Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

[usunięty]

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
moffiss
Pisarz domowy
Posty: 157
Rejestracja: pn 30 lis 2009, 12:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

[usunięty]

Postautor: moffiss » wt 15 gru 2009, 10:16

Autor usunął tekst
Ostatnio zmieniony wt 18 maja 2010, 14:12 przez moffiss, łącznie zmieniany 1 raz.


skazany na potępienie...

Awatar użytkownika
zuzanna
Dusza pisarza
Posty: 674
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 15:17
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: zuzanna » śr 16 gru 2009, 11:54

Hm, zamiast wskazywać konkretne zdania zrobiłam redakcję tekstu. Zwróć uwagę, że z kilku akapitów zrezygnowałam, skróciłam zdania, dodałam kilka szczegółów i przestawiłam scenę aby zyskać dynamizm.

[usunięte]
Ostatnio zmieniony wt 18 maja 2010, 14:13 przez zuzanna, łącznie zmieniany 1 raz.


w podskokach poprzez las, do Babci spieszy Kapturek

uśmiecha się cały czas, do Słonka i do chmurek

Czerwony Kapturek, wesoły Kapturek pozdrawia cały świat

Awatar użytkownika
moffiss
Pisarz domowy
Posty: 157
Rejestracja: pn 30 lis 2009, 12:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: moffiss » czw 17 gru 2009, 09:09

Bardzo dziekuję. Tekst nabrał rumieńców (dynamiki)=, choć całkowicie zmieniałas konstrukcję i przesłanie. Wydaje mi się, że puenta nie robi juz takiego wrażenia poprzez natłok fabuły. Ale jest to całkowicie subiektywne oddczucie. Absolutnie nie upieram się i cieszę się, bo zaprezentowałaś konkretny przykład, zamiast standardowch cytatów i uwag.


skazany na potępienie...

Awatar użytkownika
zuzanna
Dusza pisarza
Posty: 674
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 15:17
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: zuzanna » czw 17 gru 2009, 09:55

No właśnie, to tylko możliwość, sugestia - bo wciąż przecież tekst trzeba by doszlifować. Jest ciekawy pomysł, jest pokazana akcja, emocje - tylko teraz z tych klocków zbudować miniaturę :)

Puentą tego opka - co zawsze lubię - jest tak naprawdę tytuł. To duży plus, gdy na początku wydaje się że tytuł jest od czapki a na końcu: bach! :)


w podskokach poprzez las, do Babci spieszy Kapturek



uśmiecha się cały czas, do Słonka i do chmurek



Czerwony Kapturek, wesoły Kapturek pozdrawia cały świat

Awatar użytkownika
Martinius
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2646
Rejestracja: pn 27 lut 2006, 11:05
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Opole
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Martinius » pt 08 sty 2010, 15:08

- Czyż nie dziś jest Jom Kippur! Kiedy wreszcie nas zaakceptują? Czy On nam wybaczy, Piotr? - w głosie młodego człowieka wyczuwało się pretensję do całego świata.


Narrator opowiada o tym, co było - nie to co czytelnik ma odczuć (bo to rzecz bardzo subiektywna). Tutaj jest to zabieg nieco scenariuszowy. Zapisałbym to tak:

- Czyż nie dziś jest Jom Kippur! Kiedy wreszcie nas zaakceptują? Czy On nam wybaczy, Piotr? - głos młodego mężczyzny zabrzmiał pretensjonalnie.

Jedna z kobiet niecierpliwie uderzała pałką w otwartą dłoń. Robiła wrażenie zniecierpliwionej.


Powtarzasz tę samą informację.

Makabryczna ta groteska, aczkolwiek przesłanie jest mocne. Jakikolwiek nie byłby mój światopogląd, to uważam, że dobrze uchwyciłeś fobie społeczne ukazując je w krzywym zwierciadle. Niektóre zdania są pozbawione emocji, jest problem z przecinkami, ale to detale, które łatwo naprawić. Co jednak trudniej zaznaczyć, to to że są to specjalne manekiny stworzone do "uwalniania emocji", "walki z fobią" a końcówka ani głowa rozerwana na strzępy nie oddają tego klimatu i trzeba główkować. Dlatego uważam, że czegoś brakuje po środku, jakiegoś "oczka" - bo samo w sobie główkowanie uważam za wyborne, jak na taką miniaturę. Zastanawia mnie sprawa pop-gwiazd: jaka rolę odegrały w kulisach tworzenia programu? Czy też maja fobie i podrywali tłum do akcji, następnie podpisywali kije? Ten wątek uznałem za istotny - jednak jest go jak na lekarstwo. Ogólnie, całość jest sprawnie poprowadzona, przesłanie wyraźnie i groteska wyszła ładnie.


„Daleko, tam w słońcu, są moje największe pragnienia. Być może nie sięgnę ich, ale mogę patrzeć w górę by dostrzec ich piękno, wierzyć w nie i próbować podążyć tam, gdzie mogą prowadzić” - Louisa May Alcott

   Ujrzał krępego mężczyznę o pulchnej twarzy i dużym kręconym wąsie. W ręku trzymał zmiętą kartkę.
   — Pan to wywiesił? – zapytał zachrypniętym głosem, machając ręką.
Julian sięgnął po zwitek i uniósł wzrok na poczerwieniałego przybysza.
   — Tak. To moje ogłoszenie.
Nieuprzejmy gość pokraśniał jeszcze bardziej. Wypointował palcem na dozorcę.
   — Facet, zapamiętaj sobie jedno. Nikt na dzielnicy nie miał, nie ma i nie będzie mieć białego psa.


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości