Twórczość niemocna.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
MAREL
Pisarz osiedlowy
Posty: 290
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 01:52
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: MAREL » ndz 24 kwie 2016, 17:11

Siedząca na krześle przy stole z odrzuconą ku tyłowi głową kobieta sprawiała wrażenie martwej, a przyczyna prawdopodobnego zgonu była trudna do określenia na pierwszy rzut oka nawet dla wieloletniego patomorfologa. Nagle pokój gościnny przeszył jęk powracającej najprawdopodobniej z podróży w zaświaty, mamroczącej pod nosem istoty.
- Kobieta pijana dupa sprzedana… Od tygodni nic nie napisałam. Za trzy miesiące mam mieć gotową książkę, ale jak się skupić, kiedy ten gnój w taki sposób się ze mną obszedł?
Łapiąc się oburącz za głowę, ruszając kolanem wywróciła stojące w pobliżu na podłodze butelki.
- Chyba już wiem, dlaczego mężczyźni tyle piją… - zamruczała wykrzywiając twarz niczym po occie siedmiu złodziei.
- Albo nie, nic nie wiem. Jestem gruba, mała, z powykręcanymi nogami. Dupę mam taką, że starczyłoby na obdzielenie trzech koleżanek, ale tych również nie mam, bo pogoniłam na zbity łeb tydzień temu. Jedna głupsza od drugiej, a trzecia za mądra i za ładna. Właśnie… gdzie są moje cycki? – macając się dłońmi poprawiła wykrzywiony stanik.
- Świat jest jednak do dupy, faceci może niekoniecznie ale pisanie jest również do dupy, a życie wcale mnie nie rozpieszcza. Pięć wydanych książek, nie, chyba sześć. Przez ten alkohol najwyraźniej rozpuściło mi mózg, a za duży to on nie jest. Tak mi powiedział ten spruty chuj na pożegnanie, do tego trzaskając drzwiami, chociaż nie on je kupował i montował. Więc ile? Sześć. Wszystkie o miłości? Kurwa, ja nic nie pamiętam!!! - siedząca do tej pory poderwała się gwałtownie, rzucając okiem na etykiety opróżnionych flaszek.
- Spokojnie, Edzia, tylko spokojnie. To nie denaturat, nic ci nie grozi. Zaraz wszystko przejdzie albo przynajmniej zmaleje, a potem siądziemy do pisania i wydamy kolejną książkę, która w końcu okaże się hitem! Dokładnie! Chrzanić miłość, zdradę i spacery! Tym razem walnę kryminał jak się patrzy. Utopię gnoja w szambie, wezmę jego odszkodowanie, przywrócę szczęśliwie do życia. Znowu uduszę, ale nie do końca, ponownie przyjmę kasę, a potem po kawałeczku potnę maczetą, zaczynając od jego krocza… a na koniec na pal z nim! Bez znieczulenia! – chwiejąc się na nogach próbowała przejść w rejon nie tak odległej kanapy. Będąc już praktycznie u celu potknęła się jednak o kawałek porzuconego elementu odkurzacza. Runęła bez jęku czy żalu. Honorowo, twarzą uderzając w spokojnie leżącego sobie pilota, dzięki czemu uruchomił się stojący do tej pory ciemny jak dusza ludzka, telewizor.
- O nieee… proszę… tylko nie ona… - zaprotestowała dochodząc do siebie, przyjmując właściwą pozycję, patrząc na rozpoczynający się właśnie sztandarowy program pewnego znanego kanału.
Prowadząca spędzone grubaski, wytatuowana anorektyczka wmawiała jednej ze swoich ofiar, że pięknie wygląda w nowych ciuszkach, teraz będzie pożądana i rozrywana przez wielbicieli, tylko powinna się nie bać i spojrzeć w lustro, bo jeśli straci przytomność z daleka od studia mogą jej nie odratować.
- My, baby, jesteśmy jednak pojebane jak żadne inne stworzenia na Ziemi. Trzeba się w końcu z tym pogodzić i z tym żyć – szepcząc, końcówkami palców namacała w kieszeni telefon komórkowy. Mrużąc oczy wyszukała właściwy numer. Dzwoniąc odwróciła głowę od ekranu, na którym kolejna ofiara pruła się wśród łez ze swojego cellulitu, kaczych stóp oraz braku sutków.
- Słucham? – znany, męski głos był szorstki, jak zawsze. Jakby ktoś obwieszczał pretensję dzwoniącemu, że zakłócił jego święty spokój.
- No to kurwa słuchaj. Obiecuję, że więcej nie zrobię ci awantury o takie pierdoły. Tak wiem, jestem głupia i raczej nie da się tego naprawić, ale ty wcale nie mądrzejszy i to również nieuleczalnie. Bóg mi świadkiem, że beze mnie zginiesz w tym szambie w pół roku! Masz ostatnią szansę, bo za pół godziny wychodzę na spacer i jeśli pójdę sama, to tak już zostanie do końca świata!
Trzy miesiące później ukazała się jej siódma książka stając się oczywiście bestsellerem.



Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1891
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Twórczość niemocna.

Postautor: brat_ruina » pn 25 kwie 2016, 08:03

Tytuł w pełni oddaje całą miniaturę.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
MAREL
Pisarz osiedlowy
Posty: 290
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 01:52
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: MAREL » śr 27 kwie 2016, 13:10

pan_ruina pisze:Source of the post Tytuł w pełni oddaje całą miniaturę.

Pieprzysz.*

* Do władców tego portalu: Rozumiem, że taki minimalizm w korespondencji jest ok? Na jedno zdanie zazwyczaj odpowiadam jednym słowem.

[ithi edit] Minimum kultury jest ok. Tutaj tego zabrakło, dlatego - ostrzeżenie.

Added in 1 minute 2 seconds:
MAREL pisze:Source of the post
pan_ruina pisze:Source of the post Tytuł w pełni oddaje całą miniaturę.

Pieprzysz.*

* Do władców tego portalu: Rozumiem, że taki minimalizm w korespondencji jest ok? Na jedno zdanie zazwyczaj odpowiadam jednym słowem.

[ithi edit] Minimum kultury jest ok. Tutaj tego zabrakło, dlatego - ostrzeżenie.

Dziękuję, tutejsze ostrzeżenia wobec funkcjonowania regulaminu jedynie dla wybranych zbieram z przyjemnością niczym ordery. W sumie to stać mnie na minimum kultury. Poprawiam więc odpowiedź na komentarz:
Pleść bez ładu i składu każdy potrafi, nawet ja. Uzasadnić swoje zdanie, to jest sztuka.



Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: Mrs Alistair » śr 27 kwie 2016, 17:32

Autor zamieścił w tych słowach swoisty świat mężczyzn i kobiet, przy czym bohaterka pijana w sztok klnie jak szewc.

"- Chyba już wiem, dlaczego mężczyźni tyle piją… - zamruczała wykrzywiając twarz niczym po occie siedmiu złodziei.
- Albo nie, nic nie wiem. Jestem gruba, mała, z powykręcanymi nogami. Dupę mam taką, że starczyłoby na obdzielenie trzech koleżanek, ale tych również nie mam, bo pogoniłam na zbity łeb tydzień temu. Jedna głupsza od drugiej, a trzecia za mądra i za ładna. Właśnie… gdzie są moje cycki? – macając się dłońmi poprawiła wykrzywiony stanik."


Mnie ten obraz nie przekonuje, choć sposób przekazu jest dość ciekawy i wyrazisty. Edzia po kilku wypitych butelkach alkoholu, wywracająca się o odkurzacz dzwoni do męża i wydaje surowe dyspozycje, a on wie, o co chodzi. Może rozumie ją wpół słowa? Nie wiem.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
Rajla
Szkolny pisarzyna
Posty: 29
Rejestracja: czw 23 kwie 2015, 01:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: Rajla » czw 28 kwie 2016, 00:41

Przyznam, że po przeczytaniu pierwszego zdania, w którym (w moim odczuciu) występuje stół z odrzuconą w tył głową, nie byłam już w stanie przekonać się do całości tekstu.



Awatar użytkownika
Namrasit
Dusza pisarza
Posty: 501
Rejestracja: sob 26 wrz 2009, 19:46
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: 800m from Smocza Jama
Płeć: Mężczyzna

Twórczość niemocna.

Postautor: Namrasit » czw 28 kwie 2016, 09:18

MAREL pisze:Source of the post Za trzy miesiące mam mieć gotową książkę, ale jak się skupić, kiedy ten gnój w taki sposób się ze mną obszedł?
.
Trzy miesiące to przecież szmat czasu. Pisząc nawet po 10000 znaków dziennie (co nie jest jakieś niemożliwe), może stworzyć opasły tom.
MAREL pisze:Source of the post ruszając kolanem wywróciła stojące w pobliżu na podłodze butelki.

Kolanem wywróciła butelki? Czy to były jakieś 5 litrowe, wysokie flaszki?
MAREL pisze:Source of the post Honorowo, twarzą uderzając w spokojnie leżącego sobie pilota, dzięki czemu uruchomił się stojący do tej pory ciemny jak dusza ludzka, telewizor.

O, wiedziałem, że to będzie fantasy :D.
MAREL pisze:Source of the post Prowadząca spędzone grubaski, wytatuowana anorektyczka wmawiała jednej ze swoich ofiar, że pięknie wygląda w nowych ciuszkach, teraz będzie pożądana i rozrywana przez wielbicieli, tylko powinna się nie bać i spojrzeć w lustro, bo jeśli straci przytomność z daleka od studia mogą jej nie odratować.

"Prowadząca spędzone grubaski" - o kim tutaj jest mowa?
MAREL pisze:Source of the post Trzeba się w końcu z tym pogodzić i z tym żyć – szepcząc, końcówkami palców namacała w kieszeni telefon komórkowy.

To raczej typowo męska przypadłość, nosić telefon w spodniach. Tym bardziej, że po otyłej bohaterce spodziewałem się leginsów, albo czegoś innego, w czym wygodnie w domu siedzieć, raczej bez kieszenie, ale to twoja wizja.
MAREL pisze:Source of the post Mrużąc oczy wyszukała właściwy numer.

Numer czy kontakt? Numer mogła wystukać, a kontakt miała pewnie zapisany.
MAREL pisze:Source of the post kaczych stóp oraz braku sutków.

Sutki to nie jest synonim do piersi i cycków, tylko ich część (no żeby takich rzeczy nie wiedzieć...).
Ostatnia wypowiedź bohaterki jest zadziwiająco logicznie oraz gramatycznie poprawna. To ona była w końcu pijana, czy nie?

Przeczytałem, bo było krótkie, niestety, zupełnie do mnie nie trafiło, bo nie wiem o co chodzi. Ot, kobietka się upiła, trochę nad sobą pożaliła i tyle. Co było twoim głównym celem tej opowiastki?


Uśmiechając się do deszczu mniej się moknie

Awatar użytkownika
MAREL
Pisarz osiedlowy
Posty: 290
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 01:52
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: MAREL » czw 28 kwie 2016, 12:18

Aloe - Autor zamieścił w tych słowach swoisty świat mężczyzn i kobiet, przy czym bohaterka pijana w sztok klnie jak szewc.

"- Chyba już wiem, dlaczego mężczyźni tyle piją… - zamruczała wykrzywiając twarz niczym po occie siedmiu złodziei.
- Albo nie, nic nie wiem. Jestem gruba, mała, z powykręcanymi nogami. Dupę mam taką, że starczyłoby na obdzielenie trzech koleżanek, ale tych również nie mam, bo pogoniłam na zbity łeb tydzień temu. Jedna głupsza od drugiej, a trzecia za mądra i za ładna. Właśnie… gdzie są moje cycki? – macając się dłońmi poprawiła wykrzywiony stanik."
Mnie ten obraz nie przekonuje, choć sposób przekazu jest dość ciekawy i wyrazisty. Edzia po kilku wypitych butelkach alkoholu, wywracająca się o odkurzacz dzwoni do męża i wydaje surowe dyspozycje, a on wie, o co chodzi. Może rozumie ją wpół słowa? Nie wiem.
Aloe, pozwolisz, że się z Tobą całkowicie nie zgodzę, a nawet poprę jeśli chodzi o przekonanie. Kobiety pijane zachowują się jeszcze wulgarniej, a co do sposoby przekazu, nie przyznam się do tego, nawet jeśli ktoś mnie o to usilnie będzie prosić. Pisanie paszkwili wymaga sporych umiejętności, dla tego też autorami mogą być nieliczni, w tym ja, przyznam nieskromnie. Żeby przedstawić swoisty świat kobiet i mężczyzn z główną bohaterką klnącą niczym szewc należy posiadać zdolności wybitne. Opisany w „Nocniku” z tytułową Esterką również nie spodobał się Wysokiemu Sądowi, a czy polegał na prawdzie czy nie, a jakim stylu został przedstawiony przez autora, tego tutaj nie powiem, bo już mówiłem kiedyś, więc nie będę się powtarzał. Wybacz, ale ja również nie wiem, czy mężczyzna kobietę może zrozumieć w pół słowa, czy po wysłuchaniu całego zdana, czy w ogóle może zrozumieć?
Rajla - Przyznam, że po przeczytaniu pierwszego zdania, w którym (w moim odczuciu) występuje stół z odrzuconą w tył głową, nie byłam już w stanie przekonać się do całości tekstu.
Rajla, stół z odrzuconą tył głową nie powinien wpływać na czytelnika z wyobraźnią, ale wątpię, żebym wprowadzał takiego bohatera do mojego tekstu, więc najprawdopodobniej Twoje odczucie Cię oszukuje.
Namrasit - MAREL pisze:Source of the post Za trzy miesiące mam mieć gotową książkę, ale jak się skupić, kiedy ten gnój w taki sposób się ze mną obszedł?
.
Trzy miesiące to przecież szmat czasu. Pisząc nawet po 10000 znaków dziennie (co nie jest jakieś niemożliwe), może stworzyć opasły tom.
Tylko po co mi to piszesz? Żeby rozbudować swój komentarz? Przecież nawet pierwsza z brzegu czytająca małpa bez ogona domyśli się, że bohaterka chciała stworzyć dwa tomy.
MAREL pisze:Source of the post ruszając kolanem wywróciła stojące w pobliżu na podłodze butelki.

Kolanem wywróciła butelki? Czy to były jakieś 5 litrowe, wysokie flaszki?
Nie, to było latające kolano, na wsze strony albo taka pozycja siedzącej, z kolanem za głową.
MAREL pisze:Source of the post Honorowo, twarzą uderzając w spokojnie leżącego sobie pilota, dzięki czemu uruchomił się stojący do tej pory ciemny jak dusza ludzka, telewizor.

O, wiedziałem, że to będzie fantasy .
Fantasy? Nie pisuję głupot.
MAREL pisze:Source of the post Prowadząca spędzone grubaski, wytatuowana anorektyczka wmawiała jednej ze swoich ofiar, że pięknie wygląda w nowych ciuszkach, teraz będzie pożądana i rozrywana przez wielbicieli, tylko powinna się nie bać i spojrzeć w lustro, bo jeśli straci przytomność z daleka od studia mogą jej nie odratować.

"Prowadząca spędzone grubaski" - o kim tutaj jest mowa?
O konkursie Miss Polski. Przecież łatwo się domyślić.
MAREL pisze:Source of the post Trzeba się w końcu z tym pogodzić i z tym żyć – szepcząc, końcówkami palców namacała w kieszeni telefon komórkowy.

To raczej typowo męska przypadłość, nosić telefon w spodniach. Tym bardziej, że po otyłej bohaterce spodziewałem się leginsów, albo czegoś innego, w czym wygodnie w domu siedzieć, raczej bez kieszenie, ale to twoja wizja.
Bohaterka widocznie ma ciągoty zostać babochłopem.
MAREL pisze:Source of the post Mrużąc oczy wyszukała właściwy numer.

Numer czy kontakt? Numer mogła wystukać, a kontakt miała pewnie zapisany.
No nie żartuj, numer można skasować, kontakt nawiązać.
MAREL pisze:Source of the post kaczych stóp oraz braku sutków.

Sutki to nie jest synonim do piersi i cycków, tylko ich część (no żeby takich rzeczy nie wiedzieć...).
Bzdura. Brak sutków jest straszną przypadłością, nie ma co ssać…
Ostatnia wypowiedź bohaterki jest zadziwiająco logicznie oraz gramatycznie poprawna. To ona była w końcu pijana, czy nie?
Ja, autor, w każdym razie byłem już wtedy trzeźwy i to się chyba liczy?

Przeczytałem, bo było krótkie, niestety, zupełnie do mnie nie trafiło, bo nie wiem o co chodzi. A to moja wina?
Ot, kobietka się upiła, trochę nad sobą pożaliła i tyle. Co było twoim głównym celem tej opowiastki?
Moim głównym celem było pokazanie światu, że założenie na odwrót podpaski nie dyskwalifikuje kobiety jako istoty myślącej.



Awatar użytkownika
Rajla
Szkolny pisarzyna
Posty: 29
Rejestracja: czw 23 kwie 2015, 01:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: Rajla » czw 28 kwie 2016, 14:21

MAREL pisze:Source of the post Rajla, stół z odrzuconą tył głową nie powinien wpływać na czytelnika z wyobraźnią, ale wątpię, żebym wprowadzał takiego bohatera do mojego tekstu, więc najprawdopodobniej Twoje odczucie Cię oszukuje.

MAREL, cóś Ci się z cytowaniem porobiło w poście powyżej...
A wracając do mojej uwagi... Gdybym była przekonana, że ta stołowa głowa została wprowadzona z premedytacją, raczej by mnie to zaintrygowało ;) Oczywiście, jeśli Ci wygodniej uważać, że mam nieprawidłowe odczucia, to proszę bardzo. Ale gdybyś przypadkiem chciał zastanowić się nad swoim tekstem i coś poprawić, a na przyszłość nie planował olewania odczuć czytelników, to rozważ, czy zdanie nie brzmiałoby lepiej, gdyby podmiot był w innym miejscu.



Awatar użytkownika
MAREL
Pisarz osiedlowy
Posty: 290
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 01:52
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: MAREL » czw 28 kwie 2016, 15:10

Ano porobiło. Ba, nie pierwszy, nie ostatni raz. Podmiot nie może być w innym miejscu, bo wprowadzi do chaos umysłowy do tej jakże precyzyjnej, logicznej, zmysłowej historii. Gdzie ja napisałem, że olewam czytelników!?



Awatar użytkownika
Rajla
Szkolny pisarzyna
Posty: 29
Rejestracja: czw 23 kwie 2015, 01:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: Rajla » czw 28 kwie 2016, 15:54

MAREL pisze:Source of the post Gdzie ja napisałem, że olewam czytelników!?

Nic takiego nie napisałeś. Po prostu konsekwentnie uznajesz wszelkie zastrzeżenia czytelników za "ich problem", ponieważ jesteś przekonany, że uwagi te nie mogą wynikać z (nieistniejących wszak) wad Twojego tekstu.
Przykładowo: przejmiesz się moją opinią, że do "wałkowanego" przeze mnie 1. zdania trudno wprowadzić większy "chaos umysłowy" niż ten, który już tam wprowadziłeś? A każda alternatywna konstrukcja, jaka przychodzi mi do głowy, jest bardziej precyzyjna i logiczna?

Nie wiem (i nie interesuje mnie to), czy publikujesz tu tekst celem "odbierania hołdów", czy też "dla beki" z dyskusji... W każdym razie najwyraźniej nie interesuje Cię konstruktywna krytyka, a wobec tego nie mam nic do zaoferowania.



Awatar użytkownika
MAREL
Pisarz osiedlowy
Posty: 290
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 01:52
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: MAREL » czw 28 kwie 2016, 16:11

Rajla pisze:Source of the post
MAREL pisze:Source of the post Gdzie ja napisałem, że olewam czytelników!?

Nic takiego nie napisałeś. Po prostu konsekwentnie uznajesz wszelkie zastrzeżenia czytelników za "ich problem", ponieważ jesteś przekonany, że uwagi te nie mogą wynikać z (nieistniejących wszak) wad Twojego tekstu.
Przykładowo: przejmiesz się moją opinią, że do "wałkowanego" przeze mnie 1. zdania trudno wprowadzić większy "chaos umysłowy" niż ten, który już tam wprowadziłeś? A każda alternatywna konstrukcja, jaka przychodzi mi do głowy, jest bardziej precyzyjna i logiczna?

Nie wiem (i nie interesuje mnie to), czy publikujesz tu tekst celem "odbierania hołdów", czy też "dla beki" z dyskusji... W każdym razie najwyraźniej nie interesuje Cię konstruktywna krytyka, a wobec tego nie mam nic do zaoferowania.

O konstruktywnej krytyce napisano już tony papieru i dalej nie wiadomo co to jest. Proszę więc się nie powoływać na tak nieprecyzyjne wartości. Z naszej rozmowy wynika jedno. Męskie, a kobiece pojęcie porządku umysłowego ( i domowego) znacznie się różni.



Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: Mrs Alistair » ndz 01 maja 2016, 17:14

MAREL pisze:Source of the post Aloe - Autor zamieścił w tych słowach swoisty świat mężczyzn i kobiet, przy czym bohaterka pijana w sztok klnie jak szewc.

"- Chyba już wiem, dlaczego mężczyźni tyle piją… - zamruczała wykrzywiając twarz niczym po occie siedmiu złodziei.
- Albo nie, nic nie wiem. Jestem gruba, mała, z powykręcanymi nogami. Dupę mam taką, że starczyłoby na obdzielenie trzech koleżanek, ale tych również nie mam, bo pogoniłam na zbity łeb tydzień temu. Jedna głupsza od drugiej, a trzecia za mądra i za ładna. Właśnie… gdzie są moje cycki? – macając się dłońmi poprawiła wykrzywiony stanik."
Mnie ten obraz nie przekonuje, choć sposób przekazu jest dość ciekawy i wyrazisty. Edzia po kilku wypitych butelkach alkoholu, wywracająca się o odkurzacz dzwoni do męża i wydaje surowe dyspozycje, a on wie, o co chodzi. Może rozumie ją wpół słowa? Nie wiem.
Aloe, pozwolisz, że się z Tobą całkowicie nie zgodzę, a nawet poprę jeśli chodzi o przekonanie. Kobiety pijane zachowują się jeszcze wulgarniej, a co do sposoby przekazu, nie przyznam się do tego, nawet jeśli ktoś mnie o to usilnie będzie prosić. Pisanie paszkwili wymaga sporych umiejętności, dla tego też autorami mogą być nieliczni, w tym ja, przyznam nieskromnie. Żeby przedstawić swoisty świat kobiet i mężczyzn z główną bohaterką klnącą niczym szewc należy posiadać zdolności wybitne. Opisany w „Nocniku” z tytułową Esterką również nie spodobał się Wysokiemu Sądowi, a czy polegał na prawdzie czy nie, a jakim stylu został przedstawiony przez autora, tego tutaj nie powiem, bo już mówiłem kiedyś, więc nie będę się powtarzał. Wybacz, ale ja również nie wiem, czy mężczyzna kobietę może zrozumieć w pół słowa, czy po wysłuchaniu całego zdana, czy w ogóle może zrozumieć?

Chodziło mi raczej o stwierdzenie dlaczego mężczyźni tyle piją. Uważam, że nie wszyscy mężczyźni piją i nie zawsze w ogromnych ilościach. Jeśli się mylę, niech ród męski mnie łaskawie poprawi.
A pytanie "gdzie są moje cycki?" jakoś mnie bawi, bo kojarzy mi się, że miała gdzieś schowane w przepastnej torebce i zamierza poszukać, a nie jest to łatwe. "Miała wykrzywiony stanik" - spróbowałam to sobie wyobrazić czyli gdzieś jej się pokrzywił, tylko gdzie i kiedy.
Marel nie posądzałam cię o pisanie paszkwili tylko o zademonstrowanie przekrzywionego dość krzywego zwierciadła męskiej i damskiej społeczności w ogóle. Nie domyśliłam się, że to tylko drobny wycinek i to marginalny.
Wiem, że kobiety pijane bywają bardzo wulgarne, mężczyźni także. Nie wyobrażam sobie, żeby kobieta pomyślała w ten sposób o koleżankach. Raczej powiedziałaby: nie odzywam się już do niej, bo podrywa mojego faceta albo, że powiedziała, że jestem głupia, gruba, brzydka (wstawić dowolny epitet).
Otóż pijana bohaterka dzwoni do faceta i coś tam bełkocze, co w jej przekonaniu jest wydaniem dyspozycji mężczyźnie. On ją rozumie albo nie, tego nie wiemy, ale za to wiemy, pogodzenie się z własną niedoskonałością cielesną oraz przywołanie po pijaku faceta do porządku daje jej przekonanie, że ogarnia sytuację czyli odbija się od dna w myśl powiedzenia, że co nas nie zabije, to nas wzmocni.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1129
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Twórczość niemocna.

Postautor: Filip » pn 02 maja 2016, 07:21

MAREL pisze:Source of the post Siedząca na krześle przy stole z odrzuconą ku tyłowi głową kobieta sprawiała wrażenie martwej, a przyczyna prawdopodobnego zgonu była trudna do określenia na pierwszy rzut oka nawet dla wieloletniego patomorfologa. Nagle pokój gościnny przeszył jęk powracającej najprawdopodobniej z podróży w zaświaty, mamroczącej pod nosem istoty.
- Kobieta pijana dupa sprzedana…Od tygodni nic nie napisałam. Za trzy miesiące mam mieć gotową książkę, ale jak się skupić, kiedy ten gnój w taki sposób się ze mną obszedł?
Łapiąc się oburącz za głowę, ruszając kolanem wywróciła stojące w pobliżu na podłodze butelki.


Tekst napisany na kolanie, całość aż prosi się o staranną redakcję. Wystarczy spojrzeć na pierwszy akapit: fragmenty pogrubione - do wywalenia, zaznaczone kursywą - do przeredagowania lub wywalenia.
Dlaczego?
Fragmenty pogrubione to klasyczny przykład, gdzie autor chce koniecznie "dopowiedzieć" czytaczowi absolutnie wszystko, co według mnie jest błędem warsztatowym. Są to rzeczy zupełnie niepotrzebnie zaśmiecające tekst: przy stole siedzi się na krześle (zresztą, jakie to ma znaczenie dla tekstu?); za głowę łapie się obiema rękoma; nie ma też znaczenia, czy butelki zostały wywrócone kolanem lub d..., ważne, że się poturlały. Nie trzeba też pisać, że butelki stały w pobliżu, skoro zostały wywrócone przez bohaterkę.

Rzeczy zaznaczone kursywą:
Jakie znaczenie ma wtrącenie o patomorfologu dla całości tekstu? Czy to skojarzenie ma związek z bohaterką lub narratorem? Jeżeli nie, to jest do wywalenia, bo nie należy do kontekstu sceny.

Również monolog jest zupełnie niepotrzebny. W trzech zdaniach zawarłeś wszystkie problemy życiowe tej kobietki, brakuje tylko strzałki dla czytacza: tu patrz!. To łopatologia. Skoro autor zdiagnozował problem już na początku, to po co czytać resztę?


Coś tam było? Człowiek! Może dostał? Może!

Awatar użytkownika
MAREL
Pisarz osiedlowy
Posty: 290
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 01:52
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: MAREL » śr 04 maja 2016, 14:32

Aloe pisze:Source of the post
MAREL pisze:Source of the post Aloe - Autor zamieścił w tych słowach swoisty świat mężczyzn i kobiet, przy czym bohaterka pijana w sztok klnie jak szewc.

"- Chyba już wiem, dlaczego mężczyźni tyle piją… - zamruczała wykrzywiając twarz niczym po occie siedmiu złodziei.
- Albo nie, nic nie wiem. Jestem gruba, mała, z powykręcanymi nogami. Dupę mam taką, że starczyłoby na obdzielenie trzech koleżanek, ale tych również nie mam, bo pogoniłam na zbity łeb tydzień temu. Jedna głupsza od drugiej, a trzecia za mądra i za ładna. Właśnie… gdzie są moje cycki? – macając się dłońmi poprawiła wykrzywiony stanik."
Mnie ten obraz nie przekonuje, choć sposób przekazu jest dość ciekawy i wyrazisty. Edzia po kilku wypitych butelkach alkoholu, wywracająca się o odkurzacz dzwoni do męża i wydaje surowe dyspozycje, a on wie, o co chodzi. Może rozumie ją wpół słowa? Nie wiem.
Aloe, pozwolisz, że się z Tobą całkowicie nie zgodzę, a nawet poprę jeśli chodzi o przekonanie. Kobiety pijane zachowują się jeszcze wulgarniej, a co do sposoby przekazu, nie przyznam się do tego, nawet jeśli ktoś mnie o to usilnie będzie prosić. Pisanie paszkwili wymaga sporych umiejętności, dla tego też autorami mogą być nieliczni, w tym ja, przyznam nieskromnie. Żeby przedstawić swoisty świat kobiet i mężczyzn z główną bohaterką klnącą niczym szewc należy posiadać zdolności wybitne. Opisany w „Nocniku” z tytułową Esterką również nie spodobał się Wysokiemu Sądowi, a czy polegał na prawdzie czy nie, a jakim stylu został przedstawiony przez autora, tego tutaj nie powiem, bo już mówiłem kiedyś, więc nie będę się powtarzał. Wybacz, ale ja również nie wiem, czy mężczyzna kobietę może zrozumieć w pół słowa, czy po wysłuchaniu całego zdana, czy w ogóle może zrozumieć?

Chodziło mi raczej o stwierdzenie dlaczego mężczyźni tyle piją. Uważam, że nie wszyscy mężczyźni piją i nie zawsze w ogromnych ilościach. Jeśli się mylę, niech ród męski mnie łaskawie poprawi.
A pytanie "gdzie są moje cycki?" jakoś mnie bawi, bo kojarzy mi się, że miała gdzieś schowane w przepastnej torebce i zamierza poszukać, a nie jest to łatwe. "Miała wykrzywiony stanik" - spróbowałam to sobie wyobrazić czyli gdzieś jej się pokrzywił, tylko gdzie i kiedy.
Marel nie posądzałam cię o pisanie paszkwili tylko o zademonstrowanie przekrzywionego dość krzywego zwierciadła męskiej i damskiej społeczności w ogóle. Nie domyśliłam się, że to tylko drobny wycinek i to marginalny.
Wiem, że kobiety pijane bywają bardzo wulgarne, mężczyźni także. Nie wyobrażam sobie, żeby kobieta pomyślała w ten sposób o koleżankach. Raczej powiedziałaby: nie odzywam się już do niej, bo podrywa mojego faceta albo, że powiedziała, że jestem głupia, gruba, brzydka (wstawić dowolny epitet).
Otóż pijana bohaterka dzwoni do faceta i coś tam bełkocze, co w jej przekonaniu jest wydaniem dyspozycji mężczyźnie. On ją rozumie albo nie, tego nie wiemy, ale za to wiemy, pogodzenie się z własną niedoskonałością cielesną oraz przywołanie po pijaku faceta do porządku daje jej przekonanie, że ogarnia sytuację czyli odbija się od dna w myśl powiedzenia, że co nas nie zabije, to nas wzmocni.

Nie możesz mi wyrwać pędzla albo nakazać wykonywać nim ruchy sobie tylko znane, bo wtedy nikt już nie pojmie, na czym miałby polegać mój tekścik. Cały Twój wykład nadaje się do stworzenia odrębnego obrazu, ale nie możesz żądać, żebym Twoje fiołki upchał wśród swoich kaktusów, bo to nie mój styl, zamiar, wątek.

Added in 6 minutes 39 seconds:
Filip pisze:Source of the post
MAREL pisze:Source of the post Siedząca na krześle przy stole z odrzuconą ku tyłowi głową kobieta sprawiała wrażenie martwej, a przyczyna prawdopodobnego zgonu była trudna do określenia na pierwszy rzut oka nawet dla wieloletniego patomorfologa. Nagle pokój gościnny przeszył jęk powracającej najprawdopodobniej z podróży w zaświaty, mamroczącej pod nosem istoty.
- Kobieta pijana dupa sprzedana…Od tygodni nic nie napisałam. Za trzy miesiące mam mieć gotową książkę, ale jak się skupić, kiedy ten gnój w taki sposób się ze mną obszedł?
Łapiąc się oburącz za głowę, ruszając kolanem wywróciła stojące w pobliżu na podłodze butelki.


Tekst napisany na kolanie, całość aż prosi się o staranną redakcję. Wystarczy spojrzeć na pierwszy akapit: fragmenty pogrubione - do wywalenia, zaznaczone kursywą - do przeredagowania lub wywalenia.
Dlaczego?
Fragmenty pogrubione to klasyczny przykład, gdzie autor chce koniecznie "dopowiedzieć" czytaczowi absolutnie wszystko, co według mnie jest błędem warsztatowym. Są to rzeczy zupełnie niepotrzebnie zaśmiecające tekst: przy stole siedzi się na krześle (zresztą, jakie to ma znaczenie dla tekstu?); za głowę łapie się obiema rękoma; nie ma też znaczenia, czy butelki zostały wywrócone kolanem lub d..., ważne, że się poturlały. Nie trzeba też pisać, że butelki stały w pobliżu, skoro zostały wywrócone przez bohaterkę.

Rzeczy zaznaczone kursywą:
Jakie znaczenie ma wtrącenie o patomorfologu dla całości tekstu? Czy to skojarzenie ma związek z bohaterką lub narratorem? Jeżeli nie, to jest do wywalenia, bo nie należy do kontekstu sceny.

Również monolog jest zupełnie niepotrzebny. W trzech zdaniach zawarłeś wszystkie problemy życiowe tej kobietki, brakuje tylko strzałki dla czytacza: tu patrz!. To łopatologia. Skoro autor zdiagnozował problem już na początku, to po co czytać resztę?

Nie chcę niczego koniecznie dopowiadać i proszę mnie nie wyręczać w tłumaczeniach! Przy stole można siedzieć jeszcze na drabinie, na koniu, na wielbłądzie, na taborecie, na barana i tak dalej, więc proszę się nie czepiać krzesła! Odchylenie do tyłu głowy świadczy o jednym, a nie o drugim, więc proszę mi nie wmawiać trzeciego! Za głowę można złapać się ręką, gazetą albo nogą. W pełni popieram chwytanie się oburącz i pisanie o tym. Ma ogromne znaczenie czym zostały wywrócone butelki, bo gdybym napisał, ze penisem, było mało seksownie. Oczywiście, stały w pobliżu, a nie przyturlały się podczas sztormu, bo akcja toczy się w mieszkaniu, a nie na pontonie. Patomorfolog jest postacią kluczową, dziwię się temu pytaniu. To tak, jakby zapytać: Po co w bananowi skórka? Monolog, bardzo ważny, inaczej wszystko traci brak sensu! Nie ruszać! Problemy życiowe kobietki są zawarte w całości, w tych trzech zdaniach są zawarte jej maniery - nadinterpetacja! Nie czytać! czytać Resztę czytać właśnie po to.



Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twórczość niemocna.

Postautor: Mrs Alistair » śr 04 maja 2016, 16:27

Nie możesz mi wyrwać pędzla albo nakazać wykonywać nim ruchy sobie tylko znane, bo wtedy nikt już nie pojmie, na czym miałby polegać mój tekścik. Cały Twój wykład nadaje się do stworzenia odrębnego obrazu, ale nie możesz żądać, żebym Twoje fiołki upchał wśród swoich kaktusów, bo to nie mój styl, zamiar, wątek.
Nie mogę. Starałam się zrozumieć, dlaczego tu tyle kaktusów :)


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości