Ona

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Miyamoto Musashi
Pisarz osiedlowy
Posty: 227
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 20:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Ona

Postautor: Miyamoto Musashi » sob 04 lis 2006, 20:06

Okej! Sprawdzmy jak działa weryfikatorium. Opowiadanie to zostało zainspirowane twórczością H.P. Lovecrafta i Edgara Allana Poego.

<Fanfary> Mam zaszczyt przedstawić !Oną! Moj drodzy, nie zostawcie na niej suchej nitki... :twisted:



Ona



Urodziłem się w komnatach pięknego zamku, skrytego w wielkim lesie. Wychowywany przez rodziców szybko nauczyłem się czytać i pisać. Nie miałem łatwego dzieciństwa: brak rówieśników sprawił, że musiałem szybko dorosnąć i już w wieku trzynastu lat miałem za sobą takie pozycje literackie jak: Necromicon, Directorium Inquisitorum czy biblię Marcina Lutra. Ojciec nauczał mnie matematyki i fizyki, a matka zielarstwa i alchemii.

Dwór odziedziczył mój rodziciel po swoim ojcu; była to piękna, budowla powstała w tysiąc dwieście dwudziestym roku, czyli jakieś pięćset lat temu. Zamek był dość mały i umieszczony w środku wielkiej puszczy, więc nikt go nigdy nie próbował zdobyć ani zniszczyć. Moi rodzice zmarli gwałtowną śmiercią jakieś piętnaście lat temu. Nigdy nie dowiedziałem się, co ich spotkało. - Znalazłem ich łóżko zalane krwią a ciał nigdy nie odnalazłem. Bardzo mi ich brakowało, ale nie opuściłem zamku.

żywiąc się tym, co rosło w ogrodzie zamkowym wiodłem spokojny żywot pustelnika. Niestety całkiem niedawno zacząłem cierpieć na okropne migreny. Próbowałem się leczyć różnymi ziołami, ale nie pomagały mi. Mimo zmęczenia nie mogłem spać, całymi godzinami leżałem na drewnianej pryczy i przewracałem się z boku na bok. A kiedy już zapadłem w sen, śniły mi się potworne sny, z których budziłem się zlany potem i przerażony. Wizje te były tak straszne, że żadnej nigdy nie zapamiętałem. Później mimo usilnych prób, nie mogłem spać aż do rana.

Moje męczarnie trwały wiele tygodni, aż pewnego dnia zjawiła się Ona. Przyszła do mnie o świcie, była ubrana w lekką białą suknię i zawsze chodziła boso. Jej długie złote włosy sięgały prawie do ziemi. Nie była człowiekiem wiedziałem o tym od początku, ale przyniosła mi ulgę: w raz z jej przybyciem przestałem mieć koszmary i mogłem normalnie spać. Ona była zawsze blisko mnie i zawsze milczała, opowiadałem jej o wszystkim, co mnie gryzie i męczy a ona tylko słuchała… Nigdy nie odezwał się do mnie ani jednym słowem, mimo to pokochałem ją.

Pamiętam, nasze spacery, wychodziliśmy wczesnym rankiem z mojego zamku i wędrowaliśmy daleko, daleko za Zielony Trakt. Podczas tych wypraw cały czas mówiłem a Ona zdawał się mnie słuchać. Pewnego dnia, wyruszyliśmy na kolejny spacer, lecz nie doszliśmy daleko, Ona była chora. Jej cera była dużo bledsza niż zazwyczaj a na policzkach wykwitły jej rumieńce, miała wysoką gorączkę. Zabrałem ja do mego zamku i położyłem w najlepszym łóżku w całym dworze. Wysiliwszy całą moją alchemiczną wiedze przygotowałem najlepsze eliksiry, ale żaden z nich nawet nie zbił gorączki. Parzyłem Jej herbatę z najlepszych leczniczych ziół i robiłem okłady, żeby pokonać gorączkę palącą jej ciało. Niestety na nic zdały się moje starania, tego samego dnia umarła.

Nie mogłem tego znieść całą noc szlochałem przy jej ciele. Przeklinałem boga i zrzucałem winę na niego. Wraz ze wschodem słońca zszedłem do zamkowego ogrodu i wykopałem rękoma sporą dziurę w ziemi. Kiedy skończyłem, moje ręce przypominały krwawe szpony: pozdzierałem skórę do mięsa i straciłem parę paznokci, ale nie czułem bólu poza bólem serca, Ona nie żyła i to mnie przerażało. Niedługo potem zbiłem w podziemiach dworu trumnę z pięknych mahoniowych desek, poczym zaniosłem ją do ogrodu. Później spędziłem kolejną noc przy Jej ciele, które zaczynało już gnić; Jej delikatną twarz gdzieniegdzie pokrył zielonkawy nalot i zaczynała śmierdzieć, nie przejmowałem się tym, szlochałem przy niej do rana. O świcie wyniosłem Ją z zamku i złożyłem w mahoniowej trumnie w własnoręcznie wykopanym grobie. Później włóczyłem się cały dzień po zamku.

Nie mogłem spać przez kilka następnych nocy i znów cierpiałem na okropne bóle głowy. Wreszcie tydzień po jej śmierci zasnąłem, śniły mi się koszmary, ale mimo to spałem całe dwa dni. Kiedy się obudziłem byłem bardzo zmęczony, bolała mnie głowa a język przypominał drewniany klocek. Wypiłem trochę wody, ale czułem się nadal okropnie, myślałem o Niej, ta myśl mnie przerażała: czułem, że jeśli odkopie jej Ciało to będzie tak jak dawniej będę mógł normalnie spać i będziemy chodzić na spacery.

Kolejne trzy dni spędziłem walcząc z chęcią rozkopania grobu. Nie pamiętam, co było później, ale zauważyłem, że ostatnio lepiej śpię i znów chodzimy na spacery, ja mówię a Ona mnie słucha, wprawdzie sama nie może chodzić, ale ją prowadzam. Jest mi dobrze i kocham ją jak dawniej. W sumie chyba nic się nie zmieniło.



No i tyle... Mam zamiara je jeszcze w przyszłości przedłużyć i poprawić :P
Ostatnio zmieniony pn 06 lis 2006, 15:32 przez Miyamoto Musashi, łącznie zmieniany 1 raz.


Memento mori!

Awatar użytkownika
Lan
Imperator
Imperator
Posty: 2867
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 11:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Lan » ndz 05 lis 2006, 12:44

Pomysł: 3+



przyznam, że jest to całkiem, całkiem. początek trochę mnie znudził, ale dalej "akcja" - jeżeli można to tak nazwać - biegnie jak szalona.







Styl: 3



Czasem przeciągasz zdania - jakbyś na siłę chciał je przedłużyć np:



Nie mogłem tego znieść całą noc szlochałem przy jej ciele, przeklinałem boga i zrzucałem winę na niego.




Zdanie jest poprawne, (jeśli wstawisz przecinek między "znieść", a "całą noc") ale uzyskałbyś efekt tzw. przyspieszenia, gdybyś podzielił je na trzy.

Nie mogłem tego znieść. Całą noc szlochałem przy jej ciele. Przeklinałem Boga i na niego zrzucałem winę.

W ten sposób tekst staje się ciekawszy, dynamiczny.



Poza tym powtórzenia:

Niestety całkiem niedawno zaczęły mi się śnić koszmary. Mimo zmęczenia i okropnych migren nie mogłem spać, całymi godzinami leżałem na drewnianej pryczy i przewracałem się z boku na bok. A kiedy już zapadłem w sen, śniły mi się potworne sny z, których budziłem się zlany potem i przerażony. Sny były tak straszne że żadnego nigdy nie zapamiętałem. Później mimo usilnych prób, nie mogłem spać aż do rana.




To wszystko wpływa na to, że czytając zastanawiam się czy przypadkiem nie czytam jednego wersu dwa razy.







Schematyczność: 4



Myślę, że właściwie zostało to nazwane inspiracją, na szczęście nie zaporzyczeniem - czego się z początku obawiałam.





Błędy: 3-



Ojej, cóż... przecinki stawiasz (chyba) na zasadzie losowania.



była to piękna, budowla




bez przecinka! przecież "budowla" to nie przymiotnik.



potworne sny z, których




mam nadzieję, że to tylko "pomyłka" spowodowana szybkim pisaniem... (przecinek przed "z"



***to tylko przykłady, przecinki zostawiamy, lecimy dalej***



bladsza




cera może być tylko bledsza...



Z tego co wiem, jeśli ludzie mają bardzo wysoką temperaturę są rozpaleni, pojawiają się rumieńce "ognie na twarzy" itd. ale, ponieważ medycyna nie jest moją najlepszą stroną, radzę to gdzieś sprawdzić.



Nigdy nie dowiedziałem się co ich spotkało, ale pewnego ranka znalazłem ich łóżko zalane krwią a ciał nigdy nie odnalazłem




tu proponowałabym zmianę:



Nie dowiedziałem się co ich spotkało - pewnego ranka znalazłem ich łóżko zalane krwią - a ciał nigdy nie odnalazłem.



Ogólnie 4



ogólnie mi się podoba. trochę jak wspomnienia tego kolesia. Kompozycja otwarta - zostawiasz czytelnikowi mozliwość interpretacji. tak naprawdę nie wiem, odkopał ją i chodzi z gnijącym truposzem, zwariował, czy co?



Jestem na... tak



tu komentarz chyba zbyteczny :D



pozdroowki 8)


"Rada dla pisarzy: w pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem".

"Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu".

- Nieśmiertelny S.J. Lec

Awatar użytkownika
martttyna
Pisarz osiedlowy
Posty: 231
Rejestracja: śr 05 lip 2006, 18:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: martttyna » ndz 05 lis 2006, 13:07

Pomysł 4

Pomysł dość ciekawy. Podoba się mi zakończenie. Daje trochę do namysłu. Czuć klimat: mroczny, miłosny. Ciekawe połączenie.



Styl 4+

Hmm.. Nie zauważyłam żadnych zgrzytów... Dość spójny i nie są rozwlekane sceny. Autor wie, co pisze. Nie owija w bawełnę. Zdążają się długie zadnia, za długie.



Błędy 3



Nie miałem łatwego dzieciństwa: brak rówieśników sprawił że musiałem szybko dorosnąć i już w wieku trzynastu lat miałem

Brak przecinka po „że”.



Bardzo mi ich brakowało ale nigdy nie opuściłem zamku.

Brak przecinka, po „ale”



Sny były tak straszne że żadnego nigdy nie zapamiętałem.

Brak przecinka, po „że”.



Pewnego dnia, wyruszyliśmy na kolejny spacer lecz nie doszliśmy daleko, Ona była chora.


Brak przecinka, po „lecz”



Wysiliwszy całą moją alchemiczną wiedze przygotowałem najlepsze eliksiry ale żaden z nich nawet nie zbił gorączki.

Brak przecinka, po „ale”



To tyle, co zauważyłam. Przecinki, przecinki i jeszcze raz PRZECINKI! Część wysypiałam. Te, które zauważyłam. Nie jestem w tym najlepsza. Możesz dać tekst do Worda i on wychwyci błędy, choć nie wszystkie.











Ocena ogólna 4

Tekst jak dla mnie dobry. Podobał mi się.





Jestem na tak ;)
Ostatnio zmieniony ndz 05 lis 2006, 14:51 przez martttyna, łącznie zmieniany 1 raz.


Serce, które kocha, jest zawsze młode.

Przysłowie Greckie

Awatar użytkownika
Miyamoto Musashi
Pisarz osiedlowy
Posty: 227
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 20:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Miyamoto Musashi » ndz 05 lis 2006, 14:51

Mój word nie wychwytuje przecinków :/ A w nim psze... I dzeńki temu moje tekst da się przeczytać :P Z tymi powtóżeniamio Sen sny ... To tak miało być :) Chciałem pokazac że goścu już zaczynał wariować od tego.. ale mi nie wyszło :D

Dodane po 2 minutach:

Ajj o przcinkach to lepiej nie mówić :oops: Od dzisaj dodatkowo godzinka polskiekogo co dziennie. :P


Memento mori!

Awatar użytkownika
martttyna
Pisarz osiedlowy
Posty: 231
Rejestracja: śr 05 lip 2006, 18:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: martttyna » ndz 05 lis 2006, 14:52

To masz chyba przestarzały program. Mój mi pokazuje... :)


Serce, które kocha, jest zawsze młode.



Przysłowie Greckie

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » ndz 05 lis 2006, 20:38

I tu ktoś powinien krzyknąć: "Kacie,czyń swą powinność!".Tak bardziej serio:



Pomysł:4



Podobnie jak w przypadku Lan, początek mnie trochę znudził ,ale dalej było już poprawnie i coraz ciekawiej. Mam małe zastrzeżenia co do świata, który stworzyłeś, ale niewielkie, bo ogólnie to dobrze wygląda.



Styl:4



Jest parę za długich zdań, nawet parę zbędnych(tylko według mnie, więc ich nie wypiszę). Jednak styl ogólnie mi się podoba, dobrze się to czyta, chociaż końcówka mnie zaskoczyła- to dobrze- a dokładnie brak opisu co się stało, przemilczenie i działanie na wyobraźnię czytelnika.





Schematyczność:4



Tu mi było trudno, gdyż nie czytałem zbyt dużo książek autorów, których wymieniłeś jako inspirację. Jednak, że inspiracja jest czymś dobrym, a ja nie spotykałem się z podobnymi tekstami wcześniej(zbyt często), więc jest ok.





Błędy:3+



Hmm, nie wypiszę błędów interpunkcyjnych( chociaż kilka pewnie ich będzie, w nawiasach), bo wcześniej już to zrobiono, stylistycznie też nie jest źle(poza paroma drobiazgami), pozwolisz jednak, że wypiszę parę rzeczy, które mnie jakoś zastanawiają. Otóż:



Kod: Zaznacz cały


Wysiliwszy całą moją alchemiczną wiedze przygotowałem najlepsze eliksiry(,) ale żaden z nich nawet nie zbił gorączki, - zmieniłbym to zbił, na zmniejszył lub coś podobnego, jakoś to mi nie pasuje do reszty tekstu



Nie miałem łatwego dzieciństwa: brak rówieśników sprawił(,) że musiałem szybko dorosnąć i już w wieku trzynastu lat miałem... – czemu musiałem? Dorastanie to nie jest sprawa, która odbywa się bo ktoś musi



Dwór odziedziczył mój rodziciel.... – nie wiem czy tylko mnie to razi



Kiedy skończyłem, moje ręce przypominały krwawe szpony: pozdzierałem skórę do mięsa i straciłem parę paznokci, ale nie czułem bólu poza bólem serca, Ona nie żyła i to mnie przerażało. Niedługo potem zbiłem w podziemiach dworu trumnę z pięknych mahoniowych desek, poczym zaniosłem ją do ogrodu. – zrobił to tymi poranionymi rękoma? Zmień to „niedługo potem” na kilka dni później






Ocena ogólna:4



Tekst ogólnie mi się podobał, mało jest w nim zgrzytów(chyba wcale), nieświadome błędy nie utrudniają czytania. powiem tylko: "jest dobrze".







Jestem na tak


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
rmaciej1983
Szkolny pisarzyna
Posty: 45
Rejestracja: czw 31 sie 2006, 16:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: rmaciej1983 » ndz 05 lis 2006, 21:47

"Mam zamiara je jeszcze w przyszłości przedłużyć i poprawić" - ja myślę, bo są błędy (m.in. interpunkcyjne). Poza tym brakuje dialogów. Trzeba rozwijać, trzeba :D .

Większość opowiadania nie urzekła mnie, ale końcówka jest bardzo ciekawa. Wyobraziłem sobie, że on... nosi trupa. Od razu przypomiały mi się "Opowieści z krypty". Schizofrenik? :P . SMACZEK!

Sądzę, że dobrze by było opisać koszmary, które tak starannie wyrzuca z pamięci.

Liczbowych ocen nie będę przytaczał, bo ciężko mi ustalić.

Ogólnie, jeśli chodzi o treść, tekst spodobał mi się ze względu na zakończenie.

Dodane po 2 minutach:

Kurcze. Zachowuję się jak weryfikator. Czas z tym skoczyć. Nie do mnie należy ocenianie tekstów :) .

Dodane po 4 minutach:

Do marttyny, która pisze:

"Bardzo mi ich brakowało ale nigdy nie opuściłem zamku.

Brak przecinka, po <<ale>>".



Jeśli wdajemy się już w takie szczegóły, to:

"Brak przecinka, po <<ale>>" -> Brak przecinka przed "ale" :D .



Jednak to pikuś.


Tu mógłbym napisać coś mądrego.

Awatar użytkownika
Miyamoto Musashi
Pisarz osiedlowy
Posty: 227
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 20:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Miyamoto Musashi » pn 06 lis 2006, 14:24

Do webera:



Niedługo potem zbiłem w podziemiach dworu trumnę z pięknych mahoniowych desek, poczym zaniosłem ją do ogrodu. – zrobił to tymi poranionymi rękoma? Zmień to „niedługo potem” na kilka dni później




:) Gość był zdesperowany i własnie tymi "szponami" ;) Zbijał tą trumne :P O to mi chodziło... Chciałem pokazać że na niczym mu już nie zależało.


Memento mori!

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » pn 06 lis 2006, 14:58

Miyamoto Musashi pisze:Do webera:



Niedługo potem zbiłem w podziemiach dworu trumnę z pięknych mahoniowych desek, poczym zaniosłem ją do ogrodu. – zrobił to tymi poranionymi rękoma? Zmień to „niedługo potem” na kilka dni później




:) Gość był zdesperowany i własnie tymi "szponami" ;) Zbijał tą trumne :P O to mi chodziło... Chciałem pokazać że na niczym mu już nie zależało.




Tak myślałem,gdzieś tam w głębi siebie,ale wolałem się upewnić.


Po to upadamy żeby powstać.



Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Miyamoto Musashi
Pisarz osiedlowy
Posty: 227
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 20:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Miyamoto Musashi » pn 06 lis 2006, 15:33

Apropo dorastania bohatera. Jesli jako dzieciak cztał takie zeczy jak necromicon to mysle że własnie po przecztanu tej ksiązki skonczyło się jego dziecinstwo... Czyli był zmuszony. Pozatym nie miał rówieśników z których mugł by brać przykład jak być dzieckiem, nie bawił się i wygłupiał. Całe dziecinstwo spedził na nauce i czytanu :D

Dodane po 14 minutach:

Maciej.



W tekscie nie ma dilogów i nie bedzie poniewarz nie chce zepsuc go słabymi dialogam... :D Sny byly tak potworne, że ich nie pamięta... też by mogło rozpiżyć klimat. 8) Może kiedyś coś z ttym zrobie narazie się powstrzymam. zaraz wkleje porawiony tekst.



Maciej i martyna kasuje wszy posty bo odbiegają od tematu :) Jak chcecie się kłucić jest hayd park :P

Dodane po 14 minutach:

Porwione i wklejone

:)


Memento mori!

Awatar użytkownika
rmaciej1983
Szkolny pisarzyna
Posty: 45
Rejestracja: czw 31 sie 2006, 16:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: rmaciej1983 » pn 06 lis 2006, 16:06

"Sny byly tak potworne, że ich nie pamięta..." - wiem, że ich nie pamięta i ciężko by było je opisać, skoro narrator jest w pierwszej osobie. Ale myślę, że nie zepsułoby to klimatu, gdyby zrobić to jakoś tak... starannie :D .

Opis snów mógłby być dziwny, pełny niedopowiedzeń, mroczny. Np. złożony z urywków różnych koszmarów. Może udałoby się wzbudzić u czytelnika poczucie zagrożenia albo jeszcze bardziej podbudować klimat romantyczno-mroczny.

Ale ciężko by było to zrobić :/ .


Tu mógłbym napisać coś mądrego.

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » pn 06 lis 2006, 17:56

Miyamoto Musashi pisze:Apropo dorastania bohatera. Jesli jako dzieciak cztał takie zeczy jak necromicon to mysle że własnie po przecztanu tej ksiązki skonczyło się jego dziecinstwo... Czyli był zmuszony. Pozatym nie miał rówieśników z których mugł by brać przykład jak być dzieckiem, nie bawił się i wygłupiał. Całe dziecinstwo spedził na nauce i czytanu :D





Hmm,ja jestem zdania,że człowiek jest takim stworzeniem,które "dzieciństwo"ma wpisane w geny.Nie da sie go od tak zmusić do dorośnięcia.twój bohater przeczytał tytuły,które wymieniłeś,ale to czy je zrozumiał,to już chyba inna sprawa.Ja wiem,że są osoby,które już w mlłodym wieku są bardzo dojrzałe,ale to chyba tylko sporadyczne przypadki-zdarzające się rzadko.Przynajmniej ja znam tylko dwie takie osoby.No,ale to ty jesteś autorem,to twój bohater i to ty decydujesz o jego rozwoju.


Po to upadamy żeby powstać.



Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Miyamoto Musashi
Pisarz osiedlowy
Posty: 227
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 20:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Miyamoto Musashi » pn 06 lis 2006, 18:20

Ano w sumie masz racje :) Ale zostawie narazie tak jak jest :P


Memento mori!

Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » czw 30 lis 2006, 16:09

Przeczytałem "Opowieści niesamowite" Edgara Allana Poe. I muszę przyznać, że gdyby usunąć błedy i umieścić ten tekst pośród wyżej wymienionych opowiadań, dałbym się nabrać, że to jego dzieło.

Twój utwór pasuje do tego zbioru. Dzieją się dziwne rzeczy, na końcu nie wiadomo o co ogólnie chodziło. Taki utworek, który jest by być i nie niesie ze sobą żadnego konkretnego przesłania (bez urazy oczywiście).

Podobnie jak utwory Poego bardzo mi się podobał.



Pozdrawiam.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.



„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.



"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości