NAJLEPSZAMINIATURAMARCA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY :text-link: TUTAJ :!:

Zwycięska praca Gott-Foo "Nie zabijaj swojej duszy"

Prace, które zwyciężyły w konkursie

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator

Awatar użytkownika
Nupperlich
Szkolny pisarzyna
Posty: 25
Rejestracja: sob 25 sie 2007, 19:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Nupperlich » wt 28 sie 2007, 10:26

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jestem pod wrażeniem. :) Zastosowałeś tutaj jeden z moich ulubionych zabiegów, czyli kompozycję zamkniętą.



Anielskie. :)



Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » sob 15 wrz 2007, 17:03

dzięki. Miłe komentarze są zawsze mile widziane XD


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.



„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.



"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Faraon
Płeć: Nie podano

Postautor: Faraon » sob 02 lut 2008, 15:14

Wow.

Czytałam coraz bardziej się wczuwając.

Liczyłam na jakieś super przesłanie na koniec, jakąś naukę czy coś.

A tu coś jeszcze lepszego.



Gratuluję!

Zasłużona wygrana :)



Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » ndz 03 lut 2008, 11:22

Miło mi to słyszeć.

Dzięki serdeczne.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.







„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.







"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Awatar użytkownika
kognitywna
Pisarz osiedlowy
Posty: 294
Rejestracja: sob 09 lut 2008, 16:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: kognitywna » pn 11 lut 2008, 19:29

W sumie to mam tylko jedno zastrzeżenie: trochę nieprawdopodobne wydaje mi się, że człowiek zbiera się po czymś takim w ciągu kilku dni i to po wysłuchaniu trzech piosenek. Raczej wtedy może dopiero zacząć walkę o to, by się podnieść. Kompozycja ramowa - miodzio. Wypadałoby tylko w scenie końcowej podkreślić, że nic już nie jest takie, jak było wcześniej. że Andrzej jest już innym człowiekiem, a dawne czasy już nigdy nie wrócą. Co nie znaczy, że nie może być lepiej. A na pewno będzie inaczej. Jeśli się po tym podniesie, będzie silniejszy, dojrzalszy. JEśLI. Bo ten poranek jest dopiero początkiem walki o nowe życie. Tego mi trochę zabrakło.

Ale opowiadanie ma w sobie coś niesamowitego... Wydaje mi się, że wbudowałam w siebie tego Andrzeja, że on gdzieś tam pod moją czaszką żyje już własnym życiem. A to oznacza świetnie stworzonego bohatera.

Gratuluję i życzę dalszych sukcesów:)

Pozdrawiam

kognitywna



Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » śr 13 lut 2008, 12:16

„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.



Ten cytacik miał za zadanie zasugerować czytelnikowi, że Andrzejowi sukcesy i radzenie sobie z nierównościami drogi życia jest przeznaczone. Krótko mówiąc, Andrzej "może płynąć" i dlatego płynie. Inni zapewne by utonęli.



Pozdrawiam i dzięki za miła wypowiedź.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.







„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.







"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Awatar użytkownika
kognitywna
Pisarz osiedlowy
Posty: 294
Rejestracja: sob 09 lut 2008, 16:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: kognitywna » śr 13 lut 2008, 14:10

Jest to jakieś uzasadnienie;) Ale chyba Andrzej na tym traci. Trudniej się z nim utożsamić. Po co nam heros, który dostaje 4 kulki, a i tak biegnie? Opowiadanie nabrałoby jeszcze większej głębi, gdyby było widać, że Andrzej nie tonie, chociaż bardzo ciężko mu utrzymać głowę na powierzchni. Siły człowieka nie określa to, że trudności nie są dla niego trudnościami. Ale to, czy potrafi sobie poradzić z ciężarem niemal przekraczającym jego możliwości. Czy mimo przytłaczającego bólu potrafi wstawać każdego dnia i jednak mówić sobie, że da radę. Nie odcinając się od bólu, ale żyjąc z nim. Tutaj nie ma czegoś takiego, jak walka. On po prostu pstryka palcami, postanawia sobie i ma. Piszesz o walce? To ją pokaż. W słowach piosenek ciągle przewija się to słowo. Jedno postanowienie i jedna przespana noc to nie walka. Ludzie po tragedii często całymi latami walczą o to, by jednak nie poddać się i żyć dalej, by nadać temu życiu sens. Nic nie przychodzi na zawołanie. Jeśli tak łatwo pogodził się ze stratą, to nie była dla niego zbyt dotkliwa.

Nie chodzi mi o czepianie się. Naprawdę podoba mi się to opowiadanie. Ale mogłoby być jeszcze głębsze. Nie zakładaj od razu, że nie mam racji. Przemyśl to;) Jeśli oczywiście zależy Ci na głębi utworu. Szklana pułapka jest mało realistyczna i mało zyciowa - ale przecież nie o to tam chodzi. Zależy, co miał autor na myśli;)



Pozdrawiam

kognitywna



Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » pn 18 lut 2008, 15:32

On po prostu pstryka palcami, postanawia sobie i ma.




Jeśli nie wierzysz, że jest to możliwe, to bardzo mi przykro. Są ludzie, dla których postanowienie dźwignięcia się z upadku znaczy więcej niż cokolwiek innego. Dla niektórych jest to jedyny sposób na powrót do normalności. I możesz mi wierzyć lub nie, ale otrząśnięcie się z tragedii to czasami kwestia tej jednej ważnej chwili, sekundy, a nie tylko i wyłącznie miesięcy czy lat.



Zakończmy proszę ten temat. Nasze opinie są zbyt rozbieżne, żeby to ciągnąć.



Pozdrawiam.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.







„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.







"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Awatar użytkownika
kognitywna
Pisarz osiedlowy
Posty: 294
Rejestracja: sob 09 lut 2008, 16:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: kognitywna » wt 19 lut 2008, 18:06

Nie chodzi mi o to, że nie można w jednej chwili postanowić, że trzeba się otrząsnąć i zacząć żyć. Można nawet w tej chwili zacząć żyć. Ale nigdy nie jest się już tym samym człowiekiem. życie nas rozwija. Jako osoba starsza ode mnie o 2 lata powinieneś już to rozumieć. Dla Andrzeja ten następny dzień nie byłby już taki sam, jak ten przed przykrymi wydarzeniami. Mógłby być nawet wspanialszy, bo Andrzej dostrzegałby w nim więcej, niż przed tragedią.

Koniec tematu.

Pozdrawiam

kognitywna

Dodane po 17 godzinach 2 minutach:

Przeczytałam jeszcze raz swoją ostatnią wiadomość i stwierdziłam, że mogła zostać źle odebrana. Chodzi mi jedynie o to, że opowiadanie mogłoby zyskać całkiem inny wydźwięk (w moich oczach lepszy), gdybyś uwzględnił to, że człowiek przed i po tragedii jest innym człowiekiem. że tragedia zmienia człowieka i tylko od jego siły wewnętrznej zależy, czy go wzmocni czy złamie. To mogłaby być nowa barwa w tej historii. To Twoje opowiadanie i tylko Ty decydujesz, jak wygląda:) Po prostu zastanów się, jak wyglądałoby to opowiadanie z uwzględnieniem tej zmiany. Bez żadnych zobowiązań;) Po prostu chciałam Ci pokazać coś, co mi się nasunęło:)

Pozdrawiam

kognitywna



Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » czw 21 lut 2008, 08:25

Masz racje, ludzie się zmieniają. Mało tego, nie potrzeba żadnej tragedii, żeby do takich zmian doszło. To się dzieje nieustannie. Wystarczy zwykły dzień, a nawet jakieś z pozoru nieznaczące wydarzenie. To się nazywa rozwój, doświadczenie.



Ale czy ja napisałem, że Anioł się nie zmienił?

Ja tylko pokazałem, że wrócił do swojego codziennego rytuału, że znów patrzy na świat z takim samym podejściem jak wcześniej.

Wcale nie maiłem na myśli tego, o czym mówisz. Twoja uwaga jest słuszna, nie przeczę. Ale gdybym w jakikolwiek sposób napisał, że Andrzej pod wpływem swoich "przygód" zmienił się z dopiskiem, że to, co robi teraz jest staraniem się o normalność, moje zakończenie zbanalniło by się nieco. A mi zależało na zakończeniu, które trafi do czytelnika i ściśnie go za serce.



Pozdrawiam.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.







„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.







"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Awatar użytkownika
kognitywna
Pisarz osiedlowy
Posty: 294
Rejestracja: sob 09 lut 2008, 16:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: kognitywna » czw 21 lut 2008, 19:12

Ale przepisanie po prostu sceny nie załatwia sprawy, bo czytelnik może odbierać to tak, jakby tak naprawdę nic się w życiu Andrzeja nie wydarzyło. Przespał się i zapomniał. Jakiś malusieńki akcent w ostatniej scenie, która byłaby pozornie taka sama, ale miała subtelnie zmieniony klimat, byłaby właśnie pogłębieniem sensu, a nie spłyceniem go. Jakiś drobiazg. Nic nie powiedzianego dosłownie. żeby czytelnik to przeczuwał, ale nie miał tego podanego na tacy:) To jest wielka tajemnica kompozycji ramowej. Genialny chwyt, ale trzeba go wykręcić do ostatniej kropli jak wilgotną szmatką;) Chwała Ci za to, że skorzystałeś z takiego chwytu, bo to świadczy o wyrobieniu. Początkujący o czymś takim często nawet nie pamiętają;)

Pozdrawiam

kognitywna




Wróć do „Podium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość