Kostnica (fragment)

Tu wrzuć dopracowane fragmenty opowiadań, które chcesz poddać ocenie Weryfikatorów.
Potem tekst przechodzi do działu "Zweryfikowane"

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Rozental
Pisarz domowy
Posty: 61
Rejestracja: czw 31 sie 2017, 10:44
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Kobieta

Kostnica (fragment)

Postautor: Rozental » ndz 10 cze 2018, 12:29

Początek opowiadania. Pozdrawiam!

Siedzi bez ruchu na długiej, drewnianej ławce w poczekalni, od kilkudziesięciu minut w tej samej pozycji. Stopy skierowane piętami do siebie, między ugiętymi kolanami zwisają zaplecione dłonie. Z całych sił próbuje utrzymać się w pionie. Nienaturalnie wyprostowane plecy i tępy wzrok wbity w odrapaną, białą ścianę. Przed przyjściem do szpitalnej kostnicy wypił pół butelki wiśniówki. Wie, że to formalność, przecież wezwali go tu po wstępnej identyfikacji zwłok. Znaleźli jej dokumenty. Sprawdzili imię i nazwisko. Zdjęcie z dowodu osobistego przedstawiało tę samą twarz, ale z czasów, kiedy jeszcze pulsowała w niej krew. Nie ma już żadnej szansy, że wszystko okaże się wielkim nieporozumieniem. Choć z każdą minutą czekania ten scenariusz wydaje się być coraz bardziej prawdopodobny. Po prostu wejdzie tam i z ulgą stwierdzi: „To nie jest moja córka”.
Może to rodzaj kary. Może ma teraz przemyśleć całe swoje życie? Nie przychodzi mu do głowy nic, za co mógłby żałować. W swojej trzydziestopięcioletniej karierze bibliotekarza nigdy nawet nie miał okazji do brania łapówek i realizowania finansowych przekrętów. Raz tylko ukradł z biblioteki książkę dla córki. Chciała mieć ją na własność, a nigdzie nie można było zdobyć innego egzemplarza. Mógł tego nie robić. To wszystko przez te książki.
Może to wcale nie kara, tylko najbardziej humanitarny gest na jaki są w stanie zdobyć się ci ludzie w mundurach i białych kitlach. Ma teraz możliwość przygotowania się na widok córki na długiej, metalowej ladzie. Będzie pewnie naga, do pach przykryta białą, ciężką tkaniną. Z drugiej strony wystają nagie stopy. Na dużym palcu zawieszona kartka z imieniem i nazwiskiem. Nie, to chyba już przesada. Będzie musiał przez długą chwilę patrzeć na jej twarz. Białe powieki, niebieskie usta, fioletowe sińce wokół uszu. Kolory śmierci. Dlaczego fioletowe sińce wokół uszu? Z drzwi po drugiej stronie korytarza wychodzi starsza pielęgniarka. Patrzy na nią wyczekująco. Przechodzi obok, jakby w ogóle go nie widziała.
Wierci się na drewnianej ławce. Za chwile zwymiotuje. Podda się i zwymiotuje na podłogę, bo nie ma tu nawet kosza na śmieci. Kołatanie serca i zimny pot na czole. Posmak alkoholu na języku i w gardle. Chciałby się napić, ale tutaj nie ma automatu z wodą, nie ma nawet toalety. Zaciska powieki. Prawie wszystko jest dziełem przypadku. Reszta to konsekwencje przypadku, którym próbuje się nadać celowość i znaczenie. Reszta to zadawanie sobie pytania, na które nie ma odpowiedzi. Pytanie brzmi: „Co ja tutaj robię?”. Istnieją pewne fakty. Niewygodna, drewniana ławka. Biała, odrapana ściana. Alkohol pchający się z żołądka do gardła. Martwe ciało córki leżące na metalowym stole nie należy jeszcze do faktów. Przeczytał tysiące książek ze swojej biblioteki. Często spotykał zdanie: „Może to tylko zły sen? Może za chwilę się obudzę i wszystko będzie jak dawniej”. Mógłby się założyć o wszystko, że nikt nigdy tak nie pomyślał.



Tags:

Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz domowy
Posty: 75
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Kostnica (fragment)

Postautor: Kreator » czw 14 cze 2018, 19:50

Rozental pisze:Source of the post do pach przykryta

Po pachy?
Rozental pisze:Source of the post przykryta białą, ciężką tkaniną. Z drugiej strony wystają nagie stopy.

Ja bym to połączył: białą tkaniną, spod której wystają gołe stopy. Krótkie zdania stosujesz, od czasu do czasu, wydaje mi się, warto by je scalić w jedno. A co do tkaniny - czy ja wiem, czy taka ciężka... Może śmiercią przesiąknięta albo coś w tym stylu? Pewno nie jednego denata okrywała.

Niby jest ta niepewność przez cały czas, nie dajesz odpowiedzi, na którą bohater jak i czytelnik czekają, no własnie, czekają siedząc w poczekalni, ale jednak chyba za mało o postaciach, w związku z czym cieżko mi współczuć bohaterom. Bo nawet gdyby okazało się że stracił córkę, nic o nich nie wiem. Raczej poprawnie napisane, ale zabrakło emocji.



Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 252
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Kostnica (fragment)

Postautor: Juliahof » czw 14 cze 2018, 20:43

Rozental, jak zwykle doskonale napisane! Gratulacje:-))



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4332
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Kostnica (fragment)

Postautor: Navajero » czw 14 cze 2018, 20:49

Niezłe, niepotrzebne powtórzenie słowa "naga".


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Rozental
Pisarz domowy
Posty: 61
Rejestracja: czw 31 sie 2017, 10:44
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Kobieta

Kostnica (fragment)

Postautor: Rozental » pt 15 cze 2018, 11:37

Dzięki wszystkim za komentarze! :)




Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości