Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Ciemna noc

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 283
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ciemna noc

Postautor: Gelsomina » pt 11 sty 2019, 21:32

Ostatni post z poprzedniej strony:

Bardzo spodobała mi się tajemnicza atmosfera, którą wprowadziłaś na początku tekstu. Później zaskoczenie, ponieważ myślałam, że hrabina ma spotkanie z kochankiem, a nie z wierzycielem jej syna. I tragiczne zakończenie... Nie spodziewałam się, że młody Broniewicz popełni samobójstwo. Jawił mi się jako hulaka bez honoru. A może nie popełnił... Skonstruowałaś tekst tak, że wiele można sobie samemu dopowiedzieć.
Pozdrawiam:)



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 864
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Ciemna noc

Postautor: Czarna Emma » sob 12 sty 2019, 15:25

Gelsomina, dziękuję za komentarz. Miło mi, że zajrzałaś.


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 490
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Ciemna noc

Postautor: MargotNoir » sob 12 sty 2019, 17:42

Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy od samego początku to nadprzymiotnikoza. Łączę się w bólu, bo sama też cierpię na tę chorobę i czasami dopiero po wielu miesiącach odpoczynku od tekstu dostrzegam, jak bardzo tekst grzęźnie i się rozmiałcza przez doklejanie przymiotnika do każdego rzeczownika.

Wiem, że chcesz jak najbardziej obrazowo opisać przedstawioną scenę, a przymiotniki wydają się najlepszym środkiem do osiągnięcia tego celu, jednak przez nie tekst zmienia się w papkę.

Jak temu zaradzić? Szczerze mówiąc nie wiem. Sugerowałabym coś w stylu "bladość rąk cośtam robiła, złoto otomany szmośtam robiło" zamiast "blada babeczka leżała na ciemnozłotej otomanie", ale nie upieram się, że to dobre wyjście.

Warto też popracować nad zróżnicowaniem długości zdań. Tutaj na dzień dobry dostajemy cztery kobyły pod rząd. A wystarczyło popracować z interpunkcją, choćby:

Za oknem szalała ulewa.
Mroźny wiatr ciskał się po ogrodzie, okalającym późnorenesansowy dworek, którego biały, podparty kolumnami ganek widoczny był już od początku wiodącej w głąb parku alei.

Tak swoją drogą z oknem też jest problem. W drugiej części zdania punkt widzenia wyraźnie stoi w parku na zewnątrz dworku, a zatem za jakim oknem szalała ta ulewa? Potem punkt widzenia znów przeskakuje do korytarzyka. Obrałabym pierwsze zdanie z wszelkich wzmianek o kolumienkach, alejkach i późnorenesansowości. Wiem, że miało to oddawać klimat... ale o tym później.

Czarna Emma pisze:Source of the post Ze względu na późną porę palił się tam tylko jeden, wiszący nad złotą ramą lustra, kinkiet


Jeśli kinkiet się palił, to chyba niedobrze.

Czarna Emma pisze:Source of the post Ujęty w gustowny prostokąt koloru starego złota obraz przedstawiał dzieło Moneta - namalowane kilkoma pociągnięciami ciemnej farby korpusy statków unosiły się na pofalowanej powierzchni srebrzącego się w księżycowej poświacie morza.

Raz: Pofalowana powierzchnia srebrzącego się w księżycowej poświacie morza. Trzy epitety pod rząd i to jeden w dodatku "na kanapkę".
Dwa: Wiem, że była rama i teraz trzeba ten wyraz zastąpić innym, by uniknąć powtórzenia, ale wyrażenie "gustowny prostokąt" jest trochę niezgrabne. Prostokąt to prostokąt, nie ma mniej i bardziej gustownych.

To tyle, jeśli chodzi o styl - dalej jest podobnie. Poza tym płonącym kinkietem nie zauważyłam jakichś ewidentnych błędów językowych, choć mogły mi umknąć. Pojawiają się też bardzo udane zdania.

Mamy jednak drugi, poważniejszy problem: kiedy rozgrywa się akcja?

Dworek, hrabina, buduar, ruble, pince nez, dług, żydowskie nazwiska i pistolet, to wszystko aż krzyczy: XIX wiek. To jednak niemożliwe, bo mamy piżamę, pomalowane paznokcie, zachwycanie się klamką z czasów Napoleona, która dla rówieśników Prusa byłaby nie zabytkiem, a rupieciem po dziadku, no i przede wszystkim przyjmowanie petenta po nocy, co nawet dzisiaj jest nieco szokującą poufałością.
I OK, fajnie, rozumiem przewrotność pomysłu - oddajemy niby dawny klimacik, a tak naprawdę wała, bo to się dzieje współcześnie. Jednak skoro tak, to mamy kolejne pytania: Dlaczego oni tak śmiesznie mówią? Dlaczego w dworku mieszka hrabina, a nie żona jakiegoś Tygrysa Europy, ewentualnie pani Alutka? Dlaczego na służbę dzwoni, a nie wysyła SMS? Skąd młody wziął broń i czemu nie była w sejfie? Wszak w XXI wieku z pistoletami po dworkach biegają raczej ochroniarze, a panicza przy zabawie z bronią widziałabym raczej na strzelnicy lub paintballu. No i czemu dług w rublach?

Rozumiem chęć namotania. Dobra zagadka to taka, którą da się rozwiązać, a ja tutaj rozwiązania nie widzę. Być może w tekście jest jakiś klucz, a tylko ja jestem kaczanem i coś przeoczyłam. Zdarza mi się. Myślę, że będziesz w stanie sama to ocenić.



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 864
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Ciemna noc

Postautor: Czarna Emma » sob 12 sty 2019, 17:48

Margot, dziękuję Ci bardzo za komentarz i zwrócenie uwagi na błędy. Cieszę się, że zechciało Ci się je wypisać. :)


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
x_xandra
Kmiotek
Posty: 6
Rejestracja: sob 05 sty 2019, 22:50
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ciemna noc

Postautor: x_xandra » sob 12 sty 2019, 18:44

Jestem początkująca, i może nie mam zbyt wiele do gadania. Jednak spodobał mi się opis i atmosfera jaką tu zbudowałaś, nie wyjaśniłaś też intencji gościa, zatem pierwszą moją myślą było, iż odwiedza kochankę, zapewne przez służącą "Pan prosi, tylko cicho, bo pan śpi". Jak już wspomnieli poprzednicy, kobiety, a już szczególnie nie honorowe hrabinie nie przyjmują gości w swoich jedwabnych piżamkach. Opisałaś sytuację tak, że można sobie samemu kilka szczegułów dopowiedzieć. Również strzał na końcu nie szczędził pytań, czy to samobójstwo? Morderstwo? Zastanawiam się również w jakim czasie miałoby się to dziać, na pewno nie współczesnych.
Pozdrawiam, i życzę powodzenia z dalszym pisaniem.



Awatar użytkownika
Katka
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: sob 12 sty 2019, 17:50
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ciemna noc

Postautor: Katka » sob 12 sty 2019, 19:17

Podczas czytania trochę przeszkadzały mi przydługie zdania, w których trudno było się połapać. Natomiast pięknie opisałaś grę światła. Wyszło naprawdę klimatycznie. Poza tym mnie wcale nie nudziło, od razu skojarzyło mi się z "Emancypantkami" (sprawa długu syna), tyle że tam matka była właścicielką pensji, a ta jest hrabiną. ;)



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 864
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Ciemna noc

Postautor: Czarna Emma » sob 12 sty 2019, 19:29

x_xandra, Katka, dziękuję za miłe słowa. Z przydługimi zdaniami szarżuję, to prawda. :)


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć


Wróć do „Archiwum Miniatur i Drabbli”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości