Obrazek Weryfikatorium

Złoty Pałac Łasic.

w rolach głównych: My - forumowicze
Klucznik: Eldil

Moderatorzy: Eldil, Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » pt 04 paź 2019, 11:40

Ostatni post z poprzedniej strony:

Są Myszy. Całe komando, tylko się pochowały, bo od kiedy nie ma ich właściciela zrobiły się nieśmiałe.
- Wilhelm!
- Pani? - przydreptał.
- Dogoń ich i powiedz, że jesteście. Jesteście, ale niejadalni.
- Nie chcę. Jak mam kogoś dogonić, jak jestem ślepy?
- Jest to jakiś argument, ale jesteś ślepy od dziesięciu lat i jakoś ci to nie przeszkadzało w rozrabianiu. Gonić, zawrócić, a Lucjan niech wstawi garnek z ogórkową. Trzeba ugościć. O, mam jeszcze słone paluszki, żelki. Piwo jest?
- Nie wiem... To może ja... lepiej ich dogonię. - Jakoś to zbyt łagodnie zabrzmiało.
Nie zdążyła nic powiedzieć, wyrwał przed siebie, jakby mu kto ogon podpalił. Usłyszała tylko:
- Gorgiasz, Miauk! Ratujcie!


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » sob 30 lis 2019, 10:16

Coś stuknęo o szybę. Właściwie w kolorowy witraż, ale Lucjanowi było wszystko jedno. I tak nie widział, ale też zapomniał, że Łasic i Kuku oglądają "Damy i wieśniaczki". Żeby nikt nie słyszałał i nie posądził o brak gustu - okna zaszczelnili taśmą.
- Pani! Otwórz, Pani! Mam Pająka, coś z nim nie tak!
Tłukł skrzdełkami o witraż. Andrzej zwlókł się z kanapy i mruknął - Nie tak go wychowaliśmy.

Okazało się, że Lucjan miał rację. Pająk zmienił... kolor.
- Pani, powiedz, czemu on jest czarny, a nie czerwony?
- Może za długo siedział na Wery?
- Łasic, to nie przejdzie. - Andrzej doskonale wiedział o co chodzi, ale wytłumaczyć, to już... no, niespecjalnie, wyższa liga, ona zna się na prawdzie więcej niż ktokolwiek kogo poznał.
- Masz lepszy pomysł?
- Widział obraz w twojej karczmie i... No nie, nie mogę! Znienawidzi mnie.
- Widział obraz, tak? I co? Tak go przeraziło, że się zrobił czarny? Musimy to naprawić.

Zapadła cisza, Lucjan zaprowadził Pająka na swój strych. Włączył telewizor, akurat leciały wiadomości.
"Kmiotek wyskoczył z okna. Kmiotek powiedział, że już nigdy niczego nie napisze. Kmiotek się obraził. Osiedlowy pisarz widział jak nietoperz dobija się do Złotego Pałacu z czarnym Pająkiem w szponach swoich kruchych i maleńkich. Kto jest za to odpowiedzialny?"

- Będą kłopoty. - Zasmucił się Lucjan. - Muszę powiedzieć Pani. Przykro mi, ale to mój obowiązek.
I poleciał ze złymi wiadomościami, choć był przyzwyczajony - dobrych w telewizorni jak na lekarstwo. Wiedział, że trzeba będzie użyć farby ale najpierw wybielacza. Nic przyjemnego. Doleciał do prywatnej komnaty i przyłapał Panią jak z Andrzejem ogląda "Człowiek kontra jedzenie". As w rękawie, chociaż po latach doświadczenia, ona nie uwierzy, że się nietoperz nie wygada.
- Pani, musimy przefarbować Pająka. Koniecznie. Bo będzie afera.
- Jesteśmy zajęci. On nie dokończy tego hamburgera. A jak nie, to właśnie przegrałam sto sztabek złota.

Lucjan postanowił wziąć sprawy w swoje skrzydła, poleciał do łazienki po ACE, z kosmetyczki Pani zwinął czerwoną szminkę.
- Damy radę, Pająku, damy radę. Tylko zamknij wszystkie oczka. A, jak otworzysz, unikaj luster.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » śr 04 gru 2019, 11:46

Lucjan bujał się na złotym żyrandolu. Gowę okrył skrzydłami i próbował udawać, że śpi. Może i do wczoraj był najlepszym szpiegiem na Wery, ale kiepskim aktorem. Zapomniał o chrapaniu i syndromie drgających skrzydeł. Czekała go niemiła rozmowa i aż bał się kary. Pewnie skończy się tak, że nie będą mu włączać "Batmana" do słuchania o poranku, przed prawdziwym snem.
- Lucjan, przestań się wygłupiać - zaczął Andrzej tonem łagodnym i delikatnym jak płatek maku polnego. - Chcemy tylko dowiedzieć się jak to się stało, że Pająk cię przyłapał. Nikt nie będzie na ciebie krzyczał.
- Nieprawda, Pani Łasic na pewno będzie - chlipnął i jeszcze ciaśniej otulił się skrzydłami.
Łasic w pokojowym geście uniosła dłonie do góry i pokręciła głową.
- Nie będzie. Obiecała.
- No... przelatywałem obok komnaty Pająka, usłyszałem coś ciekawego. No i się zasłuchałem... i się zapomniałem.
- Dobrze, to co mówił Pająk?
- Nic nie mówił. Tylko stukał w klawiaturę. Podsłuchiwałem Szopena.
- Ciekawe... - mruknęła Łasic - Szopen odwiedził Pająka, ciekawe co kombinują. A więc... - Wzięła głęboki oddech, by przypadkiem nie podnieść głosu. - Co mówił Szopen?
- Nic nie mówił.
Łasic i Andrzej wymienili zaniepokojone spojrzenia. Przecież na Wery każdy klepie w klawiaturę, jeśli uznał, że ten dźwięk to coś ciekawego... coś musiało mu dolegać.
- Jeszcze raz, powolutku. Pająk pisał i nic nie mówił. To już wiemy. Szopen tam był i nic nie mówił. Ale co robił Szopen?
- Grał na fortepianie. Mówię, przelatywałem obok, spodobało mi się... zasłuchałem się i zapomniałem.

Salwa śmiechu. Łasic się opluła, Andrzej zaksztusztusił. Lucjan nie spodziewał się takiej reakcji. Rozwinął skrzydła i z wielkim zdumieniem rejestrował nietypowe dźwięki.
- Nie mogłeś powiedzieć, że słuchałeś muzyki?
- Ależ Pani, Pani pytała co mówił, a on nic...


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz osiedlowy
Posty: 220
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: AndrzejQ » śr 04 gru 2019, 18:13

Pani, jedynym Andrzejem oglądającym "Damy i wieśniaczki" jaki przychodzi mi do głowy, jest miłościwie nam panujący Prezydent RP. Kuku tego nie robi, czasu nie ma. Pracy po uszy. Rozkręcam właśnie nowy biznes. Z kolegą Tomkiem założyliśmy Akwin. Sprzedaż i dystrybucja wina. Najlepiej idzie mszalne. Jeszcze się nie znalazł żaden proboszcz, który by nam odmówił zaproszenia na degustację, kiedy po odebraniu telefonu usłyszał:
-Dzień dobry, tutaj Tomasz z Akwinu...
Przejmujemy parafię po parafii.On dzwoni, ja odwiedzam plebanie. Zauważyłem, że księża to straszne łasuchy, dlatego za każdym razem zabieram ze sobą coś na małego głodzia. I, chwalić Boga, jakoś się kręci. Ale zajrzę do Pałacu, Wery soon! Miłego grudnia i niech Noc będzie z Tobą!


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » czw 05 gru 2019, 10:07

- Pani, jakiś Tomasz dobija się do bram...
- Nie ma mnie. Zastanawiam się jak ci powiedzieć, że wiem, że widzisz, drogi Lucjanie. Zastanawiam się jak to powiedzieć, żeby brzmiało paskudnie, okropnie. No wiesz, żebym sobie nie popsuła reputacji.
- Ten Tomasz wino sprzedaje, może Pani...
- Widzisz. Ty widzisz, wredna, zakłamana kreaturo! Podglądałeś Pająka! I Szopena tam nie było. Wino to ja mam swojej w karczmie. Nie obchodzi mnie wino Tomasza. Nie otwierać bramy!
- Pani, Pan Andrzej już tam pobiegł. A Pani zapomniała o opisach.
- Solić opisy! Za młody jesteś, żeby pamiętać co robi wino z ludźmi na Wery. Leć, leć, masz skrzydlate ręce. Dalej, dalej, proszę leć, proszę gnaj! Ratuj go!
- Pani wino podobno też całkiem niezłe... to i owo słyszałem.
- I widziałeś. A w mojej karczmie jest najepsze wino pod Słońcem. Strawberries cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz osiedlowy
Posty: 220
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: AndrzejQ » czw 05 gru 2019, 14:46

Żebyś się Pani potem nie dziwiła, że będziesz wszystkiemu winna!!!


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » czw 05 gru 2019, 16:30

- Ona temu winna, ona temu winna, pocałować go powinna...
- Zamkinj się, Lucjan!
- Zanuciło mi się, gdzieś podsłuchałem. Przepraszam, Pani.
- No dobra, nuć sobie.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » sob 07 gru 2019, 06:03

"List pożegnalny do Lucjana"

Wiem, że w kinie jest fajnie. Cieplutko, dużo popcornu na podłaodze. Dzieci, którym dla zabawy można się wplątać we włosy. Wbrew pozorom to ciekawsze niż bajka na ekranie, wiem. W sumie to zrobiłeś ciekawą fryzurę tej nauczycielce, która powiedziała małym: jak zobaczę okruszek na podłodze, okruszek, to rodzice będą płacić za sprzątanie. Ładnie jej w tych lokach było. Nav mał rację, byłam okropna, zbyt wymagająca, niemiła, wredna. Odpocznij od noszenia fioleowego kamienia. Pobaw się w tym kinie, a ja zrobię wszystko, żebyś do mnie wrócił. Nawet rozsypię popcorn. Nie chcę innego nietoperza.

Ła.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » wt 17 gru 2019, 16:47

- Lucjan, jak juz się znalazłeś i wykonałeś zadanie, wytłumacz mi penwną sprawę. Nakaszlałam na wszystko, a oni ciągle uruchomieni. Co o tym myślisz?
- Gollum, Gollum.
- Na cebie nie kaszlałam, mów normalnie.
- Gollum, Gollum.
- Nie udawaj. Jak tak dalej będzie, to na kolację znowu suchary beskidzkie.
- Jak chciałem przywalić patelnią Andrzejowi, kichnął na mnie. Myślę, że niechcący. Bo później poczęstował mnie golonką w kapustce i z cebulką. Ogólnie był miły. Głupio mi nawet, że mu przyłożyłem, ale Pani kazała.
- A co z okularami?
- Gollum, Gollum.
- Tak się nie będziemy bawić, CO Z OKULARAMI?
- U Emmy, Pani.
- Czemu ja ciebie kłamać nie nauczyłam? Trzeba spróbować. Jaki kolor ma niebo?
- To zależy od pogody. Może być błękitne, szare, miejscami różowe, pomarańczowe, czarne, bezchmurne i gwiazdziste...
- A teraz?
- Gollum, gollum.
- Wróć. Jaki kolor ma teraz niebo?
- Pani, przecież jestem ślepy...
- No tak. Jeszcze jedna próba. Gdzie są okulary Andrzeja?
- U takiej pani, której wcale nie znam i nigdy nie podglądałem, bo jestem ślepy.
- Prawie dobrze. Jeszcze raz. Gdzie są okulary Andrzeja?
- U optyka. Na nowe oprawki trzeba trochę poczekać, prawda?
- Brawo!


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » ndz 12 sty 2020, 07:53

-Prawie siódma, drogi Lucjanie, zaraz idziesz spać. Wyszpiegowałeś coś ciekawego?
- Nie, Pani. Straszne nudy. O poezji gadali i poszli spać, kiedy Pani wstała. - Nietoperz ziewnął i potarł uszy skrzydełkiem.
- Za dnia też było sporo o poezji, ale nawet ciekawie.
- Taaak? A były warny? - Zainteresował się Lucjan. Uwielbiał opowieści o warnach przed snem.
- I to jakie! Dorodne, tłuściutkie. A pyskówki - palce lizać.
- Jak zwykle wszystko mnie omija. Jak mam zaimponować Chii? Awansowaliśmy i co nam z tego? Na nocnych zmianach nic się nie dzieje. Jesteśmy tak niewidzialni, że nawet Eldil nie wspomina o nas w swoich bajkach.
- Taka rola szpiega. Chociaż masz rację. Dowiedziałam się, że Andrzej coś kombinuje w piwnicy. Ale sam to powiedział na SB, więc to się nie liczy.
- Andrzej? Nie, Andrzej kombinuje coś w garażu.
- Nie ten Andrzej. Pilipiuk. Kuku w piwnicy, dobry żart. Słyszałeś kiedyś, żeby Kuku chociażby przekroczył próg piwnicy?
- Jeśli chodzi o winnicę, to tak.

Łasic poderwała się na równe nogi. Pomysł pojawił się i rozbłysnął jak salwa fajerwerków w sylwestrową noc.
- Lucjanie, jesteś genialny. Szybko, do labolatorium!
- W sensie, do kuchni.
- Oczywiście, nic nie poradzę, że labolatorium lepiej brzmi.
- A bajka o warnach?
- Poczeka. Chcesz być najsławniejszym szpiegiem na Zamku, czy bajka ważniejsza?

Do świtu jeszcze sporo czasu, powinna zdążyć. Musiała tylko pilnować, żeby nie obudzić Jasona. Pracoholik, od jakiegoś czasu śpi w kuchni, pod kołderką z liści nori.
Pół godziny później eliksir był gotowy. Szczęśliwie przypomniało jej się jak kiedyś pomyliła zupę ogórkową z eliksirem prawdy. Taką nauczkę dostała, że nigdy nie zapomni przepisu. Wystarczyło dodać jeden składnik i... gotowe.
- Teraz będą mówić przez sen! Trzeba tylko oznaczyć beczki, żebyśmy przypadkiem Chii nie poczęstowali. Jakoś mi się nie uśmiecha dożywocie w lochach. Trzeba tylko sprawdzić, czy działa. Hmmm... weź tę fiolkę i podstwa Jasonowi pod nos.
Podeksytowany nietoperz błyskawicznie wykonał polecenie. Trochę mu się rozlało na poduszkę.
Jason zaczął mamrotać:
- Tyle razy mówiłem, kmiotku, babol musi być świeży! Co ty mi przyniosłeś? Chciałeś to zaserwować moim gościom?! Masz, spróbuj. Nie krzyw się, żuj. Do końca! I co? Smakuje? No widzisz. Masz nauczkę, a teraz bierz koszyk i zasuwasz po nowe babole. Dokąd to, nie ma do Babolarium. Do Tuwrzucia! Raz, raz. A jak wrócisz, od progu chcę czuć intensywny zapach grafomanii.
- Pani, on chyba przeżywa jakiś koszmar...
- Nie, no co ty, tak uroczo się uśmiecha. Notuj - Jason wzorowo przeprowadza szkolenie w wątku o gastronomii. Proponowana odznaka za cierpliwość.
- Zanotowane.
- No, już świta. Bajka i spać.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 609
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Eldil » pn 13 sty 2020, 00:37

Jednego dnia pojawiam się u dwojga autorów :) Tu - najpierw, tam - w tytule. Ba, nawet ci autorzy to te autorki! :lol:
Ciekawy cykl, ale dlaczego tak skromnie, w jednym poście? Zamek duży. A Faraon obiecał że porobi każdemu oddzielne skrzydła. Jakiś rok temu obiecał :twisted:


- Eldil. Coś mi mówi ten nick.
- Tak. Zakopał cię kiedyś u mnie w ogródku.


"Popatrz, jak to robi Eldil - tam zawsze jest zgrywa, ale też zawsze jest coś więcej (psiakostka, zupełnie jak u Sapkowskiego, czyżby Eldil = Sapkowski???)" Romecki, 19.01.2020

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » pn 13 sty 2020, 03:18

- Lucjan, wytłumacz Eldilowi. - Łasic sprawdziła czy dyktafon działa i wyszła w celu uzbierania dobrego materiału dla Imperatorowej Chii. Wprawdzie nie do końca wiedziała, po co jej te teczki, ale jak płaci babolami...
- Panie Eldil. Złoty Pałac powstał, albowiem Pani Łasic wyprowadziła się ze starego Zamku. Najpierw z tylko sobie znanych powodów, później wszystkim wszystko rozgadała (Pan wie jak to bywa z eliksirem prawdy?)
- Lucjan, do brzegu.
- Złoty Pałac to suwerenne, neutralne królestwo, gdzie każdy może wejść, na prośbę odwieramy karczmę, można ją tylko zwiedzać, lub się rozgościć, przenocować, zjeść śniadanie, urżnąć się w trupa, śpiewać, opowiadać bajki. Nikt, nawet sam Faraon nie ma prawa odwiedzać bagien i ruin cynamonowej chatki. Mężczyźni mają zakaz noszenia kapeluszy. Komnat mnóstwo, te w wieżach kosztują trzy babole za nocleg. Nie to, że Pani jakaś tam materialistka zaraz, to tylko chwyt markietingowy.
- A podziemia? Lochy?
- Też można zwiedzać, o ile nie boi się Pan hordy nieumarłych kmiotków. Osobiście polecam, mimo wszystko, jakoś po wizycie wszyscy znają Regulamin na pamięć. Bardzo, bardzo praktyczne.
- A... babolarium?
- Można zwiedzać, owszem... ale wcześniej lepiej odwiedzić karczmę i poprosić nietoperza Sławomira o fikołka. Ci, którzy tego nie zrobili, do dziś chodzą w pampersach.
- A...
- A weź Pan sobie wybierz komnatę, jako żeś Pan klucznik, to ja tu po nocy nie będę dzwonić i budzić, chociaż poniedziałek i można. Muszę notować co mówią przez sen. Raport dla Chii na rano. O, może Pan pomoże? Dam notesik, ołóweczek. Pan sobie wybierze obiekt do szpiegowania i może, może... jakieś babol się trafi?


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 609
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Eldil » pn 13 sty 2020, 07:48

Eldil tymczasem pokiwał głową i odszedł. Znalazł przyjemny pniaczek opodal bagna i usiadł, by w spokoju zjeść trochę okruchów z cynamonowej ściany. Zdjął nakrycie głowy i powachlowal się nim chwilę, po czym założył je szybko z powrotem, myśląc - jakże to - Eldil bez kapelusza?
Zostało już tylko rozstawić parę pułapek na nietoperze - uznał, zadowolony bardzo z wizyty. - Muszę częściej zaglądać, Wyderka na pewno się ucieszy.


- Eldil. Coś mi mówi ten nick.
- Tak. Zakopał cię kiedyś u mnie w ogródku.


"Popatrz, jak to robi Eldil - tam zawsze jest zgrywa, ale też zawsze jest coś więcej (psiakostka, zupełnie jak u Sapkowskiego, czyżby Eldil = Sapkowski???)" Romecki, 19.01.2020

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1086
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Złoty Pałac Łasic.

Postautor: Łasic » wt 14 sty 2020, 04:50

- Pani Czcigodna! Oto kawa, brulion z notatkami na temat snów forumowiczów, kawa o smaku wiśni z rumem, a za wrotami... niespodzianka.
- Lucjanie, nie lubię niespodzianek. Podaj mi lepiej sztormiak i kalosze, obiecałam wczoraj, że pójdę po Eldila na bagna.
- To jak chodzi o niespodziankę... Eldil żyje. Wrócił o własnych siłach, przyniósł Pani Emmie nowe, śliczne pantofelki, a kapelusz ozdobił zębami aligatora. Osobiście odradzam dziś śniadanie u Jasona.

Z jednej strony jej ulżyło. Pogoda parszywa, ciemno, mokro, szaro i ponuro. Nawet literki gdzieś się pochowały, nie chciały tańczyć, choć Isabel była trenerką. Zwykle kicały z zachwytu na samą myśl, a teraz sflaczałe, niezdolne do najmniejszego wysiłku, czkały - przejedzone pizzą pieczarkową.
- Escort jadłi jakoś nic mu nie jest. Kiepska ściema. Literki są po prostu leniwe.
- To samo im powiedziałem. A, tak na marginesie - Eldil oskubał wschodni bok Cynamonowej Chatki, zabił aligatora Piotrusia, nadal paraduje w kapeluszu i... może żelka Pani skosztuje?
- Pieprzyć żelki!
- Pani, Chii zabrania tak mówić.
- Wymaż ten wątek o wschodniej ścianie. Jeśli tak się stało... tajemne drzwi do Krypty Numer Trzy są teraz na widoku.
- Pozwolę sobie wtrącić, że na tle wszystkiego Literki wykazały więcej finezjii jak chodzi o ściemnianie. Jak tajne przejście na widoku?
- Zamknij się. Sztormiak, kalosze, benzyna z garażu Kuku.
- Ależ, Pani, on od dawna nie używa benzyny. Tylko napalm.
- Bardzo dobrze. Lubię zapach napalmu o poranku.
- Pani, wybacz, to nie twoja kwestia, tylko...
- Zamknij się. Zanim polecisz z notatkami do Chii dopisz: 5:30, wtorek - zrobiło się dziwnie jasno. Tak jasno, że zachwycona Ela miała ochotę napisać poemat na ten temat. O, napisz jeszcze, że przez opary wszyscy myśleli, że to zorza polarna. Zresztą... - zaśmiała się - jak to się zacznie jarać, to od oparów i jednorożce będą widzieć. Kolejny awans mamy w kieszeni. Taka dawka weny to naprawdę... niecodzienne zjawisko.
- Napisałem.
- Przeczytaj, Lucjanie.
- Ka-bum, ka-bum. Nav chce napisać komedię romatyczną.
- Idealnie.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.


Wróć do „Zamek WeryfikatoriuM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości