Shuprel [fantastyka]

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Morowis
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: ndz 29 cze 2008, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Shuprel [fantastyka]

Postautor: Morowis » wt 18 lis 2008, 17:06

Zachęcony przez jednego z weryfikatorów stworzyłem opowiadanie w innych realiach. Tym razem starałem się jak najbardziej opisać głównego bohatera. Przejrzałem też siebie i zrozumiałem, że wrzucałem na szybkiego, bez "przetrawienia", lecz tym razem poprawiałem coś koło 2 miesięcy.





***



Alex jak zwykle spędzał prawie cały wolny czas przed komputerem, w internecie. Nie miał na swoim osiedlu żadnych kolegów. Najlepszych przyjaciół zostawił w podstawówce, już cały miesiąc zmagał się z trudami prestiżowego gimnazjum. Zazwyczaj musiał spędzać całe noce, aby nadążyć za szalenie szybkim tempem nauczania. Pocieszała go tylko myśl, że może po lekcjach „spotkać się” ze swoimi internetowymi przyjaciółmi.

Mama weszła do jego pokoju i kazała mu się uczyć do Historii, mówiła też coś o tym, że za dużo czasu spędza przy komputerze. Alex nie miał innego wyjścia, musiał zacząć się uczyć do znienawidzonego przedmiotu. Czasami zastanawiał się do czego historia przyda mu się w życiu. Może i niektóre rzeczy były ciekawe, jak II wojna światowa, albo bitwy w starożytności. Ale po co miał wiedzieć, że jakiś król żył w takich czasach i miał taki przydomek. Nagle sobie przypomniał, że przez ostatni miesiąc nic nie czytał. Spojrzał na swój regał z książkami i zauważył, że wszystkie

książki przeczytał już w podstawówce. Tym razem nie miał ochoty czytać po raz kolejny Harrego Pottera lub Felixa, Neta i Nikę. Postanowił sobie, że jutro gdy się skończą lekcje, pójdzie do biblioteki i wypożyczy sobie jakąś książkę, lecz na razie musiał się uczyć głupiej historii. Był pewien, że tej nocy się nie wyśpi.

Wstał równo z dzwoniącym budzikiem, czyli o szóstej. Miał małe kłopoty z dobudzeniem się, ponieważ poszedł spać dopiero o drugiej. Dzisiaj miał być sprawdzian z historii, przez którego zarwał wczorajszą noc. Po lekcjach, jak zaplanował, miał pójść do biblioteki. Wstał i poszedł się umyć. Miał pół godziny na umycie się, spakowanie plecaka, zjedzenie śniadania i sprint na przystanek. Czasami musiał odpuścić sobie śniadanie żeby zdążyć na autobus. Za kilka godzin miał napisać sprawdzian z historii, nie czuł się wcale przygotowany.

Zadźwięczał dzwonek, który oznaczał dla wszystkich uczniów wolne popołudnie. Alex był zadowolony z tego jak napisał sprawdzian. Poszedł do biblioteki i zaczął przeglądać półki z literaturą fantastyczną. Co chwilę wyciągał jakieś książki, czytał ich tytuły i tylną treść okładki. Połowa z nich nie spełniała jego oczekiwań, było tylko kilka książek, które mogłby mu się spodobać, lecz nie szukał nic niewnoszącej „lekturki”. Jego uwagę przykuła, dość nowa i nie poniszczona, jak na standardy biblioteki książka. Na okładce nie było żadnego tytułu miała tylko jaskrawo niebieską barwę. Nie miała też, charakterystycznej dla książek, foliowej okładki. Alex był zadowolony, to była właśnie taka książka jakiej szukał. Podszedł do lady i wypożyczył ją.

Gdy wrócił do domu, rzucił plecak i zagłębił się w lekturze. Jak każda zwykła książka fantastyczna miała swój tajemniczy klimat, lecz nagle jakby się urwała. Nie było jakiegoś wyraźnego zakończenia, nie było nawet porządnego początku. Po kilku stronicowej przerwie białymi kartkami, zaczęła się nowa historia. Od razu można było wyczuć, że nie jest to zwykła opowieść, formą bardziej przypominała podręcznik. Nagle Alex zrozumiał, że naprawdę jest to podręcznik, który uczy czarów w współczesnym świecie. Na początku Alex zbytnio nie rozumiał, lecz szczegółowo opisane ćwiczenia, w pewnym czasie zaczęły przynosić niezwykłe rezultaty. Zaczął tworzyć różnokolorowe kulki, których głównym składnikiem była energia.

Zagłębiał się coraz bardziej w świat magii, może nie były to takie czary jak w Harrym Potterze, nie potrzeba było do tego żadnej różdżki. Radowała go myśl, że nie jest jakimś zwykłym mugolem. Tworzył energetyczne kulki, wypełniał je różnymi kolorami, bawił się nimi. Aż do czasu gdy o jego inności dowiedział się ktoś jeszcze.

Była już jesień, niebo pokryła szara powłoka. Alex szedł powoli ulicą, tworząc małą pomarańczową kulkę. Nikogo nie było na ulicy, gdy skończył wypełniać kulkę energią, zaczął nią bawić. Szedł tak przeszło kilkanaście minut, gdy nagle usłyszał krzyk. Pobiegł w stronę donośnych odgłosów. Dwaj mężczyźni ciągnęli po ziemi jakąś dziewczynę w fioletowych włosach. Byli oni cali czarni: czarne dżinsy, czarne kurtki, szare włosy, twarze ich przykrywały czarne okulary, nawet ich skóra była lekko szara. Dziewczyna szarpała się strasznie i głośno krzyczała. Alex nie wiedząc co zrobić, rzucił swoją pomarańczową kulkę w głowę zamaskowanego osobnika. On lekko się zachwiał i runą na ziemię. Chwilę później na miejscu porywacza ostał się tylko szary obłok. Drugi ze złoczyńców, przestraszył się i zaczął uciekać. Alex nawet nie pomyślał żeby go gonić. Podbiegł w stronę dziewczyny, a ona podniosła się z ziemi i otrzepała się z pisku. Miała dziurę w spodniach na kolanie, a na nim rozcięcie. Nie przejmowała się tym widocznie, bo ledwo gdy Alex podbiegł do niej, ona wbiła w niego wzrok.

- Nic ci nie jest? - zapytał Alex.

- Nie, to tylko małe rozcięcie – powiedziała dziewczyna. Machnęła dziwnie ręką, coś szepnęła, a rana zaczęła powoli znikać jakby ją wcierać gumką.

- Widzę, że opanowałeś podstawy białej Shuprel. Dzięki, gdyby nie ty musiałabym wezwać oddział albo się teleportować – powiedziała

Alex wymamrotał jakieś słowo przypominające „To nic”.

- Powiedz mi skąd znasz białe Shuprel, może i dla prawdziwego maga jest to bułka z masłem, ale

dla zwykłego człowieka bez zdolności magicznych, nauczyć się Shuprel to nie byle jaki wyczyn. - powiedziała dziewczyna.

Alex był zdziwiony, dotąd myślał, że wynalazł jakiś błąd w fizyce o którym nie wiedział nikt, ale to naprawdę były czary i to już nie jego kolorowe kulki tylko jakieś białe Shuprel.

- O Boże, gdzie moje maniery – powiedziała nagle dziewczyna, prawie krzycząc – Nazywam się Yrefree – powiedziała i wyciągnęła rękę w stronę chłopca.

- Alex, Alex Shepp – powiedział i uścisnął jej rękę.

- Nie możemy zwlekać Alex, zaraz może się tutaj zwalić całe stado tych typków, złap mnie za rękę – powiedziała Yrefree i wyciągnęła ponownie rękę do Alexa. On bez wahania złapał ją i nagle wszystko się zamazało. Chwilę później byli w klimatycznym pomieszczeniu z ciemnymi ścianami.

Na fotelu, w rogu, siedział młody chłopak. ślęczał nad jakąś książką, a w uszach miał słuchawki od

empetrójki. Nawet nie zwrócił na nich uwagi, widocznie ich nie usłyszał. Yefree coś krzyknęła i chłopak jakby zerwany ze snu, wzdrygnął się i spojrzał na nich.

- Poznaj Alexa, uratował mnie przed ciemnymi, gdyby nie on musiałbyś ruszyć tyłek żeby mi pomóc – powiedziała śmiejąc się z chłopaka. On warknął coś na nią i podał rękę Alexowi:

- Nazywam się Mickey, miło mi – powiedział chłopak i uścisnął rękę Alexa. Nagle Mickey zastygł i zamknął oczy. żyły na jego skroniach zaczęły mocno pulsować, widocznie nad czymś się bardzo skupiał. Zaczął coraz szybciej oddychać, a na jego czole pojawiły się pierwsze krople potu. Nagle otworzył oczy, były strasznie przekrwione. Zachwiał się i opadł na stojący obok fotel. Strasznie sapał, a z jego czoła zaczął kapać pot. Gdy już poczuł się lepiej, wstał i zaczął mówić:

- Kate ma kłopoty, grupa ciemnych ją zaatakowała, narzucili na nią sieć antyteleportacyjną, musimy

jej pomóc, jest w parku na obrzeżach miasta!

Yefree uśmiechnęła się i szepnęła Alexowi na ucho, że zobaczy prawdziwą akcję. Chwile później Yefree i Mickey byli spakowani i założyli na plecy plecaki. Złapali się razem z Alexem za ręce tworząc małe koło. Rzeczy, które przed chwilą tak wyraźnie widzieli, zlały się w jeden, ciemny kolor.

Po kilku sekundach zjawili się w ponurym parku, gdzieś na obrzeżach miasta. Na wąskiej dróżce z ubitego piasku stała grupka ciemnych osobników. Wyraźnie coś otaczali, albo raczej kogoś. Alex i reszta nie mieli wątpliwości, że Kate jest w środku. Jak na tak dużą grupę napastników radziła sobie bardzo dobrze. Yefree i Mickey zaraz skoczyli w kierunku zbiorowiska, lecz Alex postanowił zostać z boku i przyjrzeć się akcji. Mickey zrobił kilkanaście małych kulek i zaczął nimi ciskać w przeciwników. Yefree stała z boku i mocno się nad czymś skupiała. Nagle Mickeya otoczyła zielona powłoka, a z lekko rozrzedzonej grupki widać było przebłyski niebieskiego.

Alex zrozumiał, że były to aury ochronne, nawet kiedyś o tym czytał, lecz nie wydawało mu się to niczym ciekawym. Dopiero teraz zdał sobie sprawę z tego, że aury ochronne są naprawdę ważne, szczególnie w takiej akcji. Gdyby nie aury Mickey dawno poległby, powalony przez ciemnych.

Yefree stworzyła czerwoną aurę dla siebie i ruszyła na pomoc przyjaciołom. Zaczęła miotać w szaraków kulami, nawet czasami jakaś butelka z rowu podnosiła się i z impetem uderzała w napastnika. Alex był pod wrażeniem. Nigdy nie pomyślałby, że Yefree dysponuje aż tak dużą mocą. Po chwili cała akcja zakończyła się oczywiście pomyślnie dla przyjaciół. Reszta ciemniaków, która jakimś cudem przeżyła, zaczęła uciekać lub się teleportować. Podeszli w trójkę do Alexa, a otaczające ich aury zaczęły powoli blaknąć. Kate trochę poobijana, podała rękę Alexowi przedstawiając się. Alex uścisnął jej dłoń i również się przedstawił. Chwilę później Mickey teleportował się, a zaraz po nim zrobiła to Kate. Została tylko Yefree, spojrzała na Alexa i powiedziała:

- No i załapałeś się na prawdziwą akcję. Jak pewnie zauważyłeś mamy mały problem z ciemniakami – powiedziała, robiąc palcami cudzysłów – nie wiemy skąd oni się biorą, ani dlaczego

atakują. Nie wiemy nawet kto nimi dowodzi. Resztę powinien powiedzieć ci Mickey, zauważyłam, że jesteście w podobnym wieku – powiedziała uśmiechając się. Dodała jeszcze żeby Alex się jej złapał. świat wokół nich się rozmył i chwilę później znów byli w kryjówce.







Dziękuje



P.S. Nie wiem dlaczego, ale wcięło mi akapity :(.



Awatar użytkownika
Podlas
Zarodek pisarza
Posty: 15
Rejestracja: śr 20 sie 2008, 21:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Podlas » wt 18 lis 2008, 17:59

Cóż... Totalny brak jakiegokolwiek stylu. Piszesz sztywno, oficjalnie - czułem się, jakbym czytał tekst wypluty przez maszynę, a nie żywego człowieka. Nie wiem ile masz lat, ale wyczułem, że jesteś jeszcze dość młody. A w każdym razie piszesz jak - za przeproszeniem - dziecko. To nic. Da się wypracować. Przede wszystkim czytaj dużo. Czytaj lektury szkolne i nie bój się trudnych książek. Nie bój się różnych gatunków literackich.



Natomiast to co definitywnie zabija twoje opowiadanie to totalny brak logiki. Moment w którym bohater wybiera książkę jest zupełnie nieumotywowany. Sięgnął po nią, bo nie była w okładce? No niech będzie, ale: "Alex był zadowolony, to była właśnie taka książka jakiej szukał". Skąd to zadowolenie? Nie zna tytułu, autora, fabuły, urywka fabuły, skrawka fabuły i twierdzi, że to książka jakiej szukał? W tekście jest mnóstwo takich momentów. Czytelnikowi wydaje się, że masz go za idiotę.



Acha. Czemu Alex? Nie bój się polskich imion. Wiem, że taki Bogumił nie przypasuje, ale Mateusz może już śmiało stać się bohaterem bestsellerowej powieści.



Nie zrażaj się moimi uwagami, tylko bierz do pracy. :) Marsz do biblioteki i.... albo lepiej nie. ;)



Pozdrawiam



Awatar użytkownika
Morowis
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: ndz 29 cze 2008, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Morowis » wt 18 lis 2008, 18:19

Właściwie to do lektur nie stronie (jako jedyny w klasie przeczytałem Krzyżaków) i sądzę, że oprócz "morału" mają bardzo ważną cechę, otóż robią człowieka wytrwałym. Oprócz lektur uwielbiam czytać fantastykę (co chyba widać po rodzajach opowiadań) i nie ma dla mnie nic lepszego od spokojnej, dobrej książki na wieczór.



Co do opinii, to właściwie takiej się spodziewałem. Ostatnimi czasy bardzo przekonałem się do krytyki. Szczerze to nawet sądzę, że jest lepsza od opinii przychylnych. Oczywiście bardzo dziękuje...



Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1004
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Postautor: Łasic » wt 18 lis 2008, 18:34

Podlas ma rację. Tekst jest bardzo sztywny.



Wiesz, brakuje zagadki do odszyfrowania, tajemnicy, przynęty dla czytelnika. Motyw z książką potraktowałeś po macoszemu, więcej uwagi poświęciłeś codzienności Alexa. A później dzieje się to, za kilka minut tamto. Po chwili to, za kilka sekund jeszcze coś, a po wszystkim...

Przykład:



Kate trochę poobijana, podała rękę Alexowi przedstawiając się. Alex uścisnął jej dłoń i również się przedstawił. Chwilę później Mickey teleportował się, a zaraz po nim zrobiła to Kate
.







Nie ma emocji, bohaterowie bez wyrazu... Nikogo nie polubiłam, ciemni mnie nie przestraszyli.



Chciałeś opisać jakiś świat, ale żaden świat, który ma mnie zaciekawić, nie może być tak płaski. Mam nadzieję, że dobrze to wytłumaczyłam.



Pisz dalej, próbuj, kombinuj.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » ndz 14 gru 2008, 18:01

Alex jak zwykle spędzał prawie cały wolny czas przed komputerem, w internecie.


W internecie? Może internacie. Chyba serfując po internecie czy coś w tym stylu.



Najlepszych przyjaciół zostawił w podstawówce,
\

Zamknął ich tam za karę? żart oczywiście.



Mama weszła do jego pokoju i kazała mu się uczyć do Historii


Nie przypadkiem uczyć Historii?



Niee...

<zaczyna płakać>

Ja chcę coś napisane innym językiem.

Czy bogactwo językowe poszło dzisiaj w odstawkę. Ktoś powiedział: "Piszemy jak Masłowska*, to jest na fali". I wszyscy zaczęli pisać?



Ogólnie jak powiedziała łasic:

Nie ma emocji, bohaterowie bez wyrazu...






* Nie czytałem nic jej.


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości