NAJLEPSZAMINIATURAMARCA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY :text-link: TUTAJ :!:

Wyznania Iwonki

Miniatury - krótkie teksty, stanowiące zamkniętą całość.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Iwonka
Pisarz domowy
Posty: 141
Rejestracja: pt 20 wrz 2019, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta

Wyznania Iwonki

Postautor: Iwonka » czw 26 mar 2020, 17:04

Ludzi w markecie pełno, wykupują makarony, ryże mąki, ale najlepiej idzie papier toaletowy.


Przyglądam się z działu, na którym jestem, jak dwie starsze panie, wyrywają sobie z rąk srajtaśmę. Dolatują do mnie wyzwiska, a sama szarpanina przybiera na sile. Przez moment zastanawiam się, gdzie jest ochrona, ale w końcu stwierdzam, że raczej mnie to nie obchodzi. Niech się leją.
Wracam do zakupów, a w chwilę później pcham wózek w kierunku kasy, wewnątrz butelki wesoło pobrzękują. Ustawiam się w ogonku i czekam.
- Tylko jeden sok do takiej ilości wódki? Ładnie się pani będzie odkażać. - Zerknęłam na starego dziada z czerwonym nochalem.
- Powierzchnie płaskie będę odkażać - bąknęłam w jego kierunku. Co mu się będę tłumaczyć, że na naleweczki biorę, bo ostatnio coś alkohol potaniał. Poza tym niech patrzy na siebie, a nie wyzywa ludzi od pijaków, bo sam w koszyku ma trzy krowy.


Po uprzednim zdziwieniu, że aż tyle kosztuje sześć flaszek spirytu i tyle samo wódki, zapłaceniu za towar w końcu wydostałam się na zewnątrz. Zapakowałam wszystko do plecaczka oraz koszyczka i wskoczyłam na rower. Nie lubię na nim jeździć, ale mając do wyboru chorobę albo pedałowanie wiadomo, wybierałam to drugie.


Wiatr dmucha w mordę, oczy łzawią, a z nosa ciekną gluty. Przede mną wielka góra, a ja nie mam siły, żeby na nią wyjechać. Dodatkowo jakiś dupek błotem mnie ochlapał. Przez co spadłam z roweru i flaszki się rozbiły. Wszystkie dwanaście. Jestem wściekła, mokra i śmierdzę jak gorzelnia.


Bosz niech ten koronawirus wykończy wszystkich idiotów sprowadzających na ludzi takie nieszczęście.



„Ludzie myślą, że ból zależy od siły kopniaka. Ale sekret nie w tym, jak mocno kopniesz, lecz gdzie”. - Neil Gaiman - Nigdziebądź


„Szczęknęły zdejmowane sztaby.
- Mógłbyś je trochę popchnąć? - odezwał się głos. - Wrota Wie¬dzy, Przez Które Nie Mogą Przejść Nie Znający Prawdy, strasznie się zacinają od wilgoci”.
Straż! Straż! - Terry Pratchet

Awatar użytkownika
RebelMac
Pisarz osiedlowy
Posty: 284
Rejestracja: ndz 05 cze 2016, 13:12
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Bielsko - Biała
Płeć: Mężczyzna

Wyznania Iwonki

Postautor: RebelMac » czw 26 mar 2020, 17:18

Niestety nie podoba mi się zupełnie. Banały o memach z papierem toaletowym. To się nawet dobrze czyta, ale jeśli komuś na końcu życzy się śmierci, to już wtedy nie moja bajka. Ba, wręcz dobrze, że pokarało rozbiciem flaszek.

Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Medea33
Pisarz domowy
Posty: 64
Rejestracja: ndz 06 paź 2019, 13:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Kobieta

Wyznania Iwonki

Postautor: Medea33 » pn 30 mar 2020, 20:41

????
Mamy garnek i wodę, czekam na resztę zupy.
Jako migawka dnia może być, ale wypadałoby zrobić z tego coś więcej, np.: chaos, krzyki, szaleństwo w sklepie i powrót do domu, w ciemności, sarkając nad głupotą ludzkich zachowań i w końcu nad swoją własną. Poczułam to gdzieś w oddali, ale zbyt szybko zniknęło.

Iwonka pisze:Jestem wściekła, mokra i śmierdzę jak gorzelnia.
Bosz niech ten koronawirus wykończy wszystkich idiotów sprowadzających na ludzi takie nieszczęście.

- trochę to chyba politycznie niepoprawne ale i dobry punkt startowy by to rozwinąć. Gorycz i wściekłość, na co? O gdybyż tak pióro spłynęło jadem :twisted:

Iwonka pisze:wskoczyłam na rower. Nie lubię na nim jeździć, ale mając do wyboru chorobę albo pedałowanie wiadomo, wybierałam to drugie.

- tu, jako zagorzały rowerzysta, trochę się obrażę :D, jazda na rowerze zawsze jest lepsza, wkurzają mnie np. ci rodzice co ich „drogie maleństwa”, nawet już nastoletnie, zabierają samochodem do domu oddalonego o parę przecznic. A tu mamy do wyboru rower albo chorobę i nie wiadomo co gorsze :shock:
Ale wracając do tekstu: co ma piernik do wiatraka? „mając do wyboru chorobę albo pedałowanie”? - tu dla „przyszłych pokoleń” :lol: wypadałoby może to nieco wyjaśnić?


Dream dancer

„Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać." Groucho Marx,
"Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było."


Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości