"Nie wydali mnie!"

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Olga Sienkiewic
Kmiotek
Posty: 6
Rejestracja: pn 31 sie 2015, 12:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Olga Sienkiewic » pn 31 sie 2015, 12:27

Ostatni post z poprzedniej strony:

Nah, po prostu dostałam od jednego z uczestników dyskusji z tejże prelekcji linka, że coś niefajnego z moim nazwiskiem w tle się dzieje.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4943
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » pn 31 sie 2015, 12:28

Dlaczego niefajnego? Kto pyta, nie błądzi. Podobno :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 797
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Szczepko » pn 31 sie 2015, 12:31

Zwykłe nieporozumienie, nikt nie przejawiał złej woli :)



Awatar użytkownika
dziko
Pisarz domowy
Posty: 118
Rejestracja: pt 21 wrz 2012, 22:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: dziko » pn 31 sie 2015, 12:32

Też byłem na tej prelekcji, było tak, jak Olga napisała, acz rozumiem, że ktoś sobie mógł coś dopowiedzieć, ludzie tak mają :wink:
Reszta to bicie piany.


pozdrawiam - Bartek
Dzikopis znaleziony w sieci...

Awatar użytkownika
Olga Sienkiewic
Kmiotek
Posty: 6
Rejestracja: pn 31 sie 2015, 12:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Olga Sienkiewic » pn 31 sie 2015, 12:33

Dobrze, że wyjaśnione, a ja wiem na co zwrócić uwagę ;)
Swoją ścieżką, ta prelekcja i dwie inne (o przyzwoitym warsztacie i o często trudnej współpracy redaktora/bety-wolontariusza z autorem) pojawią się w programie Bachanaliów Fantastycznych, na które serdecznie zapraszam :)



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4943
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » pn 31 sie 2015, 12:43

Niby Zielona Góra niedaleko, ale czasu brakuje. Ja co prawda mam redaktora ( a w zasadzie redaktorkę) zawodowego, ale niczego trudnego we współpracy nie widzę. O ile obie strony sobie ufają i uznają kompetencje partnera. Bywa czasem, że rozmowa przez skype zawiera zwroty których nie powinny słyszeć dzieci, ale w sumie to też żaden problem, bo najwyżej żona podsłuchuje :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Olga Sienkiewic
Kmiotek
Posty: 6
Rejestracja: pn 31 sie 2015, 12:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Olga Sienkiewic » pn 31 sie 2015, 12:48

Navajero - akurat w przypadku autorów zgłaszających się do mnie jako redaktora problemów nie ma, prawdziwe cuda wyskakują przy współpracy beta readerskiej. Od wiem, że spędziłaś pół godziny tłumacząc mi różnicę między piratem, bukanierem, korsarzem i kaprem ale ja i tak będę je stosować synonimicznie bo to za dużo roboty po tu jest plik PDF, proszę mi poprawić przecinki (autentyk).
Wolontariat taki piękny ;D



Awatar użytkownika
godai
Pisarz
Pisarz
Posty: 360
Rejestracja: śr 11 cze 2014, 14:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: godai » pn 31 sie 2015, 13:18

Andrzeju, czemu bez prawa wykonywania?



MarcinDobkowski
Wydawca
Wydawca
Posty: 4
Rejestracja: sob 06 cze 2015, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MarcinDobkowski » pn 31 sie 2015, 13:19

Cieszę się, że sprawa wyjaśniona, choć nie zgadzam się.

Zakończenie otwarte/zamknięte nie jest istotnym elementem przy podejmowaniu decyzji, a jak już to wydawcy i czytelnicy lubią serię. Działą wiec jak już raczej na plus niż minus (zakładamy, ze tekst jest napisany na poziomie nadającym się do wydania).

Tekst powinien być poprawnie sformatowany i to na każdym etapie pracy nad nim.



Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 833
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jason » pn 31 sie 2015, 13:44

MarcinDobkowski pisze:Zakończenie otwarte/zamknięte nie jest istotnym elementem przy podejmowaniu decyzji, a jak już to wydawcy i czytelnicy lubią serię. Działą wiec jak już raczej na plus niż minus (zakładamy, ze tekst jest napisany na poziomie nadającym się do wydania).

A to czasem nie tak, że zostawienie sobie możliwości kontynuacji danej historii to jedno, a zawieszenie akcji w momencie kulminacyjnym, bez rozwiązania, to co innego? (np. Takeshi, ale to nie powieść debiutantki)

Tak mi się przynajmniej wydaje, ale możliwe że wydawcy patrzą na to inaczej ;)


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
Olga Sienkiewic
Kmiotek
Posty: 6
Rejestracja: pn 31 sie 2015, 12:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Olga Sienkiewic » pn 31 sie 2015, 13:51

No właśnie - dyskusja w czasie prelekcji dotyczyła cliffhangerów. Zostawianie akcji zamrożonej w punkcie kulminacyjnym kiedy się nie wie czy drugi tom zostanie wydany (zdaje się, że mało który autor idzie do wydawnictwa już z napisaną serią) jednak trochę się różni od zakończenia otwartego. Ja osobiście jestem fanką tego drugiego - czasem autora coś najdzie nawet jeśli już sądził, że tekst zamknął i wychodzą z tego fajne, wzbogacające książkowy świat rzeczy. Nie lubię natomiast debiutów z tym pierwszym, właśnie dlatego, że nie mam pewności czy bezpośrednia kontynuacja trafi w moje ręce (a jeśli tak, to kiedy. Necrosis, że tak wspomnę ;D ).



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » wt 01 wrz 2015, 00:54

godai pisze:Andrzeju, czemu bez prawa wykonywania?


w II poł. lat 90-tych pojawiła się w archeologii gigantyczna KASA.
weszły ustawy że 3% budżetu inwestycji typu rurociąg, gazociąg, autostrada ma iść na badania archeologiczne. Do tego nadzory pod wszystkie inwestycje.

Archeologia produkowała wtedy 70-80 absolwentów rocznie. Było jasne ze istniejące jednostki badawcze nie wchłoną takiej ilości magistrów. Jednocześnie pojawiło się zapotrzebowanie na archeologów "pod inwestycje". Ludzie zaczęli zakładać prywatne firmy archeologiczne.

Do tego pojawiły się środki przedakcesyjne z UE i trochę kasy z RFN "na ratowanie niemieckiego dziedzictwa na śląsku".

młodzi absolwenci - często dorabiający sobie latem np w Szwecji obeznajomieni z komputerami i nowoczesnym sprzętem technicznym stanowili śmiertelne zagrożenie dla dinozaurów zawodu.

byłem na wykopaliskach które przypominały XIX wieczne. Łopaty, sznurek konopny, taczki... Najnowocześniejszym urządzeniem był archaiczny niwelator tzw. odwracalny.
Takich archeologów dla których wykrywacz metali był czymś z kosmosu a o grawimetrze, magnetometrze czy radarze geologicznym nawet nie słyszeli... Uczono nas rysowania skorup - jak pokazałem pani magister artykuł o wchodzących właśnie na rynek skanerach 3D to zareagowała agresją.

Przykład: pan wykładowca z UW, który miał także prywatną firmę archeo, badania "pod inwestycję" podpinał pod praktyki studenckie. Miał studentów do pracy bodaj 30 osób razy 4 miesiące - ZA DARMO. Za przebadany ar pola brał 4 tyś. Na arze powierzchni mogła być jedna jama zasobowa albo kilka skorup, albo kilka dymarek - łatwa robota wykopy max na metr głębokie...

Areał TRZY HEKTARY. 300 arów.
Ekipa 240 osobo/miesięcy - gratis.

1'200'000 tyś zł/2 sezony. (minus 30% CIT)
Po odliczeniu wszelakich kosztów zostawało w kieszeni jakieś 850 tyś - i wszystko "po legalu".

Więc wprowadzono zapis o 48 miesiącach praktyk żeby wszystkich absolwentów zgnoić i wkopać na aut, żeby podobne konfitury mogli kręcić wyłącznie starzy wyjadacze.

Gdyby istniał wolny rynek - mając prywatną firmę ktoś mógłby zapłacić studentom po 1500 zł na łba, zaproponować inwestorowi cenę badań o połowę niższą i jeszcze wyszedłby na swoje. No to zrobili tak żeby nie było.

[ Dodano: Wto 01 Wrz, 2015 ]
Olga Sienkiewic pisze:Nah, po prostu dostałam od jednego z uczestników dyskusji z tejże prelekcji linka, że coś niefajnego z moim nazwiskiem w tle się dzieje.


Niefajnego?

Kobieto poczytaj trochę to forum to zobaczysz co to znaczy "niefajne rzeczy z nazwiskiem" :P



Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » wt 01 wrz 2015, 10:09

Olga Sienkiewic pisze:Nie lubię natomiast debiutów z tym pierwszym


No to mnie nie lubisz ;)


f

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4439
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » wt 01 wrz 2015, 10:19

Poza żartami, Augusto, jest jeszcze jednak całkiem realny problem braku zaufania czytelników do kupowania takiej serii, gdy nie wiadomo, czy będzie kontynuowana. Ta uwaga dotyczy nie tylko debiutantów, także autorów mniej popularnych i nieznanych na polskim rynku. Na forach i FB można znaleźć sporo komentarzy typu "kupię, gdy się ukaże cała seria" "czy każdy tom da się czytać osobno?".


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » wt 01 wrz 2015, 10:28

Wiem, wiem. Żartowałam. Z drugiej strony, autor czuje się nieco pewniej, gdy tak zakończył powieść i udało mu się ją wydać ;)



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4439
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » wt 01 wrz 2015, 10:30

Pewniej? A nie boisz się słupków, które sprawią, że np. trzeci tom nie wyjdzie? Nie żebym Ci tego życzył, ale sama wiesz, jaki jest rynek...


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.


Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości