Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

WeryFoma(t) nr 10/11

Twórczość w dużym formacie

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

WeryFoma(t) nr 10/11

Postautor: Natasza » ndz 15 mar 2015, 13:07

[center]Obrazek [/center]

[center] "KINO"

Weryforma(t) z biletem na literacki seans kinowy.
Jak pokazać film poprzez literaturę?
Jak pokazać istotne formy dialogu tych sztuk? Oto jest pytanie!


ZAPRASZAMY! [/center]

[center]DO POBRANIA TUTAJ[/center]



[center]Obrazek [/center]

_________________________

od redakcji

Jak pokazać film poprzez literaturę? Jak pokazać istotne formy dialog tych sztuk?
Film obdarzano nieraz skrajnymi epitetami: od „wolnej przestrzeni eksperymentu estetycznego” po „śmietnik sztuk”. Może dlatego Kino, jako temat WeryFomatu, okazało się być wyzwaniem nie lada – oddziaływanie sztuki filmowej na literaturę jest bardzo trudne do unaocznienia. Bo nie chodzi tylko przecież o aluzje i cytaty wzajemne, ale o powinowactwo struktur i tworzywo.
Intuicyjne i meandrami wędrowaliśmy do Kina w Weryformacie. Poza oczywistością ekranizacji opowieści literackich szukaliśmy pokrewieństwa filmu z literaturą. Szukaliśmy obszarów wzajemnej „przekładalności”, barier translacji i docieraliśmy być może nawet do samego Rubikonu.
Efektem jest kinowy WeryForma(t) niby mapa prostych, oczywistych traktów w recenzjach, nawiązaniach czy kontekstach, ale i nie brak też u nas krętych ścieżek pośród chaszczy i wykrotów osobistych interpretacji.
Ostatnio zmieniony czw 19 mar 2015, 21:58 przez Natasza, łącznie zmieniany 4 razy.


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » czw 19 mar 2015, 22:05

.
.


[center]Jest
Zapraszamy!
[/center]


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » czw 19 mar 2015, 22:32

[center]Dedykuję Kinowy WeryForma(t) Gosi – z wyrazami szczerego podziwu za uratowanie numeru od katastrofy niebytu ontologicznego (w Adobe InDesign). I dziękuję całej Redakcji, że nie ciskała brzydkimi słowami, gdy marzenia diabli wzięli.[/center]


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1414
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Marcin Dolecki » czw 19 mar 2015, 23:31

Piękny numer :) Gratulacje dla redakcji i autorów.


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3868
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » pt 20 mar 2015, 08:27

Aneta, nie Anna. Aneta Modelska.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » pt 20 mar 2015, 08:37

Poprawimy ! Przepraszam. Błąd jest mój!


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3868
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » sob 21 mar 2015, 19:57

Miejsce na moim prywatnym podium dla Małgorzaty Sochoń. Dwa miejsca. Te niższe. Najwyższe tym razem dla Leszka. Za postawienie tego pytania:

Na poziomie racjonalnej refleksji rozumiem, że bycie artystą (tu: poetą) może być niełatwym doświadczeniem. Wrażliwość pozwalająca więcej wiedzieć i więcej czuć, depresyjna z natury, wypruwająca z siły, pewnie może przypominać uporczywe popijanie lodowatej coli przy odsłoniętym paradontozą korzeniu trzonowca. Jednak na poziomie emocji ciśnie się na usta krzykiem ostatecznym pytanie - czy naprawdę trzeba, nawet cierpiąc, być tak beznadziejnym dupkiem?

Dobry temat do dyskusji. Bo myślę, że trochę chyba jednak trzeba. Tylko jak mocno, jak daleko? I w ogóle na ile owa "dupkowatość" jest skutkiem, a na ile przyczyną? Albo inaczej: czy "dupkowatość" i poezja (czy inna sztuka) nie płyną czasem z tego samego źródła?


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka


Wróć do „WeryForma(t)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości