Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Objętość powieści

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » śr 16 wrz 2015, 20:06

Ostatni post z poprzedniej strony:

MaciejŚlużyński pisze:Czemu nie ma słowa na temat jakości tekstu, nowego spojrzenia, rewelacyjnego stylu, ciekawych bohaterów, niesztampowej fabuły?


Bo temat jest o objętości. :) (Poza tym każdy debiutant chyba powie, że u niego to jest, wszystko i jeszcze więcej, że sie uszami wylewa.) Ale dobry to sygnał, że, jak wnioskuję z całości wypowiedzi w tym wątku, bardziej puszysty tekst sam w sobie nie musi zniechęcać.

Augusta pisze:Da się.
Eperu ma około 845 tys. znaków. (I tom).


I to jest jeszcze lepszy sygnał. (Szkoda, że wydawnictwo nie bardzo podchodzi profilowo: co prawda powieść jest raczej adresowana do czytelniczek, ale nie łapie się raczej na "literaturę kobiecą", bo wątek romansowy jest nieśmiały i raczej ustępuje innym.)



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » śr 16 wrz 2015, 22:48

Z Sandemo najlepsze jest posłowie na końcu. 47 tomu "sagi o ludziach lodu".
Szczególnie kawałek o tym jak leczono ją psychiatrycznie bo widziała krasnoludki.
Problem w tym że niepotrzebnie ją leczono bo ...ona je naprawdę widziała.

A generalnie - szacun bo 47 książek a' 360 k. znk. to jednak spory wyczn - nawet jeśli zawierają te zbędne opisy przyrody i biorąc poprawkę że ostatnie 10 skieeeepściła...



Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: MaciejŚlużyński » sob 19 wrz 2015, 01:33

Andreth pisze:jak wnioskuję z całości wypowiedzi w tym wątku, bardziej puszysty tekst sam w sobie nie musi zniechęcać.


Nie musi. "Cairen" Dawida Juraszka wydany przez nas ma ponad 880 tysięcy znaków. I ukaże się za parę tygodni w jednym tomie. A tegoż Autora "Jedwab i porcelana" (ukazał się chyba miesiąc temu) ma ponad 1 330 000 - ale książka jest w czterech częściach :shock:

Tak więc generalnie - tu naprawdę nie ma reguły. I wiele zależy od jakości tekstu. Wiem, że to wątek o objętości, ale dyskutowanie TYLKO o objętości utworu wydaje mi się nieco... chybione. Wydawca nie zwraca uwagi na długość (bądź "krótkość") tekstu, tylko na jego jakość. Wyda każdy dobry tekst, bez względu na objętość, nie wyda kiepskiego, też bez względu na objętość.


Pozdrawiam
Maciej Ślużyński
Wydawnictwo Sumptibus
Oficyna wydawnicza RW2010

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Legenda pisarstwa
Posty: 1918
Rejestracja: czw 06 paź 2011, 18:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: B.A.Urbański » sob 19 wrz 2015, 07:28

Macieju, a to nie jest trochę tak, że przy ebookach to jednak trochę inaczej?
W sumie wśród znajomych z czytnikami chodzi nawet taki suchar:
- Jak gruba jest ta książka?
- 100%


I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » sob 19 wrz 2015, 10:09

MaciejŚlużyński pisze:Wydawca nie zwraca uwagi na długość (bądź "krótkość") tekstu, tylko na jego jakość. Wyda każdy dobry tekst, bez względu na objętość, nie wyda kiepskiego, też bez względu na objętość.


Niby tak - ale jeśli do wydawnictwa "od powieści" zaniesiesz książkę która będzie miała w druku 120 stron to może i wydadzą ale twoje szanse na publikację drastycznie maleją w stosunku do kogoś kto przyniesie taką na 300 stron.

Ergo: poza jakością - którą też uważam za wartość nadrzędną - objętość być powinna...



Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: MaciejŚlużyński » sob 19 wrz 2015, 11:14

B.A.Urbański pisze:Macieju, a to nie jest trochę tak, że przy ebookach to jednak trochę inaczej?
W sumie wśród znajomych z czytnikami chodzi nawet taki suchar:
- Jak gruba jest ta książka?
- 100%


Dobry żart ;-)

Ale ja mówię o książkach papierowych, bo "Jedwab i porcelana" już się ukazało w druku, a "Cairen" będzie w październiku ;-)

Co do ebooków zaś - przecież to nie ma znaczenia, bo praca redakcyjna i korektorska jest ta sama, podobnie jak kryteria przyjęcia tekstu do publikacji.

[ Dodano: Sob 19 Wrz, 2015 ]
Andrzej Pilipiuk pisze:
MaciejŚlużyński pisze:Wydawca nie zwraca uwagi na długość (bądź "krótkość") tekstu, tylko na jego jakość. Wyda każdy dobry tekst, bez względu na objętość, nie wyda kiepskiego, też bez względu na objętość.


Niby tak - ale jeśli do wydawnictwa "od powieści" zaniesiesz książkę która będzie miała w druku 120 stron to może i wydadzą ale twoje szanse na publikację drastycznie maleją w stosunku do kogoś kto przyniesie taką na 300 stron.

Ergo: poza jakością - którą też uważam za wartość nadrzędną - objętość być powinna...


Tak, oczywiście - ten aspekt "objętości" w kontekście "krótkości" tekstu warto zawsze wziąć pod rozwagę.



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » sob 19 wrz 2015, 11:41

MaciejŚlużyński pisze:Co do ebooków zaś - przecież to nie ma znaczenia, bo praca redakcyjna i korektorska jest ta sama, podobnie jak kryteria przyjęcia tekstu do publikacji.


Papieru, jednakowoż, schodzi na nie mniej. :wink: I pewne ograniczenia, nazwijmy je, optyczno-mechaniczne ich nie dotyczą. "Droga królów" i "Słowa światłości", że wrócę do Sandersona, w wydaniu polskim skromne 960 stron każda, w e-booku czytają się doskonale, a na papierze z czysto fizycznych względów wręcz przeciwnie: trudno to trzymać w ręku, czcionka mała, strach że okładki nie wytrzymają...

MaciejŚlużyński pisze:Tak, oczywiście - ten aspekt "objętości" w kontekście "krótkości" tekstu warto zawsze wziąć pod rozwagę.


A to na pewno. Już ponad 50 lat temu Agatha Christie (i to jako uznana "królowa kryminału") pisała, że rynku na nowele nie ma i sama musi historię, która doskonale dałaby się opowiedzieć na stu dwudziestu stronach, rozciągać do ponad dwustu. Dała też dobrą radę początkującym literatom, by nie upierali się przy długości tekstu nielubianej przez czytelników - po co komu krzesło, które co prawda zachwyca urodą twórcę, lecz z racji proporcji siedzieć się na nim nie da.

Stąd właśnie ten wątek. Ale wygląda na to, że jednak zmieszczę sie do 800 kiloznaków, a to już chyba ogromem nie przeraża...



Awatar użytkownika
DAF
Pisarz osiedlowy
Posty: 349
Rejestracja: pn 15 lip 2013, 07:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Garwolin
Płeć: Mężczyzna

Postautor: DAF » sob 19 wrz 2015, 12:00

Maciek, a najkrótsze rzeczy jakie wydaliście? Istnieje jakiś dolny limit?

Jako czytelnik lubię krótsze rzeczy, 1000 stronicowe potwory mnie przerażają;)



Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1414
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » sob 19 wrz 2015, 13:23

Na rynku amerykańskim "magiczną" granicą wzbudzenia zainteresowania wydawców często jest 50 k wyrazów.


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: MaciejŚlużyński » ndz 20 wrz 2015, 01:41

DAF pisze:Maciek, a najkrótsze rzeczy jakie wydaliście? Istnieje jakiś dolny limit?


Na papierze? Paczę na półkę... chyba "Szary len" Orlika - nie ma nawet 200 stron, czyli to jakieś 280 tysięcy znaków.

Ale szykowany teraz do druku "Pan Misio" Bartka Trokowicza ma... 100 tysięcy znaków. Ale to książka w sumie dla dzieci, no i ma ilustracje.

[ Dodano: Nie 20 Wrz, 2015 ]
Marcin Dolecki pisze:Na rynku amerykańskim "magiczną" granicą wzbudzenia zainteresowania wydawców często jest 50 k wyrazów.


Te cholery liczą po ichniemu :evil:

Ale to taki standard - sześć arkuszy, czyli jakieś 240 tysięcy znaków to zwykle dolna granica, żeby tekst uznać za pełnoprawną powieść, choć krótką troszkę ;-)



Awatar użytkownika
Sęk w tym
Pisarz
Pisarz
Posty: 164
Rejestracja: śr 27 lut 2013, 00:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Sęk w tym » ndz 20 wrz 2015, 02:14

Redaktor prowadząca z ŚK twierdzi podobnie jak Maciek, tzn. że powieść zaczyna się od 6 arkuszy. Od 6 do 10 arkuszy należy uznać, że to minipowieść. Między 10 a 15 to pełnowartościowa powieść średniej długości, natomiast po przekroczeniu 15 arkuszy ma się do czynienia z giga powieścią. Przy czym Kasia powiedziała mi ciekawą rzecz: aktualny wydawca w ŚK jest bardziej ufny, nie podchodzi tak sceptycznie do powieści pow. 18 arkuszy, jak poprzedni. Bo poprzedni... Jak powiedziałam Kaśce, że mój debiut był u nich i liczył sobie 21,5 arkuszy, stwierdziła, że przez poprzednią osobę decyzyjna mógł zostać skreślony niemal natychmiast, zwłaszcza jeśli był to obyczaj. I rzeczywiście: wtedy odpowiedź z ŚK nadeszła najszybciej tj. po trzech tygodniach od nadesłania tekstu. Dzisiaj - kiedy mam u nich pierwszeństwo w selekcji i nie sprawdza się już moich tekstów na sztabie recenzentów (o ile jest w tym samym gatunku) - nie otrzymuję od nich odpowiedzi po okresie krótszym niż 5 tygodni. Choć to może być równie dobrze związane z mniejszą kadrą. Jednak długość propozycji jakieś tam znaczenie ma - preferencje osoby decyzyjnej grają tu rolę. Aczkolwiek, jeśli tekst dobry, to chyba nie sposób nie trafić na takiego wydawcę, który obszernych powieści by nie lubił. Zbyt wiele możliwości, zbyt wiele adresów.


SĘK w tym, aby pisać tak, żeby odbiorca czytał trzy dni, a myślał o lekturze trzy lata.

Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1414
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » ndz 20 wrz 2015, 10:58

Minimalna objętość monografii naukowej wynosi 6 arkuszy. Krótsze prace nie są punktowane jako monografie:

http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/a ... iku-ustaw/


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett



Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4470
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » ndz 20 wrz 2015, 12:07

Dodałbym jeszcze jedno istotne rozróżnienie.
Czym innym jest tekst komercyjny w znaczeniu literatury popularnej - tu wymogi "techniczne" mają znacznie większe znaczenie - a czym innym proza artystyczna, gdzie i zbiór opowiadań jest akceptowalny.
Rzecz w tym, że to są dwa obiegi tylko częściowo się przenikające, z częściowo różnymi grupami wydawców, ergo: to, co będzie nie do zaakceptowania dla wydawcy stawiającego na komercję i szeroki rynek, np. tekst na 5 arkuszy, może być całkiem do zaakceptowania dla wydawcy niekomercyjnego, nastawionego na literaturę wysoką. Oczywiście pod warunkiem, że treść jest w porządku. Bo to jest najważniejsze. Jeśli tekst kiepski, nie ma w ogóle znaczenia liczba znaków, słów czy arkuszy :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » pn 05 paź 2015, 01:19

Skończyłam pisać. I zmieściłam się! 791246 znaków. Nawet jeśli dołożę trochę przypisów, całość wyjdzie poniżej 800 tys.

Kiedy mi minie kwarantanna, będę się uśmiechać o przejrzenie... (Nie upieram się, że całosci :wink: )



Awatar użytkownika
godai
Pisarz
Pisarz
Posty: 361
Rejestracja: śr 11 cze 2014, 14:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: godai » pn 05 paź 2015, 09:37

Jaka tematyka, to się może piszę na przeczytanie całości. Mam doświadczenie, ledwo co kumplowi milion znaków, a teraz postanowiłem "Shoguna" ogarnąć.

;)



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » pn 05 paź 2015, 12:50

Bardzo bym była wdzieczna, gdybyś przeczytał. Zależy mi na męskim punkcie widzenia, jako że dwóch z trójki pierwszoplanowych bohaterów (i znaczna część dalszoplanowych) jest płci męskiej. Czytelniczkom (wybrednym) się podoba, ale od jedynego czytelnika wydobyłam na razie tylko "yyy, całkiem fajne", co jest mało pomocne.

Można by to opisać jako krzyżówkę gunpowder fantasy z powieścią historyczno-obyczajową (z elementami kryminalnymi). Zasadniczo, jest sobie świat roku 1873, w którym pewien procent ludzkości jest w stanie rzucać czary (magia jest mocno skodyfikowana i bardzo "naukowa"). Akcja dzieje się w wiktoriańskim Londynie (przy czym starałam się, by to był w miarę historyczny wiktoriański Londyn, a nie dowolna fantazja na temat). Jest sobie jeden główny bohater, który jest młodszym synem hrabiego (z dość skomplikowanymi relacjami rodzinnymi) a ponadto nekromantą, drugi, który jest nadinspektorem londyńskiej policji metropolitalnej, stojącym na czele świeżo utworzonej jednostki Wydziału Detektywistycznego (później znanego jako Scotland Yard), zajmującej sie przestępstwami dokonanymi z użyciem magii, a poza tym kinemantą, i trzecia bohaterka, siostra tego ostatniego, z ambicjami kształcenia się w magii leczenia (też dział nekromancji, choć tego się głośno nie mówi, zwłaszcza młodym pannom). Los styka ich ze sobą i dzieją się rzeczy.

Wyślij PM z informacją, jak Ci wysłać, w razie gdybyś się zdecydował.




Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości