Koniec

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Koniec

Postautor: Mrs Alistair » wt 10 maja 2016, 18:01

Ostatnio czuła się coraz gorzej budziła się w nocy i zasypiała dopiero nad ranem. Brała już sporą dawkę tramalu, powodującego lekkie zwidy, choć dającego ulgę w chorobie. Raz nawet postarała się o plastry przeciwbólowe. Teraz otworzyła powieki przynaglona nieoczekiwaną potrzebą fizjologiczną. W porę przypomniała sobie, żeby nie wstać zbyt gwałtownie i nie uderzyć głową o drzwi. Wolniutko się podniosła i włożyła kapcie. -Trzeba będzie pomyśleć na przyszłości o jakiejś podpórce. Może stołek?- przeszło jej przez myśl.Wróciła też ślizgając się po ścianach.
Nagle usłyszała nieznośnie wdzierający się w ciszę poranka dzwonek do drzwi. Zerwała się na równe nogi i zamarła niespodzianie zaskoczona ciemnością przed oczami. Kolana momentalnie nabrały własności plasteliny. Upadając na dywan ostatkiem sił jej mózg zarejestrował falę przeraźliwego zimna nie do wytrzymania. Nie zdążyła już nic zrobić. Nie czuła bólu ani miękkiego zetknięcia z dywanem. Zapadła w nicość. Nieskończoną nicość wszechświata.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
DAF
Pisarz osiedlowy
Posty: 349
Rejestracja: pn 15 lip 2013, 07:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Garwolin
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: DAF » wt 10 maja 2016, 19:53

Trochę to takie niewiadomo o czym, ale mniesza, bo ja chciałem o tej potrzebie fizjologicznej. Proponuje przesunąć tego typu określenia na dalekie tyły dostępnego nam zasobu słów, chyba że chcemy napisać podręcznik do biologii:) i dlaczego nieoczekiwana? Rano każdemu się chce:)



Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Koniec

Postautor: Mrs Alistair » wt 10 maja 2016, 21:25

DAF pisze:Trochę to takie niewiadomo o czym, ale mniesza, bo ja chciałem o tej potrzebie fizjologicznej. Proponuje przesunąć tego typu określenia na dalekie tyły dostępnego nam zasobu słów, chyba że chcemy napisać podręcznik do biologii:) i dlaczego nieoczekiwana? Rano każdemu się chce:)

Dziękuję za zainteresowanie. Powinnam zacząć od wyjaśnień, ale okropnie nie lubię się tłumaczyć.
To zakończenie opowiadania o samotnej kobiecie w wieku przedemerytalnym umierającej na raka trzustki. Nie chciałam zaśmiecać forum całością.
Uwagę zapamiętałam.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
Aktegev
Dusza pisarza
Posty: 583
Rejestracja: pn 06 gru 2010, 21:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Koniec

Postautor: Aktegev » śr 11 maja 2016, 09:31

To jest zakończenie miniatury, czy miniatura w całości? Z tekstu, owszem, wynika, że bohaterka cierpi na chorobę terminalną, ale zabrakło sugestii na jaką.
W ogóle temat śmierci to ciężka sprawa, ponieważ albo potrzebne jest miejsce na przywiązanie czytelnika do bohatera, żeby się tą śmiercią przejął, albo trzeba wpaść na naprawdę interesujący pomysł (zapadanie się w nicości wszelakie to bardzo oklepany motyw). Moim zdaniem tutaj nie ma żadnej z tych rzeczy, a próba uczynienia opisu patetycznym wyszła niezręcznie.
Z logicznych wątpliwości: czy w tak zaawansowanej fazie raka (przedagonalnej jak się okazało), można jeszcze zerwać się na równe nogi?

Aloe pisze:Source of the post Kolana momentalnie nabrały własności plasteliny.

Że można je było ugniatać, po ogrzaniu w dłoniach? Wiem, o co chodzi, ale można to napisać prościej, czytelniej.

Aloe pisze:Source of the post Upadając na dywan ostatkiem sił jej mózg zarejestrował falę przeraźliwego zimna nie do wytrzymania.

Nie rozumiem dlaczego nagle mózg oddzielił się od bohaterki. Poza tym wyszło, że to mózg upadł na dywan.

Aloe pisze:Source of the post Nie zdążyła już nic zrobić. Nie czuła bólu ani miękkiego zetknięcia z dywanem.

Jeśli mózg wcześniej upadł, to nic dziwnego, że nie zdążyła już nic zrobić ;) A „miękkie zetknięcie się z dywanem”, cóż, nie sądzę, że kilkadziesiąt kilogramów padających jak kłoda może się miękko zetknąć z czymkolwiek (no, ewentualnie z łóżkiem wodnym ;)).


"Kiedy autor powiada, że pracował w porywie natchnienia, kłamie." Umberto Eco

Miłek z Czarnego Lasu /film/

Awatar użytkownika
łapserdak
Szkolny pisarzyna
Posty: 42
Rejestracja: wt 18 lis 2014, 13:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: łapserdak » śr 11 maja 2016, 14:48

Aloe pisze:Source of the post Ostatnio czuła się coraz gorzej budziła się w nocy i zasypiała dopiero nad ranem

"Się" - dwa razy. Oprócz tego brakuje przecinka albo kropki przed "budziła". Te błędy powtarzają się też później.

Aloe pisze:Source of the post nieznośnie wdzierający się w ciszę poranka dzwonek do drzwi
Aloe pisze:Source of the post Zerwała się na równe nogi
Aloe pisze:Source of the post niespodzianie zaskoczona
Aloe pisze:Source of the post przeraźliwego zimna nie do wytrzymania

Na moje oko, to za dużo tu słów, za dużo dopowiadania oczywistych rzeczy. Skoro zimno przeraźliwe, to wiadomo, że nie do wytrzymania; skoro zaskoczona, to wiadomo, że niespodzianie.


Skrócona instrukcja czytania postów: przed każdym zdaniem wstaw IMHO.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1384
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: Gorgiasz » śr 11 maja 2016, 15:27

Przyłączając się do opinii przedmówców, chciałem zwrócić Ci uwagę na jeszcze jedną kwestię:
Ostatnio czułasię coraz gorzej budziłasię w nocy i zasypiała dopiero nad ranem. Brała już sporą dawkę tramalu, powodującego lekkie zwidy, choć dającego ulgę w chorobie. Raz nawet postarałasię o plastry przeciwbólowe. Teraz otworzyła powieki przynaglona nieoczekiwaną potrzebą fizjologiczną. W porę przypomniała sobie, żeby nie wstać zbyt gwałtownie i nie uderzyć głową o drzwi. Wolniutko się podniosła i włożyła kapcie. -Trzeba będzie pomyśleć na przyszłości o jakiejś podpórce. Może stołek?- przeszło jej przez myśl.Wróciła też ślizgając się po ścianach.
Nagle usłyszała nieznośnie wdzierający się w ciszę poranka dzwonek do drzwi. Zerwała się na równe nogi i zamarła niespodzianie zaskoczona ciemnością przed oczami. Kolana momentalnie nabrały własności plasteliny. Upadając na dywan ostatkiem sił jej mózg zarejestrował falę przeraźliwego zimna nie do wytrzymania. Nie zdążyła już nic zrobić. Nie czuła bólu ani miękkiego zetknięcia z dywanem. Zapadław nicość. Nieskończoną nicość wszechświata.

Nie można tak pisać. Tekst wymaga gruntownego przeredagowania.



Awatar użytkownika
DAF
Pisarz osiedlowy
Posty: 349
Rejestracja: pn 15 lip 2013, 07:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Garwolin
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: DAF » śr 11 maja 2016, 16:50

O właśnie, Gorgiasz wskazał chyba największą słabość tekstu, ale też przerrdagowanie tak napisanego fragmentu to fajne ćwiczenie, także uszy do góry i do roboty:)
A wery jest właśnie po to aby je zaśmiecać swoiki tekstami, więc na drugi raz wal śmiało:)



Awatar użytkownika
DAF
Pisarz osiedlowy
Posty: 349
Rejestracja: pn 15 lip 2013, 07:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Garwolin
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: DAF » śr 11 maja 2016, 20:20

I jeszcze jedno. Opowiadanie o samotnej kobiecie umierającej na raka, jej, skąd zainteresowanie takimi dołującymi tematami? Są czytelnicy na takie klimaty?



Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Koniec

Postautor: Mrs Alistair » śr 11 maja 2016, 21:41

Kochani, wiedziałam, że na was mogę liczyć. Dziękuję, bo nie wiedziałam w jaki sposób napisać zakończenie.

Aktegev, z mózgiem efekt niezamierzony, przyznaję. Szkolny błąd, który na ogół mi się nie przydarza. Z nicością nie miało być patetycznie. Jak widać czytelnikom może się inaczej kojarzyć niż mnie. A po cóż się tak czepiać plasteliny? :) Mogło być zgrabniej, to prawda, ale plastelina nie może być?
Zakończenie w roli miniatury.
Gorgiasz dałeś mi do myślenia. Jak inaczej przedstawić dynamikę? Ciągle nie dostrzegam powtórzeń.

Łapserdak, uważam, że zaimki są potrzebne. Trochę przesadzasz. Dlaczego nie może być pleonazmów?

Daf dlaczego nie napisać o samotnej schorowanej kobiecie? A kto ogląda "Słodki listopad" inne filmy o chorych kobietach?
Temat jest mi znany.Chora zanim zostanie przykuta choróbskiem na dobre do szpitalnego łóżka i przestanie być samodzielna, jeszcze daje radę wykonać kilka czynności sama. Ten "koniec" to nie jest śmierć, lecz utrata świadomości.

Added in 3 minutes 1 second:
DAF oczywiście, przepraszam za zmianę nicku.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1909
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: brat_ruina » śr 11 maja 2016, 22:33

Aloe pisze:Nagle usłyszała nieznośnie wdzierający się w ciszę poranka dzwonek do drzwi.

Ta fraza mi się podoba, bez nagle.
Z tramalem i plastrem przeciwbólowym nie pasuje.
Sam byłem składany, nastawiany i zszywany. Morfinka działała. Plastry czy maście są ok na przewiania czy stłuczenia, ale to chyba nie ta liga jak do bólów nowotworowych gdzie czasami opiaty rady nie dają.
Tramal mi tu nie gra.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4939
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: Navajero » śr 11 maja 2016, 22:39

Tramal jest ok, stosuje się go przy bólach nowotworowych. Także plastry np. z fentanylem. Tyle, że trochę nieskładnie to opisane.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
DAF
Pisarz osiedlowy
Posty: 349
Rejestracja: pn 15 lip 2013, 07:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Garwolin
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: DAF » czw 12 maja 2016, 01:48

Nie przepraszaj, właśnie chciałem pomniejszyć te duże litery, ale nie wiem jak.



Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Koniec

Postautor: Mrs Alistair » czw 12 maja 2016, 06:51

Pan ruina dzięki. Uświadomiłam sobie, że próbuje prozą nagryzmolić wiersz. Miło z twojej strony, że zauważyłeś coś pozytywnego.
Skoro wspominam o tramalu, to nie może być plastrów przeciwbólowych? Czy na odwrót? Za dużo w jednym fragmencie? Najpierw tramal, potem plastry, a na końcu kroplówki. Czasem zamiast tramalu morfinę.

Navajero, domyślam się, że spoglądasz z politowaniem na tekst. To debiutanckie opowiadanie. Tyle mogę mieć na swoją obronę. Zakończyć jest najtrudniej, zwłaszcza gdy chodzi o poważny temat. Muszę sporo pozmieniać.

DAF, może poproś o zmianę nicku?


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4939
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Koniec

Postautor: Navajero » czw 12 maja 2016, 06:57

Aloe pisze:
Navajero, domyślam się, że spoglądasz z politowaniem na tekst. To debiutanckie opowiadanie. Tyle mogę mieć na swoją obronę. Zakończyć jest najtrudniej, zwłaszcza gdy chodzi o poważny temat. Muszę sporo pozmieniać.

Nie o to mi chodziło :) Miałem na myśli środki przeciwbólowe. Tramal to środek z niskiego szczebla drabiny analgetycznej, stosowany przy początkowych bólach o niewielkim i średnim nasileniu ( jest sporo słabszy od morfiny). Plastry ( domyślnie z fentanylem) to już górne szczeble. I zawsze zapisuje to lekarz, nie można sobie tego "załatwić". Zanim napiszesz coś takiego, przestudiuj zagadnienie, albo spytaj fachowca. Błędy "literackie" wykazano Ci wcześniej.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Koniec

Postautor: Mrs Alistair » czw 12 maja 2016, 07:11

Navajero ja nie opisuję fikcji tylko życie. Tak było.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości