Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Wyprawa po skarb

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Anna Kowalczewska
Szkolny pisarzyna
Posty: 33
Rejestracja: czw 06 wrz 2018, 11:04
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Płeć: Kobieta

Wyprawa po skarb

Postautor: Anna Kowalczewska » wt 16 paź 2018, 08:47

Stanęła przed szarym, niezdobytym dotąd kolosem. Nim uczyniła pierwszy krok, jeszcze raz przejrzała w głowie mapę i upewniła się, że rzeczywiście tego potrzebuje. Jej losy były od tego zależne, więc tak naprawdę nie miała wyboru. Dla dodania sobie otuchy zacisnęła dłonie w pięści i przekroczyła wrota.


Wyższe poziomy spowijała ciemność, na głowę spadły pierwsze pozostałości po starych czasach. Zwinnie odskoczyła unikając pułapki. Przestrzeń wypełnił huk, a ona brnęła dalej. Odgarnęła zwały bloków, przedarła się przez kolorowe, mącące zmysł obłoki. By nie uderzyć w naturalne półki schyliła się i poddała kształtom zastanej ją przestrzeni. Kanty uwierały raniąc dotkliwie skórę. Miękkie macki mieszkańców chwytały i czepiały się nie chcąc wypuścić.


Ale już go zobaczyła, skarb był ledwie na wyciągnięcie uwięzionej ręki. Bohaterka, odnajdując w najgłębszych zakamarkach serca siłę swych przodków, zakrzyknęła. Wyswobodziła ramię, ostatkiem sił i dosłownie końcami palców chwyciła zdobycz. I czym prędzej się wycofała. Ciężko dysząc zamknęła za sobą szafę. A kolorowa bluzka, niczym najcenniejsze trofeum, dumnie wypełniała jej dłoń.




Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1424
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Wyprawa po skarb

Postautor: Misieq79 » wt 16 paź 2018, 09:25

Ogólnie zabawne.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Odgarnęła zwały bloków, przedarła się przez kolorowe, mącące zmysł obłoki.
To
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post poddała kształtom zastanej ją przestrzeni

Wut?
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Kanty uwierały raniąc dotkliwie skórę.

Od uwierania do ranienia daleka droga. Może po prostu "raniły"?
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Ciężko dysząc zamknęła za sobą szafę.

Nieno, trochę rozmachu. Garderobę!


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 942
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Wyprawa po skarb

Postautor: Kruger » wt 16 paź 2018, 09:36

Zacznijmy.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Stanęła przed szarym, niezdobytym dotąd kolosem.

Abstrahując od zmyły (że to nie Indiana Jones tylko zwykła szafa).
W pierwszym zdaniu informujesz, że obiekt nigdy nie został zdobyty. A przecież to szafa. Bohaterka lub ktoś inny z niej korzystał. Więc informacja jest nieprawdziwa.
Zwracam przy okazji uwagę, że jest różnica pomiędzy tym, że obiekt był dotąd niezdobyty, a tym, że wygląda albo robi wrażenie dotąd niezdobytego. To drugie by miało sens, ale trzeba to oddać w tekście.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Nim uczyniła pierwszy krok, jeszcze raz przejrzała w głowie mapę i upewniła się, że rzeczywiście tego potrzebuje.

Tu masz skrót myślowy. Chodzi ci o upewnienie się, że bohaterce rzeczywiście potrzebny jest ten skarb. A wyszło tak, że ona się upewnia, czy rzeczywiście potrzebuje przeglądać w głowie mapę.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Jej losy były od tego zależne

Formalnie to jest poprawne, ale stylistycznie nieładne.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Wyższe poziomy spowijała ciemność, na głowę spadły pierwsze pozostałości po starych czasach. Zwinnie odskoczyła unikając pułapki.

To trzeba ująć inaczej, bo wrażenie jest takie, że się dokonało. Że coś już spadło i ją uderzyło w głowę a tu nagle nie, bo odskoczyła.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Odgarnęła zwały bloków, przedarła się przez kolorowe, mącące zmysł obłoki.

Który zmysł? Smaku? A może jednak zmysły w liczbie mnogiej?
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post By nie uderzyć w naturalne półki schyliła się i poddała kształtom zastanej przestrzeni.

W pierwszej części szyk nieładny stylistycznie.
"Ją" sprawia, że to zdanie przestaje być po polsku. Jeśli już, to "przez nią".
Zastanej IMHO zbędne, bo oczywiste.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Kanty uwierały raniąc dotkliwie skórę.

Logika się rozmywa. Uwierać i ranić to jednak inny ciężar gatunkowy. Jak coś uwiera, to raczej nie rani.
Poza tym między orzeczeniem a imiesłowem co do zasady (są wyjątki) przecinek.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Miękkie macki mieszkańców chwytały i czepiały się nie chcąc wypuścić.

Sens zdania jest taki, że chwytały i czepiały SIEBIE i nie chciały wypuścić również SIEBIE.
Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Ale już go zobaczyła, skarb był ledwie na wyciągnięcie uwięzionej ręki.

To zdanie mi się najbardziej podoba.
Używasz gotowego związku frazeologicznego. Coś jest na wyciągnięcie ręki, znaczenie oczywiste. Chcesz oddać fakt, że ręka uwięziona, rozumiem. Ale nie możesz tego mieszać z tym związkiem frazeologicznym, bo to przestaje mieć sens. Nie ma związku frazeologicznego, ze coś jest na odległość uwięzionej ręki. To by znaczyło, że praktycznie trzyma to w dłoni.

Anno, widzę pewien dryg. W budowaniu napięcia, w myśleniu fabularnym. Ale na ten moment i na przykładzie tej miniatury stwierdzam - nie panujesz nad językiem, język panuje nad Tobą. I warto poszlifować styl.



Awatar użytkownika
Anna Kowalczewska
Szkolny pisarzyna
Posty: 33
Rejestracja: czw 06 wrz 2018, 11:04
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Płeć: Kobieta

Wyprawa po skarb

Postautor: Anna Kowalczewska » pt 19 paź 2018, 09:11

Bardzo Wam dziękuję za opinie i rady :)

Misieq79 pisze:Source of the post Ogólnie zabawne.

Dziękuję.
Misieq79 pisze:Source of the post Anna Kowalczewska pisze:
poddała kształtom zastanej ją przestrzeni

Wut?

Kruger pisze:Source of the post W pierwszej części szyk nieładny stylistycznie.
"Ją" sprawia, że to zdanie przestaje być po polsku. Jeśli już, to "przez nią".
Zastanej IMHO zbędne, bo oczywiste.

Misieq79 kiedy kobitka weszła tam gdzie weszła, jej ciało zaczęło mieć styczność ze wspomnianymi kształtami otoczenia. A skóra musiała się z tym zmierzyć. No i... wyszło właśnie tak :mrgreen:
Kruger, dziękuję.
Misieq79 pisze:Source of the post Nieno, trochę rozmachu. Garderobę!

Byłoby to nader kuszące, ale celowo użyłam określenia szafa. Skojarzyło mi się to z olbrzymim "klocem" na pół ściany. Czymś masywnym, kanciatym. Solidnym. A garderoba jest "ą-ę", taka jakaś uporządkowana i delikatna...
Kruger pisze:Source of the post W pierwszym zdaniu informujesz, że obiekt nigdy nie został zdobyty. A przecież to szafa. Bohaterka lub ktoś inny z niej korzystał. Więc informacja jest nieprawdziwa.
Zwracam przy okazji uwagę, że jest różnica pomiędzy tym, że obiekt był dotąd niezdobyty, a tym, że wygląda albo robi wrażenie dotąd niezdobytego. To drugie by miało sens, ale trzeba to oddać w tekście.

Prawda.
Kruger pisze:Source of the post Anna Kowalczewska pisze:
Wyższe poziomy spowijała ciemność, na głowę spadły pierwsze pozostałości po starych czasach. Zwinnie odskoczyła unikając pułapki.

To trzeba ująć inaczej, bo wrażenie jest takie, że się dokonało. Że coś już spadło i ją uderzyło w głowę a tu nagle nie, bo odskoczyła.

W takim razie może: "na głowę zaczęły spadać pierwsze pozostałości po starych czasach"?
Kruger pisze:Source of the post Anna Kowalczewska pisze:
Odgarnęła zwały bloków, przedarła się przez kolorowe, mącące zmysł obłoki.

Który zmysł? Smaku? A może jednak zmysły w liczbie mnogiej?

Tak, "y" uciekło. Znaczy, nie zauważyłam, że zrobiłam literówkę. :hm:
Kruger pisze:Source of the post Anna Kowalczewska pisze:
Miękkie macki mieszkańców chwytały i czepiały się nie chcąc wypuścić.

Sens zdania jest taki, że chwytały i czepiały SIEBIE i nie chciały wypuścić również SIEBIE.

Wiem, mam problem z zaimkami. Ten błąd niestety popełniam dosyć często, ale dopiero teraz i przy ostatnim opowiadaniu zdałam sobie z tego sprawę. Problem zlokalizowany, można nad nim popracować.
Kruger pisze:Source of the post Anna Kowalczewska pisze:
Ale już go zobaczyła, skarb był ledwie na wyciągnięcie uwięzionej ręki.

To zdanie mi się najbardziej podoba.
Używasz gotowego związku frazeologicznego. Coś jest na wyciągnięcie ręki, znaczenie oczywiste. Chcesz oddać fakt, że ręka uwięziona, rozumiem. Ale nie możesz tego mieszać z tym związkiem frazeologicznym, bo to przestaje mieć sens. Nie ma związku frazeologicznego, ze coś jest na odległość uwięzionej ręki. To by znaczyło, że praktycznie trzyma to w dłoni.

O, tego nie wiedziałam. Dzięki, następnym razem (mam nadzieję) uważniej będę się nimi posługiwać.
Kruger pisze:Source of the post Anno, widzę pewien dryg. W budowaniu napięcia, w myśleniu fabularnym. Ale na ten moment i na przykładzie tej miniatury stwierdzam - nie panujesz nad językiem, język panuje nad Tobą. I warto poszlifować styl.

Heh, duma zabolała, ale solidny kop motywacyjny jest. Dzięki wielkie :)



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 825
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Wyprawa po skarb

Postautor: Czarna Emma » pt 19 paź 2018, 09:15

Podoba mi sie nastrój tego tekstu. Jest w nim uczucie - coś jakby niepokój, lęk. I to jest fajne. :)


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 942
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Wyprawa po skarb

Postautor: Kruger » pt 19 paź 2018, 10:01

Anna Kowalczewska pisze:Source of the post Heh, duma zabolała, ale solidny kop motywacyjny jest. Dzięki wielkie

Dobre podejście.
Nie łam się. Styl można wyćwiczyć. Nad językiem można przejąć panowanie. Tylko ćwiczyć trzeba. Myśleć przy pisaniu. Myśleć zwłaszcza po pisaniu, bo tekst wymaga przepracowania przez autora (chyba, że się już jest fachurą). Pomaga głośne czytanie i zostawienie tekstu by odleżał.
Na niedawnym spotkaniu Weryfikatorian jednym z dominujących tematów było porównywanie przez każdego, jak pisał, gdy zaczynał i jak pisze teraz.
W zasadzie tylko mnie ten problem nie dotyczy, bo ja od razu pisałem genialnie... dobra, ta ściema nie przejdzie :mrgreen: . Ja też to znam. Jak sobie wyciągnę jakiś tekścik sprzed 10 lat to zęby od razu bolą :)



Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1424
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Wyprawa po skarb

Postautor: Misieq79 » pt 19 paź 2018, 10:19

Kruger pisze:Source of the post Jak sobie wyciągnę jakiś tekścik sprzed 10 lat to zęby od razu bolą

A wrzuć :D Precedens jest, B16 i mła zamieścilismy kiedyś starocie - bez korekty, takie jakie były.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
Zwodzisia Trąbisia
Pisarz domowy
Posty: 61
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 15:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Wyprawa po skarb

Postautor: Zwodzisia Trąbisia » ndz 21 paź 2018, 01:30

Się mi podoba, zaskakuje :) Tylko jedno mnie zastanawia, czemu szafa zdaje się być górą? Czy bohaterka jest "niziołkiem"? :D



Awatar użytkownika
Anna Kowalczewska
Szkolny pisarzyna
Posty: 33
Rejestracja: czw 06 wrz 2018, 11:04
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Płeć: Kobieta

Wyprawa po skarb

Postautor: Anna Kowalczewska » ndz 21 paź 2018, 20:23

Czarna Emma pisze:Source of the post Podoba mi sie nastrój tego tekstu. Jest w nim uczucie - coś jakby niepokój, lęk. I to jest fajne.

Dziękuję :)
Zwodzisia Trąbisia pisze:Source of the post czemu szafa zdaje się być górą? Czy bohaterka jest "niziołkiem"?

Sama mam szafę, która zajmuje całą ścianę i sięga pod sufit. Okej, ustawione na niej klamoty sprawiają to wrażenie :mrgreen: Niemniej jednak, gdy stanę przed nią czuję się malutka, a zapewniam, że do"niziołków" nie należę ;) Dlaczego więc nie zaszaleć i nie sprawić by mebel ten urósł aż pod autostradę dla chmur? 8)




Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości