Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Napisz krótkie opowiadanie...

Pomysły, inspiracje, fabuły i inne bolączki pisarzy

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 764
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Leszek Pipka » pt 14 kwie 2017, 00:44

Ostatni post z poprzedniej strony:

Notopsz.
To powiedz jeszcze, Macieju, czy istnieje paralela do tak zwanej "poważnej" twórczości? Innymi słowy, czy strategie pisania tego typu wprawki można przełożyć na napisanie książki? I będzie działało podobnie?
Znaczy jasne i oczywiste jest przełożenie w przypadku literatury hmmm... rozrywkowej, eskapistycznej, opartej na sile fabuły. A co z tą bardziej subtelną? Odważyłbyś się awansować analizę ćwiczenia do roli reguły?

Aha. Twoje uznanie (ha! wydawca! polonista! wykładowca! tego... intelektualista!) w zupełności i całkowicie wyczerpuje (z mojej strony) temat przyobiecanej nagrody :-)



Awatar użytkownika
Zwodzisia Trąbisia
Pisarz domowy
Posty: 61
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 15:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Zwodzisia Trąbisia » pt 14 kwie 2017, 01:07

Nie mogę wręcz uwierzyć, że to ja zaskarbiłam sobie uznanie fachowca. Jestem przeszczęśliwa, bo to ewenement w moim życiu i miłe zakończenie dnia. Dziękuję, jest to dla mnie wystarczającą satysfakcją. Jako triumfatorka pragnę z tego miejsca podziękować także rodzinie, która mnie wspiera, przyjaciołom i sąsiadom. Lecę w poduchy pomarzyć o naprawianiu świata i ocalaniu ginących gatunków uskrzydlona niniejszym sukcesem :ulan:



Awatar użytkownika
Chii
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 574
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Chii » pt 14 kwie 2017, 01:11

Jak zwykle się spóźniłam, ale co tam. :D Skoro i tak napisałam, to wrzucam. Super ćwiczenie! ;)

W tę:

- Apokalipsa! - bąknęła ciotka Dorota. Echogram faktycznie głosił "hak i jętka".
- Kolonoskopia. - Lekarz łypnął mimochodem na opis. - Pani rybka się topi.
Uchwycił wędkę zagłady.


I nazad:

- Zarazo! - Wacław uderzył twarogiem swojego ratlerka.
Pies-obibok nie mruknął.
- Łajzo lapidarna! Krótki jamniku!
- Ignorant! - huknął groźnie farfocel elbląski. - Dla chama będzie aśrama!


Dzwoń po posiłki!

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5023
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Navajero » pt 14 kwie 2017, 01:11

Zwodzisia Trąbisia pisze:Jako triumfatorka pragnę z tego miejsca podziękować także rodzinie, która mnie wspiera, przyjaciołom i sąsiadom. Lecę w poduchy pomarzyć o naprawianiu świata i ocalaniu ginących gatunków uskrzydlona niniejszym sukcesem :ulan:



Hej, a buziak dla pokonanych konkurentów? :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: MaciejŚlużyński » pt 14 kwie 2017, 01:14

Leszek Pipka pisze:Source of the post To powiedz jeszcze, Macieju, czy istnieje paralela do tak zwanej "poważnej" twórczości? Innymi słowy, czy strategie pisania tego typu wprawki można przełożyć na napisanie książki? I będzie działało podobnie?


Prawdę mówiąc - to właśnie chciałem sprawdzić :mrgreen:

Według mnie istnieje, ale to tylko moje przypuszczenie, poparte trochę doświadczeniem w pisaniu i pracy z innymi autorami.

Leszek Pipka pisze:Source of the post Znaczy jasne i oczywiste jest przełożenie w przypadku literatury hmmm... rozrywkowej, eskapistycznej, opartej na sile fabuły.


Tak, prawdopodobnie w tym zakresie to się sprawdza najlepiej. Ja na uczelni robiłem takie mini-badania na tekstach marketingowych i analizowałem razem ze studentami proces twórczy w tym przypadku; a tu dochodziły jeszcze dodatkowe ograniczenia, których przy tym ćwiczeniu nie zawarłem - ale dla przykładu powiedzmy, że opowiadanie miałoby koniecznie rozgrywa się na żaglowcu, albo bohater musiałby mieć na imię Ksawery.

Leszek Pipka pisze:Source of the post A co z tą bardziej subtelną? Odważyłbyś się awansować analizę ćwiczenia do roli reguły?


Nie po dwakroć - po pierwsze to zbyt skromny materiał (choć bardzo ciekaw jestem Waszych wrażeń i refleksji dotyczących tego, jak pracowaliście nad swoimi tekstami), a po drugie dlatego, że sztuki opisywać w ten sposób niepodobna...

Leszek Pipka pisze:Source of the post Twoje uznanie (ha! wydawca! polonista! wykładowca! tego... intelektualista!) w zupełności i całkowicie wyczerpuje (z mojej strony) temat przyobiecanej nagrody


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

To jeszcze dwa zdania o Twoim tekście - przede wszystkim zawiera on wyraźną puentę i stanowi konstrukcję zamkniętą, praktycznie jako jedyny z prezentowanych tutaj. Po drugie - skorzystanie z nazw własnych jest naprawdę dobrym rozwiązaniem, na które nie każdy wpada, a które bardzo pomaga podczas wykonywania tego ćwiczenia.

Zwodzisia Trąbisia pisze:Source of the post Nie mogę wręcz uwierzyć, że to ja zaskarbiłam sobie uznanie fachowca. Jestem przeszczęśliwa, bo to ewenement w moim życiu i miłe zakończenie dnia. Dziękuję, jest to dla mnie wystarczającą satysfakcją.


Ujęła mnie w tej realizacji przede wszystkim forma. Jednym z założeń ćwiczenia, o którym nie wspomniałem specjalnie, jest zbliżenie się w wypowiedzi jak najbardziej do języka potocznego (bądź literackiego), napisanie tekstu w taki sposób, aby na pierwszy rzut oka nie było widać głównego ograniczenia i Twój tekst to zadanie spełnił najlepiej (według mojej skromnej opinii oczywiście).

Jeszcze raz podziękowania wielkie dla wszystkich, a jeśli jeszcze chcielibyście się podzielić ze mną i napisać, jak pisaliście swoje teksy - to byłbym przeszczęśliwy.


Pozdrawiam
Maciej Ślużyński
Wydawnictwo Sumptibus
Oficyna wydawnicza RW2010

Awatar użytkownika
Chii
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 574
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Chii » pt 14 kwie 2017, 01:55

Moje pozakonkursowe refleksje są następujące. :D

Wypisałam sobie po kolei wszystkie litery alfabetu, których chciałam użyć. W obydwu wersjach. Bo inaczej pewnie bym za każdym razem musiała sobie powtarzać alfabet, żeby wiedzieć, jaka litera jest kolejna. :P

W wersji od a do z zaczęłam od pierwszego słowa, które wpadło mi do głowy. I jakoś tak wpadło mi z takim impetem, że zamieniło się w wykrzyknienie i kwestię dialogową. Nie wiedziałam o czym będę pisać aż do litery "g" i dopiero przy "h", "i" i "j" wiedziałam, w którą stronę mam iść. I jakoś popłynęło. :P Chyba nawet wpisałam pojedyncze słowa z zakończenia zanim doszłam do połowy. Oczywiście potem je zmieniłam trochę, ale człon główny pozostał ten sam. Czyli metoda uzupełniania: początek, koniec, środek, szlifowanie końca.

W odwrotną stronę było mi jakoś trudniej (zmęczenie?). Nie chciałam zaczynać od dialogu, a od opisu, tak dla odmiany. I tu mi tekst siadł po pierwszym zdaniu, gdzieś w okolicach "o" czy "n". I próbowałam go ułożyć chyba z pół godziny, ale w końcu się poddałam, bo brakowało mi słów i pomysłu jak to zakończyć. Ba! Wzięłam nawet słownik (byłam za leniwa, by szukać słownika języka polskiego, więc posiłkowałam się polsko-francuskim) i przeglądałam po kolei hasła z danej litery. Na próżno. (Swoją drogą słowniki książkowe, drukowane to w takiej chwili błogosławieństwo. Elektroniczne przegrywają.)
Jednak chcąc sobie poradzić jakoś z zadaniem mimo wszystko, skorzystałam z metody, której użyłam za pierwszym razem, czyli dialogu i wejścia w świat bohaterów od razu. Zakończenie było trochę tricky, bo chciałam zarymować (słownik rymów poszedł w ruch). Ale chyba jakoś się udało.

Ja bardzo lubię ograniczenia, bo wtedy wiem, co i jak mam pisać. I chyba wniosek dla mnie, żeby sobie takich ograniczeń wymyślać jak najwięcej przy pisaniu czegoś większego. A najlepsze dla mnie są ograniczenia formalne, które w swoim ograniczeniu pozwalają, mimo wszystko, na swobodę formalną(!) - tak jak tutaj: mimo ograniczenia alfabetycznego wciąż miałam swobodę w organizowaniu tekstu nie tylko od strony formy, ale i treści. :)


Dzwoń po posiłki!

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5023
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Navajero » pt 14 kwie 2017, 01:58

IMO na pisanie jako takie nie ma to specjalnego wpływu, ale kształci coś, co można nazwać sprawnością językową.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Gruszka
Płeć: Nie podano

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Gruszka » pt 14 kwie 2017, 02:17

Czym jest "sprawność" językowa?

Walcie po łbach aż zatrzeszczy...



Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: MaciejŚlużyński » pt 14 kwie 2017, 02:20

Gruszka pisze:Source of the post Czym jest "sprawność" językowa?


...by odpowiednie dać rzeczy słowo :mrgreen:

Navajero pisze:Source of the post IMO na pisanie jako takie nie ma to specjalnego wpływu, ale kształci coś, co można nazwać sprawnością językową.


Tak, oczywiście, to jest taka raczej zabawa i nawet pisząc takiego jednego "maćka" dziennie nie dojdziemy do tego, aby po miesiącach ćwiczeń dać sobie radę z powieścią. Ale można trochę wprawy nabyć, a patrząc na sprawę ćwiczenia szerzej - nabrać trochę nawyków, takich jak planowanie niekoniecznie całości dzieła, ale na przykład poszczególnych akapitów.

Opowiem taką pozornie z tematem niezwiązaną anegdotę z mojego życia; swego czasu pisałem teksty do piosenek, które późnej ukazywały się na płytach i kasetach jako "polskie wersje światowych przebojów". Zdarzało mi się w pociągu do i z Warszawy napisać testy do całej płyty z przebojami zespołu Abba na przykład.

Po dwóch latach takiej pracy pisanie piosenek reklamowych, rzecz której większość twórców reklam stara się unikać, szło mi jak z płatka :mrgreen:



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5023
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Navajero » pt 14 kwie 2017, 02:34

Gruszka pisze:Source of the post Czym jest "sprawność" językowa?

Czasami pisząc tekst musisz znaleźć jakieś adekwatne słowo, albo synonim wyrazu którego użyłeś już wcześniej. Rozwiązywanie takich problemów mozna nazwać sprawnością językową ( albo przynajmniej jednym z elementów takowej sprawności). Ćwiczenie jakie zaproponował Maciek może rozwinąć tę zdolność.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Natasza » pt 14 kwie 2017, 07:59

MaciejŚlużyński,
jeszcze ja + moje wątpliwości:
Ćwiczenie jest na pewno zabawne, efektowne i językowo rozwijające. Ale czy uczy literackiego myślenia, czy przysposabia (rozwija) warsztat do realizacji zamysłu problemowego? Mam mieszane odczucia. Trochę para idzie w gwizdek. Lokomotywa stoi i bucha buch buch.

Added in 3 minutes 46 seconds:
Aha - tekst Chii wymiata!


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 764
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Leszek Pipka » pt 14 kwie 2017, 23:46

No więc tak: pisałem podobnie, jak Chii. Pierwszy wyraz nawinął się ot, tak („antylopa”, za nim natychmiast dwa następne: „beknął” i „czarny”. Zaraz potem (już wiedziałem, że będzie coś o jedzeniu) - „fragment” i „gicz”. Mniej więcej w tym momencie straciłem kontrolę nad literkami, zatem usiadłem i rozrysowałem siatkę liter, uwzględniając słowa już wymyślone.

Zapewniwszy sobie utrwalenie już wymyślonego zająłem się czymś zupełnie innym (taaa... praca), w tle rozważając puentę, która jakoś mi zamknie temat kulinarny. Początkowo kombinowałem z „hodowlą”, że niby zamiast polować, Murzyni będą szamać mięso z ferm - uprzednio dzikich - zwierząt, prowadzonych przez jakichś przedsiębiorczych Chińczykow. Tyle, że koncepcja nie składała się do kupy. Przyjrzawszy się końcówce, wpadła mi „zebra” - no i poszło, kluczem zaś okazała się „pieczona rogacizna”.

„Czarny”, „czarnuch” pasowałoby może do innej historii, więc już wiedziałem, ze trzeba zmienić. Wyrobiło mi się „h”, jak raz w miejscu, gdzie mogłoby być imię interlokutora (roboczo założyłem „Harry”), zatem szybka kwerenda w language na temat imion afrykańskich, po której oba wskoczyły na swoje miejsca. Potem tylko złożenie z uwzględnieniem interpunkcji (dialog!) i – voila!

Wnioski mam różne. Po pierwsze – lubię łamigłówki z użyciem mowy ojczystej, mają strukturę równania matematycznego (choć matmy nie cierpię) i coś z jego elegancji, kiedy wychodzi się na właściwy wynik. Po drugie – zapewne da się w ten sposób napisać opowiadanie, a nawet powieść, w pracy nad wspomnianą strukturą widzę pewne podobieństwo. Przekonująca jest wizja niejakiej dyscypliny, wymuszającej cierpliwe wpasowywanie elementów, aby uzyskać spójną całość. Po trzecie – w dłuższych formach podobny tryb kontroli, panowania nad materią może być problematyczny, rzut oka na kartkę może nie wystarczyć. Po czwarte – takie podejście nie uwzględnia różnych czynników, na przykład samoistnego życia postaci, czy wątków, jakie rodzi się pod piórem pisarza. No i po piąte – rzeczywiście nie widzę (jak Natasza) odpowiedniego marginesu dla czynnika artystycznego, stanowiącego o sile przekazu, gdy „obrabia się” problem, którego tekst ma być pogłębioną egzemplifikacją.

Bawiłem się jednak przednio, co więcej, z perspektywy kilkunastu godzin już wiem, że można by zapisać tekst inaczej, żeby podkręcić puentę. W innych pracach widać słowa, które warte są zastąpienia, dzięki czemu teksty na pewno by zyskały. Co dowodzi, jak ważne jest leżakowanie gotowego wyrobu. I już zupełnie na koniec: zdaje mi się, że największe trudności sprawiają literki: „e” „f” i „h”, mają najmniejszą „elastyczność”, czyli wybór uniwersalnych słów, zwłaszcza przymiotników. Bardzo utrudnia brak dowolności w spójnikach (zdania złożone).

Za rozrywkę uprzejmie dziękuję! :-)



Awatar użytkownika
Namrasit
Dusza pisarza
Posty: 501
Rejestracja: sob 26 wrz 2009, 19:46
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: 800m from Smocza Jama
Płeć: Mężczyzna

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Namrasit » sob 15 kwie 2017, 07:29

Widzę, że większość poszła drogą wypisania liter, ja również. Chociaż zanim zacząłem to jeszcze określiłem sobie tematykę, że będzie fantasy. Niestety, typowego dla fantasy smoka nie udało się wkomponować i jak widać przekreśliło to szanse na podium.
Gratulacje dla zwycięzców za gibki umysł i pomysłowość.


Uśmiechając się do deszczu mniej się moknie

Awatar użytkownika
Zwodzisia Trąbisia
Pisarz domowy
Posty: 61
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 15:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: Zwodzisia Trąbisia » pt 28 kwie 2017, 21:06

Tym razem ja się bardzo spóźniam z odpowiedzią na pytanie: jak pisałam, bardzo przepraszam. :)
Wypisałam alfabet by niczego nie poplątać, bo to mi się ciągle przytrafia. Wpadł mi pierwszy wyraz i potem poszło, bo zadanie było interesujące i ciekawiło mnie czy mogę je zrobić szybko i w miarę poprawnie. Przeczytałam i szybko wysłałam, by się nie zapętlić i nie rozmyślić :)



Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1985
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 1
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta

Napisz krótkie opowiadanie...

Postautor: brat_ruina » wt 06 mar 2018, 07:49

MaciejŚlużyński pisze:planowanie

Jestem z dwudziestego trzeciego, tak samo jak Natasz

Jak mam teraz złożyć Cadillaca Eldorado ze sterty złomu na wysypisku? Przed sobą mam skrzynię biegów, tylną oś i fotel pasażera.

Myślałem*, że pisanie jest łatwiejsze.

Added in 21 minutes 24 seconds:
Leszek Pipka pisze:„h”

Nie lubię ha w scrabble, zawsze mam z tym problem. Pozbywam się go jak najszybciej. Jeszcze z "c" to ok, a jak jest jeszcze "u" i " j" to kładę z zadowoleniem, bo słownik pozwala:)

I wśród całej planszy słów, nieźle się prezentuje.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf


Wróć do „Kreatorium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości