadomości tego rodzaju "mechaniki" umysłu zamyka na „nowe”, które jest nie poznanym jeszcze przez nas klockiem przyszłego świata. Projektowanie własnej wizji rzeczywistości i domaganie się od niej, by był taka, jaka nam pasuje, jest drogą, którą zawsze podążali dyktatorzy. Podczas gdy to, co znamy, wcale nie musi być lepsze od tego, co przyjdzie nam dopiero poznać. Można to nazwać "lewackim" gadaniem i wyobrazić sobie, że owo otwarcie na "nowe" jest bezmyślnym pędem ku przepaści. Tak zwykle postrzega się tego typu narrację. W tym miejscu "lewacka" struktura umysłu ukazuje swoją niekompatybilność ze strukturą "prawacką". Ta ostatnia domaga się konkretnego celu dążenia: paruzji, apokalipsy, raju lub czegoś, co było, natomiast "lewoskrętni" żyją z ciekawości i konkretny cel, jaki by on nie był, odebrałby im całą przyjemność życia. Przyszłość, jak i życie samo, jest dla nich pociągającą tajemnicą. Aby się z czasem rozwiązywała, potrzeba wolności i otwartości umysłów, a przede wszystkim dużo dobrej woli.

Added in 5 minutes 52 seconds:
*niepoznanym.


Życie samotne, poza społeczeństwem, przybiera czasem postać trafnego komentarza naniesionego na marginesie ch..wej książki.

Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 458
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Języki polskie

Postautor: Juliahof » sob 06 kwie 2019, 23:31

Najpierw przytoczę definicje, a szerzej napiszę jutro.
Tymczasem tylko pierwsza uwaga: Twój tekst jest mieszanką felietonu (część druga) z tekstem naukowym (część pierwsza - cytaty naukowe, daty, trudne słownictwo). Należałoby by iść raczej w kierunku stylu polemiczno-żartobliwego tej drugiej, lepszej części tekstu.
Przy pisaniu felietonu zakładamy, że czytelnik ma wyższe wykształcenie, albo dobrze zdaną maturę:-))
Jednak przeciętny inteligent nie ma obowiązku znać takich pojęć jak psycholingwistyka czy paruzja!

Felieton (fr. feuilleton – zeszycik, odcinek powieści) – specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora.
Charakterystyczne jest częste i sprawne "prześlizgiwanie" się po temacie.


Felieton:
1. Najistotniejszą cechą felietonu jest subiektywizm wypowiedzi. Autor, wyraźnie zaznaczający swoją obecność poprzez zastosowanie formy 1 osoby liczby pojedynczej, może odwoływać się do własnych doświadczeń i przeżyć, kierując uwagę czytelnika na aktualne problemy, zagadnienia czy też tematy, które w jego odczuciu wymagają komentarza.

2. Felietonista powinien wykazywać się wszechstronną wiedzą i znajomością wielu dziedzin nauki, kultury i sztuki. Może przybliżać dany temat w sposób kontrowersyjny, wspierając się znanymi anegdotami, cytatami, powiedzonkami, dowcipem słownym i sytuacyjnym.

3. Felieton powinien być napisany w sposób przystępny dla czytelnika, językiem żywym, błyskotliwym, dowcipnym, bez zbędnych pojęć naukowych.

4. Głównym celem felietonu jest poruszenie wyobraźni odbiorcy, zachęcenie go do polemiki z autorem i dyskusji na tematy, przybliżone w artykule.

5. Felieton może przyjąć dowolną formę kompozycyjną, a autor może swobodnie wykorzystywać różne style literackie i środki wypowiedzi, posiłkując się ironią, satyrą, groteską czy też paszkwilem. Musi jednak pamiętać o indywidualizacji stylu wypowiedzi.

6. Felieton przybliża krytyczne spojrzenie autora na rzeczywistość, jego opinie i spostrzeżenia oraz zaskakujące pomysły na rozwiązanie jakiegoś problemu.

7. Felieton może nosić znamiona fikcji literackiej. Autor może wprowadzić wymyślonych bohaterów, akcję, lecz są one jedynie tłem i sposobem na ciekawe ukazanie aktualnych tematów i problemów.

8. Felieton powinien kończyć się niezwykle celną i zwięzłą puentą.

9. Felieton najczęściej ma charakter cykliczny i publicystyczny.



Awatar użytkownika
_Lab
Szkolny pisarzyna
Posty: 34
Rejestracja: ndz 13 sty 2019, 17:53
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: anus mundi
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Języki polskie

Postautor: _Lab » ndz 07 kwie 2019, 13:29

@Juliahof, pisałem ze świadomością takiej właśnie definicji felietonu. Jestem ciekawy odbioru miksu języka paranaukowego (nie nazwę naukowymi badań nad człowiekiem) z ryzykownymi, indywidualnie wywiedzionymi wnioskami i z ryzykownym humorem typu: "Wiadomo, że dzieci są najgłupsze".

Z doświadczenia wiem, że jeśli napiszę tekst w 100% własnymi słowami (co zawsze jest możliwe i nietrudne, wręcz łatwiejsze), to później w komentarzach muszę podpierać go cytatami i bibliografią, dlatego od jakiegoś czasu uwzględniam źródła inspiracji w samym tekście. Bez wtrętów paranaukowych tekst odbierany jest jak prowokacja rozumiana negatywnie.

Patrząc jeszcze z innej strony, osobiście rażą mnie "wsady" u zawodowych publicystów z rodzaju: " naukowcy z University of Canberra w Australii przeprowadzili badania..." za czym nie stoją żadne dalsze informacje pozwalające na rozumowe ustosunkowanie się czytelnika do podanej treści, tylko autor legitymuje w ten sposób swój wniosek, jakby im dalej od Polski, tym bliżej do prawdy.

W końcu, mój mini tekst jest zbudowany na zasadzie rozwinięcia czegoś, co uchodzi za wiarygodną hipotezę.

Pozdrawiam.


Życie samotne, poza społeczeństwem, przybiera czasem postać trafnego komentarza naniesionego na marginesie ch..wej książki.

Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 458
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Języki polskie

Postautor: Juliahof » ndz 07 kwie 2019, 15:22

_Lab pisze:Source of the post i z ryzykownym humorem typu: "Wiadomo, że dzieci są najgłupsze".

Z Twojego tekstu nie wynika, że to ma być ironia, czytelnik raczej sądzi, że to Twoje zdanie - nie ma żadnego sygnału, że to żart.

_Lab pisze:Source of the post Z doświadczenia wiem, że jeśli napiszę tekst w 100% własnymi słowami (co zawsze jest możliwe i nietrudne, wręcz łatwiejsze), to później w komentarzach muszę podpierać go cytatami i bibliografią, dlatego od jakiegoś czasu uwzględniam źródła inspiracji w samym tekście. Bez wtrętów paranaukowych tekst odbierany jest jak prowokacja rozumiana negatywnie.


To by znaczyło, że odbiorcy nie znają formuły felietonu, albo jej nie lubią i wolą konkretne teksty popularno-naukowe, w których cytaty, źródła itp. są stosowane. W felietonie wystarczy wspomnieć nazwisko badacza i co stwierdził, źródeł czytelnik musi szukać sam, co w epoce internetu nie jest trudne.

_Lab pisze:Source of the post W końcu, mój mini tekst jest zbudowany na zasadzie rozwinięcia czegoś, co uchodzi za wiarygodną hipotezę

Oczywiście , Twoja hipoteza jest wiarygodna i bije po oczach każdego, kto obserwuje procesy społeczne. Jednak pisząc felieton na ten temat, nie komplikowałabym sprawy pisząc o neurolingwistyce, bo to byłby temat na osobny tekst, też niezbyt łatwy; raczej skupiłabym się na zasadniczym temacie tj. na wytwarzaniu się pewnych struktur psychicznych, sposobów pojmownia i interpretowania świata, a w końcu o wynikającym z nich podziale społeczeństwa na różne "plemiona". I tutaj dopiero gwóźdź programu - dwie polskie wizje, dwa polskie plemiona (zresztą nie tylko polskie, chyba obecnie ten podział obejmuje całą Europę).



Awatar użytkownika
_Lab
Szkolny pisarzyna
Posty: 34
Rejestracja: ndz 13 sty 2019, 17:53
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: anus mundi
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Języki polskie

Postautor: _Lab » pn 08 kwie 2019, 00:59

Juliahof pisze:Source of the post Z Twojego tekstu nie wynika, że to ma być ironia, czytelnik raczej sądzi, że to Twoje zdanie - nie ma żadnego sygnału, że to żart.

Niektóre rzeczy są tak idiotyczne, że nie mogą być brane poważnie. Przecież autor kieruje się pewnymi założeniami, np. że czytelnik reprezentuje określony poziom. Poniżej tego poziomu znajdują się już tylko tacy odbiorcy, których opinia go nie interesuje. Bardzo mi się podobało jak Słonimski ogłosił, że "dzieci są zakałą ludzkości". Myślę, że nie ma potrzeby zaznaczać w jakikolwiek sposób, że to jest żart. Wystarczy być powyżej pewnego poziomu, żeby to rozumieć.
Juliahof pisze:Source of the post W felietonie wystarczy wspomnieć nazwisko badacza i co stwierdził, źródeł czytelnik musi szukać sam, co w epoce internetu nie jest trudne.

Mnie drażnią felietony, które wymagają dokształcania i szukania. Moim zdaniem, felieton powinien być autonomiczny merytorycznie. Przecież ma przekonywać.

Dzięki za uważne czytanie!


Życie samotne, poza społeczeństwem, przybiera czasem postać trafnego komentarza naniesionego na marginesie ch..wej książki.


Wróć do „Dziennikarstwo i publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości