Wycieczka

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Wycieczka

Postautor: Mrs Alistair » sob 27 sie 2016, 22:59

W autokarze robi się gorąco. Słońce zza szyby razi w oczy tak mocno, że nie pomagają nawet ciemne okulary. Dopiero zaciągnięta zasłona daje namiastkę cienia.
– Chcesz kawy, czy herbaty? – w szum silnika i radiową muzykę wdziera się damski głos
– Poproszę – odpowiedział tubalny bas.
– Ach, tu masz kawę, a tu herbatę. Możesz i jedno, i drugie. Może batonika? – rozdzwonił się szczebiotliwy sopran.
– Nie, dziękuję – uciął krótko mężczyzna o głosie jak ze studni.
Kobieta się nie zraziła się i za chwilę można było znów usłyszeć jej paplaninę.
– Mam dla ciebie jeszcze chrupki i ciastka. Wybierz sobie, co byś chciał?
Towarzysz nie wytrzymuje.
– Kochanie, jak będę chciał, to poproszę, nie skończyłem jeszcze kanapki.
Słychać szczęk zakręcanego termosu, chrzęst folii aluminiowej z kanapek, w końcu chrupanie i ciamkanie.
Pasażerowie z przodu pilnie obserwują krajobraz za oknem i nadsłuchują ciekawie, spodziewając się rychłej kłótni mężczyzny i kobiety. Kierowca pan Zdzisiu, uśmiecha się nieznacznie, pilnie prowadząc pojazd i zdając się być wyłączony od tego, co się dzieje wśród pasażerów.
Kobieta peroruje, chyba już dalej sama ze sobą.
– Ależ się kokoszę – śmieje się trochę do siebie, a trochę do partnera – naprawdę nic nie zjesz?
– Proszę państwa – w rozmowę dwojga włącza się terkotliwy głos przewodniczki.
– Właśnie po lewej mijamy pomnik Jana Kochanowskiego – największego poety okresu renesansu. Mało kto wie, że poeta pochodził z niebogatej szlachty i miał dziesięcioro rodzeństwa, ale tylko jeden Jan stał się sławny.
Szczebiotliwy głos przybiera coraz wyższe tony:
– Renesansu?
„Bas” tłumaczy:
– To epoka, w której żył Jan Kochanowski.
Szelest ustaje.
– Epoka? – piskliwie dziwi się kobieta.
– Czas, w którym tworzył poeta – z naciskiem wyjaśnia partner.
Za fotelami zapada cisza. Pilotka wycieczki kontynuuje opowieść o koligacjach rodzinnych Jana z Czarnolasu. Terkotanie staje się głośniejsze i coraz bardziej nieznośne.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Wycieczka

Postautor: Natasza » ndz 28 sie 2016, 09:20

Przeczytam. To chyba wszystko, bo poruszasz się w kliszy i tekst przypomina szum reklamy telewizyjnej.


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość