Wyprawa

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Majorette
Dusza pisarza
Posty: 698
Rejestracja: ndz 02 wrz 2012, 09:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Wyprawa

Postautor: Majorette » ndz 13 kwie 2014, 17:29

WWWBudzik był cicho ustawiony, ale wystarczył. Hubert położył go pod poduszką przed snem.
Urządzenie ledwo wydało dźwięk. Chłopak wyłączył go natychmiast po przebudzeniu, ułożył się na plecach, wstrzymał oddech. Cisza. Nikt nie usłyszał. Wysunął torbę spod łóżka po czym wstał i przeszedł na paluszkach pod drzwi rodziców. Radio grało, ojciec chrapał a matka miała stopery w uszach. Wrócił.
Potrząsnął siostrą.
- Patrycja. - Nie musiał tłumaczyć. Wyślizgnęła się z pościeli, złapała telefon.
Zeszli cicho na palcach po schodach do piwnicy. Kuchnia. Cicho, szybko. Nie obudzić rodziców, starszego brata, kota. Telefon był jedynym ich źródłem światła póki nie włączyli małej lampki stołowej. W półmroku dostrzegł jej zmartwioną twarz.
-Co dziś robimy? - Zapytała trwożnie. Odparł cicho, a jego głos brzmiał jak groźba:
- Kanapki z szynką.


tl;dr

Kawa moim bogiem.

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bartosh16 » ndz 13 kwie 2014, 17:32

Majorette pisze:Zapytała trwożnie. Odparł cicho, a jego głos brzmiał jak groźba:
- Kanapki z szynką.


Mam wrażenie, że tym dzieciom nie dają jeść w domu, skoro muszą się skradać do kuchni, a słowa "kanapki z szynką" brzmią jak wypowiedzenie wojny.

Moje subiektywne zdanie.

Maj pisze:Robimy? - Zapytała


Mała litera.

No i "cicho ustawiony budzik... ". To jest kapkę niejednoznaczne, bo budzik może mieć regulowaną głośność albo być ustawiony np. na półce. Wymagałoby dopracowania.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 13 kwie 2014, 17:35

fajne, Maj....
wrócę!


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
dorapa
Debiutant
Debiutant
Posty: 3396
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 13 kwie 2014, 18:05

Bartosh16 pisze:Mam wrażenie, że tym dzieciom nie dają jeść w domu, skoro muszą się skradać do kuchni, a słowa "kanapki z szynką" brzmią jak wypowiedzenie wojny.

B 16, gdzie są dzieci w tym drobiazgu?


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 13 kwie 2014, 18:08

Bartosh16 pisze:Mam wrażenie, że tym dzieciom nie dają jeść w domu, skoro muszą się skradać do kuchni, a słowa "kanapki z szynką" brzmią jak wypowiedzenie wojny.


:)
piękna interpretacja .... B16 - Ty tak poważnie?


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bartosh16 » ndz 13 kwie 2014, 19:29

dorapa pisze:
Bartosh16 pisze:Mam wrażenie, że tym dzieciom nie dają jeść w domu, skoro muszą się skradać do kuchni, a słowa "kanapki z szynką" brzmią jak wypowiedzenie wojny.

B 16, gdzie są dzieci w tym drobiazgu?


Maj pisze:Chłopak wyłączył go natychmiast po przebudzeniu


Maj pisze:Radio grało, ojciec chrapał a matka miała stopery w uszach. Wrócił.
Potrząsnął siostrą.


Tu mam dzieci. Rodzice śpią, a chłopak wraz z siostrą skrada się do kuchni, by zrobić sobie kanapki z szynką.

Natasza pisze:Bartosh16 napisał/a:
Mam wrażenie, że tym dzieciom nie dają jeść w domu, skoro muszą się skradać do kuchni, a słowa "kanapki z szynką" brzmią jak wypowiedzenie wojny.

piękna interpretacja .... B16 - Ty tak poważnie?


B16 pisze:Moje subiektywne zdanie.


"Mam wrażenie" i "moje subiektywne zdanie" to nie to samo co interpretacja wg definicji Sepa, z której wynika, że interpretacja to prawda ostateczna w literaturze determinowana przez tęgie głowy, którą nie jestem.
Ja napisałem, jak to rozumiem. Nie jestem profesorem literaturoznawstwa, żeby dokonywać interpretacji.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
dorapa
Debiutant
Debiutant
Posty: 3396
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 13 kwie 2014, 19:43

Ok, teraz rozumiem. Bo ja w Twoim słowie "dzieci" zobaczyłam maluchy. Ale to wcale nie muszą być zagłodzone dzieci.


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bartosh16 » ndz 13 kwie 2014, 19:47

dorapa pisze:Ale to wcale nie muszą być zagłodzone dzieci


Nie muszą, choć mogą.
Jest niedopowiedzenie, człowiek się zastanawia, dlaczego przygotowywanie sobie żarcia, to horror.
Może noże atakują z krzykiem?
Może lodówka pożera?
A może szynka, to w rzeczywistości Szynka, wielka świnia, którą najpierw trzeba ubić i przyrządzić?


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 13 kwie 2014, 19:58

Są takie teksty, gdzie potrzeba nie nadymanej refleksji, ale zdrowego poczucia humoru - to raczej jest taki tekst.


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 3486
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Godhand » ndz 13 kwie 2014, 21:03

Jest niedopowiedzenie, człowiek się zastanawia, dlaczego przygotowywanie sobie żarcia, to horror.


Nie ma niedopowiedzenia.
Przygotowanie sobie posiłku kiedy rodzice śpią, świadczy że sytuacja jest wyjątkowa.
Napięcie wynika z faktu, że gdyby któryś z rodziców obudził się to zapytałby "po co?" i wtedy nawarstwiłby się komplikacje.
Oni uciekają na wyprawę (jak sugeruje tytuł).
Przygotowuje się wtedy wszelkie potrzebne rzeczy (nie tylko prowiant) po kryjomu, żeby uniknąć pytań.
To jasne.

Pozdrowienia,

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bartosh16 » ndz 13 kwie 2014, 22:08

GodHand pisze:-Co dziś robimy? - Zapytała trwożnie. Odparł cicho, a jego głos brzmiał jak groźba:
- Kanapki z szynką.


Może i bym się z tym zgodził, ale podkreślone zdanie rozwala mi powagę sytuacji.

Natasza pisze:Są takie teksty, gdzie potrzeba nie nadymanej refleksji, ale zdrowego poczucia humoru - to raczej jest taki tekst.


Pozwól, że teksty będę odbierał po swojemu :)


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 13 kwie 2014, 22:13

Bartosh16 pisze:Zapomniałem, że jest ktoś, kto decyduje, kiedy mam się śmiać, a kiedy płakać.

Że to KONWENCJA i KATEGORIA (np. komizm) utworu zdecydują?
To jest oczywiste!


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Majorette
Dusza pisarza
Posty: 698
Rejestracja: ndz 02 wrz 2012, 09:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Majorette » wt 15 kwie 2014, 15:26

OMG. Ja tu buduję napięcie, atmosferę grozy by potem powalić czytelnika kanapką z szynką a b16 wyciąga mi tu dramaty rodzinne. Nie, nie są oni ani dziećmi, ani tym bardziej niedożywionymi biedactwami, spokojna twoja rozczochrana. W tym tekście - uwaga - NIE MA SENSU. W ogóle. Wcale. Ani tyci. Miał was śmiechnąć, tylko i aż tyle.


tl;dr



Kawa moim bogiem.


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości