Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Złoty Pałac Łasic.

w rolach głównych: My - forumowicze
Klucznik: Eldil

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » wt 16 lip 2019, 15:56

Nowa zabawa. Akurat jadę na urlop i nie wiem co tu zastanę po powrocie. Jak mawiał Klasyk: haj będzie :)

Łasic przechadzała się po złotym pałacu. Jakiś czas temu opuściła cynamonową chatkę, karczmę zamknęła, bagna zamilkły… trzeba było pokombinować. Czemu nie pałac? Wymyśliła sobie złoty i słoneczny dla odmiany, albowiem nudziło jej się okrutnie. Komnatę swoją urządziła na zielono i bordowo, żeby jej się nie nudziło bardziej. Całkiem zadowolona była. Do momentu.
- Faraon! Co do cholery robisz na moim krześle?
- Siedzę – odparł i jeszcze bezczelnie się uśmiechnął.
- Nie masz swojego?
- Mam, ale te jakieś wygodniejsze.
- Jesteś Faraonem, masz tron, a siedzisz na rozklekotanym krześle, na które akurat JA TERAZ MIAŁAM OCHOTĘ USIĄŚĆ.
- Sama sobie siedź na tym tronie. Tyłek boli, w plecach coś strzyka. Malika co wieczór robi masaż, ale tak to się dziewczyna wykończy, bo rano też. I po południu. Nie bądź wiśnia, daj posiedzieć.
Łasic najpierw postanowiła się obrazić, ale szybko zmieniła zdanie. Co do pałacu – kilka spraw technicznych. Owszem. Piękny i mieniący się brokatem, ale miała pewne zastrzeżenia.
- Dobra, mów jak na spowiedzi. Ja projektowałam pałac, kto zamiast windy odwalił mi tu schody?
- Yyy.. – Faraon dziwnie zagapił się przez okno. Wolał patrzeć na las, niż odpowiadać na jej trudne pytania. Postanowił jednak wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji. – AndrzejQ – wyszeptał.
- Przecież miał iść tylko po piwo!
- No i nawet pobiegł, tylko go poniosło. Nie drzyj się na chłopaka. Trzeba było nie zamykać karczmy, to by nie musiał biegać do Żabki.
Teraz to Łasic się zmieszała.
- Mamy na Wery Żabkę, a ja nic o tym nie wiem?
- Nie mamy, ale jest w sąsiednim królestwie.
- A to piwo gdzie?
- W twojej lodówce. Jak kazałaś.
Łasic odetchnęła z ulgą, Faraon też. Wszystko wskazywało na to, że informacje zostały zarejestrowane i nawet przetrawione. Zaakceptowane.
- Dobra, posiedź sobie – parsknęła łaskawie, jak to Łasic. – Idę sprawdzić, czy kupił Tatrę, czy Harnasia. Wiesz co będzie, jeśli się pomylił?
- Nie! – wrzasnął Faraon. - Siadaj sobie siadaj, to twoje krzesło, tylko twoje. Żartowałem z tymi plecami. O masażach nie żartowałem, ale nikt nie musi wiedzieć. Faraon może sobie żartować, prawda?
- Tarę. Czy. Harnasia? Grzecznie pytam. – wycedziła przez zęby.
- A, sprawdź sobie.
Wybiegła z komnaty, Faraon złapał głęboki oddech. Rozejrzał się niepewnie, otworzył okno i trzy razy zapukał w złotą rynnę.
- Co tam? – usłyszał nieśmiały głos.
- Zwiewaj, kolego! Tylko nie na bagna, bo tam cię znajdzie. I nie pod schody. I… może dla własnego bezpieczeństwa jeszcze raz pobiegnij do tej Żabki.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 179
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: AndrzejQ » wt 16 lip 2019, 17:03

No nie! Dlaczego wszędzie gdzie się pokaże AndrzejQ, natychmiast muszą pojawić się schody? Com ja Pani uczynił?


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 856
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Czarna Emma » wt 16 lip 2019, 20:23

Schody? Mogę załatwić. Tanio. :P


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 179
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: AndrzejQ » wt 16 lip 2019, 23:43

Czarna Emma pisze:Source of the post Schody? Mogę załatwić. Tanio. :P

Przedwojenne? :P


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 856
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Czarna Emma » śr 17 lip 2019, 14:13

AndrzejQ pisze:Source of the post
Czarna Emma pisze:Source of the post Schody? Mogę załatwić. Tanio. :P

Przedwojenne? :P

Można i nowsze. :P


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 179
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: AndrzejQ » śr 17 lip 2019, 15:38

Czarna Emma pisze:Można i nowsze. :P


Nowe schody to ja sobie w moim życiu tworzę po prostu koncertowo. Gdzie by nie spojrzeć, schody! Zastanawiam się czy by się nie dało podpisać umowy z jakąś Castoramą. Zarobiłby człowiek, a tak... :D


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » wt 27 sie 2019, 11:53

W złotym pałałacu było zdecydowanie za gorąco. Łasic wyszła na taras, a tam jeszcze gorzej, patelnia. Na szczęście był stolik, parasol ogrodowy i lodówka z przeróżnymi eliksirami. Andrzej oglądał jakąś transmisję na żywo na laptopie. Niby sielanka, ale Łasic musiała być czujna. Pilnowanie wielkiego garu z pomidorami na chwilę powierzyła nietoperzowi. Niestety, to nie był Lucjan. Sławomir. No ale co, pić się chciało.
- Andrzej, czemu lodówkę mamy na tarasie? - zadała pytanie, ale machnęła ręką, stwierdzając, że to nieważne. Ważne, że nie jest pusta.
- Sama chciałaś. Żeby nietoperze się nie kręciły po komnatach.
- Ano tak. Zapomniałam. Po tym zielonym można zapomnieć jak się ma na imię - westchnęła i wzdrygnęła się, kiedy zorientowała się, co przed chwilą łyknęła.
- Myślisz że Sławomir jakoś da radę?
- Powiedziałam, żeby jakby coś było nie tak, ma przylecieć i powiedzieć. - Pociągnęła łyk z butelki, albowiem zapomniała, że nie powinna tego robić.
- Ja pójdę sprawdzić. Ta taransmisja jakaś nieciekawa. Nic się nie dzieje.
Łasic przejęła laptopa i gapiła się na film o rakiecie, która nie startuje. Na szczęście nie usłyszała przeraźliwego krzyku z wnętrza pałacu.
- Nieee! Wyłaź z tego gara! Ona cię zabije!
- Czemu? - zapytał Sławomir. - Zawsze mówiła, że zupa musi być z wkładką. No to chciałem pomóc.
- Wyłaź! I nie chlap na mnie pomidorami! - Andrzej przetarł okulary. - Bierz mopa i sprzątaj. Nic jej nie powiemy, jakoś to wszystko da się odkręcić.
Łasic sączyła zielony eliksir, nudząc się. Transmisja rzeczywiście była nieciekawa. Tyle hałasu o zepsutą puszkę, niepojęte. Fajnie, że gwiezdna, ale mogłaby coś robić.
- Pani... - Zjawił się Lucjan. - Sławomir wykąpał się w garze z pomidorami, a Andrzej nie chce Pani o tym powiedzieć.
- Ale o czym? - Uśmiechnęła się błogo.
Lucjan spojrzał na resztkę zielonego eliksiru w butelce. W mig poleciał do pałacowej kuchni.
- Luz, chłopaki! Wygadałem się, ale i tak nie będzie pamiętać. Co chcecie mi dać za to, żebym jutro się nie wygadał?


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » śr 28 sie 2019, 11:00

Siedzieli na tarasie, z fascynacją obserwując pożar na polu "tu wrzuć". Łasic jednak zachowywała się dziwnie nie wzięła nawet lornetki. Jakaś taka nieobecna, gdzieś błądziła w myślach. Owszer, pożar ciekawy, ale miała wiele do przemyślenia.
- Ła, widziałaś tamtego kmiotka? - Andrzej zaczął chichrać - Ale go babole oblazły. No nie, najlepsze kino na świecie.
- Co?
- Kmiotek, babole. Przecież... hej, coś jest nie tak? - zapytał z troską w głosie.
- Snuję skomplikowaną intrygę. Muszę mieć dostęp do komputera kogoś z Pomarańczowych.
- O, brzmi poważnie. Powiesz po co?
- Nie. Zobaczysz efekt. Chodź, weźmy po piwie i chodźmy do Faraona. Pewnie też ogląda, pooglądamy w trójkę.
Andrzej znowu zaczął drapać się po czole.
- To jednak brzmi zbyt poważnie, nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Pójdę sobie na miasto. I tak mieliśmy kupić karmę dla nietoperzy.
Łasic przytaknęła, wzięła z lodówki to co trzeba, w tym niewinnie wyglądającą fiolkę. Można by pomyśleć, że to co wśrodku to woda. Bez smaku, bez zapachu.
W komnacie Faraona aż gęsto od gości, wszyscy z piwem i lornetkami. Wszyscy chichrali.
Byle nie pomylić szklanek, byle nie pomylić... - rzucała takie zaklęcie, kiedy wypatrzyła Navajero. I zaklęcie się udało, bo szklanka była podpisana. Zajęty był oglądaniem widowiska, więc nie miała żadnych problemów, żeby wlać zawartość fiolki do piwa. Stanęła obok i poczekała, kiedy tylko weźmie pierwszy łyk. Napił się w końcu, wtedy zaczęła:
- Adaś, jaki masz tekst pod postami na Wery?
- "Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson"
- A nie chcesz zmienić?
- Dziwne, ale chcę. Co proponujesz?
- Zaloguj się i zmień na "Hmmm".
- Świetny pomysł! I tak myślę, że to może zostać na zawsze.
- No właśnie.

Navajero tak się ucieszył, że rzucił lornetkę za plecy i pobiegł się zalogować. Łasic też się ucieszyła wielce i pomyślała - no i obyło się bez przemocy. Teraz już mi nie powie, że jestem agresywna.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » śr 04 wrz 2019, 20:52

Nietoperz wirował nad jej głową, kiedy wracała z tułaczki. Drzewa kłaniały się, błoto wysychało na piasek, nim zrobiła krok. Przeszła, nie mocząc bucików.

- Pani, gdzieś Pani była, kiedy Pani nie było? - zapytał zatroskany Lucjan.
- Nie odzywaj się do mnie, kto podpie... wróć! Kto doniósł, że ja tu przyprawy szmugluję, drogi nietoperku? A ja dobrze wiem, że kłapać to ty umiesz, ale kłamać wcale.
- Sławomir, Pani. Poleciał na czat i podpie... - i i powiedział innym, że w w soim maleńkim plecaczku nosisz przyprawy, których nazwy nie wypowiem, albowiem nie będę mógł śledzić innych.
- To nie jest plecaczek, tylo torba na zakupy. Wygodniej nosić na plecach, lżej. Myślisz, że kupiłabym dżinsowy plecaczek z napisem "Bagaż emocjonalny'?!
- Nie, Pani...
- Wiedziałam, że nie potrafisz milczeć, ani kłamać. Nie pytam, co teraz robią w karczmie. Zostawiłam klucze w komnacie. Oby coś dla mnie zostało.

Nietoperz się wystraszył i postanowił znowu powisieć na drzewie i łyknąć Nervosol. Zanim Ona zapuka do karczmy. Drzwi były zamknięte i kopanie we wrota nic nie dawały, bo ktoś załatwił głośniki i wszyscy słuchali znowu "Oczy zielone".

- Sławomir, a co robił Andrzej, po tym jak zniknęłam?
- Miał taką czapkę z daszkiem i...
- Co robił?! - krzyknęła, nietoperz aż się wzrygnał. Raz w całym swoim nietoperzowatym życiu postarał się powiedzieć coś sensownego.
- Biegał. Zbierał coś z Pani upraw. Jakieś kulki. Czarne, czerwone, zielone, białe. Nie wiem. Nie znam się. Malutkie, okrągłe.
- Durniu, widziałeś kiedyś kwadratowe kulki?


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » pn 09 wrz 2019, 15:08

- Sławomir, powiedz mi jak to wyglada. Ujdzie? - Wskazała szyję.
Nietoperz zakłopotał się, najpierw dla niepoznaki kichnął, potem kaszlnął, potem zwymiatował.
- Żle się czuję, mogę polecieć na moje drzewo?
- Możesz. I poproś Lucjana, bo on lepiej wszystkich podsala. Chodzi o to, że ktoś mi podsolił wszystkie lustra z pałacu i teraz tak głupio, muszę się każdego pytać, a nikt nie chce odpowiadać.
- Pani... miał czapkę z daszkiem - wykrztusił Sławomir, wycierając skrzydełkiem pyszczek. - Ma Pani może chusteczkę?
- Mam, ale dam, kiedy powiesz jak to wygląda.
- Pani. Najpierw niech pani sobie odpowie na pytanie, czy mężczyźni mają pojęcie odcieniach, kolorach?
- No pięć dają radę zazwyczaj, róznie to bywa.
- To powiem tylko, że nitka nie jest w złotym kolorze, ale nie chcę, żeby mi Pani coś mi zrobiła.

Łasic podała nietorerzowi chusteczkę i uśmiechnęła się pozornie miło.
- Jaki?
- Pani, sraczkowaty. Ale on na pewno nie zrobił tego specjalnie, dla niego i tak wszystko było zółte, niech Pani wybaczy. No z jedną ręka... No przyszył jak umiał. Dobrze, że przyszył, prawda?

Zamyśliła się. Rzeczywiście, z głową to jakoś lepiej. Nawet lekko ją ruszyły wyrzuty sumienia.
- A jak jego ręka?
- Normalnie, Pani, fioletowa.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » wt 10 wrz 2019, 22:39

Łasic gapiła się na kominek. Ogiień tańczył i nucił swoją melodię. Co chwilę wrzucała tam dibełki, kapiszony, wtedy śpiewał głośniej. Siedziała, skulona w wielkim zielonym fotelu i słuchała.
- Pani! Słyszałem, że chcesz oddać Łopatę. Co teraz będzie? - zapytał Lucjan.
- Kochany jesteś. Nie martw się.
Nietoperz Lucjan pierwszy raz usłyszał miłe słowa od Pani. Nawet się zarumienił.
- Co ja mam się przejmować, jak mam skrzydlatą skrzynkę dynamitu? Ale nikomu nie mów.
- O czym?
- Jestem dobrą nauczycielką - westchnęła pełna podziwu dla siebie.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » śr 02 paź 2019, 01:05

Lucjan przyleciał, kiedy Łasic piłowała paznokcie. Wszystko poukładane, przygotowane, kształt niemal idealany, perfekcyjny. Sam pilniczek się cieszył, a tu Lucjan z głupim pytaniem:
- Pani, kim była Księżycowa Dama?
- Idiotką.
- Pani, to tak trochę niesprawiedliwe - mruknał Pilniczek. - Lucjan jest taki głupiutki, może warto... niekoniecznie tam zaraz szczegóły, ale jak ma obgadywać, kiedy nikt nic nie wie?
- Wysolać z mojej komnaty, z mojego pałacu! Nigdy nic nie powiem o Księżycowej! Ja(c)k chcecie poczytać coś ciekawego, to Lucjan, bierz pilniczek w pazurki, karta do bibilioteki jest w moim portfelu. Coś tam sobie wybierzecie. I możecie wyjątkowo spóźnić się na obiad.
- Pani, a co będzie na obiad?
- Była pieczarkowa, ale dolałam Domestosu.. Weźcie sobie kasę z portfela. Kopytka jakieś, łazanki w barze?
- Dobrze, Pani. A co Pani będzie robić? - spytał zatroskany Lucjan.
- To co zwykle. Pogapię się na brokat, potem napiszę coś, czego nikt nie będzie miał ochoty czytać.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 179
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: AndrzejQ » śr 02 paź 2019, 10:28

Mam nadzieję, że co do ostatniego zdania, mylisz się Pani ogromnie! :)


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1498
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Gorgiasz » śr 02 paź 2019, 11:21

<Gorgiasz wsadził łeb do Pałacu, rozejrzał się, połaził po komnatach, starając się nie naświnić. „ - Milutko tu – stwierdził. - Tylko myszy brakuje.” Miauk potwierdził. - Chodźmy stąd – miauknął – robię się głodny.” Wyszli.>



Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1067
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » pt 04 paź 2019, 11:40

Są Myszy. Całe komando, tylko się pochowały, bo od kiedy nie ma ich właściciela zrobiły się nieśmiałe.
- Wilhelm!
- Pani? - przydreptał.
- Dogoń ich i powiedz, że jesteście. Jesteście, ale niejadalni.
- Nie chcę. Jak mam kogoś dogonić, jak jestem ślepy?
- Jest to jakiś argument, ale jesteś ślepy od dziesięciu lat i jakoś ci to nie przeszkadzało w rozrabianiu. Gonić, zawrócić, a Lucjan niech wstawi garnek z ogórkową. Trzeba ugościć. O, mam jeszcze słone paluszki, żelki. Piwo jest?
- Nie wiem... To może ja... lepiej ich dogonię. - Jakoś to zbyt łagodnie zabrzmiało.
Nie zdążyła nic powiedzieć, wyrwał przed siebie, jakby mu kto ogon podpalił. Usłyszała tylko:
- Gorgiasz, Miauk! Ratujcie!


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.


Wróć do „Zamek WeryfikatoriuM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości