Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Słowacki i inni

Wszystkie pozostałe tematy

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 20:59

Ostatni post z poprzedniej strony:

No powiem Ci, że to, iż Kordian kończy się tak jak się kończy daje mu niesamowitą aurę niepewności.

To jest trochę tak jak z Aliens. Niby zachwycałem się wersją reżyserską... ale później doszedłem do wniosku, że kinowa jest lepsza i wolałem nie wiedzieć tego co mi pokazali np. w tętniącej życiem kolonii Hadleys Hope. To samo mam z Kordianem. ;)



Awatar użytkownika
von Aussen
Pisarz domowy
Posty: 86
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Dobry wieczór

Postautor: von Aussen » sob 19 sty 2019, 21:02

Ja jednak wolałbym przeczytać drugą część. Ale skoro była druga, znaczy, że przeżył ;) Zresztą przeżył samobójstwo, to miałby nie przeżyć skoku?

:roll:



Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 21:05

Kordian na początku to czysty Werter. Ciekawe czy miał na sobie żółtą, czy tam pomarańczową koszulę i niebieski frak hehe.

A Kordiana mieli rozstrzelać. Skakał trochę wcześniej. ;)



Awatar użytkownika
von Aussen
Pisarz domowy
Posty: 86
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Dobry wieczór

Postautor: von Aussen » sob 19 sty 2019, 21:11

Dlatego pisałem, że Słowacki jest dość wtórny. Szczerze mówią nie dziwi mnie, że Mickiewicz jest sławniejszy. ...na Zachodzie ;) Napisanie Pana Tadeusza robi wrażenie. Słowacki nic tak spektakularnego nie popełnił. Choć ja i tak wolę Słowackiego. Nie wiem, czy ze mną się zgodzisz, ale Słowacki jest delikatniejszy w swej poezji. Na swój sposób.

:roll:



Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 21:18

Tak, zgodzę się. Słowacki jest delikatniejszy ale bywa czasami przesadnie skomplikowany. Mickiewicz jest prostszy i łatwiej się go czyta. Słowacki natomiast to trochę taki nasz Byron. Gdybym miał powiedzieć kogo wolę to ie umiał bym wybrać. Lubię obu jednakowo. Słowackiego za dramaty czy byronowskie poezje typu Żmija. Jego Anhelli też jest cudowny. Z kolei u Mickiewicza uwielbiam Sonety krymskie, Pana Tadeusza i Liryki Lozańskie. Skaczę od jednego do drugiego bardzo często. Ilu dzieł jeszcze nie wymieniłem? ;)



Awatar użytkownika
von Aussen
Pisarz domowy
Posty: 86
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Dobry wieczór

Postautor: von Aussen » sob 19 sty 2019, 21:21

Ja wolę Słowackiego. Powtarzam się, ale do czegoś zmierzam. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale Słowacki napisał sporo więcej dramatów. I to dla mnie jest Jego atut.



Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 21:23

Tak. Słowacki swoimi dramatami mógłby Adama zasypać, tyle ich było w stosunku do dramatów Mickiewicza. ;) No, a dramaty Julka są zaiste zacne.



Awatar użytkownika
von Aussen
Pisarz domowy
Posty: 86
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Dobry wieczór

Postautor: von Aussen » sob 19 sty 2019, 21:26

A Balladyna? Tam też jest interesujący klimat. Dokładnie nie pamiętam, ale całość lekko psuło poczucie współczesności. Mam rację? ;)



Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 21:30

Balladyna i Lilla Weneda to dwa dramaty z uniwersum, w którym Słowacki miał przedstawić przedchrześcijańską Polskę. Więcej z tego uniwersum napisać nie zdarzył, bo zmarł. Balladyna ma cudowny, magiczny klimat. Lilla Weneda jest za to bardziej rzeczywista i momentami bardzo brutalna. Oba warto znać, bo są świetne.

Aha, poczucia współczesności nie stwierdziłem, szczególnie w tym pierwszym ;)



Awatar użytkownika
von Aussen
Pisarz domowy
Posty: 86
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Dobry wieczór

Postautor: von Aussen » sob 19 sty 2019, 21:34

Oglądałeś może taką polską komedię Pół żartem? Tam akurat dotyczyło Szopena. Koniec końców Szopen, który był zwykłym ekonomem na wsi, chciał być muzykiem. I chciał umrzeć na suchoty ;) To tak a propos śmierci Słowackiego.



Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 21:39

A nie widziałem właśnie. ;) albo nie kojarzę.



Awatar użytkownika
von Aussen
Pisarz domowy
Posty: 86
Rejestracja: czw 06 gru 2012, 18:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Dobry wieczór

Postautor: von Aussen » sob 19 sty 2019, 21:42

To stosunkowo stara komedia. I dość niestandardowa. Szopen to tylko jeden z epizodów. Jak będziesz miał kiedyś okazję, zerknij.

Zasiedziałem się. Czas chyba kończyć. Bardzo miło było pogawędzić. Ach, jak miło :) Cześć.



Awatar użytkownika
wedrowiec.1984
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: sob 19 sty 2019, 00:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dobry wieczór

Postautor: wedrowiec.1984 » sob 19 sty 2019, 21:45

Mnie również. Cześć wobec tego :)




Wróć do „Mydło i powidło”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości