Z czym to się je. O sposobach broni noszenia.

Pomysły, inspiracje, fabuły i inne bolączki pisarzy

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2224
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Z czym to się je. O sposobach broni noszenia.

Postautor: Grimzon » śr 26 mar 2014, 18:11

[center]O sposobie noszenia broni słów kilka[/center]

<p align="justify" >
Od kiedy człowiek wymyślił broń, pojawił się problem w jaki sposób bezpiecznie i wygodnie ją transportować przy jednoczesnej możliwości szybkiego jej wydobycia w nagłej potrzebie. Dopóki broń była kamienno-drewniana negatywny wpływ środowiska, a w szczególności pogody nie był decydujący. Natomiast wraz z szerszym zastosowaniem metalu powstały dwa poważne problemy. Po pierwsze większość metali niezbyt dobrze znosiło wilgoć (a broń stalowo w szczególności), a po drugie trzymanie broni niezabezpieczonej miało negatywny wpływ na jej ostrość co prowadziło do zmniejszenia walorów bojowych lub mogła także stanowić zagrożenie dla osoby ją noszącą.
</p><p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Przyjrzyjmy się więc jak poszczególnie rodzaje broni były noszone i transportowane. O ile będzie miało to istotny wpływ rozpatrzymy transport indywidualny, a także grupowy poszczególnych egzemplarzy.
</p>
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Broń sieczna czyli miecze, szable, kordy, tasaki i inne noże bojowe. Od czasów antycznych taka broń nieodłącznie posiadała pochwę. Zbudowaną z dwóch kawałków drewna obciągnięta skórą. Często wzmacniana metalowymi okuciami. Przy ujściu pochwy znajduje się metalowa szyjka (19) natomiast okucie znajdujące się na końcu pochwy nazywamy trzewikiem (20), który mógł być dodatkowo ozdobiony ostrogą (21) czyli płaskim elementem okalającym sam trzewik. Pomiędzy szyjką a trzewikiem znajdowały się pierścienie służące do mocowania broni przy pasie, nazywamy je ryfkami (22). Te natomiast były przyczepiane poprzez rapcie do pasa (dla broni noszonej skośnie) lub do żabki (skórzanej pętli) do noszenia broni pionowo wzdłuż nogi. Pas z bronią, co warto podkreślić tak jak u rewolwerowców na dzikim zachodzie, nie służył do podtrzymywania spodni i łatwo mógł być zdjęty. Czyniono to dość często w karczmie gdzie siadając na ławie broń przy pasie po prostu by przeszkadza. Co ciekawe w późnym średniowieczu miecze rycerskie są już troczone przy końskim siodle jako sposób wygodniejsze.
</p>
[center]Obrazek [/center]

<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Będąc przy rycerzach warto wspomnieć o jednym wynalazku, który na przełomie XIII i XIV szczycił się największą popularność ale dość szybko, bo w niecałe pięćdziesiąt lat zanika zupełnie. Mianowicie był to łańcuch z jednej strony przyczepiony do głowicy miecza, a z drugiej strony do napierśnika zbroi. Służyć to miało aby rycerz w boju nie zgubił broni pomimo, że wypadłaby mu z ręki. Jak łatwo jednak przewidzieć ten wynalazek bardziej przeszkadzał niż pomagał, dodatkowo nie pomagał fakt, że rycerz miał jednym łańcuchem przyczepiony miecz a drugim puginał. W chaosie starcie bitewnego łańcuchy plątały się i zamiast pomagać potrafiły całkowicie broń uczynić niezdatną do użycia. Ten nieudany eksperyment miał jednak następcę, który doskonale wypełnił swoje zadnie. Był to temblak, czyli pętla z mocnego sznurka troczona do głowicy lub jelca broni i zakładana na nadgarstek właściciela. Nie dość, że zgubić tak zabezpieczoną broń jest niezwykle trudno to po krótkim treningu wypuczoną broń można szybko odzyskać bez pomocy drugiej ręki. Był to wynalazek tak udany, że nawet obecnie jest stosowany. Przykładem takiego zastosowania są blokady paralizatorów mocowane do właśnie takiego temblaka. W momencie wyrwania paralizatora z ręki blokada zostaje zerwana i napastnik nie może użyć naszej broni przeciw nam.
</p>

[center]<table><tr><td>
Obrazek
</td></tr><tr><td align="center">
Od lewej: żabka i temblak
</td></tr>
</table>[/center]

<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Podobnie, jak opisaliśmy powyżej ma się sprawa z bronią kolną to jest rapierami szpadami i tym podobnymi rożnami. Pochwy miały z grubsza taką samą budowę jak w przypadku broni siecznej, chociaż czasem występowały także skórzane pochwy miękkie nie wzmocnione wewnętrznie drewnem. W kwestii mocowania broni u pasa zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się rapier. Noszony na pendencie , który zbudowany był z szerokiego kawałka skóry często uformowanego półkoliści zakończony szeregiem (od czterech do ośmiu) klamer za które wkładało się właśnie rapier w pochwie. Sam Pendent był mocowany do pasa na klamrach i można było go łatwo odczepić. Taki sposób mocowania był wymuszony długością samej broni i aby nie ciągnąć rapierem po ulicy musiał być on utrzymany w bardziej poziomej pozycji. Ten styl noszenia broni ma także swoją czarną historię zaznaczoną w szczególności we Francji. Chęć udowodnienie swojej racji w pojedynkach był tak ogromna (świetnie pokazana przez Dumasa w "Trzech muszkieterach") iż najbardziej błahy powód mógł doprowadzić do "honorowej" śmierci. Jednym z dość częstych powodów do stoczenia pojedynku było przypadkowe potrącenie kogoś noszonym na pendencie rapierem.
</p>

[center]Obrazek [/center]
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Drugim charakterystycznym sposobem noszenia broni było powieszanie jej na bandolierze. Szarfie często także o charakterze ozdobnym biegnącej skośnie od ramienia do biodra. Bandolier powstał z myślą ówczesnych strzelcach wieszających na nim ładunki i prochownicę ułatwiające w chaosie walki na szybsze przeładowanie muszkietów. Z czasem przy biodrze zawisł tasak, rapier a potem i szpada. Szwedzki król Gustaw Adolf jeden z najwybitniejszych wodzów XVII wieku, znany z tego iż dowodził armią z pierwszego szeregu, w czasie bitwy pod Trzcianą (1629 r.) został za bandolier pochwycony przez jednego z towarzyszy husarskich. Jednakże uniknął niewoli zręcznie zrzucając bandolier tracąc przy tym także swój kapelusz.
</p>



[center]<table><tr><td>
Obrazek
</td></tr><tr><td align="center">
Gustaf II Adolf z rapierem na bandolierze
</td></tr>
</table>[/center]

<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Przy rozważaniach o broni białej nie można pominąć tak popularnego wśród pisarzy fantasy miecza dwuręcznego. Tutaj muszę jednak zmartwić wszystkich amatorów tego oręża, gdyż najczęściej miecz ten albo znajdował się w miejskich arsenałach albo podróżował na wozie w taborze. Natomiast do samej bitwy był przenoszony był bez pochwy trzymany za rękojeść i oparty płazem o ramię.
</p>
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Jak natomiast nie nosiło się broni białej. Nie nosiło się za pasem w sposób jaki możemy obserwować w popularnym serialu "Gra o Tron" (w szczególności warto przyjrzeć się w jaki sposób miecz nosi Ned Stark). Dlaczego scenarzyści kazali postacią nosić miecze rękojeścią praktycznie pod pachą? Nie wiem.
</p>

[center]
<table><tr><td>
Obrazek
</td><td>
Obrazek
</td></tr>
</table>
[/center]

<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Aby zakończyć rozważania nad bronią białą, w kolejce jeszcze czeka parę rodzajów, pozostaje zastanowić się nad kwestią co się stanie jak trzymany w pochwie miecz zostanie odwrócony jelcem do dołu. Czy wypadnie? Nie, nie wypadnie. Pochwa była pasowana do oręża tak aby zgrubienie przy jelcu blokowało swobodne poruszanie się bronią. Kończąc należy pamiętać iż pochwy tak samo jak i broń były zdobione i niektóre egzemplarze to prawdziwe dzieła sztuki.
</p>
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Broń drzewcowa tutaj nic szczególne nie wymyślono. Najczyściej podróżuje sobie spokojnie w taborze, a przed samą bitwą rozdawana była rycerzom i żołnierzom. Czasem tylko grot mógł mieć skórzaną osłonę.
</p>
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Za pasem natomiast w XV-XVIII wieku nosiło się buławy, buzdygany i piernacze, które nadal mogły stanowić poważną broń jednakże były już częściej używane jako znak pozycji lub dowódcy.
</p>
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Broń miotana. Zacznijmy od antycznej procy. Broni, która pomimo prostoty budowy wymagała jednak dużej wprawy w poprawnym posługiwaniu się a i skutecznością nie przebiła nigdy innych broni miotanych. Mówimy tutaj o procy nie drzewcowej czyli jedynie o podłużnym kawałku odpornego materiału (najczęściej odpowiednio wyprawionej skóry). Najsłynniejsi balearscy procarze szli do bitwy mając nie jedna a kilka rodzajów tej broni w szczególności różniących się długością a co z tym się wiąże i skutecznym dystansem rażenia. I tak najdłuższe proce mogły być zawiązane w pasie natomiast te krótsze noszono często jako opaska na głowie. proste i elastyczne rozwiązanie. Przejdźmy teraz do łuku. Tutaj każdy zdaje sobie sprawę jak to wygląda dlatego uściślamy nazewnictwo. Strzały są noszone w kołczanie, natomiast pokrowiec na łuk nazywamy łubie. A komplet kołczan i łubie to sajdak.
</p>

[center]<table><tr><td>
Obrazek
</td></tr><tr><td align="center">
Sajdak: łubie i kołczan
</td></tr>
</table>[/center]
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Broń strzelecka długa (arkebuzy, muszkiety) do końca XVIII wieku na początku lontowa później, kołowa i skałkowa była noszona przez obsługującego w rękach oparta na ramieniu. Dodatkowo w drugiej ręce muszkieter (w rozumieniu strzelec) nosił także forkiet. Podpórkę pozwalającą na celniejsze oddanie strzału. Wśród moskiewskiej piechoty wykształcił się sposób zastąpienia forkietu poprzez berdysz. Rodzaj topora, który mógł zostać wbity w ziemię i użyty jako podpórka natomiast gdy dochodziło do walki bezpośredniej bardzo dobrze służył jako broń bezpośrednia. Należy zauważyć, że muszkiety to była broń ciężka, która dopiero z czasem staje się bardziej przyjazna dla obsługującego. Początkowo proch i kule noszono osobno co zwiększało czas ładowania. Później naboje (odmierzone ładunki prochu i kule) były noszone w torbach przewieszonych przez ramię lub troczonych przy pasie, zwanych ładownicami. Strzelec posiadał także co najmniej dwie prochownice. Jedną z prochem grubszym do lufy (używaną także jak skończyły się ładunki lub zastępczo) i drugą z prochem drobniejszym po podsypywania panewki. Droższe warianty prochownic były zaopatrzone w dozowniki odmierzając odpowiednią dawkę prochu. Ładunki noszono także na bandolierze w specjalnych drewnianych tubach. Do kompletu muszkieterzy nosili jeszcze pojemniki z olejem do konserwacji broni i dodatkowy lont lub kamienienie skałkowe. Warto wspomnieć iż za czasów powszechnego użytkowania broni lontowej, cena lontu była wysoka. Dlatego gdy wojsko poruszało się w kolumnie marszowej tylko co dziesiąty strzelec przenosił w specjalnej metalowej latarni (lampce) zapalony lont i przed bitwą odpalał lonty innym wyznaczonym żołnierzom. Taki rodzaj oszczędności doprowadzał do sytuacji gdzie piechota podczas marszu był bardzo narażona na atak i musiał swoje bezpieczeństwo powierzać operującej obok nich kawalerii.
</p>

[center]<table>
<tr><td>Obrazek </td><td>Obrazek </td></tr>
<tr align="center"><td>Muszkieter z muszkietem na forkiecie i ładunkami na bandolierze </td><td>Strzelec moskiewski z muszkietem i berdyszem</td></tr>
</table>[/center]
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
W tym samym czasie nabite pistolety (z zamkiem kołowym lub skałkowym) nosiło się w poprzedniku kabury zwanym olstrem. Kawalerzyści troczyli olstra (najczęściej dwa) do przedniego łęku siodła, natomiast piechota troczyła olstra do pasów. Pistolety można też było nosić zatknięte za pasem.
</p>
<p style="text-indent:0.9cm" align="justify" >
Powyższy materiał nie wyczerpuje tego obszernego tematu ale mam nadzieję, iż nakreślił dość jasne podstawy, które mogą być z powodzeniem wykorzystane we własnej twórczości.
</p>
Ostatnio zmieniony śr 26 mar 2014, 20:48 przez Grimzon, łącznie zmieniany 8 razy.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!

Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.
:ulan:

Awatar użytkownika
ithilhin
Pisarz
Pisarz
Posty: 4413
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: ithilhin » śr 26 mar 2014, 18:23

Grimzon pisze:Nie nosiło się za pasem w sposób jaki możemy obserwować w popularnym serialu "Gra o Tron"


zdjęcie, zdjęcie!
na serio: ilustracje z przykładami bardzo by ten poradniczek wzbogaciły.
szczególnie to mnie frapuje:

Przy ujściu pochwy znajduje się metalowa szyjka


i dalej o tych trzewikach :)

Grimzon pisze:Jednym z dość częstych powodów do stoczenia pojedynku było przypadkowe potrącenie kogoś noszonym na pendencie rapierem.


Serio? Dotąd kojarzyłam to z samurajami.

Grimzon pisze:Podobnie, jak opisaliśmy powyżej ma się sprawa z bronią kolną to jest rapierami szpadami i tym podobnymi rożnami.


Rożna! Zawsze tak mówiłam! Ha! :D


gosia

me@Szortal
Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2228
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bartosh16 » śr 26 mar 2014, 18:59

Dwie sprawy:
1. Pochwa na plecach - była? Nie była?
2. Kusza - w jednej z gier z serii Assassin's Creed główny bohater nosi minikuszę na plecach (jakiś wynalazek Leo da Vinci bodaj). Możliwe? Niemożliwe? Niepraktyczne?

Dziękuję z góry :)


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2224
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » śr 26 mar 2014, 19:06

Bartosh16 pisze:1. Pochwa na plecach - była? Nie była?


Nie było.

Bartosh16 pisze:2. Kusza - w jednej z gier z serii Assassin's Creed główny bohater nosi minikuszę na plecach (jakiś wynalazek Leo da Vinci bodaj). Możliwe? Niemożliwe? Niepraktyczne?


Nie znam gry. Więc ciężko mi się wypowiedzieć.

ithilhin pisze:Grimzon napisał/a:
Nie nosiło się za pasem w sposób jaki możemy obserwować w popularnym serialu "Gra o Tron"


zdjęcie, zdjęcie!


Trzeba zobaczyć serial.

ithilhin pisze:na serio: ilustracje z przykładami bardzo by ten poradniczek wzbogaciły.


Nie umiem rysować. Ale coś postaram się pomyśleć.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
Carewna
Pisarz domowy
Posty: 162
Rejestracja: sob 04 sty 2014, 00:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Re: Z czym to się je. O sposobach broni noszenia.

Postautor: Carewna » śr 26 mar 2014, 19:39

Grimzon pisze: Dlaczego scenarzyści kazali postacią nosić miecze rękojeścią praktycznie pod pachą? Nie wiem.


Może pomajtał im się ten sposób noszenia miecza ze sposobem używanym przez Rzymiaków, tylko że legioniści wprawdzie wysoko, ale po prawej stronie nosili i raczej krótki gladius, niż taki jak na foto...



Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2224
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » śr 26 mar 2014, 20:56

Carewna pisze:Może pomajtał im się ten sposób noszenia miecza ze sposobem używanym przez Rzymiaków, tylko że legioniści wprawdzie wysoko, ale po prawej stronie nosili i raczej krótki gladius, niż taki jak na foto...


Rzymianie nosili gladiusy na wysokości pasa. Czyli dość standardowo.

[ Dodano: Śro 26 Mar, 2014 ]
ithilhin pisze:Grimzon napisał/a:
Jednym z dość częstych powodów do stoczenia pojedynku było przypadkowe potrącenie kogoś noszonym na pendencie rapierem.


Serio? Dotąd kojarzyłam to z samurajami.


Jestem wstanie zaryzykować, że w europie znacznie więcej osób od tego ucierpiało niż w Japonii.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
ZviR
Pisarz osiedlowy
Posty: 362
Rejestracja: pn 21 kwie 2008, 18:58
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: z Alfabetu
Płeć: Mężczyzna

Postautor: ZviR » czw 27 mar 2014, 18:11

bardzo fajny tekst :)


//generic funny punchline

Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 597
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Łukawski » ndz 31 maja 2015, 10:53

Kilka uwag/ciekawostek.

Pochwy:
Czasem skórę dodatkowo obciągano materiałem utwardzonym woskiem.
Wykończenia w postaci trzewika i szyjki stosowano często, ale nie zawsze. Niewątpliwie wydłużały żywotność pochwy.
Spotkałem się również z tezą, że stosowano pochwy z samej skóry, oraz z samego drewna obciągniętego materiałem.

Na początku średniowiecza pochwa mocowana była za pomocą rzemieni do pasa właściwego, pionowo wzdłuż ciała.

Osobny pas, który dziś kojarzy nam się z rycerstwem, w Polsce pojawił się dopiero w XIII w.

Ciekawym patentem było zastosowanie wycięcia w kolczudze przez który wystawała rękojeść miecza pozwalając na jego swobodne użycie. Wbrew bowiem "filmowej rzeczywistości", pochwy mocowano pod a nie na kolczudze.

Zawieszenie ukośne mieczy pojawia się w latach późniejszych wymuszone przez wydłużanie samego miecza.

Na plecach prawdopodobnie noszono miecze długie, ale bez pochwy. Zawieszane na sznurkach, rzemieniu, łańcuszku lub pasku.

Wspomniany przez Kolegę sposób na mocowanie za pomocą łańcuszka miecza do kirysu (napierśnika) obejmował również takie samo mocowanie hełmu.

XIV-XVw.
Obciążenie pasa (rycerskiego) mieczem było uciążliwe dla rycerstwa pieszego co skutkowało tym, iż miecze owinięte pasem były noszone w ręce lub na ramieniu.

XVw.
Szeroki pas rycerski zastępuje cienki, luźno zapięty pasek na którym miecz zwisa u boku swobodnie.
Mocowany częściej do ryfek pochwy, a rzadziej do skórzanego pendentu.

O Rapierach Kolega wspomniał, więc ja napisze o szablach:
Noszone były na rapciach, na pasku wieszanym przez ramię, pendencie (również metalowym), a nawet - jedna z ciekawszych form stosowana przez kozaków - na metalowych haczykach nasuniętych na pas.
Pochwy mocowano również do siodeł.



I jeszcze "dwa słowa" o łukach:
Kołczan to pokrowiec na łuk i strzały (razem) często skórzany lub drewno obite skórą. Rzadziej samo drewno.

Pokrowiec na same strzały to tuła - Drewno obciągnięte skórą lub sama skóra. Czasem ozdabiane plakietkami z brązu, srebra lub rogu. Często z przykrywką odpinaną przed samą walką.

Łubia - pokrowiec na łuk.

Łucznicy nie biegali z cięciwą naciągniętą ta ramiona łuku. Cięciwę noszono w osobnym pokrowcu (lub kieszonce w którą zaopatrzony był kołczan lub łubia) i naciągano tuż przed walką, a ściągano tuż po by nie uległa zniszczeniu. Każdy łucznik miał ze sobą kilka cięciw by w razie zerwania lub rozciągnięcia szybko je zmienić.


Pozdrawiam



Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2224
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » sob 04 lip 2015, 00:15

Jacek_L pisze:I jeszcze "dwa słowa" o łukach:
Kołczan to pokrowiec na łuk i strzały (razem) często skórzany lub drewno obite skórą. Rzadziej samo drewno.


Kołczan to pokrowiec na strzały. Natomiast komplet kołczan i łubia to sajdak.

Jacek_L pisze:Na plecach prawdopodobnie noszono miecze długie, ale bez pochwy. Zawieszane na sznurkach, rzemieniu, łańcuszku lub pasku.


Na plecach nie noszono mieczy. A już napewno nie miecze długie. Jedyna znan forma noszenia transportowo (nie bojowo) dotyczyła w renesansie mieczy dwóręcznych. Był do tego spoecjalny hak.

Jacek_L pisze:Ciekawym patentem było zastosowanie wycięcia w kolczudze przez który wystawała rękojeść miecza pozwalając na jego swobodne użycie. Wbrew bowiem "filmowej rzeczywistości", pochwy mocowano pod a nie na kolczudze.


Nie zawsze. Nie wszystkie długie kolczugi posiadają wycięcie na miecz. Noszenie mieczą pod kolczugą ma także swoje minusy i nie zawsze było stosowane.

Jacek_L pisze:XIV-XVw.
Obciążenie pasa (rycerskiego) mieczem było uciążliwe dla rycerstwa pieszego co skutkowało tym, iż miecze owinięte pasem były noszone w ręce lub na ramieniu.


A tutaj mamy taki pewien dysonans. Rycerz pieszy to tak mała nielogiczność. Ewentualna niewygoda noszenie miecza długiego przy pasie nie wynika z jego wagi (bo ta niewiele różni się od poprzedników) co do samej długości miecza. Noszenie miecza w ręce lub na ramieniu też nie dotyczy sytuacji bojowych gdzie dla rycerza podstawa gdzie znajduje się miecz znajduje się przytroczony do siodła jego wierzchowca.

Jacek_L pisze:Spotkałem się również z tezą, że stosowano pochwy z samej skóry, oraz z samego drewna obciągniętego materiałem.


To nie jest teza. Pochwy tylko skórzane były stosowane np. przy rapierach. By nie przeszkadzały walczyć.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 597
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Łukawski » sob 04 lip 2015, 09:54

Sajdak to nazwa wschodnia (zapożyczona) i jest tożsama z kołczanem.

Nie wspominałem o "bojowym" noszeniu mieczy na plecach.

Rycerz pieszy nie jest wcale czymś dziwnym. Historia krucjat chociażby.

Wspominając ciekawy patent w postaci rozcięcia nie odnosiłem go do każdej kolczugi, a jedynie wskazywałem jako jedno z rozwiązań.

Pisząc o pochwach z samej skóry pisałem o mieczowych z okresu średniowiecza.

Cześć informacji które podałem jako uzupełnienie pochodzi z książki Michała Bogackiego, którą Koledze serdecznie polecam.

Pozdrawiam



Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2224
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » sob 04 lip 2015, 10:27

Sajdak to nazwa wschodnia (zapożyczona) i jest tożsama z kołczanem.


Poproszę o dokładne źródło. Dokładnie przeciwne twierdzenia znajduję się i u Nowakowskiego, Żygulskiego czy Nadolskiego.

Jacek_L pisze:Rycerz pieszy nie jest wcale czymś dziwnym. Historia krucjat chociażby.


Sama geneza słowa rycerz pochodzi od słowa jeździec. Tak samo jak i broń i rynsztunek rycerski zawsze był związany z użyciem koni. Co nie oznacza, że rycerze nie walczyli pieszo. Walczyli. Tak samo zresztą jak np. husarze. Akurat podanie krucjat jako przykładu jest nietrafnym ponieważ ten okres jest właśnie apogeum rozwoju i wykorzystania ciężkiej jazdy rycerskiej. Formacji, której w polu, siły muzułmańskie nie mogły wystawić równorzędnej jednostki.

Jacek_L pisze:Cześć informacji które podałem jako uzupełnienie pochodzi z książki Michała Bogackiego, którą Koledze serdecznie polecam.


Ta książka ma jedną zasadniczą tylko zaletę. Jest wydaniem stosunkowo nowym i łatwo dostępnym. Niestety ze świecą szukać tam informacji, których wcześniej nie podawali Nadolski, Żygulski czy Nowakowski w swoich monografiach.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 597
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Łukawski » sob 04 lip 2015, 12:48

Źródłem w tym wypadku będzie język mongolski, ale...

Sądzę, że to dobry moment by zakończyć dywagacje. Moim celem nie było podważanie Twojej wiedzy, a jedynie jej uzupełnienie i urozmaicenie. W dawnych czasach, tak jak w obecnych, nie było szablonu wedle którego nosili się wszyscy i odstępstwa od (uznanych przez nas) kanonów zdarzały się nader często, co sprytnie można wykorzystać dla urozmaicenia opisywanych historii. Mnie osobiście męczy okrojona schematyczność w zakresie militarnym, jaką znaleźć można w wielu powieściach oparta na wybranym, często ubogim, materiale porównawczym. Dla przykładu łucznictwo, które kastruje się namiętnie każąc opierać strzałę skośnie... Mniejsza o to zresztą.

Dla świętego spokoju powstrzymam się przed dorzucaniem kolejnych uwag i ciekawostek i nie mam nic przeciwko temu abyś sobie temat posprzątał. Nie poczuję się urażony.

Pozdrawiam :)



Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2224
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » sob 04 lip 2015, 20:04

Jacek_L pisze:Źródłem w tym wypadku będzie język mongolski, ale...

Sądzę, że to dobry moment by zakończyć dywagacje. Moim celem nie było podważanie Twojej wiedzy, a jedynie jej uzupełnienie i urozmaicenie. W dawnych czasach, tak jak w obecnych, nie było szablonu wedle którego nosili się wszyscy i odstępstwa od (uznanych przez nas) kanonów zdarzały się nader często, co sprytnie można wykorzystać dla urozmaicenia opisywanych historii.


Tylko tutaj następuje problem nomenklatury. Właśnie o to chodzi, żeby można było przekazywać obrazy poprzez słownictwo. Dlatego właśnie są wprowadzane przez bronioznawców odpowiednie terminy określające dane rzeczy.

Jacek_L pisze:Mnie osobiście męczy okrojona schematyczność w zakresie militarnym, jaką znaleźć można w wielu powieściach oparta na wybranym, często ubogim, materiale porównawczym. Dla przykładu łucznictwo, które kastruje się namiętnie każąc opierać strzałę skośnie... Mniejsza o to
zresztą.


Powieści a w szczeólności większość obecnych nie posiada żadnego merytorycznej wartości pod względem militariów. Co ciekawe w latach 80 profesor Nadolski widział już ten problem i nawet napisał specjalnie książkę skierowaną do twórców porządkującą podstawową nomenklaturę średniowiecznych militariów.

Dla świętego spokoju powstrzymam się przed dorzucaniem kolejnych uwag i ciekawostek i nie mam nic przeciwko temu abyś sobie temat posprzątał. Nie poczuję się urażony.


Dodawaj jak najbardziej. Jednakże niech to będą sprawdzone rzeczy lub posiadającą odpowiednie źródła. Temat powstał aby pomagać w pewnym uporządkowaniu terminów a nie by wprowadzać jeszcze większy chaos.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
Petro
Pisarz osiedlowy
Posty: 224
Rejestracja: sob 01 lut 2014, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Petro » ndz 05 lip 2015, 10:11

Grimzon pisze:Co ciekawe w latach 80 profesor Nadolski widział już ten problem i nawet napisał specjalnie książkę skierowaną do twórców

Czy chodzi o "Broń i strój rycerstwa polskiego w Średniowieczu", czy inną pozycję? :-)


Obrazek
(...) Dla Historii liczy się tylko wielki cel, przymyka oczy na środki, które doprowadziły do niego. Wywyższa zwycięzców, gardzi pokonanymi. - Zbigniew Nienacki.


Wróć do „Kreatorium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość