ObrazekPisane śniegiem." /> kiedy nie trzymasz mnie za rękę - Weryfikatorium.pl

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

1
meandruję pomiędzy dziś wczoraj a jutro
ty panie wiesz dlaczego te ścieżki takie nierówne
ja dopiero uczę się zachodów

wchodzę głęboko aż do końca życiorysu
wszystko spisane żartem
albo ironią spod przymkniętych powiek

nie to już nie boli
tylko dłonie męczą się od amen
gdy widzę kocie łby rozłożone na asfalcie

leżą jak trupy jeden obok drugiego
różnią się jedynie bielą zębów
zagryzam usta do krwi

ty panie wiesz
ja dopiero się uczę jak przejść od wstępu
do zakończenia

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

4
elka pisze: gdy widzę kocie łby rozłożone na asfalcie

leżą jak trupy jeden obok drugiego
różnią się jedynie bielą zębów
to bym wywalił. W ogóle ten puzzel mi nie pasuje. Po co te biedne kotki męczyć?

Ach, i jeszcze "Amen" wymieniłbym na coś innego. Złożone ręce do modlitwy to nie "amen". Może słowo "splecione" by pasowało :hm:

Bez tych rzeczy całość czyta mi się dobrze i miękko i pobudza coś z tyłu głowy. :)
"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"Jem kamienie. Mają smak zębów."
"A jeśli nie uwierzysz,
żeś wolny, bo cię skuto
będziesz się krokiem mierzył
i będziesz ludzkie dłuto
i będziesz w dłoń ujęty
przez czas, przez czas — przeklęty."

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

6
No to biedne "kocie łby" :)

A tym­cza­sem lis po chwi­li
Cią­gnął da­lej: - "Moi mili,
Nie na­ma­wiam, ale ra­dzę: [...]
;)

- żart. Ani nie radzę, ani nie namawiam. To tylko moja własna opinia i opis tego, co sam bym zrobił, gdybym taki wiersz napisał :P Na pewno nie mamy tych samych odczuć, czy emocji w związku z nim. Napisałem, co czuję, gdy go czytam. Mniej więcej.
"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"Jem kamienie. Mają smak zębów."
"A jeśli nie uwierzysz,
żeś wolny, bo cię skuto
będziesz się krokiem mierzył
i będziesz ludzkie dłuto
i będziesz w dłoń ujęty
przez czas, przez czas — przeklęty."

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

7
Ja rozumiem to wszystko, tylko te ''kocie łby'', to metafora do pewnych bolączek. Tak je widzę.
Możliwe, że z Twojej strony inaczej to wygląda i być może lepiej byłoby bez nich... ale dla mnie ten wiersz nie miałby już wtedy żadnego znaczenia.

Być może źle go napisałam. Przemyślę.

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

8
Trochę dziwnie czyta mi się ten wiersz. Rozumiem przekaz, ale słowa i metafory w nim użyte - przeszkadzają mi i nieco drażnią.
elka pisze: meandruję pomiędzy dziś wczoraj a jutro
Rozumiem, że chodzi o "wicie się" ale samo słowo meandrować nie brzmi dobrze. Może lepiej zastosować coś prostszego typu - wędrować, kluczyć czy choćby lawirować ?
Bo pierwszy wers wiersza jest bardzo ważny, ustawia sposób czytania kolejnych, a te Twoje meandry myśli ( w podstawowym ich znaczeniu) są zbyt udziwnione.

Potem odwoływanie się do "pana" - rozumiem, że w tym kontekście do Boga lub siły wyższej.
elka pisze: ty panie wiesz dlaczego te ścieżki takie nierówne
Jeśli już miałaby być to rozmowa z Bogiem, to Panie widziałabym jednak z wielkiej litery.
Tylko czy dla tego przekazu, odwołanie się do Boga - ma znaczenie ?
Wydaje mi się, że wiersz byłby ciekawszy, gdyby był rozmową z samym sobą. Lub konsekwentnie - gdyby był rzeczywiście rozmową z Bogiem. Bo same dwa wtrącenia o "panie" - są dla mnie sztuczne i nieco pretensjonalne.
elka pisze: ścieżki takie nierówne
ja dopiero uczę się zachodów
no nie kupuję tego przeniesienia - nierówne ścieżki przeciwstawione zachodom ( słońca?)
elka pisze: wchodzę głęboko aż do końca życiorysu
niefortunne to - ten życiorys w odniesieniu do dwóch następujących po nim wersów - brzmi dość sucho.
elka pisze: kocie łby rozłożone na asfalcie
leżą jak trupy jeden obok drugiego
różnią się jedynie bielą zębów
nie przemawia do mnie ta metafora, "kocie łby" kojarzą mi się zdecydowanie z kamieniem, głazami, brukiem - a nie zwierzęciem. Zbyt dosłowne podejście do tej frazy w wierszu jest dla mnie karykaturalne. Ale to już oczywiście absolutnie osobisty odbiór.
I teraz tak - masz biel zębów a chwilę później zagryzasz usta do krwi. Przepraszam - ale dla mnie to dość banalne przejście.
elka pisze: ja dopiero się uczę jak przejść od wstępu
do zakończenia
To całkiem ładne zakończenie i pasujące do wcześniejszego obrazu tego co
elka pisze: spisane żartem
albo ironią spod przymkniętych powiek
.
I tak jakby były to dwa sklejone trochę na siłę obrazy - jeden odnoszący się do czytania samego siebie, uczenia się siebie, obserwowania mijającego czasu i tego co już nie boli - i drugi obraz dotyczący tych dłoni męczących się od amen i kocich łbów.
Brak mi tu płynności, połączenia, czegoś co spaja te obrazy ze sobą.

Udziwniłaś ten wiersz bardzo. I ciężko mi wejść w emocje.
Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.
Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

10
elka pisze: To jest wiersz o nauce odchodzenia, zachodu i braku perspektyw. O chorobie i pogodzeniu z nią, stąd ''kocie łby'', patrzenie na nie i zagryzanie ust do krwi...
No widzisz.. a ja zupełnie go tak nie odczułam. Choroby zupełnie nie dostrzegłam. Może warto trochę prościej i bardziej bezpośrednio, nie zasłaniając się metaforami czytelnymi jedynie dla autora?
Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.
Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

11
Sarah pisze: No widzisz.. a ja zupełnie go tak nie odczułam. Choroby zupełnie nie dostrzegłam. Może warto trochę prościej i bardziej bezpośrednio, nie zasłaniając się metaforami czytelnymi jedynie dla autora?
Wiem, już P.Yonk mnie na to naprowadził. Dlatego napisałam, że muszę pomyśleć czy nie zapisałam źle. Ty mnie w tym utwierdziłaś.
Tego wiersza nie będę już poprawiać, bo bez sensu.

Bardzo Ci dziękuję, Sarah za poświęcony czas.

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

12
elka pisze: Tego wiersza nie będę już poprawiać
Oczywiście, że nie poprawiaj ! Każdy stworzony wiersz ma prawo żyć własnym życiem ! :)
Napisz nowy :)
PS. Nie w kocich łbach leży problem. Tylko w tym, jakie słowa dobierasz by przekazać emocje.
Mam wrażenie, że trochę przekombinowywujesz a przecież największą siłę ma prosty ale prawdziwy przekaz.
Pomyśl o tym.
Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.
Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

13
Polubiłam metaforę, wydaje mi się, że popełniałam jeszcze bardziej zamknięte wiersze, ale powoli wracam do prostoty. Ostatnie wiersze są prostsze, ten z trochę starszych.
Trzeba wszystkiego spróbować, żeby wybrać to, w czym najbardziej do twarzy. Tak myślę.

kiedy nie trzymasz mnie za rękę

14
Wszystko zależy od tego po co i dla kogo piszesz wiersze. Jeśli mają być zapisem Twoich myśli, rodzajem pamiętnika, czytelnym tylko dla Ciebie - wtedy nie musisz się zastanawiać nad metaforami.
Ale jeśli chcesz, by inni odczuwali Twoje emocje, musisz pisać bardziej uniwersalnie. Wtedy każdy odbiorca będzie mógł stworzyć własny świat na podstawie Twoich słów.
Tu chyba leży klucz.
Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.
Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poezja biała”